Gość pemergency Opublikowano 9 Listopada 2014 #41 Opublikowano 9 Listopada 2014 hah, jasne, że nie wymaga, ale wymaga cotygodniowego odkręcania korpusów i moczenia łap, tak czy siak choć przyznaje, że jak do tej pory to była najwygodniejsza opcja cotygodniowych wymian wkładów.
eljot Opublikowano 9 Listopada 2014 #42 Opublikowano 9 Listopada 2014 Wracając do tematu to osobiście nigdy nie będę polecał kubła jako mechanika bo to kumulowanie pochodnych amoniaku i to bez znaczenia których (żadne nie są pożądane). Natomiast w baniakach roślinnych jest to bardzo dobre rozwiązanie, tam ten nawóz jest bardzo przydatny, zwłaszcza że ryby są tam zazwyczaj jako dodatek.
grzegorz77 Opublikowano 9 Listopada 2014 #43 Opublikowano 9 Listopada 2014 Panowie czytając was,oraz z własnego doświadczenia nasuwa się jedna odpowiedź, nie ma jasnej odpowiedzi na temat jak często trzeba czyścić kubeł,a by zachować dobre parametry wody.Czynników wpływających na to jest sporo poczynając od ilość ryb,po przez moc filtra,gęstość prefiltra itp.,itd.Reasumując bez względu na to jaki mamy filtr, czyść go kiedyś trzeba bo nie czyszczony wpływa źle na parametry wody.Należy nam pamiętać że nasze ryby żyją w sztucznych zbiornikach a nie naturalnych gdzie obieg azotu jest regulowany przez mikro i makro ekosystemy.Siłą rzeczy chcąc nie chcąc trzeba sobie od czasu do czasu upaprać ręce w gównie:) 1
stan Opublikowano 10 Listopada 2014 #44 Opublikowano 10 Listopada 2014 Ja w akwarium 500l od prawie dwóch lat nawet nie tknąłem kubełka. Mam zamontowany prefiltr o objętości około 2l i jego czyszczę raz na tydzień nie raz dwa (zależy jakiego mam lenia ;-) ). Zawsze polecałem tego typu rozwiązanie dla biologa i w moim mocno przerybionym akwarium nie widzę żadnych problemów z zachwianą biologią. 1
deccorativo Opublikowano 10 Listopada 2014 Autor #45 Opublikowano 10 Listopada 2014 Panowie czytając was,oraz z własnego doświadczenia nasuwa się jedna odpowiedź, nie ma jasnej odpowiedzi na temat jak często trzeba czyścić kubeł,a by zachować dobre parametry wody.Czynników wpływających na to jest sporo poczynając od ilość ryb,po przez moc filtra,gęstość prefiltra itp.,itd.Reasumując bez względu na to jaki mamy filtr, czyść go kiedyś trzeba bo nie czyszczony wpływa źle na parametry wody.Należy nam pamiętać że nasze ryby żyją w sztucznych zbiornikach a nie naturalnych gdzie obieg azotu jest regulowany przez mikro i makro ekosystemy.Siłą rzeczy chcąc nie chcąc trzeba sobie od czasu do czasu upaprać ręce w gównie:) Nie podoba mi się taka postawa jaką prezentujesz i właśnie ten temat założyłem jako protest przeciwko takiemu pojmowaniu akwarystyki. Siłą rzeczy chcąc nie chcąc trzeba sobie od czasu do czasu upaprać ręce w gównie:) Tak właśnie wielu postępuje. Traktuje to co powinno być normą jako jakąś ostateczność - dopust Boży . Tak zrobił @pablojogi. On doskonale od pół roku wiedział że nie