Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Z 10 ryb to mozesz trzymać kup jeszcze z 4-5 saulosi.

Ja mam z 4 gatunki ryb.Moim zdaniem nie ilosc gatunków a ilość ryb jest tu ważna (...) .Jesli ktoś sie martwi parami przy yellow to chyba albo nie miał tego gatunku albo mial kiepski zbiornik.



To albo prowokacja albo bardzo zła rada. Bywa że Ci którzy ekstremalnie eksperymentują nazywani bywają geniuszami, ale w tym przypadku niestety nie ma miejsca na ekstremalne doświadczenia na żywych organizamch. Do rzeczy - rzeczywiście można tam wpakować z 10 ryb - malutkich jednego gatunku, które po wybarwieniu redukuje się do jednego haremu. Docelowo więc zostaje 1 + 3 może 4 samice. Co do yellow'ków - z jednej strony to ryba mniej terytorialna ale zwykle też z charakterem, ten bojowy charakter okazuje tylko nieco inaczej. Jeżeli twierdzisz że mozna tam upakować większą ilość samców, to niestety mylisz się. Zresztą osobiście dla yellowk'ów uważam że zbiornik 160 l. + byłby lepszy jako minimum, gdyż to wcale nie mała rybka. 112 l. to niezbędne minimum ale raczej dla saulosi. Oczywiście w tym konkretnym przypadku zredukowanie przez koleżankę obsady do tych rybek mimo że to tylko 112 l. to dobry kierunek. Nie zawsze można mieć wszystko to czego się chce.


Co do Twoich 4 gatunków w tak małym zbiorniku... proszę nie propaguj takiej postawy na profesjonalnym forum, gdyż te porady czytają dziesiątki osób zaczynających zabawę z malawi lub chcących ją zacząć. Moga one potraktować Twój post jako wskazówkę lub potwierdzenie swoich chęci. W 112 l. trzymamy jeden gatunek w haremie z jednym samcem - saulosi. Posiadających doświadczenie z rdzawymi proszę o uzupełnienie mojego posta. Co do yellow'ków to raczej 160 l. + (Ale to już moja indywidualna opinia co do yellow).


Szacunek dla koleżanki - bardzo fajnie że dbasz o swoje rybcie i że starasz się stworzyć im optymalne warunki.

Opublikowano

Ja mam nauczkę i już nie podejmę jakiejkolwiek decyzji na podstawie jednej opinii. Po tym co w miedzy czasie doczytałam nadal jestem zielona, ale już może nie jak szczypiorek ;) O ryby na tyle na ile mogę staram sie dbać. To nie jest moje pierwsze akwarium, ale zdecydowanie pierwsze Malawi. A to kompletnie inna bajka niż 45 litrów z kreweciami, masą roślin i stadkiem maleńkich rybek ;)

Myślę, że na początku grudnia wrócę do tematu co zrobić z obsadą bo mam czarne wizje ....

Opublikowano

Yellowki mam od 3l. Kiedyś 160l teraz 400l wielogatunkowe. Obsada 3x3 samce ok 12cm samice ok6-7cm. Niestety do kilku miesięcy jeden samiec jest przepędzany do małego kącika za filtrem, bo raczej nie mały zbiornik podzieliły między siebie dwa dominanty.

Akwa 112l na siłe nadaje sie dla 1x2lu3 yellow i do tego mrowie narybku jeśli będzie sporo kryjówek. Ale nie dwa gatunki.

Początki nie są łatwe.

Pozdrawiam

Opublikowano

Dlaczego twoim zdaniem nie mozna trzymać roznych gatunków?

Mowa o tych spokojniejszych.Chodz 1 powód mi podaj bardzo chętnie przyznam racje tobie.


Generalnie ja patrze nie na litraż a budowe akwarium bo to jest tu najważniejsze.Ja bede mieć zbiornik 110l a bedzie lepszy jak nie jeden 160l....


95 % osób i tak nie praktykuje tylko powtarza to co inny nie mając o tym pojęcia.A może to po prostu ja mam szczęscie do dobierania obsady :roll:


Nowy masz zdjęcie zbiornika?

Opublikowano
Dlaczego twoim zdaniem nie mozna trzymać roznych gatunków?

Mowa o tych spokojniejszych.Chodz 1 powód mi podaj bardzo chętnie przyznam racje tobie.


Generalnie ja patrze nie na litraż a budowe akwarium bo to jest tu najważniejsze.Ja bede mieć zbiornik 110l a bedzie lepszy jak nie jeden 160l....


95 % osób i tak nie praktykuje tylko powtarza to co inny nie mając o tym pojęcia.A może to po prostu ja mam szczęscie do dobierania obsady :roll:


Nowy masz zdjęcie zbiornika?



