Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć

Od dłuższego już czasu mam zamiar wystartować z budową akwarium pomiędzy kuchnią a salonem. Nie zliczę już ile razy przekładałem termin budowy tego akwarium. A to po jednym remoncie dochodziły kolejne, a to nie było czasu albo funduszy. Aż wstyd się przyznać, ale trwało to tak długo, że miejsce na akwarium dla rodziny stało się wygodną półką do odkładania np. owoców lub podawania napojów i przekąsek z kuchni do salonu.


1. Stelaż/rama

Mieszkam w bardzo starym domu z drewnianymi stropami, więc akwarium to będzie wisieć/leżeć na specjalnie przygotowanym i wmurowanym stelażu. Z tego też powodu poprzednie, zlikwidowane akwarium 300L w innym miejscu salonu również wisiało na ścianie. To będzie częściowo leżało, częściowo wystawało na pokój, co widać na poniższych zdjęciach. Stelaż wykonany jest z rury o profilu kwadratowym, z dodatkowo przykręconym ceownikiem który jest zatopiony/zamurowany w ścianie po stronie kuchni. Wygląda to pancernie i myślę że się sprawdzi.


2. Akwarium

Akwarium będzie miało następujące wymiary - 200x60x50 (długość x głębokość x wysokość). Po stronie kuchni widoczne będzie tylko 160cm długości. W powstałej wnęce mam zamiar zmieścić filtr kasetowy.

Przed remontem długo zastanawiałem sie na akwarium w ścianie. Oglądałem istniejące projekty. Są one oczywiście w zdecydowanej mniejszości w stosunku do klasycznych akwariów z tłem, gdzie uzyskanie efektu głębi nie jest problemem. Zdaję sobie sprawę z tego że w akwarium "na przestrzał", będzie zdecydowanie jaśniej i efekt końcowy mocno będzie zależał od oświetlenia, wystroju, itp.

Dwustronne roślinne zbiorniki być może ładniej się prezentują, ale postanowiłem że spróbuję ;). Tego typu skalistych zbiorników jest chyba niewiele. Podoba mi się projekt zetce (http://forum.klub-malawi.pl/drugie-malawi-szafka-zabudowa-akwarium-920-t25115.html)

Górną część akwarium, tę w ścianie, mam zamiar zamknąć (rysunek). Po pierwsze pełniłoby to rolę wzmocnienia po drugie nie będzie parowania do góry do ściany. Od strony pokoju w akwarium byłoby wklejone wzmocnienie. Nie może ono być zbyt szerokie bo i tak będzie niewiele miejsca na obsługę.

Czy w tego typu dwustronnym akwarium szyby frontowe zrobić z OptiWhite. Jak myślicie czy warto?


3. Moja woda

Jeśli chodzi o wodę to mam szczęści i do Malawi jak znalazł. Jak miałem roślinne SA, później palety miałem zbiorniki na odstana wodę do podmian. Później miałem tropheusy i do podmian lałem kranówę i nie miałem żadnych problemów. Teraz dodatkowo na instalacji doprowadzającej wodę pod akwarium mam 2 korpusy (1 z wkładem polipropylenowym, drugi z węglowym). Zmierzone parametry testami JBLa są następujące:

NO2 - 0.025 - 0.05

NO3 < 0,5

PH - 8,5-9 mocno niedokładnie, bo omyłkowo kupiłem zły test niestety

KH - 7

GH - 15

A tu link do tego co podaje u mnie PWiK - http://www.pwik-tg.pl/cms.php?getfile=522


4. Filtracja + grzanie

Mam zamiar zbudować tzw. kaseciak (Deccorativo) o może nieco mniej typowym kształcie. Patrząc z góry trójkąt lub coś zbliżonego do tego (rysunek) - taki "rogowy". Chcę wykorzystać powstałą wnękę. Po przeciwnej stronie akwarium cyrkulator.

Przy remoncie rozpiąłem instalację CO z zamiarem wykorzystania tego do podgrzewania akwarium. Jeśli bym to robił, to oparłbym się na projekcie Damiana780425 - rurki w dnie. Po przeczytaniu masy wątków nie wiem czy nie dać sobie z tym spokój bo oszczędności ponoć znikome. Jak myślicie?


