Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Plezi dzięki - tak liczyłem że nie wytrzymasz i w moment malniesz projekt:D


Dopieścimy ten projekt bo na razie pompa szeroka na 9cm nie wejdzie w 8cm ale i tak musi być dla DCT4000 co najmniej 10-12cm wewnętrzna grubość kasety bo pod pompę do 600l trzeba 1,5l Matrixa lub lawy wulkanicznej a trzeba uwzględnić także miejsce na TMBT tak 2,5l lub węgiel jak autor kiedyś zechce włożyć. Komora pompy musi być pojemna ale za to kaseta zupełnie nie będzie wystawała poza wnękę.

Zadzwonię to obgadamy zmiany:D kaseciak będzie wyjeżdzał cały do grzebania w nim.

Opublikowano

Tak można dać szerokość 11cm, i nawet wymyśliłem że mógł by się schować za załomem ściany, ponieważ obmyśliłem system wysuwania bezproblemowy.

Trzeba wkleić, aluminiowy ceownik na rancie bocznej ściany, aby tworzył rynnę

https://www.obi.pl/decom/product/GAH_Alberts_Profil_aluminiowy_typu_U_22_mm_x_10_mm_x_1000_mm/1230622&position=29&pageNum=1&pageSize=72

Kaseciak prawą ścianę będzie miał wyższą i będzie ona wystawała poza wysokość akwarium o jakieś 4,5cm (dostępne ~5,5). Naszkicowałem jak ja to widzę, sorki za jakoś, ale jestem w robocie i robiłem projekt na kolanie. W między czasie zadzwonił Henryk, ale nie mogłem za długo gadać, także wieczorem doszlifujemy projekt zapewne :)


ps. Warunkiem mojego pomysłu, jest akwarium bez wzmocnienia na ścianie bocznej oraz wymagane jest dociążenie kaseciaka z lewej strony, płaskimi kamieniami dekoracyjnymi, aby nie wyskoczył z prowadnicy.


ps.2 Jeśli masz w planach opierać pokrywę o rant bocznej ściany to nie przekreśla projektu, wtedy ceownik trzeba wkleić tuż pod krawędzią szyby na wewnętrznej stronie prawej ściany akwarium.


26246421740_b5ca73cf58_h.jpg



-------


Po przemyśleniu sprawy, zrobił bym szynę wewnątrz baniaka, wklejoną poniżej krawędzi akwarium. A oto i szkic


25914643644_ba3cb13c36_h.jpg

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Cześć ;-) Na początek gratuluje , że w końcu udało się przepchnąć projekt ;-).

Pozwoliłem sobie zabrać głos w dyskusji ponieważ mam niemal identyczne rozwiązanie i baniak. Nie wiem jaką będziesz miał szczelinę między akwarium a ( nadprożem ) ja mam 4-5 cm na szerokości 25 cm , zostaje mi z akwarium z wolnym dostępem 35 minus wzmocnienie 5 cm i szyba 1 cm to fizycznie zostaje tylko 29 cm . I tak operacje w baniaku są bardzo utrudnione , i nie ma to za bardzo znaczenia podczas wystroju bo robi się to raz na lata ( nie licząc dochodzenia do zadowalającego level-u ) ;-). Ale jeśli miał bym operować z filtrem kasetowym w takich warunkach to by mnie szlak jasny trafił. O wyłowieniu ryby nie ma mowy !!! Dochodzą jeszcze wzmocnienia poprzeczne. Weź pod uwagę wszystkie za i przeciw , bo może być trudno. Ja mam akurat narurowca i bardzo sobie chwalę . Nie mam nic przeciw kasecie ale w tym wypadku może okazać się kłopotliwe. Pozdrawiam


Kolega Pleziorro nie uwzględnił wzmocnienia wzdłużnego i szyby , zostanie Ci 22 cm na manewrowanie .



Dzięki za opinię

Masz oczywiście rację. Będzie kiepsko z miejscem na obsługę

Śledziłem cały Twój wątek jak zakładałeś akwarium.

Wtedy też mocno myślałem o korpusach.

Jednak potem zboczyłem w kierunku kaseciaka.

Nie będę uparty jak osiołek więc pomyślę jeszcze o narurowcu.

Jak w takim wypadku poprowadzić rury wlotowe i wylotowe?


