Skocz do zawartości

Dobra woda?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Zgadzam się z powyższym wpisem kolegi deccorativo. Ewentualnie pozostaje wylać wodę i zacząć od początku, wybierając metodę startu najbardziej Tobie odpowiadającą, tym razem bez dodatków w postaci turbostarterów . Wiele nie stracisz bo życie w Twojej wodzie na chwilę obecną praktycznie nie istnieje...

Nigdy żadnych bakterii u siebie nie lałem.

Wszystkie swoje zbiorniki od zawsze (14 lat, 6 zbiorników) startowałem sikiem, nigdy nie dolewałem żadnych turbostarterów, bakterii itd i zawsze cykl się rozpoczynał i zamykał bez najmniejszych problemów.


Coś to jest nie spójne? Piszesz że, w jego akwa życie nie istnieje (dolał od siebie i biostarter) drugi raz piszesz piszesz że nie dodajesz żadnych bakterii tylko mocz i było ok. Czy uważasz że biostarter zlikwidował mu życie w akwa ;).

Mocz jak dla mnie ma dwie wady, zawiera nie koniecznie to co chcielibyśmy dodać do akwa (zbędne związki, bakterie itp wywalone przez ludzką filtrację) oraz to, że nigdy nie wiadomo ile z tego mocznika będzie amoniaku, i jak szybko taki mocznik się rozłoży (to również robią bakterie ;)).

-- dołączony post:

Dziś

NO2=0

NO3 =0

NH4 =0,4 (poprzednio <0,05)


Dziś

NO2=0

NH4= 0,2

NO3=1


IMHO wstrzymałbym się z dolewaniem czegokolwiek do momentu aż pojawi ci się NO2. Nie wiadomo czy ten amoniak pojawił ci się z pożywki biostartera, czy już z moczu który wlałeś.

Ale zrobisz jak chcesz, każda droga prowadzi do celu tylko niektóre pod górkę;).

Opublikowano

Ale biednemu Shiroki mieszacie w głowie:D.Każdy podaje sposoby,ja bym się już chyba załamał:D.A to rybki startowe,a to mocz,a to woda amoniakalna itp. Jednak czytając wszystkie wątki z tej dyskusji jakoś nie zauważyłem aby Shiroki napisał czy podał zestaw kultury bakterii do akwarium.Zaraz po podaniu kultury bakterii do akwarium powinien podać pożywkę,aby te bakterie nie zdechły bo jednak one nie przechodzą w formy przetrwalnikowe.A to jaka to będzie forma pożywki,to już mu koledzy prawie wszystkie wymienili:D.Ja na miejscu kolegi jeszcze raz bym dodał kultury bakterii,następnie pożywkę.No i jeszcze jedna ważna sprawa czy w filtrze zewnętrznym,nie ma kolega złoża zwanego zeolitem,bo jeżeli takowe posiada to ono dość skutecznie usuwa amoniak.

Opublikowano
Ale biednemu Shiroki mieszacie w głowie:D.Każdy podaje sposoby,ja bym się już chyba załamał:D.A to rybki startowe,a to mocz,a to woda amoniakalna itp. Jednak czytając wszystkie wątki z tej dyskusji jakoś nie zauważyłem aby Shiroki napisał czy podał zestaw kultury bakterii do akwarium......


Grzegorz uważaj, on teraz jest w pracy ale jak wróci to:(

chyba nie czytałeś jak za to pytanie mnie się wczoraj od niego dostało.

Jaki on biedny -nawet staruszkowi potrafi dokopać:D

bakterii dodał dodał co prawda bakterii bez kultury bo Azoo 11in1 ale już biega za takimi z kulturą i za pożywką także.



Ja na miejscu kolegi jeszcze raz bym dodał kultury bakterii,następnie pożywkę.No i jeszcze jedna ważna sprawa czy w filtrze zewnętrznym,nie ma kolega złoża zwanego zeolitem,bo jeżeli takowe posiada to ono dość skutecznie usuwa amoniak.



pytanie o zeolit jak najbardziej na miejscu, ale nie wiem jaka będzie jego odpowiedz. Kilka osób już tu próbowało na zeolicie startować bo niektóre kubły mają to na wyposażeniu fabrycznym albo jako gratisy Hha!!:wink:

Opublikowano

No właśnie pisał na początku że ma w kubełku też złoża które dostał w zestawie.Stąd więc moje pytanie o zeolit,bo często dostaje się go w zestawie.

