Skocz do zawartości

Zakładanie pierwszego Malawi 720l


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@deccorativo niestety muszę Cię zmartwić. Każde kolejne akwarium ruszało praktycznie od nowości , na nowym sprzęcie i skałach. Obecne akwarium jest po solniczce i wszystko zostało właśnie wysterylizowane, kamulce osobiście przytargane z kamieniołomu niedaleko domu a złoże filtracyjne kupione w sklepie i to bynajmniej nie akwarystycznym by czasem jakaś bakteria nitryfikacyjna mi do domu nie przyemigrowała :)

I po trzech tygodniach mam tez sam efekt co kolega ze swoimi fiolkami.

A po kiego grzyba się spieszyć? Dwa dni w jedną stronę czy drugą? A po co mi to?

Pośpiech jest wskazany przyłapaniu pcheł.

A chemia? Ja tam wolę bez niej i nikt mnie do niej nie przekona jeśli przypadek nie jest uzasadniony, a start zbiornika nie jest wcale uzasadnieniem dla wlewania magicznych buteleczek do akwarium. Tym bardziej do akwarium z tak prostymi w hodowli rybami jak pyszczaki. Nigdy nie stosowałem cudownych soli preparujących wodę do Malawi, nigdy nie dolewałem bakterii czy wódy, czy VSV, a nie chwaląc się miałem i dzikusy i ryby z hodowli, bez problemu je rozmnażając i widząc jak pięknie się wybarwiają czego jest kilka przykładów w galerii. W 'naszym" biotopie naprawdę nie trzeba wiele tego włożyć do akwarium, poza cierpliwością i odrobiną wiedzy.

Ale co kto lubi, każdy ma taki cyrk jaki lubi :)

I przepraszam za OT.

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 7
Opublikowano

Deccorativo jeszcze raz WIELKIE dzięki ,bakterie dojechały i pływają już w akwarium.To teraz pozostało czekać.Jak sądzicie ile dni to teraz może potrwać?

Opublikowano
,bakterie dojechały i pływają już w akwarium.To teraz pozostało czekać.Jak sądzicie ile dni to teraz może potrwać?


Właśnie - jakoś nikt się nie kwapi odpowiedzieć.

W zasadzie mógłbym się podpisać pod cała wypowiedzią danielj bo to że wlałeś bakterie nitryfikacyjne Prodibio wcale nie znaczy że proces dojrzewania ruszy w zawrotnym pędzie.

Więc i ja nie powiem ile to teraz może potrwać bo nie wiem. Wiem że zrobiłeś wszystko by go przyśpieszyć.

Biologia ma swoje prawa i gdy my uważamy że już wszystko wiemy po wielu róznych startach to kolejny może okazać się wcale nie taki przewidywalny. Ja chciałem podkreślić iż mam duży respekt przed pewnikami w sprawach biologii akwarystycznej.

Za radą kolegi - nie ma co się śpieszyć szybciej czy póżniej dojdziesz do celu.

Staram się pomagać wszystkim którzy przyjmą moją pomoc bez względu czy nasikał do baniaka czy wlał WA czy też nic nie zrobił i czeka aż samo dojrzeje.


Maleńkie OT danielj ja nie mam żadnego zmartwienia bo nie ja promuję błyskawiczny i najdroższy falstart biologii w Malawi. Nie wiem w jakiej dzielnicy Jaworzna mieszkasz ale zerknąłem w twoje wodociągi. Są super bo podają aktualne wyniki pomiarów kranówy i nawet w podziale na dzielnice.

To ty możesz mieć zmartwienie jak mieszkasz w Sródmieściu Jaworzna bo tam NO3 ponad 22 mg/l ale są dzielnice gdzie jest 2 mg/l NO3.- wyniki miesięczne i uśrednione .

http://www.mpwik.jaworzno.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=169&Itemid=103

Wstawiam jako przykład super pracy wodociągów i od czego powinno się zaczynać przygodę z Malawi.


Jeśli uznasz ( a każdy może inaczej) że 20mg/l NO3 to progowa wartość szkodliwości azotanów dla ryb z Malawi - to sam rozumiesz.

Jeśli chcesz pogadać pisz na pw by nie zaśmiecać tematu Dawida ;) chętnie podyskutuję a na pewno skorzystam z twojego ogromnego doświadczenia bo buduję 3 biotop. Po Malawi i Tanganice teraz morski.:D

Opublikowano

No to jeszcze krótki OT :) Mieszkam w Niedzieliskach to mała wioska między Osiedlem, a Podłężem, ale wodę mam z Długoszyna więc jest idealna :)

Co do akwa Dawidko.

