Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam posiadam akwarium 450l i póki co pracuje w nim unimax 700 zasypany ceramiką a jako mechanik aquael circulator 2000 oraz cyrkulator i właśnie planuje coś zmienić z mechaniką bo sam aquael nie daje rady i pytanie właśnie czy inwestować kolejne pieniądze w zewnetrzny czy może kaseciaka? Mam pompe, spienione pcv czarne na kaseciaka pozostaje tylko wykleić i kupić wkłady i pare groszy wydam czy lepiej zewnetrzny? Wiadomo każdy ma swoje plusy i minusy i plus w zewnętrznym jest minusem kaseciaka i nie wiem co zrobić bo zależy mi zeby było tanio ale żeby sie pozbyć jak najwięcej rzeczy z akwarium? Jeśli zewnętrzny to czy 1501 pociągnie mechanike czy dać większy 1901?

Opublikowano

skoro wszystko praktycznie masz, a pvc leży bo leży to sklej kaseciaka i wstaw do akwarium, jeśli nie będzie Ci przeszkadzał to go zostawisz i dokupisz tylko wkłady, a jak sprzedasz zewnętrzny to jeszcze wyjdziesz na plus

Opublikowano

Również mam akwarium 450l i powiem Ci szczerze, że na chwilę obecną nie wróciłbym do kubła. O wiele mniej bebechów w akwarium (rur, grzałek, gąbek itp.) co zwiększa ogólną estetykę zbiornika. Skoro masz już większość sprzętu pod budowę kaseciaka to spróbuj, co Ci szkodzi? Wydasz parę złotych na gąbki a resztę już masz. Jak Ci nie spasuje to nie będziesz bardzo stratny.


Edit:

Napisałem w tym samym czasie praktycznie to co napisał Japko :)

Opublikowano
Witam posiadam akwarium 450l i póki co pracuje w nim unimax 700 zasypany ceramiką a jako mechanik aquael circulator 2000 oraz cyrkulator i właśnie planuje coś zmienić z mechaniką bo sam aquael nie daje rady i pytanie właśnie czy inwestować kolejne pieniądze w zewnetrzny czy może kaseciaka? Mam pompe, spienione pcv czarne na kaseciaka pozostaje tylko wykleić i kupić wkłady i pare groszy wydam czy lepiej zewnetrzny? Wiadomo każdy ma swoje plusy i minusy i plus w zewnętrznym jest minusem kaseciaka i nie wiem co zrobić bo zależy mi zeby było tanio ale żeby sie pozbyć jak najwięcej rzeczy z akwarium? Jeśli zewnętrzny to czy 1501 pociągnie mechanike czy dać większy 1901?


Rayan po części sam sobie odpowiedziałeś na ten dylemat.

Reasumując poza gąbkami i klejem za jakieś 30zeta to masz wszystko do kaseciaka.

Na te JBLe nawet nie patrzę na ceny.

Moim zdaniem więc wybór jest oczywisty, ale będziesz miał tyle wskazówek ile rozwiązań filtracji. Każdy ma jakieś swoje doświadczenia i będzie ci polecał swoją wizję rozwiązania filtracji - ale pamiętaj kasa jest twoja a nie doradców.

Jak sam stwierdzasz każde rozwiązanie ma wady i zalety. Wybierz rozwiązanie tanie i możliwie omijające wady jakie sam zauważasz.

Zrób kaseciak na AqC2000 a po przeciwnej stronie wsadz za 40-50zeta jakiś jvp np 102.

Na tych kubłach też falownik będziesz potrzebował.

Nie podałeś szer i wys baniaka ale po litrażu sądzę iż kaseciak po prostu w nim zniknie.

Wystarczy 10cm gruby x 32 cm długi x wysokość do wzmocnień. Masz od razu skimmer i komorę na chemię.

Opublikowano

A ja ci zaproponuje inne rozwiązanie ;) Unimax 700 to mocny kubeł i założyłbym na wlotach prefiltry narurowe a do środka dał np. JVP 201 dla poprawy cyrkulacji.

Opublikowano

rayan88, może to nie jest bezpośrednia odpowiedź na Twoje pytanie, ale z własnego doświadczenia powiem Ci, że mój e1501 był słyszalny w mieszkaniu (pomimo, że stał w zamknietej szafce, z drugim pokoju, na macie gumowej).