-- dołączony post:

bakterii dodał dodał co prawda bakterii bez kultury bo Azoo 11in1 ale już biega za takimi z kulturą i za pożywką także

Rozumiem że te bakterie bez kultury to jakieś chamy:D.W każdym sklepie gdy kupujesz bakterie to zawsze jest to jakaś kultura lub kultury bakterii i ona zawsze znajduje się na pożywce.Po dodaniu do akwarium niestety pożywka jest rozcieńczona i bakterie zdychają z głodu jeżeli nie dostarczysz im pokarmu:(.

Gość pemergency
Opublikowano
Coś to jest nie spójne? Piszesz że, w jego akwa życie nie istnieje (dolał od siebie i biostarter) drugi raz piszesz piszesz że nie dodajesz żadnych bakterii tylko mocz i było ok. Czy uważasz że biostarter zlikwidował mu życie w akwa ;).

Mocz jak dla mnie ma dwie wady, zawiera nie koniecznie to co chcielibyśmy dodać do akwa (zbędne związki, bakterie itp wywalone przez ludzką filtrację) oraz to, że nigdy nie wiadomo ile z tego mocznika będzie amoniaku, i jak szybko taki mocznik się rozłoży (to również robią bakterie ;)).

-- dołączony post:



IMHO wstrzymałbym się z dolewaniem czegokolwiek do momentu aż pojawi ci się NO2. Nie wiadomo czy ten amoniak pojawił ci się z pożywki biostartera, czy już z moczu który wlałeś.

Ale zrobisz jak chcesz, każda droga prowadzi do celu tylko niektóre pod górkę;).



Pisząc że praktycznie nie istnieje, miałem na myśli to, że po tak długim czasie cykl azotowy u kolegi nadal jest w powijakach, ten biostarter 11 in 1 zawiera bakterie które usuwają jak wspomniał kolega shiroki nh4 i no2, co znacząco zaburzyło prawidłowy i naturalny start zbiornika. Myślę, że na etapie w którym teraz ten cykl się znajduje, nie ma większego znaczenia czy zrobi restart czy będzie dokrapiał wody amoniakalnej... praktycznie na jedno wyjdzie.


Jak już wcześniej wspomniałem, nigdy nie lałem (nadal nie leję) do swoich zbiorników żadnych bakterii typu prodibio, biostarterów itp i nigdy nie było problemu z wystartowaniem cyklu azotowego i późniejszym utrzymaniem stabilnych parametrów wody. W większości przypadków temat zamykał się w max 6 tygodniach

Opublikowano
Shiroki, ja Ci nigdzie nie pisałem o laniu bakterii z butelek, fiolek do baniaka...


Faktycznie - nie pisałeś. Ale inni pisali i zrobili mi chyba wodę amoniakalną z mózgu ;-)


Nigdy żadnych bakterii u siebie nie lałem.

Wszystkie swoje zbiorniki od zawsze (14 lat, 6 zbiorników) startowałem sikiem, nigdy nie dolewałem żadnych turbostarterów, bakterii itd i zawsze cykl się rozpoczynał i zamykał bez najmniejszych problemów.



Ja również - wszystkie zbiorniki w moim zyciu (jakie ząłożyłem dla siebie czyli jedno malawi, dwa azjatyckie bo dla kolegów zakładałem inne) - zaczynałem od dwutygodniowego odstania i wpuszczenia staterów. Ale po latach przerwy (przeszło 10-ciu - akwarium syjamskie, 200l 2003 r) postanowiłem mieć Malawi i zacząłem czytać te forum i nagle trafiłem na "zamknięcie wymiany azotowej w akwarium" i poczułem się jak idiota na wykładzie z fizyki kwantowej


Nawymyślali tych preparatów bakteryjnych w fiolkach i później dziwić się, że są takie kwiatki... Nie rozumiem po co komplikować coś co jest proste jak budowa cepa. Pomyśl na chłopski rozum, co obsada startowa robi w zbiorniku???


