Skocz do zawartości

Metody startu nowego akwarium - wydzielony


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kobiety najsampierw:D

Agnieszko było w p5 ostatnie zdanie ale teraz widać wyrażnie- dzięki:D


Dzięki Post Mortem za użycie kleju. Jak wszystko będzie już na glanc to poproszę o zamknięcie tematu a całą dyskusję wydzielenie do nowego.

Zostanie post #1 - sama kwintesencja z linkami do tego skąd ten temat powstał i jak się tworzył.

Usunąłem Tanganikę choć się nie zgadzam bo nie napisałem KMT ani Tropheus.pl tylko biotop.

Jest tu nas wielu z Tanganiką w baniakach łącznie ze mną na szczęście nie przeganiacie ani nie wytykacie regulaminu.

Młodzi Tanga to też nasza brać a za użycie linku do KM na tamtym forum mnie upominano że łamię regulamin.

Pozostawiamy więc młodych Tanga samotnych i bez wskazówek - może jakoś sami wpadną do nas poczytać.


ad Kolejność działań p1i2

Jeśli uznacie moje tłumaczenie za niedostateczne to usunę ale.

Uznałem nawet po pobieżnej lekturze wpisów młodzianków:D że to jest także istota startu baniaka - dlaczego?

Bo start biologii to nie czas na spuszczanie połowy wody by wypoziomować akwa jak zwrócimy im uwagę na niebezpieczeństwo pęknięcia szkiełka. Także grzebanie w piachu by podłożyć podkładki pod kamole jest nie wskazane. To samo gradacja piachu wyrażna bo jak da 0,3-0,5 to ma stale nawet bez ryb mgłę a piach jak beton bez tlenu - same beztlenowe podłoże. Szybciej czy póżniej do wymiany .

W tym sensie jest to nieodłączna część startu biologii o czym wyrażnie napisałem we Wstępie.

Jeśli jednak po tym uznacie że to OT - usuwam.


Co do linków do sklepów a nie do allegro to z rozmysłem zrobiłem.

Strony tych sklepów są zdecydowanie stabilniejsze niż innych łącznie z alledrogo.

Czuwanie nad linkami w jednym wydzielonym poście to betka będę czuwał.

Bykster - wyrażnie napisałem że nie daję zamienników tylko dość bogatą listę preparatów bo tych co mogłoby być zamiennikami po pierwsze - nie do ogarnięcia a ich opisy szczególnie niemieckich producentów ogólnikowe. Nie wiadomo czy czyste bakterie nitryfikacyjne czy z pożywką czy też to enzym a nie bakterie.

Jak napisałem - idziesz do zoologa to jest wtedy szablon tego pana z zoologa a nie mój.

Wcale jednak nie znaczy to że jak zmienisz coś to biologia nie ruszy - zapewne kiedyś ruszy jak taka tradycyjna czy na siki. Każda kiedyś rusza bo bakterie nitryfikacyjne są wszędzie. Nas nie było a one już były.


ad testów w walizce. Nie spotkałem jeszcze zestawu JBLa w walizce kompletnego dla Malawi.

Dalej jest to walizka dla roślinnych z testem na Fe oraz pH nie nasze 7,4-9 a akurat w naszym zakresie o dużych skokach 3-10. Jak ktoś nowy podaje wynik Fe od razu wiem że walizka i pH poda nie dokładne:(

Proponowałem dawno temu p.Konarskiemu z akwarystyczny24 by wymieniał ale skala inna - pozostawałyby mu buteleczki.

Chyba że nie jestem na bieżąco:(


Pozostałe procedury jak szczelność, oświetlenie, pokrywa czy korona albo wyjdą przy wlewaniu wody a więc przed startem albo nie mają znaczenia dla startu biologii jak np korona czy brak oświetlenia:confused:

Jeśli nie przekonałem usuwam :( albo dopisuję:D

dopisałem link do tematu matki od którego się zaczęło - jak mają zdrowie niech czytają byle zrobili wg szablonu

Opublikowano
Panowie ja bym to jeszcze zamknął i na prośbę autora otwierał do edycji bo zaraz się zrobi taki śmietnik, że nowy dalej nic nie będzie wiedział!


