Skocz do zawartości

Prawdziwa nauka w Malawi: dobrostan ryb w akwarium


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wstęp do cyklu “Prawdziwa nauka w Malawi: dobrostan ryb w akwarium”


Cykl moich krótkich publikacji ma celu ukazanie (w bardzo przystępny i ogólnikowy sposóB) zjawisk, które potrzebne są do zrozumienia ekosystemu akwarium z rybami z jeziora Malawi tak, aby mieć nad nim jak największa kontrolę. Kontrola ta jest niezbędna dla osiągnięcia dobrostanu ryb, oraz estetyki naszego akwarium.

Umieszczam ten cykl w dziale “Chów pyszczaków”, gdyż to właśnie pod kontem odpowiedniego chowu ryb postanowiłem napisać tę serię. Celem moim jest uświadomienie czytelnikowi, że procesy zachodzące w akwarium mają olbrzymi wpływ na jego mieszkańców i nie należy bezmyślnie bawić się w "pana życia i śmierci". Zrozumienie tych procesów pozwala na osiągnięcie dobrostanu ryb i sukcesu w ich hodowli. Ryby to nie zabawki. O ryby należy dbać, a żeby dbać, należy wiedzieć jak najwięcej o nich samych, ale też o środowisku w którym żyją. Poznanie sieci interakcji wiążącej materię w akwarium jest kluczowe dla dobrostanu jego mieszkańców.


Wstępnie, cykl będzie składał się z następujących zagadnień:


Każde z tych zagadnień łączy się z chowem ryb i stanowi element składowy całego cyklu. Dopiero całość pozwoli spojrzeć na problem kompleksowo, dlatego proszę o cierpliwość.


Pierwszy post będzie zawierał linki do poszczególnych tematów (spis treści), aby ułatwić nawigację po poszczególnych zagadnieniach. Wynika z tego, że całość będzie w tym jednym wątku, tak aby nie zaśmiecać forum i aby wszystkie informacje znajdowały się w jednym miejscu.


Jak widać, na końcu tego krótkiego cyklu postaram się przedstawić propozycję na bezpieczny i błyskawiczny start akwarium poparty prawdziwą nauką. Dlaczego podkreślam słowo “prawdziwa”? Ponieważ zdarza się, że niektóre osoby posługują się pseudo nauką do poparcia swoich wyimaginowanych i oderwanych od rzeczywistości tez. Prawdziwa nauka, to ta, która poparta jest badaniami, długotrwałymi testami, wzorami, dowodami oraz bazuje na wiedzy a nie na wierze i domysłach. W prawdziwej nauce ważne są także źródła informacji, oraz odpowiedni dobór słów. Czytelnik musi wiedzieć, czy informacje, które przed chwilą do niego dotarły są sprawdzone przez autora, kogoś innego, czy to tylko domniemania.


Co jeszcze planuję opublikować? Postaram się opisać glony (raczej w dziale “Rośliny”), gdyż jest to bardzo ciekawa i zróżnicowana grupa często mylnie sklasyfikowana. Glon glonowi nie równy - są to organizmy wywodzące się z zupełnie różnych grup. Przede wszystkim, jak najszybciej, zamierzam opublikować tekst o dobrostanie ryb w akwarium (w tym wątku), gdyż są osoby, które nie rozumieją, że ryba tak jak człowiek jest zwierzęciem, które czuje i cierpi. Pojęcie dobrostanu, mimo, iż z nazwy wydaje się proste w zrozumieniu, jednak jest bardzo trudne do scharakteryzowania.


Bardzo interesują mnie Wasze opinie i komentarze. Proszę też administrację o wyrozumiałość. Tematyka w tym wątku jest bardzo szeroka, a dyskusja na różne tematy mile widziana. Także nie wyobrażam sobie, aby można było tutaj jakąkolwiek dyskusję zaliczyć do off topic. Liczę na merytoryczna dyskusję.


WYŁĄCZENIE ODPOWIEDZIALNOŚCI:

Celem króciutkich tekstów z cyklu "Prawdziwa nauka w Malawi" jest ukazanie w przystępny i zwięzły sposób zjawisk skomplikowanych i niekoniecznie łatwych. Aby zachować prosty i przejrzysty styl wypowiedzi, zmuszony jestem do dużych uproszczeń. Uznałem, że prezentacja tematów małymi porcjami będzie najlepszą i najskuteczniejszą formą ukazania danego zagadnienia. Jeśli nastąpi taka konieczność, pierwszy post może ulec zmianie, i/lub uaktualnieniu.