  • Zrobić akwarium długie na 205 i wiercić dno i przez blat (tam z prawej strony zbiornika od salonu mam 8cm wystające poza stelaż). Jakoś boję się otworów w dnie akwarium

  • Zrobić akwarium na 200 i doprowadzenie z boku (poza akwarium)? Trzeba by to wtedy jakąś skrzynką zamknąć, najlepiej taką jak pokrywa żeby to jakoś wyglądało



Tak sobie teraz myślę że trochę spieprzyłem z głębokością tego akwarium. Mogło być ciut głębsze. Ale nie mam jeszcze zbiornika wiec może mleko się do końca nie wylało ;)

Gdyby tak zrobić akwarium głębsze. Blat mógłby trochę przestawać poza stelaż na pokój.

10 cm to może byłoby za dużo jeśli chodzi o wytrzymałość. Ale przynajmniej 5cm.

Mam już drewniany blat i szkoda go wyrzucać. Ale pomyślałem że dokręcę i dokleję drewniany klocek wzdłuż blatu. Porządne wkręty co 10cm np. i z góry przeszlifuję i powinno być ok.

Wstawka w blacie byłaby oczywiście po stronie kuchni gdzie jest podparcie ze stelaża więc nie wypłynęłoby to na wytrzymałość samego blatu.

Może te kilka dodatkowych cm sprawi że filtr kasetowy jednak się u mnie sprawdzi a i obsługa będzie łatwiejsza.


Przy okazji Damian, co myślisz o tym ogrzewaniu w dnie. Masz to. Nawet kiedyś oszczędności szacowałeś. Gdybyś robił to jeszcze raz, zrobiłbyś tak samo? Wiem że samo oświetlenie w zamkniętej pokrywie potrafi wygenerować znaczne ilości ciepła. Robić to czy nie?

Opublikowano

U mnie w akwa grzałka w ogóle jest wyłączona. Pompa z kaseciaka i oświetlenie utrzymuja temperaturę ok. 27 stopni. Już teraz się martwię jak będzie w upalne dni. Co do filtracji, to narurowiec ma te plusy, ze nie zajmuje miejsca w akwa. Mnie niestety często nie ma w domu nawet kilka dni, a mieszkam sam, więc nie chciałem mieć filtracji poza akwa (ew. zalanie) żeby mieć głowę spokojną. Gdyby nie to wybrałbym narurowiec, albo sumpa.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Co wybierzesz to już twoje zmartwienie ;-). Możesz oczywiście sobie pozwolić na trochę szerszy baniak , ale za dużo to nie pomoże. Jeśli chodzi o dziurę w dnie to w każdym wielkim zbiorniku takowe występują i ja dziś też bym tak zrobił . CO do wzmocnień wzdłużnych to jeśli zbiornik będzie od Przemka to są one prawie do bocznej ścianki ( tak jest bezpiecznie) . A jeśli chodzi o instalację filtracji i umieszczenie jej na zewnątrz zbiornika oraz obawy przed wyjazdami , to jak w takim przypadku radzić sobie z instalacją wody użytkowej w domu ? Ne niczym się nie różnią a nawet w akwarium jest bezpieczniejsza ponieważ nie ma ciśnień. Filtr narurowy to nie zewnętrzny kanistrowy na plastikowych złączkach ( choć i one potrafią być szczelne) jednak nie zawsze ;-).

Z ogrzewania nie korzystam nie ma potrzeby . Czy zrobiłbym tak jeszcze raz ? hm może przy innym biotopie 30C +. Pozdrawiam

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Choć nie mam dużego doświadczenia w akwarystyce podzielę się swoimi spostrzeżeniami.

U siebie zrobiłem narurowca 4 korpusy mech, gąbka 45ppi / 2 korpusy bio matrix. Na najtańszej pompie Omnigena. Koszt całości poniżej 500zł. Parametry wody super, nawet przy braku podmian przez 2-3 tygodnie. Gąbki płuczę co miesiąc. Woda kryształ, brak paprochów.

Zasys filtra poprowadzony z boku gdzie jest zasłonięty takim samym pcv co tło, zupełnie nie widoczny. W akwarium nie muszę grzebać, mycie gąbek bez porozlewanej wody i zaciaków na szybach. Poświęcam 15min raz na miesiąc dla mnie bajka. Masz miejsce pod blatem do którego możesz wszytko zamocować i zasłonić.

Grzałka leży na piasku przyciśnięta kamieniem,

Opublikowano

Nie chcę wywołać dyskusji o wyższości Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia.

Jak pisałem możesz zrobić tam każdy rodzaj filtracji i każdy będzie miał swoje wady i zalety.

Każdy więc ma prawo sugerować ci taką filtrację jaką sam ma i zauważa jej zalety skrzętnie ukrywając wady.