usuwa gówna z systemu akwarium i co prawda nie z lenistwa ale z realnej przyczyny tego nie robił. Wielu z nas robi tak bez powodu - z lenistwa lub nie wiedzy, bo taką teorię zasypanego ceramiką na full kubła tu stworzono. Taką właśnie by żadna gąbka w środku się nie przytykała. To są ci zwolennicy otwierania kubła raz na pół roku i braku prefiltra w ogóle albo maleńkiej grubej gąbeczki którą nie trzeba czyścić z gówna co tydzień. Usuwanie pochodnych amoniaku ( dzięki eljot - piękna nazwa będę używał -pozwolisz) czyli wszystkich żródeł powodujących " psucie wody" jest naszym obowiązkiem wobec tego życia jakie mamy w baniakach. Panowie czytając was,oraz z własnego doświadczenia nasuwa się jedna odpowiedź, nie ma jasnej odpowiedzi na temat jak często trzeba czyścić kubeł,a by zachować dobre parametry wody. Jest także jasna odpowiedz. Najczęściej jak to możliwe i w tym miejscu w systemie kubła ( prefiltr , węże, sam kubeł) gdzie to najprościej zrobić, ale zawsze wtedy gdy parametry wody ( NH4, NO2, NO3 ) lub spadek przepływu sygnalizują tego potrzebę. Zauważcie że mieści się w tej definicja nawet @stan który 2litrowym prefiltrem co tydzień usuwa wszystko co z pochodnych amoniaku powstało i zalega więc jak rozumiem w kuble ma pozamiatane. Nie zamierzam też odpowiadać na kontrargumenty koleżeństwa. Mam ogromną satysfakcję bo takie dwie odpowiedzi mi wystarczą za wszystkie inne wypowiedzi. Dzisiaj z ciekawości przy czyszczeniu akwarium i podmianie wody, zajrzałem do kubła. Czyszczony był jakieś 3-4tyg temu a w środku zdążył nazbierać się już niezły syf. Mam założoną gąbkę na wlot. Więc myślę że autor tematu ma rację. Gąbki wewnątrz biologa były dużo bardziej brudne niż gąbką z wewnętrznego mechanika. I mi też po czyszczeniu kubełka syf z węży wpadł do baniaka, chociaż przez kilka minut woda leciała najpierw do wiaderka. Czytając wasze wpisy z ciekawości zajrzałam do kubełka (biologa) podłączonego miesiąc temu. Na wlocie prefiltr gąbkowy czyszczony co tydzień.W środku: ceramika ździebko pociemniała, na dnie kubełka nieco paskudnego osadu. Wyczyściłam całą obudowę od środka pod bieżącą wodą, ceramikę w w wodzie z akwarium. Ciekawość to jednak ogromna nasza ludzka zaleta. :D
Andrzej Głuszyca Opublikowano 10 Listopada 2014 #46 Opublikowano 10 Listopada 2014 .....ja uważam ,że generalnie zaczęło się bicie piany w temacie! Wyznacznikiem częstotliwości otwierania kubełka są parametry wody i spadek przepływu. I jak pisze Stan - amen:) 1
grzegorz77 Opublikowano 10 Listopada 2014 #47 Opublikowano 10 Listopada 2014 Ciekawość to jednak ogromna nasza ludzka zaleta. Historia mówi że nie koniecznie. Proszę o nie pisanie więcej OT w tym temacie ponieważ i tak zrobił się za duży bałagan !!!! -- dołączony post: Taki przytyk do decorativo.Na przyszłość prosiłbym Pana o podanie "klucza" do odpowiedzi bo inaczej to nie zaliczę u Pana matury z akwarystyki:).
