Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzięki wszystkim za uwagi i pomoc :)


Wczoraj zakupiłem używanego ale z papierami Eheim'a III Pro. 2075 :)


Teraz będę myślał nad konstrukcją narurowca ale dzięki pomocy kolegi - pemergency sądzę, że będzie dużo prościej :)

Opublikowano

Hehe, mam nadzieję. Wolę jego od wersji "e" za dużo w nim elektroniki zbędnej wg. mnie.


Mam prośbę, mógłbyś wkleić zdjęcie porównawcze Eheimów 2075/2080?


Będę wdzięczny.


Pozdrawiam.

Opublikowano
Hehe, mam nadzieję. Wolę jego od wersji "e" za dużo w nim elektroniki zbędnej wg. mnie.


Mam prośbę, mógłbyś wkleić zdjęcie porównawcze Eheimów 2075/2080?


Będę wdzięczny.


Pozdrawiam.



Eheim 2075

http://www.akwarystyczny24.pl/eheim-professionel-3-2075-2075020-filtr-zewnetrzny-do-akwarium-maks-600l-p-1995.html


Eheim 2080

http://www.akwarystyczny24.pl/eheim-professionel-3-2080-2080010-filtr-zewnetrzny-do-akwarium-maks-1200l-p-1996.html

Opublikowano

Hehe, kolego chodziło mi o 2 kubły obok siebie, masz te dwa sądziłem, że z ciekawości zrobiłeś foto jak się obok siebie prezentują.


Co do samego filtra Eheim Professionel III 2075 odebrałem kilka godz. temu i jestem... zajebiście (wybaczcie ale nie jest ten wyraz wulgaryzmem) zadowolony. W porównaniu do akcesoriów dołączanych do filtrów JBL, Tetra czy Sera te są wykonane świetnie, oringi wszystko jest super spasowane. Plastik porządnej jakości.


Sam filtr jest ładnie wykonany, jeśli seria Professionel II była jeszcze lepiej wykonana to nie potrafię sobie tego wyobrazić. Co do względu estetycznego i jakościowego jest bardzo zadowolony. Przy okazji cena naprawdę super, porządnie wszystko zapakowane. Papiery z gwarancją na niecałe 2 lata dostałem, akcesoria do montażu deszczowni i innych akcesoriów też dostałem jako dokupione osobno + 2 nowe złoża do filtra.


Za dłuższy czas zrobię sobie testy, docelowo jeszcze sporo czasu minie zanim postawię go pod docelowym baniakiem, mam również nadzieję że będzie to full OW :D

Opublikowano

nie mam kolego dwóch jednocześnie, Ale po wymiarach możesz sobie wyobrazić. 2075 jest wielkości jbl 1501 a 2080 ponad 2 razy wiekszy.

Mówiłem, że będziesz zadowolony.

Teraz narurowiec do mechaniki i będzie idealna cyrkulacja oraz filtracja

Powodzenia

Opublikowano

Luzik, znalazłem fotkę na jakimś forum niemieckim :) Robi wrażenie wielkość 2080, jego odpowiednikiem jest Fluval FX5/6 czy JBL e1901?


Z mojego mam nadzieję, że będę zadowolony. Oczyściłem go i jest gotowy do eksploatacji za dłuższy czas.

Gość pemergency
Opublikowano

Raczej FX5/6 choć nie wiem czy FX ma jakikolwiek odpowiednik jeśli chodzi o jego moc :D


JBL e1901 to przy nich sikawka...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.