Skocz do zawartości

Pożegnanie Klubowiczów i kilka słów na temat funkcjonowania Klubu.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Nie nazwałbym tego darowizną dla klubu, a jedynie prośbą o wykonanie mojej woli :D. No ale jak uważasz, skoro to taki problem, to załatwię sprawę z kimś bardziej chętnym do pomocy ;) Nie dziwie się, że ludzie się wyłamują i przypuszczam, że będzie ich więcej.


Karol jednym z problemów tego Klubu było do niedawna totalne lekceważenie spraw formalnych. To, że nie skończyło się to staniem na baczność przed urzędnikami w skarbówce zawdzięczamy w dużej mierze DanielowiJ, który gdyby nie sympatia dla KM, mógł nam pokazać palec środkowy a w sumie załatwił sprawę i w Banku i w skarbówce na swoim terenie. Mój następca dostanie wszystko uporządkowane i nie będzie miał stresu. Dlatego zrozum, że to nie brak chęci pomocy tylko przepisy prawa. To co zrobisz ze swoimi prywatnymi pieniędzmi to Twoja sprawa :mrgreen:.


Twoje ostatnie zdanie pokazuje tylko jedno. Nawet jak Ci się nie spodobała Nasza polityka to mogłeś to wyrazić, Twoje prawo. Natomiast wydaje mi się, że masz zdanie "Jak nie jest po mojemu to niech lepiej się rozpier ... ". Ja nawet gdy od KM odejdę będę trzymał kciuki za powodzenie KM. Nie będę liczył z wypiekami na twarzy ile KM stracił :D. No ale ja to ja.

  • Dziękuję 2
Opublikowano

Skąd takie poróżnienia między wami ?

Jakiś czas temu wszyscy tu obecni mieli jako priorytet dobro klubu i naszych ryb . Co się stało, że się smród robi ?

Gość pemergency
Opublikowano
Karol jednym z problemów tego Klubu było do niedawna totalne lekceważenie spraw formalnych. To, że nie skończyło się to staniem na baczność przed urzędnikami w skarbówce zawdzięczamy w dużej mierze DanielowiJ, który gdyby nie sympatia dla KM, mógł nam pokazać palec środkowy a w sumie załatwił sprawę i w Banku i w skarbówce na swoim terenie. Mój następca dostanie wszystko uporządkowane i nie będzie miał stresu. Dlatego zrozum, że to nie brak chęci pomocy tylko przepisy prawa. To co zrobisz ze swoimi prywatnymi pieniędzmi to Twoja sprawa :mrgreen:.


Twoje ostatnie zdanie pokazuje tylko jedno. Nawet jak Ci się nie spodobała Nasza polityka to mogłeś to wyrazić, Twoje prawo. Natomiast wydaje mi się, że masz zdanie "Jak nie jest po mojemu to niech lepiej się rozpier ... ". Ja nawet gdy od KM odejdę będę trzymał kciuki za powodzenie KM. Nie będę liczył z wypiekami na twarzy ile KM stracił :D. No ale ja to ja.



Wiesz Hari, tak pięknie wszystko opisujesz na forum, że aż "serce roście".

A Twoje zdanie pokazuje również tylko jedno, że mieszasz się ostro w zeznaniach... masz problem z ogarnięciem faktów, czy mówiąc kolokwialnie po prostu kłamiesz?


To, że nie skończyło się to staniem na baczność przed urzędnikami w skarbówce zawdzięczamy w dużej mierze DanielowiJ, który gdyby nie sympatia dla KM, mógł nam pokazać palec środkowy a w sumie załatwił sprawę i w Banku i w skarbówce na swoim terenie.


