Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A powiedz coś więcej KODI? Jakie ryby testowałeś, jakie zestawienie, co masz obecnie, jakie gatunki, ilość, akwarium?

Opublikowano

Filtracja zapewne da radę. Malawka pójdzie w złym kierunku i już nie patrząc tylko na kontekst przerybienia dość wyraźny ... u mnie przy stanowisku dość liberalnym 20-22 ryby to max. Można jednak pokombinowac inaczej 5 gatunków to nie dramat ale ilość już dużo za duża trzeba by więc zmniejszyć ilości ryb da Ci to różnorodność ale w rozsądnych granicach.



Proponuję wiec kompromis który pozwoli Ci zostać na poziomie akceptowalnym i dołaczyć jakies ryby. Grzechem byłoby kasować układ 3+6 u saulosi 3 lata w takim układzie to super sprawa i profanacją byłoby to skasować, chyba że pozostałe ryby poza wybarwionymi to nie same samice wtedy samce warto kasować. Maingano masz jednego samca a samotniczy tryb życia może dopuszczać zostawienie tych ryb w układzie 1+1 ( postaraj się o samice ). Licznik wynosi 11 ryb. Yellow i mamy 5 szt razem 16 ryb. 2 gatunki hmm strasznie trzeba by to rozciągnąć bo 1+3x2 = 8 razem 24 ryby.


No i teraz co dalej ... hmm na pewno nie krówki red redy i to z dwóch powodów raz że to duża ryba dwa że ... czy nie za wiele żółtego/pomarańczowego ? 5 yellow, 6 samic saulosi i jeszcze 3 a w sumie 4 podobne red redy razem na 24 ryb będziesz miał 15 żółtopodobnych. Moim zdaniem to żadna zmiana. Dlatego przewijający się wcześniej callainos to lepszy pomysł zarówno w stosunku do red reda jak i socolofi. Socolofi to ryba która ma identyczne przywiązanie do rewiru jak saulosi i konflikt z saulosi gwarantowany.


Tak więc kup 6-8 młodych callainosów i zostaw docelowo 1+3. Upieczesz dwie pieczenie przy jednym ogniu będziesz miał po pierwsze rybkę kształtem przypominającą red redy a kolorem socolofi. Dodaj do tego np nie za duże a inne kolorystycznie Pseudotropheus livingstonii i będziesz miał ciekawy zbiornik

-- dołączony post:

Poczytałem trochę wątek i będę Ci kibicował ;)

Zobaczymy co z tego wyjdzie :P

Nie będę się tu wymądrzał, sam testowałem różne ryby , obecnie prawie doszedłem do "harmonii" (harmonia będzie jak jeden z podopiecznych dorośnie i mi jej nie zaburzy :D )


Często posiłkuję się filmami z Malawi i Tanganiki i zachowaniem dzikusów w ich naturalnym środowisku. Z tego co widziałem raczej pysie trzymają się w większych lub mniejszych koloniach, więc temat "kontrolowanego przerybienia" to temat rzeka i było już w necie kilka dłuższych w tej kwestii polemik ;)


Sugeruję wpuścić obsadę (tylko aby ilość nie zaalarmowała obrońców praw zwierząt ;) ) i obserwować, w razie niepokojących sytuacji szybko reagować.


Z reguły w dłuższe dyskusje się nie wpuszczam, mam już wyrobione na ten temat zdanie ;)


POZDRO



KODI napisz dlaczego będziesz kibicował ? Co jest takiego ponętnego w przerybionym akwarium aby aż temu kibicować ? Kolory są do bani, wielość ryb zabija naturalne zachowania ? Nie rozumiem i chętnie popolemizuje no i posłucham ... bo uderzyłeś w sens istnienia podstawowych zasad dystrybuowanych przez KM a jako reprezentant tego Stowarzyszenia chciałbym wiedzieć czemu ludzie chcą czegoś tak skrajnie bezsensowanego z mojego punktu widzenia ? Nie jestem żadnym lobby anty sklepowym ;) ... znam pyszczaki i chętnie dziele się opiniami na ich temat i za cholerkę nigdy żaden "zupolub" nie wskazał mi racjonalnego powodu tzw przerybienia niech nawet będzie kontrolowanego poza ślepą chęcią posiadania większej ilości gatunków i nowych rybek bo tych starych szkoda oddać. Jako osoba która pragnie mieć jak najwięcej gatunków ( do śmierci co najmniej z 50% tych co są na rynku ) oczywiscie byłoby mi na rękę mieć ich jak najwięcej w swoim baniaczku. Idąc więc tropem autora wątku w jego 375 sztuk 30 to w moim 1271 ... hmm ... tak jakoś 100ka wychodzi ... licząc 1+3 to 25 gatunków ... bajera, super ... w 4 zestawy mam 100 gatunków ... aż mam wypieki na twarzy :mrgreen:. KODI nie chcę Cię obrażać ale źle robisz kibicując zabijaniu fajnej Malawki ... sorrki jeśli cię uraziłem.


