Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich jestem początkujący na tym forum, jest to również mój pierwszy baniak z malawi także pewnie nie raz będę szukał tu pomocy:


120x40x63 260 ltr.

filtr wewnętrzny Aquael Turbo 1500

filtr zewnętrzny Aquael UNIMAX 500 z lampą UV

2 belki LED po 24 W

3 x niebieskie moon light


Obsada (same maluchy do późniejszej redukcji lub przeprowadzki do drugiego baniaka):

- MELANOCHROMIS AURATUS 7 SZTUK

- MELANOCHROMIS CYANEORHABDOS - MAINGANO 7 SZTUK

- PSEUDOTROPHEUS ACEI NGARA WHITE TAIL 7 SZTUK

- PSEUDOTROPHEUS DEMASONI 7 SZTUK

- PSEUDOTROPHEUS SAULOSI (nie Coral) 7 SZTUK

- CYRTOCARA MOORII "DELFINKI" 7 SZTUK

- LABIDOCHROMIS CAERULEUS 6 SZTUK

Opublikowano

wszystko brane u jednego hodowcy, nie w sklepie zobaczymy jak podrosną i będzie można wydzielić haremy to będę myślał w jakim układzie je podzielić. Póki co wszystko jest ok i nic sobie n ie robią

Opublikowano

Masz w baniaku prawie 50 ryb, nic dziwnego, że nic sobie nie robią, po prostu są na maksa zdezorientowane :D Jeśli "hodowca" wiedział do jakiego akwarium kupujesz ryby to jest zwykłym naciągaczem i tyle. Labidochromis Caeruleus nie powinien być trzymany z Pseudotropheus Demasoni ze względu na preferencje żywieniowe, to po 1. Po 2 Cyrtocara Moori jest stanowczo za duża do tego zbiornika. Po 3 proponowałbym maksymalnie 3 gatunki... Poczytaj sobie proszę wszystko z tego linka http://forum.klub-malawi.pl/faq.php, mam nadzieję, że Ci pomoże.

Opublikowano

wiem i czytałem, docelowo planuję rozbić obsadę na dwa zbiorniki a co do ilości (przerybienia) zbiornika to ile ludzi tyle opinii rozmawiałem osobiście z kilkoma hodowcami i wszyscy mają podobne zdanie. Póki co są małe, jak podrosną to pomyślę jak je rozdzielić :)

Opublikowano
a co do ilości (przerybienia) zbiornika to ile ludzi tyle opinii rozmawiałem osobiście z kilkoma hodowcami i wszyscy mają podobne zdanie. Póki co są małe, jak podrosną to pomyślę jak je rozdzielić :)


Na tym forum opinia jest raczej jedna i nie jest ona zachęcająca do takich działań, a hodowcy o jakich mówisz to raczej zwykli sprzedawcy w takim wypadku... Co do podziału, jak duży masz ten drugi zbiornik?

Opublikowano
... a co do ilości (przerybienia) zbiornika to ile ludzi tyle opinii rozmawiałem osobiście z kilkoma hodowcami i wszyscy mają podobne zdanie...


Zdanie takie, żeby pchać do akwarium ile wlezie ryb.


Z charakterystyki zbiornika widzę, że masz Aquael Glossy 120, rozpatruj ten zbiornik jako zwykłą 240l, gdyż te dodatkowe 20l masz u góry zbiornika, czyli w miejscu które totalnie nie interesuje większości gatunków Mbuna.


A że tak zapytam jeszcze z innej strony... Kiedy akwarium zostało zalane?

Opublikowano

48 ryb? Ja mam połowę mniej w 2 razy większym baniaku! Ale pretensje jedynie można mieć do sprzedawcy a do Ciebie ze FAQ nieczytales!

Opublikowano

Panowie to nie dział o obsadach, kolega już zapewne zna nasze podejście do obsad. Jeśli nie, zapraszam do odpowiedniego działu.

Koniec OT

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.