Sika i sra, żre i to nie wszystko, więc część zarcia się psuje. Ja to przećwiczyłem w akwarium syna - założonym w Boże narodzenie. Gdzie wrzuciłem na życzenie synka, dwa glonojady i wymagające ale inne niż Malawi pielegniczki, żółtaczki indyjskie, z których dwa padło, bo paść musiały (po zakupie w pewnym znanym sklepie) a reszta zeszła bo się samce alfa tłukły ze sobą. I dzisiaj pieknie wybarwione i upasione na tetrze, pływają, srają i sikają na potęgę w małym zbiorniczku.

I teraz po przeczytaniu tego uzmysłowiłem sobie, że bardzo możliwe, że ja sobie sam skomplikowałem sprawę.... ;-(

-- dołączony post:

Ale biednemu Shiroki mieszacie w głowie:D.Każdy podaje sposoby,ja bym się już chyba załamał:D...


Jestem bliski i czuję, że musże przejąć sprawy we swoje ręce, ale jeszcze słucham rad mądrzejszych od siebie.



A to rybki startowe,a to mocz,a to woda amoniakalna itp. Jednak czytając wszystkie wątki z tej dyskusji jakoś nie zauważyłem aby Shiroki napisał czy podał zestaw kultury bakterii do akwarium.


Tak podałem, zestaw startowy z wieloma kulturami bakteryjnymi, Zrobiłem to od razu jak tylko uruchomiłem filtry, zrobiłem to jak zawsze. Po tygodniu zrobiłem pomiary, które zamieściłem w wątku. Powiem więcej, mam drugie akwarium i w obu miałem podobne parametry - i w startowanym niedojrzałym nowym i w małym dojrzałym starym. Dlatego zatytułowałem mój wpis: "Dobra woda?"



Zaraz po podaniu kultury bakterii do akwarium powinien podać pożywkę,aby te bakterie nie zdechły bo jednak one nie przechodzą w formy przetrwalnikowe.A to jaka to będzie forma pożywki,to już mu koledzy prawie wszystkie wymienili:D.


I onego dnia wlałem pozywkę, świeżo odcedzoną, jeszcze ciepłą, która po dwóch dniach została skonsumowana i nadal jest konsumowana, jak to przewidzieli Mędrcy z tegoż Forum. Ale wszystko zostało skonsumowane za szybko i....


Ja na miejscu kolegi jeszcze raz bym dodał kultury bakterii,następnie pożywkę...


A ja zapytam prosto: A po co? Albo mniej dyplomatycznie - "po kiego?" Co dodanie kolejnej kultury bakteryjnej, do tej, która sobie w akwarium już jest zmieni? Przeciez bakterie dostały papu, zeżarły i czekają na kolejne papu, czyli amoniak? To czy ja doleję amoniak w posaci mojego siku, czy doleję 10 kropel wody amoniakalnej w roztworze 20%-owym, czy dorzucę ścierwa, co będzie w tym akwarium gniło przez 2 tygodnie i śmierdziało, czy wrzucę kilka rybek, to co to zmieni? Rybki, truchło, amoniak i tak będzie strawiony przez te same bakterie!



No i jeszcze jedna ważna sprawa czy w filtrze zewnętrznym,nie ma kolega złoża zwanego zeolitem,bo jeżeli takowe posiada to ono dość skutecznie usuwa amoniak.


No właśnie posiada - pod tym linkiem jest zakupiony przeze mnie baniaczek (mam ich dwa, które tak mi mieszają wodę w akwarium, że aż mi powstają wiry)

http://www.akwarystyczny24.pl/jbl-cristalprofi-greenline-e1501-filtr-zewnetrzny-do-akwarium-700l-p-2071.html


Na dole wymienione są dwa wkłady - ja mam takie:

na dole - grupy tłuczony koralowiec - prawie kilogram na każdy baniak, potem mam to: FiltrJblGreenlinePromocja.jpg


Multizeolit - który jest mieszanką skutecznie usuwającą azot,

oraz BIO-PO4 usuwający fosforany i inne szkodliwe substancje w tym elimiujący podobno glony.