Aha a co do filmów z Malawi ... oczywiście, ze ryb jest sporo i są czasem dość gęsto ale musisz wziąć pod uwagę, że kamyk skałka nad którym widać np stado afr ( 50-60 szt ) ma wielkość co najmniej pokoju a nie akwarium w którym ono stoi a ryby pływają tak do wysokości sufitu. Nie mozna tego porównać nawet do największych baniaków.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Bardzo Ci dziękuję harisimi! Jak zawsze można na Ciebie liczyć! Właśnie takiego kompromisu oczekiwałem! Problem jest tylko taki, że ja już wszystkie rybki...sprzedałem. Więc chce skompletować obsadę od początku - nie jestem niczym ograniczony. Te 20-22 rybki nawet mi odpowiadają bo obecnie miałem 16 dorosłych i nie wyglądało to tragicznie. Myślę, że te 22 rybki w 375l mnie zadowolą. Jednak chcę różnorodność - 5 gatunków. A livingstoni kompletnie mi się nie podobają:) Czy mógłbyś jeszcze poświęcić mi harisimi trochę czasu i wybrać coś kolorowego? Na pewno coś z Yelow i Maingano. Socolofi bądż Callainoś też mnie kuszą. Może:


1. Yelow, Maingano, Saulosi, Callainos i co jako 5 gatunek? (nie chce Sprengerae, może Fire Fish - wiem sztuczny wytwór ale ładny, też istota żywa)

2. Red-red, Socolofi, Yelow, Maingano i co jako 5 gatunek?

3. Demasoni, Msobo Magunga i co do tego kolorowego roślinnego?

Opublikowano
A powiedz coś więcej KODI? Jakie ryby testowałeś, jakie zestawienie, co masz obecnie, jakie gatunki, ilość, akwarium?


Obecnie mam non mbuna + itaka ;)


Wcześniej miałem : pseudotrop. -calainos, socolofi, lombardoi, acei, maingano, elongat. -neon spot, mpanga ,cynotilapia-afra, grenschakei, ester.Red-red , capidochromis borley, yellow i inne (o których już nie pamiętam)


Mogę śmiało stwierdzić, że przy takim mixie , przy odpowiednim aranżu, nie dość, że nie było zgonów, to jeszcze była duża przeżywalność narybku . Oczywiście sytuacja mnie zirytowała jak raz na dwa miesiące musiałem wyławiać maluchy i wyciągać prawie cały aranż (widocznie przesadziłem z kryjówkami)


Po wpuszczeniu aulonocar, zacząłem stopniowo redukować obsadę z mbuna i aranż, obecnie mam samych mięsożerców .


Ważne aby ryby były w jednej grupie wiekowej, lub osobniki z natury silniejsze były młodsze od grupy słabszej. Teraz mi jest to ciężko opisać w jednym poście wszystkich moich spostrzeżeń, ponieważ temperament ryb był różny w ramach jednego gatunku (na to trzeba uważać i to obserwować) Na pewno odradzam borleye do akwarium ze słabszymi gatunkami, nadają się tylko do silnych non mbuna i itaka (np. dimidiochromis, placidochromis) !


To tak na szybko- POZDRO

Opublikowano

1. Yelow, Maingano, Saulosi, Callainos i co jako 5 gatunek? (nie chce Sprengerae, może Fire Fish - wiem sztuczny wytwór ale ładny, też istota żywa)


Dla Aulonki za mocne towarzystwo. A czemu saulosi może spróbuj coś podobnego ale jednak innego np Pseudotropheus sp elongatus ornatus lub ornatus Tanzania.