Można wiedzieć, od jak dawna masz malawi?

Jakie masz gatunki w tej 112-tce? (bo że 4 gat to przeczytałem)

Ile sztuk z każdego?

Jakieś fotki? (zaczepnie żądasz od innych, zaprezentuj się najpierw sam)

Dlaczego planujesz akwa w którym ryba będzie miała problem z zawracaniem? (a to już z czystej nieskrywanej ciekawości - dot. Twojego podpisu: 120x30x30 =108l - czyli co zmniejszasz litraż?)


Druga sprawa...


Od przeszło 3 miesięcy czytam dogłębnie każdy temat na forum, praktycznie nie muszę już używać opcji szukaj, bo wiem gdzie co jest i nigdzie nie trafiłem na takie herezje, jakie tu wypisujesz...

No przykro mi, ale nawet nie wysiliłeś się, żeby przeczytać choćby kilka postów osób o wiele moim zdaniem bardziej doświadczonych w tematach typu obsada do 112-tki, przed wypisywaniem Twoich sugestii...


Chwała autorce tego tematu, która pytając wyraża więcej samokrytycyzmu i świadomości w doborze obsady i nie daje się wpędzić w kłopoty wierząc właśnie w te opluwane przez Ciebie Ben_sage dogmaty.


Poza tym zmiana wystroju co trzy miesiące :D

hehe no skoro u Ciebie działa i musisz to robić, żeby Ci się ryby (nawet "te spokojniejsze") nie pozabijały... to spoko, polecaj :mrgreen:


ja nie polecam nikomu obsady, bo po 3 miesiącach czytania dopiero zalałem baniak...

jednak drażni mnie jak osoba z 24 postami próbuje zaprzeczyć całej dostępnej wiedzy i doradzić źle...

sam niedawno wybierałem obsadę i całe szczęście nie zabierałeś tam głosu... bo z dwugatunkowej 240-tki jeszcze by mi się zrobił dworzec kolejowy...

nie :!:

jak to powiedział w jednym wątku harisimi:

to raczej nie dworzec kolejowy ale 2 młyny kibiców przeciwnych drużyn stłoczone w jednym sektorze obudowanym 4 metrowym murem :mrgreen:


Żeby było rzeczowo i na temat oraz żebyś miał ten jeden żądany powód to podrzucę parę linków:

http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?t=1724&highlight=112

http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?t=1399

http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?t=1449

http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?t=1701&highlight=112

http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?t=1573&highlight=112

http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?t=701&highlight=112

i mógłbym tak dalej, ale przeklejać mi się już nie chce... a tak na poważnie - wnioski wyciągnij sobie sam - tam ludzie piszą o takich (myslą 1 gat.) lub większych akwa (myślą max 2 gat.) i to nawet zwolennicy kontrolowanego przerybienia,

ale nie 4 gatunki... :evil:


Twoim rybkom natomiast życzę z całego serca, żeby Twoje szczęście w doborze obsady się utrzymało, bo szkoda pyśków :roll:


P.S. i na koniec...

...zmienić wystruj wtedy unikniesz agresji...

używaj słownika, albo firefoxa, bo wystruj piszę się przez "ó" :P nie czepiał bym się tego, gdyby to był jedyny Twój błąd ortograficzny, ale tak niestety nie jest...

Opublikowano
Generalnie ja patrze nie na litraż a budowe akwarium bo to jest tu najważniejsze.Ja bede mieć zbiornik 110l a bedzie lepszy jak nie jeden 160l....


Jeżeli chodzi Tobie o ten zbiornik z podpisu 120x30x30, to może i jest to lepsze od 160l (100x40x40), ale chyba dla kasaczowatych :lol: . 30cm szerokość? Jak dla mnie za mało o co najmniej 10... Z wysokością podobnie, ale tu minimum dałbym raczej 35. Ze 110l nigdy nie osiągniesz takich efektów, jak przy większym o prawie połowę akwarium. Pomijam fakt, że jeśli napchasz tam nie wiadomo ile ryb, to będziesz miał wielki problem z parametrami...

95 % osób i tak nie praktykuje tylko powtarza to co inny nie mając o tym pojęcia.A może to po prostu ja mam szczęscie do dobierania obsady
Raczej obstawiam tą drugą opcję... Jeśli na forum udziela się 50 osób, to wątpie, żeby tylko 2-3 z nich miało akwaria z pyszczakami :lol: .


drażni mnie jak osoba z 24 postami próbuje zaprzeczyć całej dostępnej wiedzy i doradzić źle

W takich wnoskach byłbym mimo wszystko bardziej ostrożny :wink: . To, że ktoś nie udziela się na forum, albo udziela się niewiele, nie znaczy, że nie ma pojęcia na dany temat.