Bo pisałeś mi wcześniej, że to Ty jesteś osobą, która podniosłą całe km i to Tobie powinno się zawdzięczać wszystko , to Ty latałeś po bankach i gdyby nie Ty to ten klub już dawno by nie istniał... to komu km w końcu wszystko zawdzięcza? a już na pewno w dużej mierze? wychodzi na to, że znalazła się jeszcze jakaś duszyczka, której też trzeba coś zawdzięczać... myślę, że pewnie znalazłoby się ich więcej. ;)


Szkoda słów, myślałem że mam do czynienia z kimś zupełnie innym, no cóż widać pomyliłem się... nie pierwszy raz i nie ostatni.


Właśnie z powodu takich ludzi odechciewa się uczestnictwa w czymś więcej niż tylko bierna obserwacja i czerpanie korzyści z tego co już jest...

-- dołączony post:

Widocznie ktoś próbuje poróżnić naszą społeczność.

Tylko nie rozumiem po co?



Heh, poróżnić Waszą społeczność, czy może wąskie grono wzajemnej adoracji? ;) nazywaj rzeczy po imieniu...

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Jesteś na KM od kilku dni i widać wszystko wiesz od podszewki.

Coraz bardziej jestem przekonany, że "zawitałeś" tu tylko po to, by siać ferment.

Jeśli nie czujesz się tu komfortowo to poprostu udzielaj się na innych forach.

Dogodzić wszystkim się nie da, ale dążymy by Klub był coraz lepszy.

  • Dziękuję 4
Opublikowano
Wiesz Hari, tak pięknie wszystko opisujesz na forum, że aż "serce roście".

A Twoje zdanie pokazuje również tylko jedno, że mieszasz się ostro w zeznaniach... masz problem z ogarnięciem faktów, czy mówiąc kolokwialnie po prostu kłamiesz?




Bo pisałeś mi wcześniej, że to Ty jesteś osobą, która podniosłą całe km i to Tobie powinno się zawdzięczać wszystko , to Ty latałeś po bankach i gdyby nie Ty to ten klub już dawno by nie istniał... to komu km w końcu wszystko zawdzięcza? a już na pewno w dużej mierze? wychodzi na to, że znalazła się jeszcze jakaś duszyczka, której też trzeba coś zawdzięczać... myślę, że pewnie znalazłoby się ich więcej. ;)


Szkoda słów, myślałem że mam do czynienia z kimś zupełnie innym, no cóż widać pomyliłem się... nie pierwszy raz i nie ostatni.


Właśnie z powodu takich ludzi odechciewa się uczestnictwa w czymś więcej niż tylko bierna obserwacja i czerpanie korzyści z tego co już jest...

-- dołączony post:



Heh, poróżnić Waszą społeczność, czy może wąskie grono wzajemnej adoracji? ;) nazywaj rzeczy po imieniu...



Oczywiście kłamiesz Pemer i to w strasznie zły sposób. Oczywiście że sam byłem w 3 bankach i w US w Choszcznie i w U statyst. Daniel mi pomógł w terenie. Jesteś jakimś dziwnym człowiekiem który miesza po to aby namieszać w sumie podłym człowiekiem. Mam całą korespondencje z PW i znajdź mi gdzie napisałem, ze ja podniosłem Klub, zawsze pisałem w formie mnogiej o ile nie był to błąd stylistyczny.


Milej lektury to nasza spora korespondencja resztę wkleję później. Na brązowo cytaty Pemera. Czarna kursywa moje odpowiedzi.


Podkreślę oczywiście posprzątałem całą dokumentację samodzielnie. Ja ją miałem i mam nadal i nikt poza mną nie może tego zrobić.

Jeśli chcesz się do czegoś odnieść jeszcze to chętnie podyskutuję, ale nie pisz mi głodnych kawałków o tym jak kiedyś było źle, a teraz jest cudownie.