5. Oświetlenie + pokrywa

Moduły LED + sterownik RomanoLindano. Oświetlenie mam zamiar położyć na górnej szybie w części akwarium będącej w ścianie. Po stronie pokoju zrobię takie pół pokrywy ale w niej nie mam zamiaru dawać oświetlenia.


6. Wystrój/kamienie

Mam zamiar zrobić swoje, tzw. "Stefany" (wątek - http://forum.klub-malawi.pl/moduly-skalki-diy-t20544p19.html). Tym bardziej że chcę podwiesić tego typu moduły po przeciwnej stronie wnęki od góry akwarium. Gdzieś pomiędzy nimi schować cyrkulator. Ponadto chciałbym żeby frontowa ściana kaseciaka była również takim Stefanem. Nie wiem czy mi się to uda ale spróbuję ;)


7. Obsada

Tego oczywiście nie mam jeszcze sprecyzowanego. Rodzina chce aby było kolorowo, tj, niebiesko/żółto/czerwono/pomarańczowo ;), tak dla przeciwieństwa tego co było poprzednio, czyli 1 gatunek tropheusów. Mnie bardziej zależy żeby było ciekawie, a tak było przy topheusach. Myślę że da się to pogodzić ;)


Przepraszam za mój pierwszy przydługi post na tym forum. Na Malawi decyduję się m.in. dzięki Wam i temu forum, które czytam od dawna. Porównując to z innymi forami biotopowymi to ciągle żyje, generuje masę nowych ciekawych pomysłów i rozwiązań. Czasem ciężko to wszystko ogarnąć, nie wiadomo na co się zdecydować. Z góry dziękuję za wszelkie uwagi i pomoc.


Pozdrawiam serdecznie

Adam

post-14424-14695728547139_thumb.jpg

post-14424-14695728548829_thumb.jpg

post-14424-14695728550332_thumb.jpg

post-14424-14695728551927_thumb.jpg

post-14424-14695728553526_thumb.jpg

Opublikowano

Projekt zapowiada się bardzo ciekawie . Ja bym zainwestował w szybę Opti ostatnio sam kupowałem zbiornik i różnica jest znacząca . Życzę powodzenia w realizacji

Opublikowano

Jeśli chcesz umiejscowić kaseciaka w tym rogu, to będziesz miał bardzo ciężko czyścić gąbkę, która musi wyjść cała do góry. A wyciąganie kaseciaka też do prostych nie będzie należało.

Ja bym się zastanowił nad wersją jakąś narożną, ale tak aby komora gąbki była poza krawędzią ściany nad baniakiem.


Poza tym projekt bomba :)

Opublikowano
Jeśli chcesz umiejscowić kaseciaka w tym rogu, to będziesz miał bardzo ciężko czyścić gąbkę, która musi wyjść cała do góry. A wyciąganie kaseciaka też do prostych nie będzie należało.

Ja bym się zastanowił nad wersją jakąś narożną, ale tak aby komora gąbki była poza krawędzią ściany nad baniakiem.


Poza tym projekt bomba :)



No to można by spróbować wymyślić kaseciaka, którego będzie można bez problemu wyciągać. Coś na zasadzie odwróconych haczyków, bo wiadomo że spienione pcv nie tonie. W każdym bądź razie, zastanowiłbym się nad takim ruchomym modułem kaseciaka ;)

Opublikowano

Adam bardzo ciekawy projekt - aż mi się mózg lasuje od pomysłów.


Pierwszy to taki że już Przemek chyba potrafi kleić baniaki nie tylko sześciany ale taki sześcian z 40cm dostawką także.

Wtedy baniak wypełni całą przestrzeń na półce i we wnęce . Jak pozostawisz tą wnękę pustą to będzie półka na wszystko co pod ręką. Jak wypełnisz baniakiem to nie dośyć że będzie niemal 2x większy litraż to i wykorzystanie przestrzeni lepsze. Blat tylko chyba trzeba nowy:D

Co ty na to?? policz ile to litrów bo chyba będzie jeden z największych baniaków - wiesz jakie to otwiera możliwości obsady.