Opublikowano
drażni mnie jak osoba z 24 postami próbuje zaprzeczyć całej dostępnej wiedzy i doradzić źle

W takich wnoskach byłbym mimo wszystko bardziej ostrożny :wink: . To, że ktoś nie udziela się na forum, albo udziela się niewiele, nie znaczy, że nie ma pojęcia na dany temat.



masz rację MateuszT, późno już było... tu troszkę przesadziłem :lol:

Opublikowano
Dlaczego twoim zdaniem nie mozna trzymać roznych gatunków?

Mowa o tych spokojniejszych.Chodz 1 powód mi podaj bardzo chętnie przyznam racje tobie.



Ben_sage w tak malutkim baniaczku jak 112-tka, na prawdę trzymanie 2 gatunków w układzie 1 na 3 to szczyt marzeń. Na pewno musiałyby to być najmniejsze z najmniejszych pysiaków. Przykładowo saulosi ze sprengerae. Jest to jednak pomysł na prawdę uciskany. Gdy trafią sie dobrze karmione samce to saulosi osiągnie 11 cm a iodek tyle albo i z cm więcej. Dla takiej ryby rewir wynosi w przybliżeniu całe akwa. Mniejsza agresja międzygatunkowa niż wewnętrzna może jednak pozwolić na życie tych 2 gatunków. Nie jest to jednak dobre rozwiązanie. O wiele lepsze jest rozwiązanie z 1 gatunkiem i również tym najmniejszym. 2 w pełni wybarwione samce to przy sporym szczęściu realna sprawa 3 to jednak życzenióka obarczona dużą dozą nie prawdopodobieństwa i skaleczona czasowością.


Nie znam lepszego powodu dla którego nie powinno sie tam trzymać 2 gatunków niż ten iż ryby są terytorialne a akwa zbyt małe. Ben_sage czy ty widziałeś pełnowymiarowe pyszczaki tzw mniejszych gatunków ? Ostatnio po 3 latach pobytu u mnie padła ryba z gatunku pseudotropheus saulosi, jeszcze rosła bo mam większe samice a miała z ogonem 9.4 cm, samiec ma co najmniej 11 cm. Widziałeś 11 cm rybę w akwa o długości 80 cm. Wygląda tam jak wieloryb. Yellow to jeszcze większa ryba. O ile samice regularnie wycierane nie przekraczają tych 9 cm o tyle samce mają tych cm nawet 13. Dla yellow ten baniak jest za mały ale ze względu na brak terytorializmu jest nadzieja, ze rybcie sie pomieszczą choć osobiście zalecam dla tego gatunku akwa min 100 cm. MonikaO pyta o to co dobre. Ja mam nadzieje ze wszczepi w siebie miłość do pysiaków i kupi większy baniak ;) aby jednak tak sie stało niech zachowa te yellow i poobserwuje popatrzy i sama zobaczy że z czasem będzie ciaśniej ciaśniej i wreszcie za ciasno. Jednak 1 na 3-4 nie będzie dla tych ryb tragedią ale już 4 gatunki w 110 -tce to tragedia. Ben_sage ja miałem u siebie 5 gatunków w akwa 450-tce teraz mam 6 ( szwagier zlikwidował akwa a mbambek nie mogłem sie pozbyć ) miałem 30 ryb i było mi duszno. Nadal uważam że mam o 1 gatunek za dużo ale aby choć trochę zluzować pozbyłem się 4 aulonek i mam 26 ryb. Stały rewir ma tylko 1 socolofi i 1 aulonek red. Prawie zawsze ma go saulosi ( niestety znów tylko 1 ;( ). Yellow i maingano od tarła od tarła a mbamby uczą się pokory ).


Ja kocham moje pysie ... nawet je codziennie głaskam ;) ... ryby są w świetnej kondycji, regularnie a nawet nadregularnie wykonuje obowiązki względem moich stworzonek. Ostatnio kupiłem 2-gie akwa i wcisnąłem je do teściowej. Teraz codziennie tłumacze jej że ta rosa na oknie to nie z winy akwa a skamieniała sól w solniczce to typowe dla jesieni ;). Chętnie wcisnął bym jeszcze akwa do mamy siostry i sasiadów. Jednak uwierz mi ze byłem chory gdy wciskałem do mojej 450-ki te mbamby, gdyby nie to że to moje ukochane 3 letnie ryby w życiu bym tego nie zrobił. Uciskanie gatunków w za małych akwa jest bez sensu, zabiera rybą charakter, pozbawia rewirów, pozbawia przepięknych barw i czyni z nich masę bezproduktywnie pływających cielaków. Ludziska nie róbcie tego bo to tak jakby tygrysowi nałożyć wdzianko dla pudelków, może i byłoby mu ciepło ale jak on by wyglądał :mrgreen:


Tu nie chodzi o tabu ... tu chodzi o dobre wszczepiane innym zasady, które młodzi adepci często przyjmują i ku chwale malawistyki przekazują dalej. Nie klepią bezsensu przyjętych formułek tylko czytają analizują i po obserwacji swoich ryb jednak sie z nimi godzą. Ben_sage chcesz mieć swoją wersje dworca kolejowego ... zrób tak jak uważasz ale nie dziw sie ze doświadczeni akwaryści cię nie poprą i odradzą twoje postępowanie innym.

Opublikowano

Ja już widzę, że jest źle. Dominujący samiec lombardzkich (już żółty) sieje terror. Pozostałe dwa samce coś próbują robić, ale wprowadza to tylko dodatkowy chaos. Yellow'y zmykają, chowają sie i tyle. U nich o jakimkolwiek naturalnym zachowaniu to mogę zapomnieć. A ryby są jeszcze malutkie - mają ok 4 cm a ile jeszcze przed nimi. Spokój jest tylko przy karmieniu - tzn nie ma gonitw pomiędzy rybami a gonitwy za żarełkiem.

Dobrym testem jest linijka w łapkę i uruchomienie wyobraźni. Same yellow to jest max a i tak odrobinę za duży max.

Opublikowano

Chodzi tu głównie o zasady, dobrze że wypowiedziały się osoby doświadczone. Jako, że tego posta odnoszę również jako odpowiedź na mój - po kolei:


Dlaczego twoim zdaniem nie mozna trzymać roznych gatunków?

Mowa o tych spokojniejszych.Chodz 1 powód mi podaj bardzo chętnie przyznam racje tobie.



Przestrzeń życiowa. Doświadczenia zdecydowanej większości osób bawiących się w Malawi (w tym uznanych ekspertów) wskazują na minimalne uwarunkowania tak litrażowe jak i ilościowe. Nie będę tu udowadniał że słońce świeci, ale o ile w 112 l. zmieszczą się nawet z 4 karpie jeżeli je solidnie wciśniemy dopychając piętą to komfort ich życia będzie żaden. Z tego to powodu od lat przyjmuje się zasady o jakich mówimy. Sam na początku popełniałem błędy (popatrz na historię moich postów) i krytykę przyjąłem z pokorą. Czytałem, uczyłem się i o ile nigdy nie twierdziłem że nie jestem najmądrzejszy to z tym zapasem wiedzy wiem że warto słuchac i się uczyć. Więc powód to przestrzeńżyciowa i komfort życia do tego możliwość obserwowania w miarę naturalnych zachowań (litraż). Do tego dobór gatunków - tu też ilościowo i jakościowo warto dogłębnie poczytać, bo na upartego to do zbiornika można wpuścić też mięsożerne piranie i stado gupików. Ale co dalej...


Generalnie ja patrze nie na litraż a budowe akwarium bo to jest tu najważniejsze.Ja bede mieć zbiornik 110l a bedzie lepszy jak nie jeden 160l....


Zgodzę się że właściwe proporcje pomagają, natomiast sam litraż też jest jednak istotny i wymagania co do tegoż są ważne. Mam zbiornik 150x40x35 (akurat nie Malawi) - wg długości mógłbym tam sporo wpuścić, natomiast niestety jest to tylko nieco ponad 200 l. i nawet dobór dwóch gatunków pysi z Malawi to byłby problem. Dlatego trzeba brać pod uwagę litraż i fajnie gdy można w tym samym czasie można moderować długością. Zgadzam się więc z Tobą częściowo.


95 % osób i tak nie praktykuje tylko powtarza to co inny nie mając o tym pojęcia.A może to po prostu ja mam szczęscie do dobierania obsady


Nie jestem ogromnie doświadczony. Dlatego głównie czytam porady, jeżeli wypowiadam swoje poglądy to tylko wtedy gdy duuuużo na ten temat przeczytałem + (warunek konieczny) mam własne doświadczenia w temacie. Zwykle też zaznaczam, że dobrze gdyby wypowiedział się również ktoś bardziej doświadczony.



Co robisz z Twoimi rybami to Twoja sprawa - to wolny kraj. Ale nie zawsze to co robimy to coś dobrego. Szczególnie gdy przeczy temu cała (statystycznie) wiedza i doświadczenie...

Pozdr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.