Skocz do zawartości

No3 na poziomie 100?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

U mnie w akwa od jakiś 3-4 tygodni NO3 jest na poziomie 5...

Testy są w porządku. Zaczęło spadać gdy wstawiłem drugi filtr wewnętrzny... Oprócz tego działa kubeł.

Czy to dobrze?


Hmmm... coś z tym NO3 musi sie dziać, może glony rozwijają się tak, że pochłaniają większość NO3. Tak swoja drogą kiedy mierzyłeś NH3/NH4 i NO2? Jakie duże podmiany wody robisz?



NO2 - 0

NH4 - 0 (nie zupełnie, ale wg skali bardzo niskie zeru. nie podam dokładnego wyniku, bo zapisuje historię w zeszycie,a z głowy nie pamiętam)

Podmiana wody 25% pojemności akwa tygodniowo.

Być może jest to spowodowane rozwojem glonów.

Co prawda szyby są czyste, dno odmulam na bieżąco,ale od pewnego czasu zauważyłem, że tło strukturalne pokryło się brązowym nalotem, który wcześniej występował na kamieniach.

Na kamieniach nie zdążył się jeszcze zamienić w zielony dywanik.

Dodam jeszcze, że musiałem wypieprzyć wszystkie rośliny, bo nie chciały wogóle rosnąć i wtedy też nastąpił spadek NO3.

Jakie NO3 jest zalecane w takim razie?



Jeszcze jedno pytanie.

Pewnego razu miałem takie zdarzenie.

Po podmianie wody - w ciągu dwóch dni wymieniłem ok 50% wody. Piątek i sobota. W niedzielę nastąpiło zmętnienie wody, dość mocne. Wieczorem zauważyłem, że rybcie dziwnie się zachowują. Wszystkie były jakoś nienaturalnie spokojne. Pływały po dnie, a właściwie to na nim parkowały i dosyć szybko otwierały pyski, jakby łykały na siłę powietrze.

Natlenienie mam dość dobre. Dwa filtry wewnętrzne pracujące non stop i deszczownia.

Co to mogło być?

Zdarzyło mi się to pierwszy raz.

Opublikowano

Jakie NO3 jest zalecane w takim razie?




nie zalecane jest wogóle jeżeli nie masz roślin.

100 to górna granica bezpieczeństwa a większosć z nas ma w granicach ok. 20.

Opublikowano

Po podmianie wody - w ciągu dwóch dni wymieniłem ok 50% wody. Piątek i sobota. W niedzielę nastąpiło zmętnienie wody, dość mocne. Wieczorem zauważyłem, że rybcie dziwnie się zachowują. Wszystkie były jakoś nienaturalnie spokojne. Pływały po dnie, a właściwie to na nim parkowały i dosyć szybko otwierały pyski, jakby łykały na siłę powietrze.

Natlenienie mam dość dobre. Dwa filtry wewnętrzne pracujące non stop i deszczownia.

Co to mogło być?

Zdarzyło mi się to pierwszy raz.


Zakwit pierwotniaków. Pierwotniaki masowo rozmnażają się w świeżo założonych zbiornikach z "surową wodą", także wtedy kiedy przesadzi się z ilością podmienionej wody. Zakwit powoduje zmętnienie wody. Pierwotniaki potrafią zużyć na swoje potrzeby cały tlen znajdujący się w wodzie co w efekcie prowadzi do padania ryb. To oczywiście skrajny przypadek, który u Ciebie nie nastąpił, ale rybkom pewnie już zaczynało brakować tlenu. W trakcie zakwitu pierwotniaków zaleca się intensywnie natleniać wodę.

Opublikowano



nie zalecane jest wogóle jeżeli nie masz roślin.

100 to górna granica bezpieczeństwa a większosć z nas ma w granicach ok. 20.

Czyli moje jest ok, czy w miarę ok?



Zakwit pierwotniaków.



To sk...ny :twisted:


Tak się wtedy przejąłem, że w nocy miałem sen, że rano będę wyciągał konserwy z akwarium.

25% tygodniowo będzie ok?

Opublikowano

Być może się nie znam, chemikiem nie jestem, ale wytłumaczono mi kiedyś, że alkaliczność to jest zawartość jonów zasadowych w wodzie, która to określa, czy woda jest zasadowa czy kwaśna. Innymi słowy, we wklejonym przez Smile ogłoszeniu z allegro reklamują, że paski oznaczają 5 cech wody, w tym 'alkaliczność i ph'. Niech mi ktoś wytłumaczy, że alkaliczność i ph to nie to samo, bo albo ja jestem niedouczony (z chemii miałem 3) albo oni wciskają ciemnotę.

Ja do pasków jestem sceptycznie nastawiony - sa po prostu niedokladne i w chemii laboratoryjnej stosuje się je tylko dla oznaczenia czy woda jest kwaśna czy zasadowa (na przykład), ale dokładny pomiar to już metodą kropelkową (odczynnikami) lub chromatografem :)


Pozdrawiam

Opublikowano

Alkalicznosc wody i pH to dwa zupelnie inne parametry. Kiedys mialem wyklad na ten temat, tez bylem w szoku i zadawalem liczne (zapewne glupie) pytania. O wyjasnienie istoty alkalicznosci juz bym sie jednak nie pokusil, zbyt skomplikowane i zbyt dawno temu...

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
    • Generalnie chodzi o konstrukcję samego komina. Wklejasz standardowy komin, ale nieco niższy (górna krawędź musi być poniżej lustra wody) i obudowujesz go drugą ścianą, która u góry musi wyjść ponad taflę wody, a dół zostawiasz otwarty i wklejasz grzebień. Mniej więcej tak w dużym uproszczeniu  
    • Po śmierci Jarka firma została sprzedana. Ta spirulina to był chyba jakiś "patent" Jarka, on to porcjował i wysyłał, więc po sprzedaży nikt chyba tego nie ciągnął.
    • Sumpa też da się zbudować z zasysem z dna 😉
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.