Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Ale ona ma czujnik ciśnienia, bo bez tego ani rusz... Niezłe parametry. Ale jak trajkocze to nie nada... :) Dzięki Heniu


Wiem że ma czujniki i górny wyłącza tak pod 6 Atm więc co cieńszą obudowę może rozerwać , mam taką pompę w swojej RO400 a maqus w RO800 i nawet pisał mi jak kupił bo chcieli go domownicy z chałupy wyrzucać jak to włączył.:D ale daliśmy radę

Opublikowano
A wiesz Konradzie jak to terkocze - jak silnik od Syrenki

Sama głośność pompy jest do zniesienia ale wężyki na wyjściu wprawia w takie drganie, że na początku myślałem, że to zaraz wystartuje, jak rakieta:D. System mam pod zlewem, więc jak nalewam wodę do czajnika to niewiele słychać i krótko ale tak przez kilka godzin, to dziękuję bardzo.

Opublikowano

Heniu być może się ze mną nie zgodzisz ale moje zdanie jest takie ,że do biotopu malawi/tanganika gdzie wysokie pH zasadniczo i tak ogranicza lub całkowicie wyklucza pierwszą z podstawowych funkcji purolite a520e czyli zmniejszanie NO3, stosowanie małych pomp typu hydor czy hailea ok 300l/h nie ma sensu. Totalnym błędem jest również wsadzanie tego złoża do jakichkolwiek filtrów wewnętrznych. Co do pomysłu wykorzystania korpusu 2" jest to Ok sam tego używam a teraz do nowego zbiornika planuję połączyć 2 lub 3 korpusy ALE.

W pierwszym na wlocie ma być gąbka. Dalej pompa 300-500L to mrzonka, tu potrzebna jest pompa co najmniej 1000L/h. A jej uruchamianie ma odbywać się w cyklu dobowym i kluczem jest to by jak najrzadziej/najkrócej. Dalej żadne zawory potrzebne nie są.

Opublikowano

Patryk1009 w karcie katalogowej masz napisane, ze przeplyw przez złoże może wynosić 8-32l/h jaki sens ma pakowanie 1000l w ciagu godziny do złoża skoro nie zadziała tak jak należy i nie odfiltruje nam NO3?



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Opublikowano
Patryk1009 w karcie katalogowej masz napisane, ze przeplyw przez złoże może wynosić 8-32l/h jaki sens ma pakowanie 1000l w ciagu godziny do złoża skoro nie zadziała tak jak należy i nie odfiltruje nam NO3?



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk



Poczytaj dokładnie kartę techniczną, szczególną uwagę zwróć na zakres pracy żywicy a pH a znajdziesz odpowiedź.

Co do przepływu 1000l/h to przepływ deklarowany przez producenta być może rzeczywisty by był bez żadnych oporów a my mówimy o połączeniu dwóch lub trzech korpusów 2'' z wejściami rzędu 1/4''

Opublikowano

Aby zachodziła filtracja, to woda musi być odpowiednio długo w kontakcie ze złożem filtracyjnym. Zasadnicza wydajność Purolite to 8-32OZ/h, gdzie OZ to objetość złoża. Czyli nawet jeśli zastosujesz 3x korpus liniowy który mieści 0,4l złoża to masz 1,2l czyli maksymalnie możesz puścić 38,4l/h.

Jeśli chodzi o same wejścia 1/4" to nie sugeruj się tym jeśli chodzi o ograniczenie przepływu. Wężem 1/4" pod ciśnieniem 15 bar można przepuścić 1000l/min. :)


Ja dalej zastanawiam się jakiej konstrukcji użyć do zbudowania swojego absorbera.

Zastanawiam się nad zabudową zewnętrzną, ale cały czas nie wiem jak to wszystko połączyć, czyli jak podłączyć bypass z węża 16/22 na ten 1/4" i ewentualnie jak wtedy wpiąć w to jeszcze elektrozawór.

Opublikowano
Aby zachodziła filtracja, to woda musi być odpowiednio długo w kontakcie ze złożem filtracyjnym. Zasadnicza wydajność Purolite to 8-32OZ/h, gdzie OZ to objetość złoża. Czyli nawet jeśli zastosujesz 3x korpus liniowy który mieści 0,4l złoża to masz 1,2l czyli maksymalnie możesz puścić 38,4l/h.

Minęło 1,5 roku od początku tematu - wszystko to już było a po wejściu biopolimerów wiele się zmieniło.

Mamy tendencję do nadfiltracji, nadzłoży, nadbiologii to i w Purolite dmuchamy po 1000l/h.

choć producent dokładnie podaje ile dmuchać.

