Skocz do zawartości

Placidochromis phenochilus (Mdoka) i P. sp."Phenochilus Gissel", opis i spostrzeżenia


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Albo liczyć na odpowiednią skuteczność samca albo ryby trzeć w odrębnym zbiorniku. Samiec powinien sobie poradzić jak nie radzi to nic nie zrobisz. U Nabe widziałem inkubujące samice pomimo tego, ze ma Mdoki tak wiec nie zawsze musi być tak źle.

Opublikowano

Tym borleji się nie udało, zresztą ciężko sobie poradzić z takim natrętem. Na tym filmiku widać do czego są zdolne. To jest to samo akwarium co we wcześniejszym poście toma.

Opublikowano

Poznerowicz ale mnie kurczę wystraszyłeś.:confused:

U mnie dwa razy ikrę składały Copadichromis Ivory Undu. Pierwszym razem tego nie widziałem a drugim razem to Mdoki nie były tym zaineresowane. Dlaczego tego nie wiem, może za młode albo najedzone:rolleyes:.

Tym tematem i filmikiem będzie trzeba się dokładnie Mdokom przyjrzeć, jak inni towarzysze będą składali ikrę.


Powiem, że na filmiku widać jak Mdoki są bardzo żarłoczne i aktywne w poszukiwaniu ikry a to już bardzo niebezpieczne:grin: .

Opublikowano

Panowie spokojnie:)

U mnie inne ryby nie mają problemów z tarłem. Bez problemów podchodzą do tarła Protomelasy Red Empres, Cyrtocary Moori i Azureusy, no i oczywiście mbuna. Nie zauważyłam aby dorosłe samice mdok usiłowały wyjadać ikrę. Pewnie największe znaczenie ma "skuteczność samca"dożącego do tarła tak jak podpowiedział Harisimi.

Opublikowano
Panowie spokojnie:)

U mnie inne ryby nie mają problemów z tarłem. Bez problemów podchodzą do tarła Protomelasy Red Empres, Cyrtocary Moori i Azureusy, no i oczywiście mbuna. Nie zauważyłam aby dorosłe samice mdok usiłowały wyjadać ikrę. Pewnie największe znaczenie ma "skuteczność samca"dożącego do tarła tak jak podpowiedział Harisimi.



No to mnie uspokoiłeś:P :p :P ale szkoda by było oglądać tylko zjadanie ikry, a w takim razie może będzie dane zobaczyć jakieś młode, choć to mało realne.

Ale będę się temu bacznie przyglądał a Mdoków odławiać nie będę.:mrgreen:

Opublikowano

Rafał mnie najbardziej martwi, że młode Mdoczki rosną bardzo wolno do wielkości ok 3-4cm. Pewnie ok pół roku co najmniej, poza tym narybek mdoczek raczej musi być wychowywany sam, bo słabo sobie radzą w towarzystwie narybku innych ryb - tak przynajmniej mówił mi hodowca. A jeśli nie odłowi się inbującej samiczki to ani jedno młode się nie uchowa:(

Ale do takich problemów i dylematów nam jeszcze daleko:)

Dziś widziałam jak samiczka mdoki ok 11cm zdenerwowała się i z impetem pogoniła 15cm samca Protomelasa Red Empres:) Wygląda to widowiskowo i zabawnie bo widać, że Mdoczki absolutnie nie mają zamiarów nikogo poturbować, ale czasami lubią podbudować swoje "ego".

Jakoś chce mi się śmiać gdy widzę, że Mdoczki potrafią się postawić innym rybom. Pewnie wynika to z faktu że przez kilka miesięcy to Mdoki były najsłabsze i codziennie rano siedziałam i patrzyłam czy wszystkie są i jak się czują.

Wczoraj rozmawiałam ze znajomym który do dorosłej non-mbuny dokupił sobie 5szt 4 cm Mdok i wszystkie mu przepadły:( To dowodzi jak delikatne i wrażliwe są młode placidochromisy.

Opublikowano

Tutaj się z tobą zgodzę. Kupiłem 10 szt. a przeżyło 5 szt, gdyż kupiłem 3-4cm i nie były same. Dlatego chcę dokupić już większe aby znowu nie stracić młodych.

Co do samego ich rozrodu to jeszcze mam czas:P , ale raczej nie będę odławiał inkubującej samicy.

Opublikowano

Kupując ryby porozmawiałem sobie ze sprzedawcą na ich temat, gdyż okazało się, że chowa mdoki. Stwierdził, że nie są to takie delikatne aniołki za jakie uchodzą. U mnie puki co padły dwie sztuki, pierwsza na drugi dzień, ale ona od początku zachowywała się dziwnie, druga padła na trzeci dzień. Po nocy dziwnie pływała, obracało ją na wszystkie strony, jakby miała coś z błędnikiem. Z resztą jest ok. Pływają bez kompleksów, nawet już próbują rywalizować między sobą. Najbardziej obawiam się nocy, jeśli coś może się stać, to tylko wtedy. W nocy mdoki chowają się w zakamarkach, na "plażę" wypływają po zapaleniu światła.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.