Treść wzbogacona jest o linki, z których można się dowiedzieć więcej na dany temat. Zachęcam do korzystania z nich, gdyż moje krótkie publikacje nie wyczerpują tematu, a tylko powierzchownie go przedstawiają.

Zapraszam do dyskusji i pomocy w eliminacji błędów i niedomówień. Nie ma osób nieomylnych, dlatego mam nadzieję, że wszyscy się czegoś dowiemy.


Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i nie biorę odpowiedzialności za szkody powstałe w wyniku nieumiejętnego wykorzystania informacji udostępnionych przeze mnie. Nie posiadam ryb i jestem teoretykiem, także bardzo proszę mieć to na uwadze. W związku z tym liczę na merytoryczną krytykę i pomoc akwarystów.


Treści są zawsze wyraźnie poparte referencjami, które mają na celu potwierdzenie tez głoszonych w publikacji. Jeśli dany fragment tekstu wymaga referencji, bardzo proszę o zgłoszenie tego na pw lub w odpowiedzi, pod publikacją.


Treść jest mojego autorstwa i wyrażam zgodę na jej kopiowanie i wykorzystywanie poza portalem klub-malawi.pl tylko i wyłącznie po zawarciu jasnej i czytelnej informacji: “Autorem treści jest użytkownik olobolo z portalu klub-malawi.pl”, lub tożsamej. Wykorzystując moje treści na portalu klub-malawi.pl należy jasno napisać, że treści są mojego autorstwa.

Poszanowanie praw intelektualnych jest poświadczeniem kultury wypowiedzi w Internecie. Źródła, z których czerpię informacje są zawsze jasno zebrane na końcu publikacji.


Życzę udanej lektury i pozdrawiam serdecznie!

Już niedługo pojawi się pierwszy wpis "Biocenoza + biotop = ekosystem". Bardzo proszę o zgłaszanie błędów i dyskusję.

  • Dziękuję 3
Opublikowano

Myślę, że temat bardziej pasowałby do działu "Podstawy", tam można go przypiąć żeby był ciągle widoczny, w ten sposób osoby początkujące szybciej tu trafią i przy odrobinie chęci przeczytają wątek wynosząc potrzebną wiedzę...

Opublikowano

Ja również kibicuję i liczę na więcej ale mam jedną prośbę... mniej tych "dyskretnych" uszczypliwości bo dla tych co wiedzą o co chodzi może być to nie do końca fajne. Ja to przynajmniej tak odczułem bo ze 2-3 szpile w pewną osobę odczułem i to dość dosadnie. Powodzonka życzę!

Opublikowano
Ja również kibicuję i liczę na więcej ale mam jedną prośbę... mniej tych "dyskretnych" uszczypliwości bo dla tych co wiedzą o co chodzi może być to nie do końca fajne. Ja to przynajmniej tak odczułem bo ze 2-3 szpile w pewną osobę odczułem i to dość dosadnie. Powodzonka życzę!


Trafnie powiedziane.


Olo temat powinien być świetny, a i może jak dojdzie do wydania naszego czasopisma będzie można coś z Twoich wypowiedzi zredagować.

Opublikowano

Biotop + biocenoza = ekosystem


Wstęp

Zagadnienia poruszone w tym krótkim opracowaniu są kluczowe do zrozumienia istoty hodowli ryb w akwarium. Zrozumienie otoczenia, w którym żyją nasi podopieczni jest krytyczne dla identyfikacji ich potrzeb. Ryba nie jest oderwanym od rzeczywistości przedmiotem cieszącym nasze oko. Każda ryba pływająca w naszym akwarium (a nawet padnięta) cechuje się niesamowitą ilością interakcji z otaczającą materią (organiczną i nieorganiczną). Interakcje te są przedmiotem badań ekologii. Akwarium jest układem pół-zamkniętym, w którym zachodzą skomplikowane i istotne dla życia w akwarium procesy. Jako opiekunowie akwarium mamy decydujący wpływ na kształt tych procesów. Musimy jednak pamiętać, że pomimo sztucznego charakteru naszego akwarium, nadal rządzą nim naturalne procesy. W tej i kolejnych częściach będę starał się je pokrótce omówić.


