Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Moim zdaniem "ogromne i wieloletnie" azotyny NO2 rybom oczy wypaliły.


Tu podmiany nawet 70% codziennie wystarczają tylko do następnego dnia - jutro znowu będzie NO2 powyżej 0,3ppm.

Swoją drogą jak tak beznadziejnym testem kolega odczytał te 0,33ppm to zastanawiające;)

Plezi potwierdzi jak to jest z tym wysokim NO2.

Następny wniosek - nawet dwa kubły HW302 w 300l pewnikiem zawalone złożami na mur nie dają biologii. Podnieś powrót i butelką pet 2l oraz stoperem w fonie zmierz wypływ w l/h obu tych kubełków.

Moim zdaniem wystarczy wywalić z nich to co tam zalega:rolleyes: zostawić tylko jeden kubeł ale bez szamba z 1litrem złoża i prefiltrem na zasysie i biologia będzie malinka, ale musi z niego wypływać tak z 700-800 l/h

IMHO te ryby są na straty zbyt długo pływały w azotynach aż im oczki wypaliło co wewnątrz rybek spowodował NO2 wiadomo - bez wątroby nie da się żyć.

Opublikowano
Henryk straszysz jak "Czarna Pytia" ;), może nie jest tak źle mamy za mało wiarygodnych danych.


Darku bardzo bym chciał by tak było , wiarygodne dane-część ryb już odeszła ale spójrz jeszcze raz na te fotki i oczy ryb - wszystkich


Adrianna Biedrzyńska & Zbigniew Zamachowski - Czy te oczy mogą kłamać - YouTube



Czy te oczy mogą kłamać chyba nie:rolleyes:

Opublikowano

nazar1703 powiedz jak często czyścisz "mechanika"? Czy w "biologu" oprócz złoża masz gąbkę?

Oraz czy pojawia ci się zielony glon na przedniej szybie po 2 tygodniach od ostatniej podmiany?

Opublikowano
spójrz jeszcze raz na te fotki i oczy ryb - wszystkich

Dla mnie to świadczy o bardzo kiepskiej jakości zdjęcia bo wątpię aby problem dotyczył wszystkich ryb w takim samym stopniu.

Jak kolega nie poda większej ilości informacji to wróżymy z fusów a niestety coś zamilkł :(.

-------------

Na fotkach widać że akwa nieźle zaglonione więc w te NO3 poniżej 10 też nic chce mi się wierzyć, no chybaże ostatnio coś było robione aby je obniżyć. W końcu pływały tam 23 ryby wcale nie malutkie.

Opublikowano

Niestety nie mogłem odpisać szybciej Podmieniłem 50% wody temperatura wody nie spada poniżej 25 stopni Filtr biologiczny zasypany grysem koralowym i zeolitem otwierałem i czyściłem go tylko raz(baniak od listopada) w wodzie z podmiany do mechanika zaglądam co 3 podmianę są w nim tylko gąbki Do dzisiejszego ranka padło już łącznie 9 ryb:mad: Zielone glony cały czas zachodzą na piasek a wszędzie na kamieniach mam brunatne

Opublikowano

Dalej zdawkowo odpowiadasz, jeszcze raz:

Jakie masz parametry po podmianie

Jaką dokładnie karmę podajesz

Czy dodawałeś coś ostatnio do akwa.

Czy zauważyłeś jakieś inne objawy poza oczami.

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.