Bakterie wciąż są. Więc nie wiem po co miałbym dodawać.

Powiem więcej, pisałem o tym i o wkładach, oraz wskazałem czym jest biostarter (to 11 kultur bakteryjnych). Mało tego, starter był świeży - 4 miesiące od produkcji.

No i co teraz?!

-- dołączony post:

dodanie amoniaku najważniejsze - bakterie dodasz jak kupisz..


Myslę głośno, ale idę o zakład, że wielu poczatkujących mawawistów, będzie sobie te pytanie zadawać jak ja. Mam pytanie - (podobno w cenie sa mądre i podchwytliwe pytania): Czy dodając powiedzmy 3 ryby, srające i sikające od chwili włożenia ich do akwarium aż do ich zgonu, gdzie amoniak w postaci moich sików, znikł w ciagu 24 h, będzie w świetle Twojej wiedzy dodaniem w ten sposób amoniaku i to w taki sposób, że tenże amoniak będzie dodawany już cały czas w proporcji odpowiadajacej obsadzie? Kiedy teraz wiadomo, że mam dwa złoża w akwarium które wychwytują kazdy amoniak jaki tam wpadnie?


czyli masz ok 350 litrów wody - dolej 10 kropli albo 0,5 ml wody amoniakalnej a po 10 minutach zrób test NH4.- wiesz że kolorek odczytujemy po 15 minutach oczekiwania.?

też idę spać.



A ja chciałbym pospać ;-)

Opublikowano
A ja zapytam prosto: A po co? Albo mniej dyplomatycznie - "po kiego?" Co dodanie kolejnej kultury bakteryjnej, do tej, która sobie w akwarium już jest zmieni? Przeciez bakterie dostały papu, zeżarły i czekają na kolejne papu, czyli amoniak? To czy ja doleję amoniak w posaci mojego siku, czy doleję 10 kropel wody amoniakalnej w roztworze 20%-owym, czy dorzucę ścierwa, co będzie w tym akwarium gniło przez 2 tygodnie i śmierdziało, czy wrzucę kilka rybek, to co to zmieni? Rybki, truchło, amoniak i tak będzie strawiony przez te same bakterie!


A no po to że jeżeli kolega ma w filtrach zeolit,to on skutecznie usuwa z akwarium amoniak,którym żywią się Twoje bakterie.Po to do akwarium wrzucasz rybki,sikasz czy dodajesz wody amoniakalnej aby na dzień dobry mieć w akwarium NH4 aby bakterię mogły się namnażać.Jeżeli zeolit usunął amoniak to te bakterie które dodałeś po prostu Ci zdechły i tyle.Dlatego moja rada wyrzuć na początku ten zeolit,dodaj kultury bakterii bo tamte mogły już paść z głodu i dodaj pożywki.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Pisząc że praktycznie nie istnieje, miałem na myśli to, że po tak długim czasie cykl azotowy u kolegi nadal jest w powijakach, ten biostarter 11 in 1 zawiera bakterie które usuwają jak wspomniał kolega shiroki nh4 i no2, co znacząco zaburzyło prawidłowy i naturalny start zbiornika.


A tego nie skumałem Drogi Kolego. Czyli rozumiem, że sklep akwarystyczny, gdzie zakupiłem i biostarter 11 in 1, oraz wkłady do jbl-a1500, oraz moje (wiem, nie najlepszej jakości, ale dającej dobry amoniak) siki nie spowodowały naturalnego startu zbiornika? To co zeżarło moje siki? ;-) A zo zeżarłoby siki paru ryb? Nie zeżarłoby? Coś mi się tutaj nie klei. Po co restart? Mam spuścić wodę, by dolac taką samą? A bakterie znikną w ten sposób? Nie znikną!


Myślę, że na etapie w którym teraz ten cykl się znajduje, nie ma większego znaczenia czy zrobi restart czy będzie dokrapiał wody amoniakalnej... praktycznie na jedno wyjdzie.


