Skocz do zawartości

Akcja charytatywna 2015 - Fundusz Ochrony Pielęgnic im. Stuarta M. Granta


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wielkie dzięki przede wszystkim Wojtku dla Ciebie, bo bez Twojego wkładu, poświęconej energii i czasu mielibyśmy... nic i to niezależnie jak by dolar stał.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Ja jednak bym nie stopniował wkładu :). Udział wszystkich był bardzo ważny. Wyminę jeszcze jedną osobą, której nie podziękowałem. Michdom74, którego udział był niezauważalny, bardzo pomógł nam swoimi profesjonalnymi tłumaczeniami. Gdyby nie on, Edek nie wysłał by mi książek ... bo umarł by ze śmiechu czytając mój list po angielsku :mrgreen:. Dzięki Michał.

Opublikowano

Ad Konings przesłał nam certyfikat, który jest jednocześnie podziękowaniem za Nasz wkład w ratowanie nas źych ulubienców. Ad cała przyjemność po Na tej stronie :D.


CERTYFIKAT

  • Dziękuję 5
Opublikowano

Wojtek, tak mi ostatnio przyszło do głowy.

Czy moglibyśmy, a w zasadzie, czy mógłbyś Ty, jako główny organizator prowadzić tę akcję przez cały rok?

Ja akurat w trakcie bieżącej akcji nie byłem w stanie nic wysłupłać, ale są miesiące, że wydaję kaskę na pierdoły, a zamiast tego mógłbym zasilić fundusz.

Co o takiej 12 miesięcznej akcji sądzisz?

Opublikowano

Tez o tym myślałem ale to angażuje mój czas a i takie jednorazowe bum ma swoje plusy ( i tak trwa prawie 2 msc ). W tym roku bo skończyliśmy akcje 2015 ;-) ) zrobię to wcześniej bo grudzień/styczeń był złym pomysłem ludzie są splukani. III edycja będzie albo w październiku albo dopiero marzec/kwiecień 2017.

  • Dziękuję 2
Opublikowano

To moze inaczej.

Może akcję odpalić na cały rok - kto chce, to wplaca darowiznę ile razy chce ;-), bez żadnych aukcji, sprzedaży gadżetów itp. A w konkretnym miesiącu np wrzesień październik robimy show?


z telefonu

Opublikowano

Z formalnego punktu widzenia nie jesteśmy fundacją i wygląda to tak, że zbieram środki od kolegów na pomoc i generalnie nie chciałbym robić tego cały rok, bo zbieranie ich pochodziło by pod fundację.

-- dołączony post:

Marzec kwiecień to spotkania klubowe...

słaby temat...

To maj ☺.


Jako, że troszkę umknęło w gąszczu komentarzy zapraszam tych co nie widzieli do obejrzenia naszego certyfikatu ;-)