Obecnie Purolite A520E może być użyty w dwojakich celach.

1/ Albo tylko do klarowania wody łącznie z biopolimerem który odpowiada za usuwanie NO3.

2/ Samodzielnie do adsorbcji NO3 łącznie z klarowaniem wody.


Ad p1 nie ma znaczenia pH wody, wydajność pompy nawet te 1000l/h tylko po co, praca ciągła czy impulsowa a nawet czy złoże jest zapchane czy nie - krystalizuje wodę zawsze i w sposób nie osiągalny dla innych metod.

Jeszcze nigdy u mnie nawet po 3 miesiącach nie zaprzestał krystalizacji wody ani w Malawi ani w mojej Tanganice a tak oba pracują. Po regeneracji takiego bloku po 3 miesiącach bez przerwy humusu w nim tyle że wychodzi zamiast solanki - czarna polewka.


Ad.p.2 Jeśli ma adsorbować NO3 i w takim celu go stosujemy to istotne jest pH i na samym początku potwierdziłem co napisał producent - powyżej pH 8,4 puszcza NO3 - 50mg/l więc nie działa. Ale tylko nieliczni mają taką wodę w kranach chyba że maniakalni entuzjaści stałego sypania sody do Malawi.

Wtedy też istotne są i wielkość złoża i szybkość przepływu. Złoża poniżej ilości handlowej która wynosi 1 litr wymagają regeneracji co chwila a to denerwujące się staje, więc te korpusy liniowe to raczej do kotników a nie do Malawi. Łączenie ich szeregowo to właśnie potrzeba dużych silnych pomp by przez takiego tasiemca wodę przepychało - nie polecam.

Nigdy nie polecałem do bloku pomp po 1000l/h bo po co. Maleńki HJ411 albo Hydorek Pico zrobi to samo co wielkowatowa pompa 1000l/h.




Ja dalej zastanawiam się jakiej konstrukcji użyć do zbudowania swojego absorbera.

Zastanawiam się nad zabudową zewnętrzną, ale cały czas nie wiem jak to wszystko połączyć, czyli jak podłączyć bypass z węża 16/22 na ten 1/4" i ewentualnie jak wtedy wpiąć w to jeszcze elektrozawór.



Nie podajesz w profilu nic ani litrażu więc proponuję by na pw uzgodnić twoją konstrukcję bloku - pisz śmiało:D bo coś czuję że chcesz na baypassie kubeł z biologią wykorzystać i jakieś elektrozawory stosować - po co?

Najprostsze rozwiązania są najlepsze i nie ma co się wtedy zepsuć zalewając mieszkanie

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Na wstępie dziękuje deccorativo za poświęcony czas. Cały blok absorbera jest po prostu genialnym urządzeniem. Od dawna borykałem się z problemem wysokiego NO3 prosto z kranu, dlatego teraz w końcu skończą się częste podmiany wody.


Jednak same podziękowanie to nie wszystko. Piszę ponieważ wymyśliłem własną interpretację projektu absorbera.

Zbudowałem go na bazie filtra Aquael Multikani 800. Aby wykorzystywać go jako absorber trzeba tylko wymienić gąbki na wersję HD które nie przepuszczą żywicy oraz założyć zaworek na wyjściu, aby można było regulować przepływ na wyjściu. Do filtra wchodzi ok. 0,9l żywicy.


Całość działa wyśmienicie i już po 5h NO3 z poziomu 80mg/l spadło do 5mg/l. Aktualnie staram się wysterować pracę automatyczną. W całości projektu pozostała mi kwestia regeneracji, bo demontaż całości z akwarium jest bez sensu, w takim wypadku to już wiaderkowanie było wygodniejsze. I wtedy wpadł mi do głowy prosty i jak się okazało bardzo dobry pomysł. Dokupiłem samą głowicę do filtra i zbudowałem prosty "regenerator" który wygląda tak:

IMG0263JP_srqsasq.jpg


Teraz regeneracja to tylko wypięcie pojemnika, i wpięcie tego "regeneratora".

Proste i skuteczne, aczkolwiek nie najtańsze rozwiązanie.


Jeszcze raz dziękuje za całą pomoc i poświęcony czas deccorativo.

Opublikowano

To jeszcze inaczej zrobiłeś Krzysztof jak planowałeś - miało być na korpusie liniowym 2,5" od czego cię odwodziłem.:D dobrze jak widzisz sam że posłuchałeś - reszta to twój pomysł.