Drugie to kaseciak aż się prosi w tej dostawce do baniaka -ona ma 40cm a kaseciak narożny lewy będzie miał ok 30-35cm długości na pompie DCT4000 + RW8 i kropka z filtracją.


Trzecie pokrywę robisz taką pełną od strony wnęki nasuwaną szczelnie z paskiem zasłaniającym wzmocnienie wzdłużne i lustro wody a od strony salonu druga część pokrywy odchylana lub zdejmowana do robót akwarystycznych.


Pomysł z wyjmowanym całym kaseciakiem z odłączeniem dwu pomp i bloku jak trzeba tylko gąbkę wyjąć co tydzień - to słaby pomysł ale przecież tam nic nie trzeba kombinować - już to widzę bez żadnych problemów.

Na pewno Adam szyby czołowe z OW bo wodę robimy kryształ-kryształowy na pewno z blokiem Purolite A520E i miejscem na TMBT a szyby muszą być grube kolego. To ma być wizytówka domu i musi być perfekcyjne Malawi:D

Oświetlenie - moim zdaniem w tak szerokim baniaku :D :D powinno być z dwu stron możliwie blisko przednich szyb by oświetlać kamienie które będą widoczne z obu stron.

Reszta podpowiedzi potem bo to tylko początek.:D


:D :D Zabuduj płytą karton gips lub meblową płytą te wsporniki a wewnątrz zrób półkę na akwarystyczne pierdoły i pokarm - wszystko będzie pod ręką:D

Opublikowano

Bardzo dziękuję za pierwsze uwagi i sugestie.

Jeśli chodzi o kaseciak to oczywiście wiem że do czyszczenia musi on być dostępny od góry.

Wyobrażam to sobie tak.

Kaseciak obudowany będzie imitacją kamienia, więc powinien raczej tonąć niż pływać (w razie konieczności dociążę go w środku). Będzie on leżał/stał na piasku. Pomyślę żeby może ewentualnie pod nim jakąś mini-grotę zrobić. Przy czyszczeniu wkładam łapki do akwarium i spod pełnej szyby (która przykrywa akwarium wzdłuż całej wnęki) lekko unoszę i przesuwam całego Stefano-kaseciaka do frontowej szyby od salonu. Po czyszczeniu odstawiam Stefano-kaseciaka na swoje miejsce. Wydaje mi się że nie powinien to być specjalny dodatkowy kłopot przy podmianach wody i czyszczeniu. No chyba że ciągłe ruszanie tego kaseciaka miałoby wpłynąć na jego trwałość.

Myślałem również o tym żeby ten kamienny kaseciak na stałe był przy frontowej szybie w rogu od strony pokoju. Przy czyszczeniu nie trzeba by go przestawiać, ale nie podoba mi się to żeby przy frontowej szybie od strony pokoju stał taki duży kamol.

Henryku baniak ma właśnie wypełnić całą wnękę – powierzchnia dna ma być taka jaką ma ten drewniany blat. Tam nie ma być żadnych dostawek i nie trzeba blatu przerabiać wg mnie. Więc nie do końca Cię zrozumiałem.

Zaintrygowało mnie to co napisałeś o pokrywie, tj. żeby zrobić wsuwaną na całe akwarium, które mogłoby być wtedy „standardowe” z typowymi wzmocnieniami wzdłuż szyb frontowych.

Ja planowałem tą część w ścianie na stałe przykryć szybą i zrobić tylko pół pokrywy. Oświetlenie świeciłoby wtedy przez szybę. Minus tego podejścia jest taki, że trzeba będzie tą szybę utrzymywać w czystości, co z upływem czasu może być pewnie problematyczne.

Być może masz rację, że aby zbiornik był ładnie doświetlony, LEDy trzeba będzie dać na całej powierzchni. Tak więc zastanowię się którą opcję wybrać. Wielkie dzięki za twórczy ferment ;)

Pod akwarium będzie oczywiście wsuwana szafka, która zrobię z drewna, ale tym się zajmę później.