Popieram, żeby po krótkiej dyskusji podsuwać cześć postów i zamknąć wątek. Ostatnio mamy ciągoty do OT (łącznie ze mną) :)

Opublikowano

Przeniosłem dyskusję z Metody opisanej przez Decco Szablon startu biologii na Wodę Amoniakalną (WA) do tego wątku aby tam nie było śmietnika.

Henryk jak będziesz chciał coś zmienić w twoim schemacie daj znać na PW.

--------------------

Kolejne osoby chętne podzielić się swoją metodą na start zachęcam do opisania jej w osobnym wątku i przekierowaniem dyskusji tutaj.

Opublikowano

ad testów w walizce. Nie spotkałem jeszcze zestawu JBLa w walizce kompletnego dla Malawi. Dalej jest to walizka dla roślinnych z testem na Fe oraz pH nie nasze 7,4-9 a akurat w naszym zakresie o dużych skokach 3-10. Jak ktoś nowy podaje wynik Fe od razu wiem że walizka i pH poda nie dokładne:sad:

Proponowałem dawno temu p.Konarskiemu z akwarystyczny24 by wymieniał ale skala inna - pozostawałyby mu buteleczki.

Chyba że nie jestem na bieżąco:sad:



Jeśli chodzi o testy JBL w postaci "walizkowej" to jest kilka rodzajów zestawów. Ja użytkuję JBL Combi Set w wersji, która zamiast testu na oznaczenie Fe, zawiera test na oznaczenie NH3.

Oczywiście zestaw "startowy" należy dostosować do naszych potrzeb, więc konieczny jest zakup testu na oznaczenie pH w zakresie 7,4 - 9,0 (+ ewentualnie na oznaczenie: gH i PO4), ale i tak to wychodzi korzystniej cenowo niż w przypadku zakupu każdego testu oddzielnie (wystarczy, że kupisz same odczynniki w postaci uzupełnień, gdyż skalę barw do WSZYSTKICH testów dostępnych w ofercie JBL otrzymujesz w zestawie "walizkowym" wraz z książkową instrukcją jak wykonywać testy.

Uzupełnienie na oznaczenie ph w przedziale 7,4 - 9,0 można kupić poniżej 14 złotych. Nie wspominam o oszczędności miejsca w szafce akwarystycznej bo nie masz kilku pudełek i kilkunastu szklanych fiolek. Trzeba tylko zapytać sprzedawcę o datę ważności testów (każda walizka jest plombowana naklejką JBL z oznaczeniem daty przydatności testów do użycia - jeśli sprzedawca twierdzi, że walizka nie ma takiej plomby to oznacza, że coś było kombinowane - najprawdopodobniej w związku z przeterminowaniem produktu).



65718.jpg


60814.png

  • Dziękuję 2
Opublikowano
ale i tak to wychodzi korzystniej cenowo niż w przypadku zakupu każdego testu oddzielnie (wystarczy, że kupisz same odczynniki w postaci uzupełnień, gdyż skalę barw do WSZYSTKICH testów dostępnych w ofercie JBL otrzymujesz w zestawie "walizkowym" wraz z książkową instrukcją jak wykonywać testy.



A to mnie zaintrygowało. Ze zamienili Fe na NH4 to od dawna wiedziałem ale zaintrygowała mnie ta kompletna skala barw do wszystkich testów JBLa.


Możesz pokazać fotki dwu skal do pH 7,4-9 i do PO4 ?

może wspólnie coś wykombinujemy pożytecznego.

Co do oszczędności - to nie za zbytnio.