Byłoby:

yellow 1+4, maingano 1+1, Callainos 1+3, saulosi 2+5/membe deep/elongatus ornatus/elongatus ornatus Tanzania, Metriaclima sp. patricki 1+3


2. Red-red, Socolofi, Yelow, Maingano i co jako 5 gatunek?


Red red i socolofi to duze ryby i tutaj bym nie dał dodatkowego gatunku.


3. Demasoni, Msobo Magunga i co do tego kolorowego roślinnego?


tu się też nie podejmę bo rośłinożercy są agresywniejsi i generalnie są to same diabły upchać je można ale to bez sensu.

-- dołączony post:

Obecnie mam non mbuna + itaka ;)


Utaka to też non - Mbuna ... każda Utaka to non - Mbuna, nie każda non - Mbuna to Utaka. Utaka zawiera się więc w szerszej grupie non - Mbuna.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

1. Pseudotropheus sp elongatus ornatus wydają się być agresywnymi rybkami. Poza tym samice są nieciekawe więc nie podobają mi się. A czy Callainos np. stad: http://tablica.pl/oferta/mailandia-callainos-pyszczaki-malawi-slask-CID103-ID2PjPP.html#5a0aa311bb jest równie niebieski i ładny jak Socolofi? Czy to prawda, że samice i samce są takie same dla Callainos i Soclofi? Z tych dwóch zestawów co będzie łatwej utrzymać i będzie atrakcyjniejsze dla oka?


a) Yelow, Maingano, Saulosi, Callainos

B) Red-red, Socolofi, Yelow, Maingano

Opublikowano

Dla oka atrakcyjniejsze będzie opcja B ... ale to moje oko ;) ... oczywiście czterogatunkowo. Jednak ciekawsza i mniej spotykana jest opcja A a nie wiele tej B ustępuje ;). Ornatusy podobnie jak inne elongi nie są jakimiś killerami a wg mnie sa ładne ale to moje poczucie piękna ;) Co do callainosa to socolofi dobrej jakości jest fajniejsze moim zdaniem od callainosa, gdyż samice socolofi bardziej przypominają swoich partnerów niż samice callainosa jednak te pierwsze nie powinny być z saulosi. Mozesz wiec pomyśleć jeszcze tak:


Socolofi 1+3, maingano 1+1, yellow 1+4, Labidochromis sp. mbamba 1+3/Pseudotropheus sp. elongatus Mphanga i ewentualnie te patricki ... bo o nich nic nie pisałeś czy ci się widzą czy nie.

Opublikowano

W tej ostatniej zaproponowanej przez Ciebie obsadzie będzie z kolei za niebiesko:) A dlaczego Maingano proponujesz wszędzie 1+1? Co do tych dwóch obsad a) i B) to myślę, że kolorysycznie będzie bardzo podobnie jednak zestaw B) jest zestawem większych ryb niż a) - prawda?

Opublikowano



Utaka to też non - Mbuna ... każda Utaka to non - Mbuna, nie każda non - Mbuna to Utaka. Utaka zawiera się więc w szerszej grupie non - Mbuna.



Dzięki Wojtku za sprostowanie ;) Coś mi się wieczorkiem popiep.... :P


Wracając do sugerowanej obsady, mój samiec calainos był wyjątkowo agresywny (do przemyślenia)


Co do kolorów socolofi i calainos, trudno coś doradzić . Błękit jest podobny jednak ryby różnią się znacznie.


Dla mnie 4 gatunki w 375L to nadal nie jest przerybienie (taka moja skromna uwaga):P


Pomyślał bym o jakimś 5-tym gatunku np. o rdzawych lub o hongi (jeżeli wybierzesz wersję nienaturalną sweden- to będziesz miał mega kolorowo) :idea:


POZDRO

Opublikowano

Hongi jest bardzo ładna jednak typowo roślinna - ja szukam bardziej wszystkożernej obsady.

1. Co innego niebieskiego (jak Callainos i Socolofi) można zaproponować do Saulosi, Yelow, Maingano?

2. Ile czasu potrzebują Red-red i Socolofi aby uzyskać np 8-10cm?

3. Czy w przerybieniu większe znaczenie ma aby pomieszać więcej gatunków ryb czy bardziej chodzi o samą ilość ryb?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.