Pozdrawiam serdecznie

Adam

Opublikowano

Myślałem również o tym żeby ten kamienny kaseciak na stałe był przy frontowej szybie w rogu od strony pokoju. Przy czyszczeniu nie trzeba by go przestawiać, ale nie podoba mi się to żeby przy frontowej szybie od strony pokoju stał taki duży kamol.



A ile będziesz miał centymetrów tej wnęki i ile będzie wystawał baniak poza ścianę.

Bo wydaje mi się, że tam pasuje właśnie klasyczny narożniak.

Sam obudowałem płaskimi kamieniami swojego kaseciaka, efekt lepszy niż myślałem - polecam. Tylko musisz znaleźć odpowiednio płaskie wysokie i duże kamienie.

Opublikowano
A ile będziesz miał centymetrów tej wnęki i ile będzie wystawał baniak poza ścianę.

Bo wydaje mi się, że tam pasuje właśnie klasyczny narożniak.

Sam obudowałem płaskimi kamieniami swojego kaseciaka, efekt lepszy niż myślałem - polecam. Tylko musisz znaleźć odpowiednio płaskie wysokie i duże kamienie.



Zdjęcie nr 2 mnie zmyliło bo po lewej jest ten kontakt widoczny na ścianie jakby wnęka była głębsza. sorki wycofuję baniak z dostawka.


Masz dokładnie jak pisałem i to samo widzi Plezi.

Baniak ma 2m a 40 cm zasłonięty tą niebieską ścianą. Akurat miejsce na kaseciak narożny albo klasyczny.


Żle kombinujesz z tą wielką szybą na połowie baniaka a druga połowa co - odkryta by ryby wyskakiwały ?? mnie ze 3 razy wyskoczyły i to nawet nie jedna. Dwa razy zauważyłem a raz nie i wysuszone zbierałem z podłogi.


Kolego suwanie kasetą po dnie z łapami w baniaku i to co tydzień by wyjąć całość i tylko wypłukać gąbki to taki stres dla ryb że kładzie zupełnie projekt. Ryby masz wiecznie pochowane i wyjdą tylko na karmienie. Miałeś tropsie to powinieneś to wiedzieć.To ma być na stałe - nad dnem 5-10cm by była grota a całe dno z piaskiem dla ryb i jak grzebiesz w kaseciaku to dla ryb ma się nic nie zmieniać. Dla nich stoisz jak przy karmieniu przy baniaku.


Co do kaseciaka IMHO masz 3 opcje.


1/ kupić 40x50cm niebieskie spienione pcv w Castoramie i na nim przykleić kasetę też z identycznego niebieskiego pcv 10-15cm nad dnem ( masz grotę) a całość przykleić na Soudal do szyby wtedy wzmocnienie wzdłużne szerokie na 4-5cm i 7cm kończy się przed szybą boczną z prawej strony. To rozwiązanie jest zupełnie nie widoczne i komponuje się z resztą kolorku ściany we wnęce. W handlu są dostępne dwa kolory niebieskiego spienionego pcv - trzeba dopasować do koloru ściany


2/ Robisz to samo tylko na pcv czarne i jak radzi Plezi przyklejasz do kasety naturalny kamień to nieco więcej zajmie miejsca ale jest jeden warunek . Reszta kamieni powinna być identyczna jak na kaseciaku by wyglądało naturalnie, jak jeden kamień rózni się od pozostałych stojących w baniaku - mnie bardzo razi. Do twojej decyzji.


3/ Robisz to samo z czarnego pcv i po kupieniu kamieni technologią barcida na szmatki kuchenne i CR oklejasz cały ten fragment 40x50 z przyklejoną kasetą robiąc taki sztuczny kamień we wnętrzu z kasetą - zobacz tło barcida i jak OK to szukaj kamieni by kaseta z tłem wyszła dokładnie jak kamole.