CERTYFIKAT



Jest to na pewno powód do dumy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć,   przygotowuję się do rozpoczęcia przygody z Malawi. Warunki mieszkalne pozwalają mi na maksymalnie 120cm akwarium. Znalazłem zestaw od Juwela Rio 350l + szafka. Akwarium 121 / 51 / 66 cm. Pytanie do doświadczonych Akwarystów czy wbudowany tam filtr wewnętrzny filtr Bioflow L z pompą Ecoflow 1000 + dołożenie wewnętrznego Aquael Turbo 2000 dadzą radę w takim zbiorniku by utrzymać odpowiednie warunki + przejrzystą wodę? Czy nie zabiorą zbyt dużo miejsca w akwarium te dwa wewnętrzne? Zależy mi na wewnętrznych ze względów bezpieczeństwa przy ewentualnej awarii filtrów zewnętrznych i zalania mieszkania. Proszę o ewentualną alternatywę do tego Bioflow'a zamiast Aquael'a Turbo, bądź alternatywę do całego innego zbiornika (bez wbudowanego filtra wewnętrznego) z odpowiednią filtracją mechaniczną i biologiczną, taką by zmieściła się do szafki i dawała efekt przejrzystej wody. Fluval FX-6 będzie zbyt duży i nie wejdzie do powyższej szafki.
    • Ze świderkami jakos żyję...w nowym szkiełku będą Helenki więc mam nadzieję że ogarną zanim ślimaki się zadomowią bo na 100 się przeniosą do nowego...właśnie z powodu itungi większe lokum się szykuje...
    • Widzę, że masz odmianę itungi. Dobrze, że zmieniasz na większe, bo to akwarium jest zdecydowanie za małe dla nich.
    • Świderki mogą być plagą. Warto z nimi zawalczyć . W innym biotopie miałem taką plagę i zwalczyłem jakąś chemią ( nie pamiętam nazwy) ale było to bardzo ryzykowne bo były już ryby i nie obyło się bez małych strat. Najlepiej zdezynfekować przed uruchomieniem akwa z osprzętem jeżeli jest wcześniej używana. W poniższym linku są ciekawe informacje na ten temat. https://forum.klub-malawi.pl/search/?q=świderki&quick=1
    • Witajcie.Chcialam przedstawić siebie i moje skromne akwarium.Dni tego oto baniaczka są już policzone bo majstruję większe lokum dla moich podopiecznych.Podglądam was od dłuższego czasu i korzystam z waszych rad i wpisów.Krótko o akwa...180 l juwel ,filtr bioflow,kamienie serpentynit, lampa aquasky,pływają Saulosi i Acei.W komplecie również plaga świderków🤪.Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Siwa.
    • Bo Calico to pojechane ryby  W każdym razie kiedyś ja na takie trafiłem. Agresja poza skalą.  Natomiast moim marzeniem jest mieć kiedyś warunki, aby pływały u mnie Venustusy. Kiedyś, gdy nie miałem zbytniego pojęcia o biotopie, kolega mnie na nie namówił. Nie byłem świadomy, że mam za małe akwarium. No i niestety źle się to skończyło. Wówczas widziałem, co ta ryba potrafi zrobić jednym ciosem. No ale tutaj będą miały dużo lepsze warunki  
    • Dzięki za miłe słowo 😉 Mdoki miałem w poprzednim akwarium i chciałabym je mieć w obecnym. Bardzo ładne i ciekawe pod względem zachowania ryby. Venustusy narazie wolno rosną i ustępują pola Calico. Jeśli chodzi o Otoparynxa, to do tej pory zaczął się wybarwiać tylko jeden samiec, już nawet podszedł do tarła, ale samiczka po kilku dniach połknęła ikrę. Jak do tej pory, ma wyraźnie żółtą tylko płetwę grzbietową. Ciężko zrobić jakieś sensowne zdjęcie, bo jak tylko podchodzę do akwarium, to ryby szaleją jak na filmie. IMG_1328.mov    
    • No cóż, pyszczaki łatwo się krzyżują. Jakoś musiało się stworzyć tych 800 czy nawet 1000 ich gatunków. I wszystko pięknie, gdy to odbywa się w sposób naturalny. Gorzej, gdy za to bierze się człowiek.
    • Jasne, to tylko takie moje dywagacje. Oczywiście może być, że to kwestia selekcji. Ale osobiście, takiej wersji ryby bym nie kupił. Pytanie, czy kolega widział dorosłego samca i będzie wiedział, co wyrośnie z młodzieży.  I jak patrze czasami na zagraniczne hodowle, co potrafią skrzyżować i później puszczać do w świat, bo rybka wygląda bardziej kolorowo, to mi witki opadają. Właśnie oglądam krzyżówkę Kadango z Venustusem, albo A. christyi z Tyrannochromisem. I są tu już niby utrwalone linie i puszczane w świat.     
    • Nie sądzę, żeby sztucznego iceberga mieszali jeszcze z Otopharynxem. Nie słyszałem o czymś takim. Przy takiej krzyżówce ten żółty nie byłby już pewnie taki intensywny. Prędzej mogli podjąć się hodowli selektywnej i do rozmnażania wybierać osobniki z jak największą ilością żółtego na grzbiecie. 
  • Tematy

  • Grafiki

  • Videos

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.