W akwarystyczny24 aktualnie nie ma tej właśnie walizki a na allegro znalazłem tylko u jednego Clarias Warszawa za 116,60 zł + 14,01 za refiller pH 7,4-9 wychodzi taniej o 1,19 zł niż to co proponowałem w temacie od akwarystyczny24 ale walizka na pewno jest cenna bo wszystko poukładane ale zapasowych i tego GH nie ma gdzie utknąć, chyba że fiolki wyrzucisz.;) Może macie pomysł gdzie wsadzić - może gdzieś pod wytłoczką.?


EDIT

Już widzę - fiolka z testem GH wejdzie do tej menzurki pomiarowej na twardości

Opublikowano

Zrobię fotki skali barw wieczorem, bo w chwili obecnej jestem poza domem.


Pokrywa zamykająca walizkę jest dość wysoka więc po wyciągnięciu grubej książki - instrukcji i innych papierów takich jak harmonogram pomiarów itp. podejrzewam, że można byłoby coś pokombinować i starać się jakoś ulokować pozostałe regenty, istotne z punktu widzenia naszego biotopu.

Niemniej jednak ja u siebie rozwiązałem to w ten sposób, że wyciągnąłem odczynnik na oznaczenie pH w przedziale 3,0 - 10 i na jego miejscu umieściłem pH 7,4 - 9,0 oraz usunąłem 3 regenty na oznaczenie NH4, z których już nie korzystam z wiadomych względów i w ich miejsce wrzuciłem odczynniki na oznaczenie PO4 i kH.

Opublikowano

Jeżeli mogę się wtrącić w temat walizek...


Sam kupiłem JBL TESTLAB z Wrocławskiego Trzmiela przez allegro. Ewidentnie zawartość została zmieniona względem opisu aukcji, dostałem jakby pomieszane z zestawem Marine z pomiarami (na moją korzyść - kompletne dla Malawi):


1. pH 3 - 10

2. pH 6 - 7,6

3. pH 7,4 - 9

4. KH

5. GH

6. NH4

7. NO2

8. NO3

9. PO4.

10. SiO2

11. O2

12. Fe

13. Cu


a powinno być:


1. Test na pH w zakresie 3,0-10 (test ogólny na pH)

2. Test na pH w zakresie 6,0-7,6 (bardziej dokładny)

3. Test KH - test na twardość węglanową

4. Test GH - test na twardość ogólną

5. Test NH4 - test amonowy

6. Test FE - test na zawartość żelaza

7. Test NO2 - test na azotyny

8. Test NO3 - test na azotany

9. Test PO4 - test na fosforany


Osobiście polecam tę walizkę, spora ale wszystko w jednym miejscu.

Opublikowano

Bykster my na prawdę nie promujemy wyrzucania pieniędzy w błoto.

Napisz ile zapłaciłeś za to cudo pomieszane rośłinne nie wiem z czym ale na pewno nie z morskim tam podstawa to test na wapń magnez i potas.

Czy wiesz do czego potrzebne nam w Malawi są testy - pH 3-10 , pH 6-7,6 , Cu, Fe, O2 ?

może ci ktoś odważny napisze otwartym tekstem.

Post Mortem nie wklejaj zdjęć - wierzę że masz właściwe skale kolorów jeśłi kupiłeś uzupełnienia i mierzysz parametry pH 7,4-9 i PO4.