Właśnie dlatego promuję "naturalne" metody dojrzewania, bo z przyspieszaczami nigdy nic nie wiadomo. Natura zawsze sobie poradzi natomiast jej "poprawianie" nie zawsze nam wychodzi. Jeśliby chodziło np. o przygotowanie akwarium na wystawę wtedy rozumiem, ale w domu? Szkoda uzależniać się od magicznych dodatków na samym początku.

A jeśli mogę w czymś pomóc, zapraszam na priv :)

  • Dziękuję 3
Opublikowano

Koledzy jak widać na moim przykładzie prawdopodobnie przedawkowanie WA to wszystko przedłużyło,ale człowiek uczy się na błędach.Prosiłbym bym także trochę wyrozumiałości w końcu ja jestem początkujący i to jest dział forum przeznaczony dla takich osób jak ja.

Mam jeszcze pytanie odnośnie procesu denitryfikacyjnego,kupiłem biopolimery TMBT,ale jak wiadomo powinien być mały przepływ do tego procesu,ja mam tylko Fluval fx 6 więc przepływ tam jest dośc spory.Jeżeli NO3 dalej by mi nie spadało jak już będą ryby może mógłbym zainwestować w ten denitrator https://www.akwarystyczny24.pl/azoo-twin-effect-bio-denitrator-filtr-denitryfikacyjny-do-redukcji-azotanow-p-3796.html co o nim sądzicie ?miał juz może ktoś ten model?

Opublikowano

Mam jeszcze pytanie odnośnie procesu denitryfikacyjnego,kupiłem biopolimery TMBT,ale jak wiadomo powinien być mały przepływ do tego procesu,ja mam tylko Fluval fx 6 więc przepływ tam jest dośc spory.


Dawid nie bierz do siebie kontrowersji w dyskusji. Raczej koleżeństwo malawistyczne jest wyrozumiałe i nikt nie ma pretensji do ciebie. Wszyscy wiemy dlaczego ci się start ślimaczy i koniec tematu - ty rób swoje.


Co do TMBT to nie jest złoże stricte denitryfikacyjne oparte na procesie niskotlenowym a na pewno kolonia bakterii tlenowych a dla TMBT raczej bardzo wysoko tlenowych więc ten FX6 to akurat. Gdzieś mi wpadło w oko info że minimalny przepływ przez to złoże to 1500l/h ale nie jestem pewien tego. Być może z powodu słabego natlenienia słabo działa w mniejszych kubłach. Od razu w Malawi wkładamy dawkę 3 mlTMBT/l wody w systemie, bo dokładka rusza po miesiącu dopiero. Silnie też natleniamy wodę ruchem tafli a nawet i bąbelkami.

Najlepiej moim zdaniem zna ten biopolimer kolega Patryk1009 i z naszych dyskusji wynika iż najlepiej jak jest w reaktorze zraszanym gdzie TMBT w ogóle jest poza wodą tylko leje się na nie wodny prysznic -tu masz fabryczny reaktor do tego złoża. Producent polimeru najlepiej przetestował metody aplikacji w akwariach.

http://erybka.pl/product-pol-9324-Tropic-Marin-Bio-actif-Reaktor-5000.html


czasami nie kupuj bo cena z kosmosu.

Ponieważ TMBT rusza miesiąc to już możesz wsypać luzem w największy przepływ FXa i tak ruszy jak już dawno będą pływały u ciebie ryby.

Opublikowano

Dawidko, jeśli chcesz już bardzo deni, to idź do supermarketu budowlanego, kup z 50m węża 8-10mm zwiń go ładnie w wiaderku, wyprowadź końce na zewnątrz, na jednym końcu załóż zaworek precyzyjny a na bypassie z fluvala podłącz drugi koniec.

Resztę czyli regulację tego ustrojstwa znajdziesz na forum :) I masz tanio i dobry denitryfikator :)

  • Dziękuję 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Witam nie miałem czasu żeby coś napisac.Rybki 15 szt Demasoni 4 cm pływają już od niedzieli i 11 M.żebra chilumba maison reef 2 cm.Pożniej wszystko opiszę w dziale przedstaw się.Mam pytanie wiem ze to nie ten dział ale czy z tymi rybami można mieć Cynotilapia Afra Cobwe ?właściciel hodowli mówił że tak ale wolę się upewnić zanim kupię.