Wiecie, doceniam Waszą dobrą wolę - ale podsumuję Wasze wypowiedzi - w sumie wszyscy mówicie to samo - aby uruchomić przemkianę amoniaku w dobry azot, trzeba wpuścić kultury bakteryjne i dać im amoniak. Amoniak jest w wodzie amoniakalnej, w sikach, w gnijącym truchełku, w dupce rybki i pod jej ogonkiem. Wazne więc, aby bakterie były, woda miała dobre parametry, były bakterie zywiące się złym amoniakiem i zmieniające je w dobry azot. Część z Was robiła to sikając, część wrzucając startowe ryby, cześć wlewając krople wody amoniakalnej i od 2 do 4 tygodni udawało się Wam doprowadzić do dojrzania akwarium.

Ja dolałem bakterie, ustawiłem filtry w złaściwymi podłozami, nasikałem i co? Parametry nie są idealne, ale widać, że amoniak znika. O co chodzi w tym dojrzewaniu, bo może ja nie rozumiem - czy chodzi o to, by coś dodac i dolać i by to znikło, czy chodzi o to, by mechanizm niszczenia złego amoniaku ruszył? Czy musi ruszyc we właściwy sposób? Czy istnieje podejrzenie, że to co zżera mi amoniak - przestanie go później zżerać?



Jak już wcześniej wspomniałem, nigdy nie lałem (nadal nie leję) do swoich zbiorników żadnych bakterii typu prodibio, biostarterów itp i nigdy nie było problemu z wystartowaniem cyklu azotowego i późniejszym utrzymaniem stabilnych parametrów wody. W większości przypadków temat zamykał się w max 6 tygodniach


No właśnie Pemargency - u mnie też tak było. A teraz wychodzi, że muszę robić restart zbiornika, mimo, że idę o zakład, że jutro woda w moim akwarium będzie miała takie same parametry albo zbliżone do tych sprzed dwóch tygodni? Więc nie lepiej mi było od razu wpuścić ryby startowe, które nb. mam za darmo i w dowolnej ilości?! One już by nasikały, nasrały na maksa i... powinno być tak samo :-)

Sorry, ale naprawdę zaraz wsiadam w auto i musze zdecydować, czy szukac bakterii i wody amoniakalnej, czy jechac do kolegi po startery?

I bąć tu chłopie mądry!

Gość pemergency
Opublikowano
Faktycznie - nie pisałeś. Ale inni pisali i zrobili mi chyba wodę amoniakalną z mózgu ;-)




Ja również - wszystkie zbiorniki w moim zyciu (jakie ząłożyłem dla siebie czyli jedno malawi, dwa azjatyckie bo dla kolegów zakładałem inne) - zaczynałem od dwutygodniowego odstania i wpuszczenia staterów. Ale po latach przerwy (przeszło 10-ciu - akwarium syjamskie, 200l 2003 r) postanowiłem mieć Malawi i zacząłem czytać te forum i nagle trafiłem na "zamknięcie wymiany azotowej w akwarium" i poczułem się jak idiota na wykładzie z fizyki kwantowej




Sika i sra, żre i to nie wszystko, więc część zarcia się psuje. Ja to przećwiczyłem w akwarium syna - założonym w Boże narodzenie. Gdzie wrzuciłem na życzenie synka, dwa glonojady i wymagające ale inne niż Malawi pielegniczki, żółtaczki indyjskie, z których dwa padło, bo paść musiały (po zakupie w pewnym znanym sklepie) a reszta zeszła bo się samce alfa tłukły ze sobą. I dzisiaj pieknie wybarwione i upasione na tetrze, pływają, srają i sikają na potęgę w małym zbiorniczku.

I teraz po przeczytaniu tego uzmysłowiłem sobie, że bardzo możliwe, że ja sobie sam skomplikowałem sprawę.... ;-(

-- dołączony post:



Jestem bliski i czuję, że musże przejąć sprawy we swoje ręce, ale jeszcze słucham rad mądrzejszych od siebie.





