Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Strasznie to skomplikowane :wink::D

ja postawiłem na prostotę tzn na końcówke do rury doprowadzającej wodę - kranówke zamocowałem zwykły mechaniczny zawór ale dosć dokładny tak że jestem w stanie dokładnie regulować ilość wpływającej/wkapującej wody i ta woda tak sobie tam "ciurka" 24 h/na dobe a co jest za dużo to otworem przelwewoym sobie z sumpa leci do kanalizy.



A jak prądu zabraknie to zleci trochę z akwa do sumpa a potem do kanalizacji? I jak wtedy uzupełniasz?

Opublikowano
nie wylewa mi się ani kropla bo nie noszę wiadrami :)

a jedyna woda co ucieka to ta co paruje szczelinkami


tak jak napisał cezarix czy jednorazowo czy stałą podmianą można wymieniać tyle samo wody więc koszty moga byc te same, piszę moga bo przy takiej stałej podmianie - wkapującej można sobie podnmienić w ciągu tygodnia więcej wody niż robiąć to jednorazowo i np ja podmieniam więcej wiec wody też idzie wiecej.

Opublikowano
.......


A jak prądu zabraknie to zleci trochę z akwa do sumpa a potem do kanalizacji? I jak wtedy uzupełniasz?



Kwestja konstrukcji sumpa - sump i układ pomp powinien byc tak zaprojektowany aby w przypadku takiej awarii/braku energii być w stanie przejąć ta wodę z akwa tak aby nie doszło do zalania nawet jak kanaliza by się zapchana i w druga strone też tzn jak ruszy pompa to musi umozliwić zapas wody w taki sposób aby nie spowodowało to zakłucen w jego pracy.

Np u mnie w takim przypadku może zlecieć z akwa do sumpa do 17 l wody a potem trzeba się liczyc z tym że taka zama ilość bedzie pobrana do akwa więc jeśli te 17 poszło w kanał to w sumpie ubedzie też 17 l w takim przypadku muszę się liczyc że różnica w poziomie wody w sumpie może sie podnieść o 5,5 cm a podczas rozruchu opaść o jakieś 10 [bo z objetości wody/filtra trzeba odliczyć media filtracyjne. Owszem górna warstwa filtracyjna może ulec przesuszeniu ale będzie to niewielki procent całosci. w dodatku pompa główna jest podłączona do UPSa który zapewnia zapas energii na trochę ponad godzine a większe awarje są dośc rzadkie a w dodatku raczej mamy okazę się o nich przekonać samemu i odpowiednio zadziałać dolewająć ekstra działke wody przy rozruchu, a nawet jak bym przegapił taka atrakcje to po około 8 godzinach nakapie mi wystarczająca ilość wody aby wyrównac poziom.

Opublikowano

Dokładnie, u mnie zabezpieczenie jest na tzw. nieprzewidziany wypadek, normalnie gdy pompa główna zostanie wyłączona (awaria, działania konserwacyjne) poziom wody w sumpie przyjmuje bez problemu całą nadmiarową wodę czyli to co jest w kominie, w rurach i nadmiar wody z akwa, po włączeniu ponownym pompy wszystko wraca do normy. Też mam pompę główną pod UPSem, dookoła mnie jeszcze się buduje więc krótkie przerwy w zasilaniu w ciągu dnia (kiedy nie ma mnie w domu) są dość częste. Więc na dobrą sprawę nie ma potrzeby spuszczać wody do ścieków, poza podmianą.


No u mnie trochę paruje - otwarte akwa, więc to się elegancko dopełnia z kranu, w zasadzie jak są upały to podmianę mam wyłączoną bo uzupełnianie parowania w zupełności wystarcza, NO3 mam w okolicach 1

Opublikowano
BOŻE

UPSy i inne sprawy :)

a nie można prościej ??



:D:D:D

można, ja się staram zebym miał jak najprościej i bezproblemowo, nawet na okazje obecnych upałów mam w akwa zamontowany układ chłodzenie DIY na balkonie agregat od starej lady chłodniczej + 3 metry rurki a w sumpie spirala od chłodziarki do schładzania piwa w nalewakach - prosto, bezproblemowo i wygodnie :wink::D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.