Wobec tego mam nieco inną propozycję wykorzystania w Malawi tej tańszej wersji

JBL TESTLAB Test + NH3/NH4 za 116,60 zł

opiszę jak zrobię fotki

Opublikowano

250zł, po prostu chciałem mieć wszystko w jednym miejscu. A że tam było wszystko czego chciałem i miałem na to pieniądze to kupiłem. Nie uważam to za wyrzucenie pieniędzy w błoto. Każdy sam podejmuje decyzję, mam kasę i chcę to - kupuję, nie mam - kupuję okrojony zestaw.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
    • A to ciekawe. @BombeL ma, czy też miał, swoje predatory w standardowej 700-tce czyli 200cm. dł. i jakoś nie słyszałem o problemach. A miał (ma) i Bucka i Aristo i Nimbo. Łukasz, to jak to jest z tymi predatorami, bo koledzy jakieś herezje tu rozpowszechniają, że dla nich to musi być minimum 250cm?😆 A może lałeś im melisę, albo dawałeś psychotropy, żeby zachowywały spokój emocjonalny?😆 A tak w ogóle to bardzo fajna relacja.  
    • @S_owa piękny wpis dodałeś, wręcz kronikarski, bardzo dużo wiedzy praktycznej oraz piękne zdjęcia i filmiki. Bardzo kibicuję dalszej pielęgnacji tych pięknych ryb. Ja po prawie 3 letniej przygodzie z moimi drapolami się poddałem. Ale moje akwarium było zupełnie inne - mniej kryjówek, więcej przestrzeni do pływania, przez to prześladowane ryby podczas tarła nie miały się gdzie schować. U Ciebie sytuacja jest trochę inna. Większy litraż i więcej kryjówek. Ale też poniosłeś już straty i to swojej ulubionej ryby. Ja w swoim akwarium z drapolami sugerowałem się baniakiem Stacha, wtajemniczeni wiedzą o kogo chodzi. Często zamieszczał piękne fotki drapoli na naszym forum. Nie pisał nic o możliwości braku harmonii w akwarium. Dopiero później w pw gdy pytałem o pokarmy - powiedział jasno, że moje akwarium jest zbyt małe do Predatorów przypomnę mój baniak 230x70x65h. Jego akwarium było podobne litrażem, tylko 20cm dłuższe. Nie wiedziałem wtedy o czym on piszę i zbagatelizowałem te wiadomość, myśląc, że u mnie będzie ok. Nie było ok i teraz po zmianie obsady na non- mbune w końcu mam spokój w akwarium. Co do buccochromisa, to marzy mi się jeszcze ten gatunek, ale w niniejszej odmianie, który praktycznie jest nie do dostania.
    • Rzadko zdarzają się tu tak dobre aktualizacje 💪  Super ciekawy opis zawierający przy okazji sporo przydatnych informacji (i przestróg) dla osób chcących hodować drapole. Ryby świetne, filmy z tarła bucco rewelka. 👏👏👏
    • Od ostatniego wpisu minęło już 12 miesięcy więc uznałem, że warto zaktualizować wątek. Ciężko 12 miesięcy skrócić jednym wpisem, ale postaram się to streścić, tym bardziej, że dłuższych opisów przestawiających zbiorniki z drapieżnikami jak niewiele. Od wpuszczenia obsady minęły już blisko 2 lata, więc dzieciaki już trochę urosły. W obsadzie nie ma wielkiej rewolucji. Aczkolwiek ten rok przyniósł kilka małych roszad. Aktualnie wygląda to następująco: 1) Champsochromis Caereuleus 0+2 2) Fossorochromis Rostratus 1+2 3) Nimbochromis Livingstoni 1+0 4) Buccochromis Rhoadesii 1+3 5) Dimidiochromis Compressiceps 1+0 6) Aristochromis Chrystyi 1+2 Do obsady w tym czasie dołączył samiec Buccochromisa, gdyż posiadane 3 osobniki, tak jak przewidywałem w uprzednich wpisach ostatecznie okazały się samicami. Dorzuciłem także 1 samca i 2 samice Arsito, które uzupełniły obsadę. Niestety w ciągu tych 12 miesięcy Nimbo stracił samicę, a największą startą i różnicą jest brak samca Champsochromisa. Niestety jeden z moich ulubieńców i bardziej istotnych zawodników w