Zacznę od tego bo przyznam, ze tym tak podniosłeś mi ciśnienie, że w ogóle odechciało mi się z Tobą pisać ... raczej zrozumiałem to dobrze a zabrzmiało to „gówno robicie i gówno zrobiliście”. To rażące skrzywdzenie zarówno mnie jak i pozostałych członków Zarządu. Dotyka to mnie strasznie mocno. Nie wiem z czego to wynosisz ale mylisz się i to ostro. Nie wiem w którym punkcie istnienia Klubu byłeś w nim obecny ale gdybyś był w marcu 2013 roku taki zapis nie przeszedłby ci przez palce. Gdybyś był w kwietniu 2013 w Zarządzie za to stwierdzenie uciąłbyś sobie co najmniej 2 palce :wink:. Dlatego wbrew Twojemu życzeniu odniosę się do tego. Od czasu kiedy jeden z Prezesów okradł Klub a drugi nie chciał go za to ścigac zrezygnowałem nawet z myśli o Zarządzaniu KM w jakiejkolwiek formie. Zawsze go wspierałem, zawsze próbowałem pomóc i reklamowałem. Gdy się budowałem nie miałem czasu nawet wchodzić. Ot życie. Gdy skończyłem budowę zastałem coś co mnie zdziwiło. Klub chylił się ku upadkowi było 18 członków w sumie długo trzeba było to liczyć bo poprzedni prezes po pół roku nie zmieniał statusów i rok ich nie zdejmował. Zburzył się Post Mortem i wsparł go Meszek. Ja ściąłem się z TM na temat rabatów i wlazłem, żeby mi dali to co mi się regulaminowo należało, Msobo nie wiedział nawet jaki ma regulamin i zobaczyłem z zewnątrz ten burdel. Zacząłem widzieć co jest grane apatia, stagnacja i klęska. W trójkę podjęliśmy próbę ratowania KM. Najpierw powalczyliśmy o dokumentację i strasząc byłego Prezesa policja, angażując Daniela, który był Prezesem jeszcze przed nim powoli odzyskiwaliśmy faktyczne władztwo nad KM. Zaczynaliśmy jak wspomniałem z 18 członkami i kasą w okolicach zera a może nawet z lekkim deficytem ( było sporo kasy do zwrócenia ). Wprowadziliśmy konkursy, osobiście posprzątałem papirologie, musiałem zahaczyć o US ( który notabene zagroził nam kara za nieprawidłową dokumentacje ), Urząd Statystyczny, Starostwo, Banki ( nawet 3 ), bo nasz Klub nie został przeniesiony do Katowic i nie została dokonana jakakolwiek aktualizacja od czasów Daniela. Straciłem masę czasu, kasy i zdrowia + 3 dni prywatnego urlopu aby to wyciągnąć. Następnie zacząłem walczyć o odzyskania zaufania wtedy pojawiło się odejście Posta ( bardzo porządny człowiek ale z małym dzieckiem w domu, brakło czasu ) i po stwierdzeniu nie wyeliminowanej różnicy charakteru także z Meszkiem. Wprowadziliśmy porządek w funkcjonowaniu Klubu, uatrakcyjniliśmy go o tyle, że liczbą członków uplasował się na drugim miejscu po czasach Kaźmierczaka. Nie jest to zły wynik zważywszy na to co zastałem. Tak wiec Pemer jak tak piszesz to mnie kurwica bierze bo nie wiem do jakich czasów porównujesz nasze funkcjonowanie ale na pewno nie do czasów Prezesa Msobo. Nie jest idealnie ale po prostu nie wiesz o czym piszesz gdy tak piszesz. Tyle historii.


Byłem na tym forum kilka dobrych lat temu i widziałem jak to wyglądało, stąd doskonale zdaję sobie sprawę z tego w która stronę to zmierza.


Wietrzysz upadek ? Co masz przez to na myśli ? Pisze szczerze liczę na to samo. Naprawdę nie wiem co masz na myśli.



Hari, nie chodzi o to czy się zgodzimy, czy nie, nie musimy się zgadzać. Nie ja tutaj rządzę i to się nie zmieni...