harisimi Opublikowano 10 Listopada 2014 #48 Opublikowano 10 Listopada 2014 Panowie czytając was,oraz z własnego doświadczenia nasuwa się jedna odpowiedź, nie ma jasnej odpowiedzi na temat jak często trzeba czyścić kubeł,a by zachować dobre parametry wody.Czynników wpływających na to jest sporo poczynając od ilość ryb,po przez moc filtra,gęstość prefiltra itp.,itd.Reasumując bez względu na to jaki mamy filtr, czyść go kiedyś trzeba bo nie czyszczony wpływa źle na parametry wody.Należy nam pamiętać że nasze ryby żyją w sztucznych zbiornikach a nie naturalnych gdzie obieg azotu jest regulowany przez mikro i makro ekosystemy.Siłą rzeczy chcąc nie chcąc trzeba sobie od czasu do czasu upaprać ręce w gównie:) Do czynników wpływających dodał bym także sprawność urządzenia, która spada po pewnym czasie eksploatacji czasem nawet bardzo mocno, ilości podawanej karmy ( jak dużo pochłania jej system filtracyjny a ile ryby ), zastosowanych urządzeń wspomagających filtrację w kubełku. To zapewne jeszcze nie wszystkie zmienne więc wyprowadzenie wzoru jest nierealne. Potrzeba po prostu nauczyć się swojej filtracji. U mnie jak na dłoni widzę po jakości wody, że chcąc nie chcąc trzeba wyczyścić narurowce czyli mechanika. W kubełkach było podobnie, gdyż zawsze stosowałem jeden jako mechanik pełniący również funkcje biologiczne a drugi jako biolog pełniący również funkcje mechaniczne. Pomiar NO2 i NH3/4 gdy uczymy się swojej filtracji to mus. Nauczymy się jej dość prosto. Gdy wyczyścimy kubełek po 2 miesiącach funkcjonowania a otwierając zobaczymy ze faktycznie jeszcze był czysty następnym razem przedłużymy ten okres chyba, że nastąpiły zmiany w obsadzie. Generalnie jednak biologia nawet przy relatywnie małym przepływie nadal działa. Dlatego trzeba wg mnie wypracować jakiś czasookres czyszczenia kubełka zwykła metoda prób. Nadmierna częstotliwość nie jest wcale wskazana gdyż, każde czyszczenie zaburza biologie w systemie. Tak więc chcąc dobrze, tak naprawdę chwiejemy biologią i podtruwamy ryby do czasu zanim wszystko się ustabilizuje. Dlatego też obojętnie czy są to kubełki czy narurowce nigdy nie czysciłem ich na raz. Dominujący biologicznie kubełek w którym nie miałem waty a tylko ceramikę i gruboziarnistą gąbkę i rzadziej go otwierałem ( najczęściej 4 do 6 msc ) a kubełek mechanik ( w którym jednak zawsze zostawiałem sporo ceramiki ) częściej ( zazwyczaj co 1 do 2 msc ) ... nigdy jednak obu na raz. Odradzającego się biologa wspomagał wtedy ten mechaniczny. Podobnie zresztą robię w przypadku narurowca i sumpa. Po restarcie sumpa gąbka z narurowca wspomaga cykl biologiczny. Nie proponowałbym jednak odradzać biologii na siłę co miesiąc. No bo poco to robić ? System Stana jest skrajnym przypadkiem . Nigdy nie zaryzykowałem aby nie otwierać biologa aż tyle czasu. Nie wykluczam jednak, że on ciągle pracuje wystarczająco. przy bardzo sprawnej filtracji wspomagającej możliwe jest że się nie zapchał. Moje kubły po pół roku prosiły zazwyczaj wszystkimi rurkami o wyczyszczenie . Faktem jest jednak i to, że nigdy nie miałem prefiltrów.
lufa555 Opublikowano 10 Listopada 2014 #49 Opublikowano 10 Listopada 2014 Dalej utrzymuje, że u mnie kubeł ciągnie przez 1 miesiąc bez czyszczenia gąbki w korpusie bez zauważalnego spadku przepływu. Działa to bez zarzutu ponad rok czasu i tego zmieniać nie będę.
adam17123 Opublikowano 11 Listopada 2014 #50 Opublikowano 11 Listopada 2014 Panowie czy to jest ważne ile i co u kogo ciągnie? u mnie ciągnie ok4500l/h i co?.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się