tym zespole odpłynął do krainy wiecznych łowów. Zaczęło się od tego, że na moich oczach spłoszył się (podczas wizyty rodziny, kręcenia się przy szybie, nagłych ruchach itp.) i taki mega spanikowany uderzył o tło strukturalne (prawy bok akwarium), później jeszcze wylądował w rogu, a następnie w ,,jaskini" pod filtrem kasetowym (gdzie też mam dodatkowo kamień, który był kryjowką dla mniejszych inkubujących samic). Na jego pysku pojawiła się lekka rana, w która wdała się jakąś infekcja/bakteria. Rana nie chciała się goić, próbowałem go leczyć poza akwarium, codziennie robiłem kurację i podmienialem mu wodę (niestety nie mam drugiego większego baniaka na leczenie i kwarantanny), a akwarium zajmuje jednak sporo miejsca jak na mieszkanie w bloku. Ostatecznie wydawało się, że jest lepiej, rana zaczęła się zmniejszać ale przez leczenie champso raz, że stracił pozycję to ,,po powrocie" zaczęła go bardzo męczyć samica (mściwa kobieta, dojechała go za te wszystkie zmuszanie do igraszek i ciągle wysyłanie na ,,macierzyński"). No i zmęczony życiem i ganiany przez samice, Champso zawinął się z tego świata. Wielka szkoda. Przez cały ten czas dobrze funkcjonował w układzie 1+1, a przez chwilę 1+2 (trochę przypadkowo udało mi się trafić jeszcze jedną samice). Ogólnie zostając przy tym gatunku to Champso od początku rządził w zbiorniku, choć nie robił krzywdy innym gatunkom. Nie wiem jakby potoczyła się jego dominacja bo można powiedzieć, że minął się z dokupiony samcem Bucco, o którym wspominałem na wstępie. Kończąc jego wątek będę chciał w przyszłości dokupić samca Champso, bo trzymanie samych samic nie ma większego sensu. Aktualnie w akwarium wyraźnie dominuje Buccochromis Rhoadesii. Samiec Champso był już spory, ale jednak jego torpedowaty kształt w zestawieniu z Bucco to jak porównanie wysportowanego koszykarza (champso) i ubitego boksera wagi ciężkiej (Bucco). Bucek ma aktualnie około 30cm, może nawet nieznane przekracza 30, to prawdziwy kawał ryby. Na codzien wygląda pięknie ale w okresie tarła jego barwy, lśniące płetwy i mieniące się łuski wyglądają na tyle kozacko, że w mojej subiektywnej liście pielęgnic z jeziora Malawi (w kategoriach wizualnych) wskoczył na 1 miejsce. Poza tym tarło 30cm ryby samo w sobie jest zjawiskiem, z którym nie miałem wcześniej w swoich zbiornikach do czynienia. Jednak oprócz tego, że w okresie tarła jest jeszcze ładniejszy to niestety ale w tym czasie totalnie dominuje akwarium. To taki czas kiedy 1400l staje się nagle za małe ... Bucek zajmuje wtedy 70% akwarium, tzn tarło odbywa na pustej przestrzeni tuż przy lewym boku zbiornika, oczywiście jest to poprzedzone intensywnym kopaniem itp. Mimo, że akwarium jest dość spore i przywłaszczenie 1/3 zbiornika spokojnie by mu wystarczyło, to on zdecydowanie woli stłamsić resztę obsady po drugiej stronie baniaka, regularnie patrolując teren i przeganiając konkurencję tak aby absolutnie nikt się nie wychylił i nie przeszkadzał w ,,spotkaniu z samicą". Pierwsze tarła po wprowadzeniu Bucka to było lekkie przegięcie z jego strony, bo inne gatunki również się rozmnażają ale absolutnie nie wpływa to negatywnie na resztę obsady. Chłopak był mocno wyposzczony i bardzo chciał pokazać kto rządzi w baniaku. Z uwagi na powyższe zrobiłem lekkie przemeblowanie w akwarium, dodałem kilka większych modułów/kamieni aby zwiększyć ilość kryjówek - aby wszystkie ryby nie były na widoku dominanta. Początkowo wielkich zmian nie było, ale w ostatnim