Ja też tutaj nie rządzę, w klubach tego typu nie ma mowy o rządzeniu. To jest bardzo konsensualne Zarządzanie w którym bardzo trzeba dbać o jakąkolwiek aktywną dusze bo takie Twory to zawsze kilku aktywnych, paru krzyczących a reszta korzystających.


Piszesz, o pryzmacie czatu, chciałbym zwrócić uwagę na jeden fakt, to zwierciadło jest wykrzywiane przez Twoich modów i członków Twojego Zarządu.



I tutaj ten konkretny zapis świadczy o tym, że jesteś bardzo daleko od realiów. Jacy moi modowie i jacy moi członkowie Zarządu ? W tym Zarządzie tak na prawdę jest tylko jeden człowiek, którego proponowałem do Zarządu. Jeden stał się moim bliższym kolegą a tak prawdę mówiąc trzech nie widziałem w życiu na oczy. Ja bym to ujął, że bardziej to ja jestem tego Zarządu niż członkowie tego zarządu moi. Mam dość silną pozycje ale jak to sobie wyobrażasz. Wybieralny przez Zarząd Prezes wyrzuca innego równego mu członka Zarządu ... szczerze mówiąc to nie ma nawet takiego uregulowania. Poza tym ja na prawdę nie wiedzę tego w ten sposób abym miał z kimś walczyć. Każda wojenka osłabi tylko KM. Jest w nim może 10 może 15 aktywnych członków którzy chcą coś robić. Czat to miejsce gdzie ludzie maja postukać na luzie. Ta forma komunikacji jest dla mnie obca i bywam tam rzadko. Jesteś drugą osobą która stwierdza, że jest tam jechanina po kimś. Reszta raczej się nie skarży. Skąd do cholery mam wiedzieć, ze jest źle i nie uwierzyć im, gdy zapytałem po pierwszym sygnale, skoro tych co się skarżą jest tak mało. Ty przykładowo wydawałeś się być w bardzo dobrych stosunkach z funkcyjnymi na Czacie i wydawało się, że jesteś ich kolegą. Nie widzę aby to się działo na forum bo tam jestem codziennie i żadnej rzezi nie widzę. Nie mogę być wszędzie i nie mogę być na czacie. Nawet szczerze mówiąc tylko domyślam się o co chodzi.

Interweniowałem w jednej sprawie i kilka osób stanowczo nie potwierdziło wersji skarżącego się. Jako, ze zachowanie tej osoby było bardzo emocjonalne uwierzyłem na słowo kolegom z zarządu. Teraz tez napisze do nich i zapytam ponownie. Tyle mogę ci obiecać ale wychować ich nie wychowam. Końcówka czatu dała wręcz bardzo dużo nowych członków ... nie potrafię sobie wytłumaczyć jak to się mogło stać, gdy są tam lżeni w życiu by nie zapisali się do tzw. Klubu. Trudno to pogodzić. Zakładam jednak że mogło się pogorszyć i jako, ze trzeba dmuchać nawet na zimne, dmuchnę.



Proszę nie traktuj mnie jak kogoś kto szuka dziury w całym i jedyne na czym mu zależy to bicie piany, bo tak nie jest. Mam spore doświadczenie na gruncie prowadzenia for dyskusyjnych i widziałem jak waliły się projekty 100 razy większe od tego. Życzę Ci tylko, żebyś nie przejrzał na oczy zbyt późno, bo nadal możesz wiele zmienić na lepsze.