Tak podałem, zestaw startowy z wieloma kulturami bakteryjnymi, Zrobiłem to od razu jak tylko uruchomiłem filtry, zrobiłem to jak zawsze. Po tygodniu zrobiłem pomiary, które zamieściłem w wątku. Powiem więcej, mam drugie akwarium i w obu miałem podobne parametry - i w startowanym niedojrzałym nowym i w małym dojrzałym starym. Dlatego zatytułowałem mój wpis: "Dobra woda?"





I onego dnia wlałem pozywkę, świeżo odcedzoną, jeszcze ciepłą, która po dwóch dniach została skonsumowana i nadal jest konsumowana, jak to przewidzieli Mędrcy z tegoż Forum. Ale wszystko zostało skonsumowane za szybko i....




A ja zapytam prosto: A po co? Albo mniej dyplomatycznie - "po kiego?" Co dodanie kolejnej kultury bakteryjnej, do tej, która sobie w akwarium już jest zmieni? Przeciez bakterie dostały papu, zeżarły i czekają na kolejne papu, czyli amoniak? To czy ja doleję amoniak w posaci mojego siku, czy doleję 10 kropel wody amoniakalnej w roztworze 20%-owym, czy dorzucę ścierwa, co będzie w tym akwarium gniło przez 2 tygodnie i śmierdziało, czy wrzucę kilka rybek, to co to zmieni? Rybki, truchło, amoniak i tak będzie strawiony przez te same bakterie!





No właśnie posiada - pod tym linkiem jest zakupiony przeze mnie baniaczek (mam ich dwa, które tak mi mieszają wodę w akwarium, że aż mi powstają wiry)

http://www.akwarystyczny24.pl/jbl-cristalprofi-greenline-e1501-filtr-zewnetrzny-do-akwarium-700l-p-2071.html


Na dole wymienione są dwa wkłady - ja mam takie:

na dole - grupy tłuczony koralowiec - prawie kilogram na każdy baniak, potem mam to: FiltrJblGreenlinePromocja.jpg


Multizeolit - który jest mieszanką skutecznie usuwającą azot,

oraz BIO-PO4 usuwający fosforany i inne szkodliwe substancje w tym elimiujący podobno glony.

Bakterie wciąż są. Więc nie wiem po co miałbym dodawać.

Powiem więcej, pisałem o tym i o wkładach, oraz wskazałem czym jest biostarter (to 11 kultur bakteryjnych). Mało tego, starter był świeży - 4 miesiące od produkcji.

No i co teraz?!

-- dołączony post:



Myslę głośno, ale idę o zakład, że wielu poczatkujących mawawistów, będzie sobie te pytanie zadawać jak ja. Mam pytanie - (podobno w cenie sa mądre i podchwytliwe pytania): Czy dodając powiedzmy 3 ryby, srające i sikające od chwili włożenia ich do akwarium aż do ich zgonu, gdzie amoniak w postaci moich sików, znikł w ciagu 24 h, będzie w świetle Twojej wiedzy dodaniem w ten sposób amoniaku i to w taki sposób, że tenże amoniak będzie dodawany już cały czas w proporcji odpowiadajacej obsadzie? Kiedy teraz wiadomo, że mam dwa złoża w akwarium które wychwytują kazdy amoniak jaki tam wpadnie?




A ja chciałbym pospać ;-)



Shiroki wyciągnij ten zeolit z kubłów ;)

Startów na zeolicie było kilka i zakończyły się klęską z tego co pamiętam.

-- dołączony post:

A tego nie skumałem Drogi Kolego. Czyli rozumiem, że sklep akwarystyczny, gdzie zakupiłem i biostarter 11 in 1, oraz wkłady do jbl-a1500, oraz moje (wiem, nie najlepszej jakości, ale dającej dobry amoniak) siki nie spowodowały naturalnego startu zbiornika? To co zeżarło moje siki? ;-) A zo zeżarłoby siki paru ryb? Nie zeżarłoby? Coś mi się tutaj nie klei. Po co restart? Mam spuścić wodę, by dolac taką samą? A bakterie znikną w ten sposób? Nie znikną!



Zeolit zeżarł ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.