czasie jest wyraźnie lepiej i tarła Buccochromisa nie odbijają się aż takich echem w zbiorniku, a reszta mieszkańców traci trochę przestrzeni ale nie musi już tylko siedzieć w kąciku czekając, aż Buccochromis zrobi swoje. W tym miejscu mogę tylko przekazać czytającym ten wątek osobom, które rozważają ten gatunek w swoim zbiorniku, że w akwariach mniejszych niż 2,5 m, bynajmniej ja (ze swoim obecnym doświadczeniem) absolutnie nie dorzuciłbym tego gatunku do obsady, gdyz jest to za duża ryba, z wysokim ego, potrzebująca sporo przestrzeni w okresach tarła. Myślę nawet, że 3 m zbiornik byłby tu zdecydowanie lepszy (ale pojawiające się w literaturze i niektórych źródłach 2 metry to zdecydowanie za mało... Oczywiście rozmawiamy o dorosłym samcu, w układzie z samicami) - bo zawsze się może trafić ktoś kto powie, że ,,on ma w 720l i jest ok". Tylko różnica przy samym samcu (bez samic) albo młodziaku 17 cm jest kolosalna. Przechodząc do innych gatunków, które u mnie pływają to moje DOTYCHCZASOWE doświadczenia wskazują, że obecny zbiornik jest dla nich wystarczajacy i w przypadku tarła nie potrzebują połowy akwarium i robią spustoszenia wśród innych gatunków. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę, że wątków o drapieżnikach jest bardzo mało to ryby te potrzebują połaci przestrzeni i w np. 2 metrowych zbiornikach można pokusić się jedynie o te mniejsze gatunki. Do fajnej obsady polecam raczej konkretny litraż i minimum 2,5 najlepiej 3 m (oczywiście opakowane solidną głębią i wysokością).  Nie przeciągając, w najbliższych miesiącach na pewno w zbiorniku będą jakieś kosmetyczne zmiany w obsadzie, albo jej uzupełnienie. Na tą chwilę w zbiorniku pływa 14 ryb, wcześniej był moment gdzie było 10-11. Stosunkowo nie duża ilość ryb pozwala na obserwowanie bardziej naturalnych zachowań tych ryb (oczywiście przy większym baniaku te możliwości byłyby jeszcze większe) ale np. przerabiałem już jak Nimbo leżakuje przy kamieniu (może robiłby to częściej ale nie ma na co polować) oraz przede wszystkim samice, ktore wypuszczają młode z pyska, po czym starają się ich pilnować, odganiają inne ryby, a w sytuacji potencjalnego zagrożenia biorą je ponownie do pyska. I drapieżników, przy ich dużych i pojemnych pyskach oraz sporej gromadce młodych wygląda to bardzo efektownie. Widziałem takie zachowanie zarowno u Nibochromisów, Fossorochoromisów jak i Champsochromisów, z tym, że dwóch ostatnich przypkach była to dość nieidealna próba walki o dzieciaki i dość szybko większość małych stała się podwieczorkiem. Za to samica Nimbo potrafiła znaleźć sobie dobre miejsce i mimo, że była wyraźnie najmniejsza z całej obsady bardzo dzielnie broniła mlodych. Oczywiście jest to syzyfowa praca i za każdym razem prędzej czy później kończy się wywieszeniem białej flagi.  Sytuację z samicą Nimbo udało mi się kilka razy nagrać, więc dorzucam filmik, który ma już dobre kilka miesięcy ale jest dość ciekawy. Ogólnie w akwarium jest dość luźno, jednak myślę, że przy tych gabarytach ryb i litrażu 1400l dołożenie 3-4 osobników to już taki max (bynajmniej przy moim podejściu gdzie wolę nieprzerybione zbiorniki). Jest parę koncepcji, zobaczymy co przyniesie przyszłość. Do opisu dorzucam kilka zdjęć (samca Aristo, samca Nimbo, samicy Champso) oraz filmy z tarła Buco i pilnowania młodych przez samicę Nimbo. VID_20260228_181415.mp4 VID_20260228_171500.mp4 VID_20250928_184436.mp4
    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.