Nie traktuje Cię jako pieniacza bo wtedy nawet bym nie pisał do Ciebie po prostu olewając jako nieszkodliwego głupka :wink:. To, że do Ciebie piszę świadczy tylko o tym, ze wierze w Twoje dobre intencje. Zauważam Twoja nadczatowość bo wietrzysz upadek patrząc przez pryzmat czegoś co gdyby nawet nie istniało za pewne nie zostałoby zauważone przez znaczną część Klubu. Jest to jest, a jak nikt tam nie będzie wchodził za bardzo się nie przejmę. Tam i tak dużo się żartuje nabija a nie pogłębia wiedze. Jest to przydatne i lubiane ale nie niezbędne. Może się mylę ale wydaje mi się, ze ktoś ci nadepnął tam na odcisk i się na niego wqurwiłeś stąd Twoje czarnowidztwo. Zmieniam na lepsze KM i jeśli nadal tak będzie i zdecyduje się na kandydowanie ( co wcale nie jest pewne ) w następnej kadencji mam zamiar robić to jeszcze lepiej z Zarządem który zafundują mi Klubowicze ... o ile Ci jeszcze raz mnie wybiorą a dwa, wybiorą mnie nowi członkowie Zarządu. Ja patrzę przez pryzmat Forum bo to serce Klubu i tutaj się dzieją najfajniejsze rzeczy. Nie ma chamstwa a jak jest to raczej zostaje utrącone dość szybko. Oczywiście można jeszcze lepiej ... brak mi jednak kadr.


BTW. Skoro Nabe jest tak zapracowany, że nie jest w stanie przez miesiąc wstawić mapki, której wstawienie de facto zajmuje 10 minut to może warto byłoby się zastanowić nad powołaniem drugiego technicznego admina. Jestem pewien, że na forum znalazłoby się sporo chętnych do pomocy.


Pemer jest ich wielu :wink: ... rozbawiłeś mnie do łez :wink:. Jest Nabe i Sir_Yaro i o ile wiem to Ty jako pierwszy z nowszych wiesz troszeczkę więcej choć nie wiem co wiesz :wink:. Jeśli znasz się na zarządzaniu forami to chyba wiesz jak ryzykowne jest powierzenie czegoś nieodpowiedzialnej osobie. Adminów mamy dwóch ale pomoc mile widziana bo Sir jest pomocny ale słabo dostępny podobnie jak Nabe. Nabe jako jedyny członek zarządu ( Sir_Yaro to człowiek instytucja w KM :wink: ) nie ma pomocnika i byłby chętny go mieć ale teraz pytanie czy takim pomocnikiem możesz być Ty. Zależy to od tego czy chcesz dwa czy umiesz i co umiesz a o tym możecie porozmawiać swoim technicznym slangiem ja jestem za tym żebyś swoją niewątpliwą energie spożytkował w pożyteczny sposób. Sprawdzisz się to będziesz przeze mnie osobiście traktowany jak skarb który spadł z nieba :wink:


OPEN YOUR EYES - jak w matrixsie (to już tak żartem, na rozładowanie napięcia przed snem)


Odpowiem filozoficznie życie jest pełne czerni, bieli ale i ogromnej ilości różnych odcieni szarości. Polityka przejawia się w każdym aspekcie życia od odpowiedzialności za milionowe nacje po zarządzanie małym Klubikiem akwarystycznym :wink:.


Podsumowując Ja na prawdę daje Klubowi więcej niż powinienem patrząc z pozycji mojej rodziny. Czy Ty chcesz mu dać od siebie coś pozytywnego ?


Przeczytałem wszystko od deski do deski, dwa razy i oczom nie wierzę. Zupełnie nie zrozumiałeś mojego przekazu, jestem w ciężkim szoku.

Sprostuję tylko kilka sprawy. Ja się nie użalam nad sobą..., pochylam się nad tymi, którzy nie potrafią upomnieć się o swoje i tańczą tak jak im zagrają.

Nie będę tutaj pisał o kogo chodzi. Nikt nie nadepnął mi na odcisk, mój kontakt z większością na tym forum jest na poziomie koleżeńskim i do nikogo nie jestem wrogo nastawiony (tym bardziej do moderatórów). W tym miejscu jednak chciałbym podkreślić jedno. Mimo tego, że jesteśmy kolegami to widzę ich niedołężność w wykonywaniu funkcji, przykro mi, że tak jest, nic z tym nie zrobię, widać takie zboczenie zawodowe.

