Skocz do zawartości

pogadanka etyczno-moralna ;)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja nie chce zaburzać odwiecznych praw przyrody, czlowiek to jednak dziwny ssak i nie do końca drapieżnik i na potrzeby tego ssaka produkowane są te krowy i świnie których by nie było gdyby wszyscy ludzie stali się wegetarianami. Hmm ale tak raczej nie będzie.


Kasz podziękuj Twojemu koledze bo to jego akcja spowodowała, że moja żona przestała jeść mięso ssaków a to z punktu widzenia wegetarianina też sukces ;).

Opublikowano

Tak tylko się zapytam: dlaczego internauci okrzyknęli agatem wynajętym przez koncerny mięsne gościa, który pokazał cały dramat zabijanych zwierząt?

Opublikowano
Nie do końca byłby wszedzie gdyż sa mnożone w przeważającej mierze celem uzyskania mięsa a świniaków nie byłoby wcale bo to sztuczny twór i akurat one mają najbardziej przerąbany żywot jaki można sobie wyobrazić.


Czy sztuczny twór? Równie dobrze sztucznym tworem można nazwać persa, jamnika czy rasowego kanarka :wink:


W dużych fermach to fakt - żywot jest nie do pozazdroszczenia, ale niejeden wieprzek na gospodarstwie miewa się lepiej niż ukochany Puncio albo Puncia napchane piwem i czekoladą :roll:

Opublikowano
Kasz podziękuj Twojemu koledze bo to jego akcja spowodowała, że moja żona przestała jeść mięso ssaków a to z punktu widzenia wegetarianina też sukces ;).


hmm... harisimi.. a jesz ryby ?:)

bo moja siostra mowi ze jest wegetarianką, a wcina ryby az jej sie uszy trzęsą...

Opublikowano
Nie do końca byłby wszedzie gdyż sa mnożone w przeważającej mierze celem uzyskania mięsa a świniaków nie byłoby wcale bo to sztuczny twór i akurat one mają najbardziej przerąbany żywot jaki można sobie wyobrazić.


Czy sztuczny twór? Równie dobrze sztucznym tworem można nazwać persa, jamnika czy rasowego kanarka :wink:


W dużych fermach to fakt - żywot jest nie do pozazdroszczenia, ale niejeden wieprzek na gospodarstwie miewa się lepiej niż ukochany Puncio albo Puncia napchane piwem i czekoladą :roll:



Cóż z tego skoro kończy jako kotlet ;(.

Opublikowano
Kasz podziękuj Twojemu koledze bo to jego akcja spowodowała, że moja żona przestała jeść mięso ssaków a to z punktu widzenia wegetarianina też sukces ;).


hmm... harisimi.. a jesz ryby ?:)

bo moja siostra mowi ze jest wegetarianką, a wcina ryby az jej sie uszy trzęsą...



Wegetarianin nie powinien jeść ryby, zgodnie z moją terminologią osoba wcinająca ryby jest jaroszem. Oczywiście ryb nie jem gdzież bym mógł dla wegetarianina to złamanie zasad, dla akwarysty - wegetarianina to już kanibalizm :mrgreen:

Opublikowano
. Oczywiście ryb nie jem gdzież bym mógł dla wegetarianina to złamanie zasad, dla akwarysty - wegetarianina to już kanibalizm :mrgreen:

To ciekwe czemu na mojego Fosso tak patrzyłeś i mówiłes że by się nadał na patelnie :?: :wink::lol:

Opublikowano

Mechanizm okrzykniecia go agentem byl bardzo prosty. BYlo to ok 4 lata temu, wchdzilismy w struktury europejskie i jego poczynania zostaly przez wiekszosc odebrane jako mlyn na wode zachodnich exporterow miesa, dzialanie majace na celu sciagniecie rodzimemu przemyslowi miesnemu na leb kontroli unijnych, wiec w konsekwencji zamykanie polskich ubojni utp. Ludzie popanikowali, ze jak pozamykaja polskie rzeznie, bedziemy skazani na import z UE.

Z perspektywy czasu to oczywista bzdura, zreszta ja pawla dobrze znam, bebnil w mojej kapeli i jest brodatym po pas ,dobrym do szpiku kosci doktorem filologii polskiej.

Opublikowano
. Oczywiście ryb nie jem gdzież bym mógł dla wegetarianina to złamanie zasad, dla akwarysty - wegetarianina to już kanibalizm :mrgreen:

To ciekwe czemu na mojego Fosso tak patrzyłeś i mówiłes że by się nadał na patelnie :?: :wink::lol:



Jak możesz mnie zdradzać ;). Twój Fosso to naprawdę patelniak i obudził we mnie pierwotne instynkty :mrgreen: . Tak prawie powaznie mówiąc prędzej odgryzł bym sobie ręke niż zjadł taka pikną rybę :wink:

Opublikowano

W dużych fermach to fakt - żywot jest nie do pozazdroszczenia, ale niejeden wieprzek na gospodarstwie miewa się lepiej niż ukochany Puncio albo Puncia napchane piwem i czekoladą :roll:



Cóż z tego skoro kończy jako kotlet ;(.



Świnia kończy jako kotlet ginąc szybko (problemy z szybkim i bezbolesnym uśmierceniem tuczników nie są wcale takie pospolite jak sugerują to niektórzy obrońcy przyrody), a co trzeci pies zdycha w męczarniach na choroby cywilizacyjne lub związane z miłością właściciela (wspomniane wyżej czekoladki...). Dla zwierzęcia ważniejsze jest, jak się czuje w danej chwili,a nie to, co będzie jutro albo za tydzień - stąd w ogóle sens eutanazji zwierząt domowych - uporczywe trzymanie przy życiu ulubionego pupila, gdy nie ma szans na poprawę jego stanu, to znęcanie się nad zwierzętami.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.