Opublikowano

Siema w ubiegłą sobotę No2 w akwie spadło do 0.025 więc zrobiłem 20 % podmianke.We Fluvala FX do dolnego koszyka wsadziłem 250 ml PURIGENU i 1000 ml biopolimerów TMBT a reszte koszy mam wypełnione matrixem. Zadzoniłem do hodowli i zamówiłem 15 szt. Demasoni.Po lekturze forum wiedziałem zeby nie zamawiać całej obsady od razu,gdyż biologia jest jeszcze nie stabilna.W niedziele rano podjarka była niesamowita cieszyłem się bardziej niz mój 2,5 letni synek.Podróż 140 km zajęła nam niecałe 2 godziny.Jechałem wolno ponieważ ostatnio dostąłem mandat za przekroczenie o 25 km predkośc i dostałem na polskie 2000 zł do zapłaty więc to bardzo zabolało.Z zewnątrz budynek wyglądał jak gospodarstwo jakiegoś rolnika,ale w środku full wypas jak to w Danii w zwyczaju.Mam mieszane uczucia co do tego hodowcy.Akwariów było 100 może 200 nie liczyłem ale naprawdę sporo .Chodziło się dosłownie tunelami z akwariów,wszystko z automatyzowane.Od słowa do słowa przeszliśmy do zakupów.Zaskoczyło mnie to że ten hodowca ,widać było że jest naprawdę miłośnikiem pyszczaków,nie wiedział że Demasoni są wyłącznie roślinożerne.Mówił mi że to Mbuna i mogą być z każda rybą.Niestety nie miał msobo magungi ale zaproponował afre cobwe.Jestem początkujący ale tyle to wiedziałem ze dietą nie bedę pasować z demasonami więc troszke wszytko co mówił traktowałem z przymróżeniem oka.Zapytałem się go co im daje do jedzenia?Pokarm im dawał i reszcie jeden ten sam,co mnie zdziwiło gdyż dieta znacząco sie różni od gatunków mięsożernych.Zachwalał ten swój pokarm że wogóle nie śmierdzi rybami.Powiem wam że Demasoni jak i inne ryby były w świetnej kondycji i pięknie wybarwione, podpływały do szyb jak tylko człowiek obok przechodził.Tak samo zdziwił mnie że nie wiedział że p.acei ngara to ngara a itungi to itungi.Powiedział że ngara po czasie jak się wybarwi może mieć żółte ogony?Nie wiem czy chciał na mnie tylko zarobić ale dał mi spory rabat jednego maisona w gratisie i sprzedał mi tanio ze swojego akwarium dużą cryptocoryne a tutaj w Danii cięzko ją dostać.Sam podkreślał ze nie robi tego dla pieniędzy ze to jego hobby a siano ma z innych interesów.Rybki sprowadza głównie z Niemiec i sam łowi kilka razy w roku lata do Malawi.pokazywał mi zdjęcia gdzie tam mieszka i łódz.Po zakupach przeszlismy do jego częsci mieszkalnej,gdzie w ścianie salonie miał 3000 litrów zbiornik z non mbuną ,Obok były dzrzwi i weszliśmy do pomieszczenia okrągłego o średnicy 6 m,Wszytkie sciany i sufit ze skał i całośc w akwariach,po środku krzesła i stolik i tam się gośc z rodzinką relaksuje:)na tej stronce w galerii jest zdjęcie tego pomieszczenia ,szczęka opadała:)http://www.rosendal-cichlide-center.dk/260709593Odsprzedał mi tego jego pokarmu i pokarmu na wybarwienie które daje raz na tydzień.Teraz nie wiem czy na dłuższą mete Demasonom to nie zaszkodzi i nie będzie BLOAT,co sądzicie?Teraz powiem jak się rybki mają wiadomo to są spostrzeżenie amatora .Więc ryby mają się super pływaja na całej wysokości akwa pewnie dzięki tłu bo często siadaja w tle na skałkach.zapomniałem od góry dać siatke i teraz mam dwa samce za tłem ,Podzieliły sobie baniak z tyłu na poł i od czasu do czasu na granicy się skubną.Nie dam rady ich wyłowic bo wzmocnienia wzdłużne to uniemożliwiają.Może same wypłyną jak jżz to zrobiły 2 samice.Sprawdzam codziennie no2 i tak po dwóch dniach miałem no2 0.05/0.1 .na trzeci dzień no2 0.05 wczoraj 0.025/0.05 wiec juz powinno byc ok.Maisony mają tylko 1,5 2 cm,więc sprzedał mi je za grosze,jutro mam zamiar kupić albo luwale albo ngare,a na msobo będe czekać az sie pojawi.,Demonki w 4 dni zniszczyły cryptocoryne,juz prawie nie ma liści a była na pół akwa,a Anubiasów,wogóle nie ruszają.W statku zadomowiły się 4 demonki,2 samce i 2 samice,nie w puszczają tam nawet małych maisonów.póżniej spróbuje zrobić jakieś fotki pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.