Co do Administratorów technicznych, ale mam wrażenie, że Panowie wiedzą już wszystko i godziłoby to w ich dumę gdyby mięli przyjąć pomoc od tak prostego człowieka jak ja. Przykładem na ich nieocenioną wiedzę, a przynajmniej jednego z panów jest wpis nabe odnośnie mapki, a dokładnie sposobu jej wstawienia przy użyciu pływającej ramki "iframe". Nie trzeba być geniuszem, żeby wiedzieć, że to mega słaby pomysł. Także, nie obraź się, ale postoję i poobserwuję co się dzieje, nie komentując kolejnych poczynań technicznych.


Teraz coś odnośnie czatu i klubowiczów.

Uderzającym jest, że w momencie kiedy nie ma osób takich jak perez, crav i coolphone, na czacie wrze dyskusja na każdy temat, również odnośnie tego co się klubowiczom i użytkownikom podoba, a co nie. Kiedy choć jeden z wyżej wymienionych wejdzie, dyskusje milkną... Żaden z dyskutantów w ich obecności nie podejmuje tematu odnośnie własnego niezadowolenia, a jedynie kiwają głowami jak PRL -owski piesek zabawka, wożony na tylnej szybie w samochodzie.

O czym to świadczy? a no o tym, że spotkałoby się to z wyśmianiem ze strony Zbyszka, a przede wszystkim Pereza. To główny powód, dlaczego ludzie siedzą cicho i nie dostajesz, żadnych sygnałów. Chciałbym tutaj zaznaczyć, że osobiście nie żywię do nich urazu, bo jestem jedną z tych osób po, których spływają obelżywe słowa jak po kaczce i wszystko zazwyczaj obracam w żart. Niestety nie każdy tak potrafi :wink:


Teraz odnośnie Twojej osoby, wystarczy spojrzeń na to jak jest skonstruowany Twój list i ilość użytego słowa "ja". Mam nieodparte wrażenie, że zarząd to TY i nikt więcej, cieszę się, że wyprowadziłeś mnie z błędu...


Najgorsze jest to, że nie wiele zrozumiałeś z tego co Ci wcześniej napisałem, a najbardziej uderzyły Cię słowa odnośnie wykonanej pracy, przyjąłeś to bardzo osobiście i w tym kontekście umiejscowiłeś całą resztę powyższego listu. Czytając Twój list mam wrażenie jakbym wcześniej w jakiś sposób Cię zaatakował i jest on niczym więcej jak swoistą obroną. Nie musisz się przede mną tłumaczyć bo nie mam prawa Cię z niczego rozliczać, a jedynie w poprzednim liście chciałem zwrócić Twoją uwagę na pewne fakty, których z resztą nadal nie dostrzegasz.


Kończąc ten przydługawy list, chciałbym Cię przeprosić jeśli uraziłem Twoją dumę i jeśli osobiście poczułeś się dotknięty moimi wcześniejszymi słowami.

W tym samym miejscu chciałbym prosić Cię o ściągnięcie statusu klubowicza, uszanowanie mojej decyzji i nie dociekanie co jest tego powodem, bo skoro nie zrozumiałeś mojego wcześniejszego przekazu, to zapewne nie zrozumiesz powodów, które mną kierują. Jeśli w ogóle się tym przejmiesz...


Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w dalszych pracach usprawniających to miejsce.

Gość pemergency
Opublikowano

Heh, jak już wklejasz naszą korespondencję to wklej w całości, a nie tylko wyedytowane wycinki, które dla Ciebie są wygodne. Mnie nazywasz podłym? Jesteś żałosnym kłamcą Wojtek...