Biocenoza i biotop tworzą ekosystem

Biocenoza to wszystkie organizmy żywe zamieszkujące dany teren (biotop). W naszym akwarium będą to oczywiście ryby, rośliny, glony. bakterie, sinice, wirusy, pierwotniaki i cała masa innych “żyjątek” o których istnieniu w akwarium nie mamy nawet pojęcia.

Biotop z kolei to nieożywiona część materii: gleba, powietrze, skały, itd. W akwarium biotopem jest woda, kamienie, piach, samo akwarium, oświetlenie, itd. Jak widać biocenoza i biotop tworzą nierozerwalną parę. W ekologii związek ten nazywamy ekosystemem.


Ekosystem

Ekosystem jako w pleni funkcjonujący układ, łączący materię ożywiona (biocenozę) i nieożywiona (biotop) jest podstawową, funkcjonalną jednostką w ekologii. Cechuje go przepływ energii oraz materii. Ekosystem jest tworem dynamicznym. Czasami życie w ekosystemie może zamierać, innym razem bujnie się rozwijać. Zdrowy ekosystem potrafi "reagować" na zmiany, potrafi "przezwyciężać" trudności i dążyć do stabilizacji. Ogólna zasada jest taka, że im więcej gatunków w ekosystemie, tym jest on bardziej odporny na zmiany, tym jest on “zdrowszy” i “lepszy”. Dojżały ekosystem powinien cechować się stabilnością.

Ekosystem to szereg relacji między organizmami do niego należącymi (biocenozą) a zasiedlanym biotopem. Sieć tych relacji znacznie przewyższa ilość elementów ją tworzących.

Ekosystem jest skomplikowana siecią zależności pomiędzy materią “żywą”, “nieożywioną” i energią. Energia w ekosystemach pełni rolę napędu. Dzięki odpowiedniej ilości energii i jej przetwarzaniu przez biocenozę ekosystem może poprawnie funkcjonować. O kluczowej roli energii napiszę w kolejnych częściach.

Im uboższy gatunkowo ekosystem, tym mniej interakcji, większa podatność na negatywne zmiany.


Akwarium jest zubożałym ekosystemem. Funkcjonuje dzięki naszej pomocy. To my decydujemy jak daleko posunięta jest nasza ingerencja. Wpływamy tym samym na ekosystem akwarium. Wpływ ten nie pozostaje bez echa na dobrostan ryb. Musimy zrozumieć, że choćby mała zmiana parametru w biotopie może skończyć się tragicznie dla ryb. Tak samo, jak krytyczny jest w hodowli ryb z jeziora Malawi dobór obsady, tak samo krytyczny jest dobór parametrów biotopu. Będę o tym pisał w następnych częściach.



Słowo końcowe

O ekosystemie w akwarium z rybami z jeziora Malawi będzie osobna część tego cyklu. Tutaj chciałbym zaznaczyć, że używanie terminu biotop Malawi w kontekście akwarium jest totalnym i niedopuszczalnym nieporozumieniem. Biotop Malawi to skały z jeziora Malawi, woda z jeziora Malawi, nasłonecznienie z jeziora Malawi, … Jak ognia powinno się unikać terminu “biotop Malawi” w kontekście akwarium. Biotop Malawi, to nie akwarium z rybami z jeziora Malawi.

Mam nadzieję, że pokrótce omówiłem ten prosty temat w sposób zrozumiały. Jest to wstęp do kolejnych zagadnień. Domyślam się, że zagadnienia tu opisane nie są dla większości z Was nowością. Uznałem jednak, że krótki wstęp to dobry pomysł.


Dowiedz się więcej:


  • Sieć troficzna

  • Dziękuję 5
Opublikowano

Kwestia nazywania "malawki" biotopem jest dość często krytykowana ( raczej ze względu na ogromne zróżnicowanie biotopu w jeziorze ), jednak jest to swoisty skrót. Czy wg ciebie równie naganne i nieprawdziwe jest używanie nazwy "akwarium biotopowe jeziora Malawi" ?

Opublikowano

Nie popadajmy w jakieś dziwaczne skrajności. Mówimy i piszemy o naszych akwariach ,,biotop malawi" jako skrót myślowy, a nie że odzwierciedlany w 100% jezioro malawi , bo to jest a wykonalne.

Sam post jest świetny i wiele daje prawdziwej nauki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.