Skocz do zawartości

Mleczna woda po wymianie wkładów w filtrze narurowym


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witajcie.


Mam do Was krótkie pytanie:

- czy u Was posiadających filtrację narurową też po wymianie wkładów mechanicznych na nowe mętnieje woda na krótki okres?


Pytam ponieważ u mnie tak się dzieje. Wkłady wymieniam co 3 tygodnie na nowe. W między czasie nawet przy częstych podmianach wody ale bez ruszania wkładów mechanicznych woda jest krystalicznie czysta. Gdy jednak wymieniam same wkłady mechaniczne bez podmiany woda mętnieje na 3 dni po czym, znów robi się krystalicznie czysta.


U mnie za biologię odpowiada FBF, korpus z matrixem i cały unimax500 wypełniony ceramiką.

Ogólnie lata mi to ale wolę się upewnić czy to norma.

Opublikowano

Bo wkłady należy przed użyciem przepłukać. Kiedyś już wklejałem to zdjęcie: taka piana tworzy się podczas płukania pod ciśnieniem.

post-8648-14695716726504_thumb.jpg

Opublikowano

wprawdzie ich nie mam ale...

przepłukujesz przed wymianą wkłady pod ciśnieniem bieżącą wodą?czy wymieniasz bezpośrednio...


ups.dubel...

Opublikowano

Wszystko zależy jakich wkładów używamy. Temat kiedyś się już pojawił na forum. U mnie nigdy nie zauważyłem takiego mleka podczas płukania.

Jakich wkładów używasz?

Opublikowano

Ja nie używam wkładów sznurkowych a ociepliny, którą nawijam na trzpień ze sznurka, ponieważ przy mojej pompie tylko takie wkłady wytrzymają 3 tygodnie lub więcej.

Zazwyczaj zanim woda zacznie krążyć w obiegu zamkniętym przelatuje przez nowe wkłady i trafia do kanalizy około 100 litrów wody podczas podmiany.

No ale jak widać chyba zacznę płukać je przed użyciem.

Opublikowano
U mnie nigdy nie zauważyłem takiego mleka podczas płukania.

Jakich wkładów używasz?

Napisz jeszcze czy płuczesz wkłady pod bieżącą wodą czy pod ciśnieniem.
Opublikowano
Napisz jeszcze czy płuczesz wkłady pod bieżącą wodą czy pod ciśnieniem.


Wkłady płuczę pod ciśnieniem w korpusie tak jak na Twojej fotce.

Lecz lufa napisał, że nie używa wkładów sznurkowych a ocieplinę.

Wiec podejrzewam, że to zmętnienie to może chwilowe zachwianie równowagi biologicznej i to zwykłe pierwotniaki.

Opublikowano

Wiec podejrzewam, że to zmętnienie to może chwilowe zachwianie równowagi biologicznej i to zwykłe pierwotniaki.



Czyli wychodziło by, że na wkładach mechanicznych odbywają się największe procesy nitryfikacyjne?

Jak wymieniam wkłady to 3 na raz, ponieważ przed unimaxem500 też mam korpus z ociepliną.

Akwarium działa 8 miesięcy więc jakoś ciężko uwierzyć mi w zachwianie równowagi no ale to zmętnienie nie bierze się znikąd.


Następnym razem będę wymieniał po jednym wkładzie raz w tygodniu i zobaczymy co się będzie działo.

Opublikowano
Czyli wychodziło by, że na wkładach mechanicznych odbywają się największe procesy nitryfikacyjne?

To zależy jak długo je trzymasz w filtrach, im dłużej tym więcej się tam bakterii pojawi. Między innymi dlatego z uporem maniaka będę powtarzał że, im częściej czyścimy mechanika tym lepiej ;).

Opublikowano

Nie no bez jaj !! Wymiana na świeży sznurek nie będzie przyczną do wywołania inwazji pierwotniaków. To że tam będą sie osiedlały bakterie nitryfikacyjne nie znaczy , że jak je wywalisz i dasz świeże sznurki zaraz będzie zachwiana równowaga biologiczna ;-).

Według mnie przyczyną najprędzej będzie to o czym Aarset napisał . Chociaż po wymianie sznurków nigdy do takiego zmętnienia nie dochodziło pomimo tego , że ich nigdy w ogóle nie płukałem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.