Sent using Tapatalk

Opublikowano

Pemergency - forma i słownictwo jest nie do przyjęcia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Osobiście nie trawię jednego z członków zarządu i z pewnych powodów (zawartych w moim wątku w części klubowej) swoją aktywność ograniczyłem do dwóch wątków za które czuję się odpowiedzialny, ale tak bywa w każdej społeczności........ Po prostu nie zagłosuję na swojego "ulubieńca" w następnych wyborach, a może z czasem go polubię.


Klub Malawi jest wartością wypracowaną przez wielu ludzi przez sporo lat. Możesz mi wierzyć, że były okresy dużo gorsze niż teraz. Aktywność ludzi (władz, administratorów, moderatorów,...) jest kosztem ich prywatnego czasu i jest ciągła niezależnie od "gorszych dni".


Ponieważ dobro klubu jest dla mnie ważne, to powiem wprost:

Wyobrażam sobie Klub bez Ciebie (chociaż tutaj wszystko zależy od Ciebie i nikt Ci drzwi nie zatrzaśnie), a nie wyobrażam sobie Klubu bez Harisimiego.


Więcej się nie odzywam, ostatnie zdanie:

Trudniej się buduje, niż niszczy.


PS. Jest różnica między: "kłamiesz" a "jesteś kłamcą"

  • Dziękuję 7
Gość pemergency
Opublikowano
Pemergency - forma i słownictwo jest nie do przyjęcia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Osobiście nie trawię jednego z członków zarządu i z pewnych powodów (zawartych w moim wątku w części klubowej) swoją aktywność ograniczyłem do dwóch wątków za które czuję się odpowiedzialny, ale tak bywa w każdej społeczności........ Po prostu nie zagłosuję na swojego "ulubieńca" w następnych wyborach, a może z czasem go polubię.


Klub Malawi jest wartością wypracowaną przez wielu ludzi przez sporo lat. Możesz mi wierzyć, że były okresy dużo gorsze niż teraz. Aktywność ludzi (władz, administratorów, moderatorów,...) jest kosztem ich prywatnego czasu i jest ciągła niezależnie od "gorszych dni".


Ponieważ dobro klubu jest dla mnie ważne, to powiem wprost:

Wyobrażam sobie Klub bez Ciebie (chociaż tutaj wszystko zależy od Ciebie i nikt Ci drzwi nie zatrzaśnie), a nie wyobrażam sobie Klubu bez Harisimiego.


Więcej się nie odzywam, ostatnie zdanie:

Trudniej się buduje, niż niszczy.


PS. Jest różnica między: "kłamiesz" a "jesteś kłamcą"



Masz prawo do własnego zdania i szanuję to, jeśli dla Ciebie forma i słownictwo jest nie do przyjęcia... no cóż, przykro mi, że Cię uraziłem.


Co do tego zdania


"Ponieważ dobro klubu jest dla mnie ważne, to powiem wprost:

Wyobrażam sobie Klub bez Ciebie (chociaż tutaj wszystko zależy od Ciebie i nikt Ci drzwi nie zatrzaśnie), a nie wyobrażam sobie Klubu bez Harisimiego."



Nie ma ludzi niezastąpionych, moim zdaniem słabiutko u Ciebie z wyobraźnią ;)


BTW. Nie widzę różnicy w nazwaniu kogoś kłamcą, a podłym człowiekiem jak to uczynił szanowny prezes klubu... łubu dubu, łubu dubu... ;)


Pozdrawiam.

Opublikowano
Nie ma ludzi niezastąpionych,

I na tym bym tą IMHO nic nie wnoszącą dyskusję zakończył. Bo że ktoś kogoś nie lubi lub nie zgadza się z jego poglądami nie wniesie nic pozytywnego ani konstruktywnego do życia klubu.

Chyba zapomnieliście Panowie że hobby to zabawa i taką organizacją hobbystyczną i zabawową powinien "klub" pozostać, więc życzę więcej dystansu, zwłaszcza do samego siebie.

  • Dziękuję 3
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.