4/ Oświetlenie moim zdaniem już nie na modułach ( jasne oba pomieszczenia przy oknach więc baniak musi mieć moc w ledach by w dzień nie było czarno wewnątrz) ale na diodach RGBW 12W trzy rzędy ( wzdłuż szyb przednich oraz środek) po 8szt na zasilaczu 24V montażowym z podkręconym napięciem do 25V i mocy 250-300W oraz sterowniku Romka więc zawsze ustawisz jak trzeba i jasność i cykl dobowy.


5/ Możesz wyjaśnić po co ci zabudowana szafka - o wyglądzie "komoda gdańska" to nie przydaje lekkości a widzę mebelki nowoczesne a nie po dziadku z XIXw:D Ładniej jak będzie widać całą podłogę w rejonie akwarium - decyzję pozostaw żonie ona na pewno wybierze lepszą opcję:D ja proponuję zabudowę po tych wspornikach a wewnątrz półeczka na wyposażenie i karmy, ustrojstwo z węglem bo chyba kranik widzę i wylew do kanali, a może i gniazdka elektryczne tak z 6szt bo widzę zupełny brak:(

Opublikowano

Prawdę powiedziawszy, baniak zamknięty w ścianie praktycznie uniemożliwia swobodne korzystanie z dobrodziejstw filtra kasetowego, którego obsługa wymaga dostępu od góry.

Nawet jak wysuniesz lekko komorę z gąbką, to będzie to źle wyglądało z boku.

Wyciąganie kaseciaka z wnęki przy każdym czyszczeniu to będzie dramat. Nie tylko ze względu na ryby, ale także na burzenie podłoża, podnoszenie przy tej operacji pyłu, tylko po to żeby wyjąć gąbeczkę, której czyszczenie w normalnych warunkach nie zajmuje więcej niż 5 min.

Jednyne co mi się nasuwa to zrobienie tego kaseciaka przesuwanego na dwóch szynach wklejonych równolegle do ściany bocznej. Ale to i tak spory kłopot w obsłudze i stres u ryb.

A o zamaskowaniu zapomnij, jak tylko okleisz kaseciaka kamieniem to będzie to się rzucało w oczy, trzeba jeszcze zamaskować dodatkowo kamieniami, wtedy nie możesz go przesuwać - koło się zamyka.


Nie rozumiem natomiast koncepcji Henryka, że można by go wkleić na stałe. To w ogóle nie wchodzi w grę, bo jak wtedy dostać się do komory ze złożem i pompą ?


Nie wiem ile masz przygotowanej przestrzeni nad baniakiem. Jak byś podał wymiary wnęki, to może coś pomyślimy wspólnymi siłami, a Ty wyciągniesz najsmaczniejsze kąski naszych przemyśleń i zbudujesz coś odpowiedniego dla siebie. :)

Opublikowano

Nie rozumiem natomiast koncepcji Henryka, że można by go wkleić na stałe. To w ogóle nie wchodzi w grę, bo jak wtedy dostać się do komory ze złożem i pompą ?



Ah żebym ja umiał malować w 3D jak ty.:D

Może niezbyt jasno wytłumaczyłem.:(

Z fotki oceniam że na 60cm szerokości baniaka 30-40cm schowane jest we wnęce.

Sciana z prawej ma 40cm i jest niebieska a kaseciak stoi na prawej bocznej ścianie na takiej nodze jak ty zrobiłeś w wersji Plezi 1.0 tylko nie doklejana ale jako cała ścianka kasety by do szyby nie wklejać dwu szyn prowadzących i ma 30cm długości więc normalnie kaseciak jest wsunięty we wnękę ( dlatego niebieski) a do czyszczenia wysuwasz lub nawet stale wystaje te 5,5cm z komorą śmieciową i gąbki. Może być kaseciak klasyczny na stałe na bocznej niebieskiej ściance po środku tych 60cm na tyle by był dostęp do gąbki i wyjęcia pompy z komory.

Ale masz rację potrzebne są dokładne wymiary wnęki i ile pozostaje nad akwarium miejsca bo może na tyle że pompa we wnęce da się wyjąć..


To są szczegóły do dopracowania bo nie wiem co jest w salonie na prawo od baniaka i czy tam te wystające z wnęki 20-30cm baniaka jest ważne by było widać.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.