Minikani to bardzo dobry pomysł i moim zdaniem pozwala zrealizować blok adsorbera poza baniakiem o prawidłowej objętości złoża Purolite A520E ok 1litra i przy użyciu cybantów więc bezpiecznie.

Chyba jesteś pierwszym kto to opisał i sprawdził w działaniu - podziękowania za rozwój kolejnej opcji bloku. Teraz wielu którzy nie mieli możliwości wsadzenia bloku do baniaka lub sumpa mogą zastosować blok adsorbera na Purolite.

Szczególnie polecam tym z narurowcem lub z kubłem/ami :D

Chyba widzę tam pompkę RB11 albo HJ411 i daj kolegom link do tej nowej drobniutkiej gąbki.


Mam kilka uściśleń i porad dla tych którzy pójdą twoim śladem.


1/ Bardzo nie zdrowo dla ryb zwalić azotany NO3 tak szybko i tak dużo.

Mimo że to idzie w dobrym kierunku i poprawia dobrostan ryb to jednak za gwałtownie.


Wiem jak raduje spadek NO3 i to w oczach ale radzę podzielić to zwalanie na 2-3dni włączając tylko na krótki czas instalację.


2/ Po kilku dniach blok zacznie puszczać NO3 tak na poziomie ok 5-10 mg/l więc praca impulsowa i cały proces regulacji będzie zbędnym - po kilku dniach blok może pracować stale i z dowolnym przepływej a nawet ile fabryka dała w tej mini pompce i wtedy dopiero może się wykazać co potrafi w zakresie krystalizacji wody a może jak żadno inne rozwiązanie. Praca impulsowa nie sprzyja by woda była kryształ kryształowy:D :D :D

Tylko przez kilka pierwszych dni ważne by przerywać pracę bloku lub wyregulować maleńki przepływ tak 1/3 baniaka na dobę wtedy nie zwalimy azotanów do 0. Potwierdz czy ta głowica Minikani ma regulację przepływu czy nie. Takie azotany 0 to grożna sytuacja dla proporcji N i P - Redfield i może prowadzić do rozwoju sinic - trzeba być czujnym.

W tych nowych tak wspaniałych parametrach NO3 trzeba koniecznie zająć się PO4 by nie zmusiły nas do tego za jakiś czas sinice.:(


3/ Teraz regeneracja - dobry pomysł z tą dodatkową pompką i głowicą Minikani ale już wiem po niemal 2 latach pracy dwóch bloków że i tak będziesz musiał ten pojemnik otwierać i płukać złoże i gąbki z syfu jaki tam z czasem pompka napakuje - po czasie przepływ będzie zwalniał aż do 0 bo zapychają się syfem gąbki i samo złoże.


Moim zdaniem więc i tak w końcu sam dojdziesz do wniosku że najprościej i najszybciej jest wypiąć pojemnik z instalacji ( mam nadzieję że głowica zamyka zawory i woda się nie leje na podłogę) przenieść pojemnik nad zlew otworzyć i wsypać złoże do gara.

W garnku kilkakrotnie wypłukać złoże i gąbki kranówą i na końcu zalać już czyste solanką na 0,5-1 godz. Potem płukanie z solanki ponownie kranówą i przekładam do pojemnika. Robię tak od dawna.

Mnie regeneracja całego bloku zajmuje tylko 45min i blok powraca zregenerowany do obiegu w baniaku.


Ponieważ w obu moich akwariach mam także biopolimery które przejęły na siebie zadanie usuwania a nie adsorbcji azotanów NO3 ale i także fosforanów PO4 to moje dwa bloki Purolite A520E pracują tylko jako krystalizatory wody i robią to wspaniale i co najważniejsze stale bez względu na stan naładowania azotanami. Wtedy regeneracja wymuszona jest tylko jak przepływ ustaje z racji zapchania syfem.

U mnie tak raz na 2-3 miesiące a może rzadziej bo nie notuję a pamięc zawodzi.


EDIT

Sorki faktycznie ty chyba byłeś prekursorem tego bloku na MInikani

Konrad widzę tam timer - czy możesz podać nastawy oraz jaki poziom NO3 ten blok utrzymuje ci w baniaku i jak system podmianek wody ustaliłeś dla swojego baniaka, co z krystalizacją wody.?


Nie korci was by dołożyć następny segment minikani i zwiększyć złoże do 2l ?



Zwracam uwagę koleżeństwa że tak samo można na minikani zrobić blok biopolimerów NGBC lub TMBT tylko pompa musi być silniejsza taka minimum jak w tym komplecie czyli pow 600l/h.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.