By podtrzymać twoje postanowienie i decyzję o kaseciaku.:D



Specjalnie dla kolegi troad do jego 600l w ścianie - szkic kaseciaka na szynach.:D


Wszystko omówione z Rafałem i jak go pociśniesz to ci zrobi projekt tego w 3D.


Zalety tego rozwiązania:D

- podstawowy woda nie opuszcza szkiełka:D

- kaseta normalnie jest całkowicie schowana we wnęce przez co niewidoczna , tylko do czyszczenia gąbki lub grzebania tylko na 10cm lub cała wyjeżdza na szynach aż do szyby frontowej więc i swobodnie łapę wszędzie włożysz i ściany nie ubrudzisz wyjmując gąbkę czy złoże lub pompę.

- wszystko wklejone na silikon akwarystyczny więc zawsze możesz całość zdemontować bez śladu porysowań szyb.

- ułamek kosztów wykonania w porównaniu do innych rozwiązań filtracji.

- całość widocznej ściany wraz z kaseciakiem możesz obudować kamieniem lub zrobić własne przyklejone moduły skał wg np propozycji barcida


Wada jest jedna - musisz uważać przy wjeżdzaniu kasety by ryba nie została tam w rogu za kasetą:(

post-14371-14695728566503_thumb.jpg

Opublikowano
Skrzętnie ukrywając wady????


Damianie jesteśmy w Przedstaw się i obaj doskonale znamy zalety i wady chyba każdej filtracji.


Kolega Adam :Dtroad jest równie a może nawet bardzie obcykany jak my więc nie ma co zaczynać dyskusji o wyższości jednych Świąt nad drugimi.:D Sam wybrał kaseciak i trzeba mu w tym pomóc.:D a nie rozwadniać projekt. Jak dojdzie do wniosku że żle doradzamy - sam zmieni decyzję o filtracji.

Zawsze możesz do mnie zadzwonić albo napisać na pw albo meilika ( adres w profilu:D ) jak się chcesz ze mną podroczyć:D


Jeśli chodzi o dziurę w dnie to w każdym wielkim zbiorniku takowe występują


Co prawda nie wiem co znaczy u ciebie wielki ale Seba u kolegi coś ponad 1000l zupełnie nie dawno uruchamiał i było bez dziur w dnie.;)

Dużo wody i dziura w dnie to zalanie od 8 piętra do parteru.:(

Opublikowano

Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi i propozycje.

Obydwa systemy filtracji w porównaniu z tym co miałem w zbiorniku, który zlikwidowałem parę lat temu (kubełek, filtry wew. wiaderka do podmiany wody, itp.) to będzie jak przesiadka z syrenki do mercedesa ;)

Stosując jednak zasadę brzytwy Ockhama (nie twórz bytów ponad miarę), pomimo niedogodnień z ograniczoną ilością miejsca decyduję się na kaseciak.

I nie chodzi mi tylko o to że filtracja narurowca będzie ciut droższa i wymaga więcej pracy przy stworzeniu całego układu, bo tego się nie boję. Pewnych niedogodności dopatruję się m.in w stopniu skomplikowania całego układu w stosunku do kaseciaka, zwłaszcza że chcę zastosować chwalony tutaj blok z Purolite.

Zastosowanie suwanego kaseciaka wymaga modyfikacji wzmocnień. Poniżej zamieszczam rysunki które stworzyłem na podstawie projektu Henryka.

Zdecydowałem, że zwiększam wymiar głębokości akwarium do 65cm i przerabiam blat.

Pomimo tego kaseciak z zaproponowanego projektu powinien być krótszy o 1,2cm aby można go było swobodnie wyjąć w racie potrzeby. Wkładanie i wyjmowanie musi być od dołu bo jak wspominałem obudowane to będzie imitacją kamienia.

Chcę zmniejszyć komorę gąbki o 0,5cm a komorę pompy o 0,7. Mogę poszerzyć nieco całego kaseciaka np. zamiast 13 cm miały 14cm. Wtedy miałby nawet sumarycznie większą pojemność. Pytanie czy trzeba? Wloty chcę zrobić tylko od dołu.

Ogrzewania w dnie oczywiście nie robię. Wielkie dzięki za porady.

Robię rozeznanie gdzie zamówić akwarium. Jak spłyną wszystkie odpowiedzi to pozwolę sobie poprosić Was o radę.

Pozdrawiam serdecznie

post-14424-14695728620414_thumb.jpg

post-14424-14695728621101_thumb.jpg

post-14424-14695728621855_thumb.jpg

post-14424-14695728622538_thumb.jpg

post-14424-14695728623897_thumb.jpg

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.