Nie pomogla wymiana "wirnika".


Ja finalnie zainwestowałem w pompę i zrobiłem narurowca. Jest cisza, a i przejrzystość wody nieporownywalna.

Kubel JBL wykorzystałem, jest zasypany biologią, ale obieg wody wymuszony jest przez pompe narurową.

Opublikowano
A ja ci zaproponuje inne rozwiązanie Unimax 700 to mocny kubeł i założyłbym na wlotach prefiltry narurowe a do środka dał np. JVP 201 dla poprawy cyrkulacji.

W 100% procentach się zgadzam.Skoro już wydałeś trochę kasy na unimax 700 to trzeba to wykorzystać.

Opublikowano

Ja też zgadzam się z eljotem. Sam mam Unimaxa500 z prefiltrem narurowym. Unimax jest silny i nie zamuli go korpus czy to ze sznurkiem czy innym wkładem mechanicznym. To jest idealne rozwiązanie.

Unimax ma 2 wloty i 2 wyloty ale ja rozwiązałem to tak, że połączyłem węże w jeden wlot i jeden wylot. Działa znakomicie już blisko rok. Filtra nie otwierałem od lipca zeszłego roku.

Oczywiście do tego cyrkulator i po kłopocie.

Opublikowano

Od początku chciałem narurowca robić ale dałem ciała z szafka i komory są zbyt małe a tam gdzie unimax stoi to ledwo wszedł no i najgorzej to dałem wszystko zbyt blisko ściany i miałem problem z przedłużaczem ostatnio nawet czyli odpada. W sumie nic nie będzie mnie kosztowało zrobienie tego kaseciaka więc zrobie i zobaczę czy może zostać ale nie rozumiem jednego wsypać tam ceramike i sprzedac unimaxa? to ja nie wiem czy nawet ta ceramika z jednego koszyka tam wejdzie a co z reszta? Po co wtedy do zewnętrznych daje się na fulla ceramiki a tu raptem 3-4 litry wystarcza?

Opublikowano
Od początku chciałem narurowca robić ale dałem ciała z szafka i komory są zbyt małe a tam gdzie unimax stoi to ledwo wszedł no i najgorzej to dałem wszystko zbyt blisko ściany i miałem problem z przedłużaczem ostatnio nawet czyli odpada. W sumie nic nie będzie mnie kosztowało zrobienie tego kaseciaka więc zrobie i zobaczę czy może zostać ale nie rozumiem jednego wsypać tam ceramike i sprzedac unimaxa? to ja nie wiem czy nawet ta ceramika z jednego koszyka tam wejdzie a co z reszta? Po co wtedy do zewnętrznych daje się na fulla ceramiki a tu raptem 3-4 litry wystarcza?


No to wyszło jak pisałem - tylko jeszcze brakuje by ci polecono sump no i filtr hamburski.

Jeśli chodzi o ceramikę to uważnie przeczytaj ten temat a szczególnie ilości złoża które wymienia harisimi. To wszystko są dane praktyczne a nie jakieś moje teorie.

http://forum.klub-malawi.pl/optymalna-objetosc-zloza-biologicznego-t23308.html


Niestety na tym forum istnieje pogląd że powinny być dwa kubły jeden na full ceramika a drugi na mechanika. Na wyjątkowość tej koncepcji zwracał już uwagę nasz kolega Karol z Londynu. Dziesięcio czy dwudziestokrotna nadmiarowość złoża biologicznego nic nie poprawia. Jak nierozważnie zniszczysz biologię ( leki, chlor) to nie ma znaczenia ile jej było. Jak przy swojej obsadzie masz NH4 i NO2 =0 to zwielokrotnienie wkładu ceramicznego nie spowoduje żadnej poprawy i nie daje także żadnej rękojmi że w sytuacji uszkodzenia złoża jego wielkość ma znaczenie.. Bardzo istotna natomiast jest jakość ceramiki na co zwracali uwagę niemal wszyscy. Odszukaj ile Matrixa jego producent Seachem poleca na baniak 200l to się zdziwisz ile my pakujemy za dużo biorąc pod uwagę nawet fakt że pysie to prosiaki i trzeba wszystko x2.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.