Skocz do zawartości

Placidochromis phenochilus (Mdoka) i P. sp."Phenochilus Gissel", opis i spostrzeżenia


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Od grudnia jestem szczęśliwym posiadaczem mdoka white lips. Duża w tym zasługa autora niniejszego wątku, który swoimi postami podtrzymał moją wolę posiadania tej ryby w akwarium, mimo ustawicznego wiatru w oczy. Miałem już w zasadzie serdecznie dość tej ryby chociaż jej jeszcze nie miałem :) Wszystko przez kłopoty z zakupem mdoki, bo w efekcie pomyłki dostawcy do mojego akwarium trafił inny placek. Oczywiści kupa nerwów, bezowocne oczekiwanie na właściwe ryby i ponad 2 miesiące w plecy i myśl, że chyba jednak nie są mi pisane. I w tym miejscu pojawia się właśnie tomm77 ze swoimi postami (przy okazji jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc w identyfikacji tego co pływało w moim akwarium i za dobre słowa :). Ostatecznie zmotywowany postanowiłem nie czekać aż mdoki pojawią się gdzieś w ofercie w PL i wybrałem się po nie na Słowację do znanej pewnie wszystkim hodowli. Zakupiłem 10 sztuk rybek zgodnie z info od sprzedawcy wielkości 3,5-5 centymetrów, jak się okazało "akwarystycznych". Rybki w zasadzie były w wielkości niehandlowej, bo rzeczywiście miały jakieś 1cm do 2 cm, no ale jak już się przejechało te 200km w jedną stronę to nie po to żeby wrócić z pustymi rękami (inna sprawa, ze wizyta u Imre za każdym razem pozbawia mnie rozumu i nie dość, że nie wróciłem z pustymi rękami to wręcz można powiedzieć, że wróciłem obładowany jak jakiś tragarz :). Mddoki były na tyle małe, że przez dwa tygodnie musiałem je tuczyć w dużym kojcu bo bałem się je wpuścić do reszty obsady. Co ciekawe po wpuszczeniu ryby nie były nimi zupełnie zainteresowane (w sensie kulinarnym), co moim zdaniem wynika z tego, że mdoki pływały całym zwartym stadkiem, co pewnie powodowało, że ciężko reszcie ryb było wybrać, którego white lipsa połknąć . Przez zdecydowaną większość czasu całe stadko było rozciągnięte na przestrzeni max 10cm. Co równie ciekawe mimo pływania z dużo większymi rybami kompletnie się przed nimi nie chowały tylko paradowały po otwartej przestrzeni dna. Tak samo jest w momencie łapania czegoś w akwarium, nie chowają się po zakamarkach. Tej samej wielkości yellow, jak tylko wystawił nos z pomiędzy kamieni to był ganiany po cały akwa a mdoki nie. Nie zauważyłem jakiegoś specjalnego upodobania do pływania w nurcie, za to ogromne przywiązanie do piachu. Non stop w nim kopią, najchętniej też pokarm pobierają z dna, dlatego miałem problem żeby w ogólnym akwarium odpowiednio dużo jadły. Normalnie niezależnie od ilości tego co wrzucam raczej nic na dno nie zdąży opaść ;). Nie wiem czy to właśnie duża konkurencja pokarmowa była powodem bardzo powolnego wzrostu ale maluchy rosły strasznie wolno tak do wielkość 3cm bardzo wolno. Od tej wielkości tempo wzrostu bardzo wzrosło, można powiedzieć, że rosną w oczach. Jeżeli chodzi o kolory, to od początku ładnie połyskiwały na niebiesko, szczególnie w świetle słonecznym i do tej pory, po 2 miesiącach od zakupu nie ma specjalnie wielkiej różnicy w wybarwieniu. W zachowaniu widać już większą samodzielność i często widuje je nawet przy powierzchni akwarium (60cm) chociaż nadal zdecydowanie najwięcej czasu spędzają kopiąc w piachu. Jako jednocześnie przypadkowy posiadacz innego placka - tanzanii lupingu z tego samego źródła mogę powiedzieć, że w zasadzie ich zachowania są bardzo podobne, zarówno w zakresie stadności, która z wiekiem się wydaje rozluźniać, jak i preferowanego sposobu pobierania pokarmu. I to w zasadzie tyle moich obserwacji ale rybki mają dopiero koło 4 cm, więc pewnie zanim dorosną będzie jeszcze o czym pisać.

  • Dziękuję 2
Opublikowano

Dzięki za miłe słowa.

Witam kolejnego Mdokomaniaka.:D

Za takie opowiadania (co ja mówię – powieści!) – kocham to forum!!! :D

Lubię też dowiadywać się, że ktoś też czasem traci rozum, a potem objuczony wraca do domu…….

Moje rybki jakby mniej związane są z piaskiem, a już kopaniem w nim, główek sobie za bardzo nie zawracają. Nazwał bym to raczej "minikopaniem" - podejmowaniem jedzenia z dna, niż przekopywaniem podłoża w jego poszukiwaniu. Marzy mi się dokoptowanie do obsady "kopacza wyczynowego" (http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=11884), by tak jak w naturze, nasze Mdoki mogły być towarzyszącymi mu "wyjadaczami" -ale moje akwarium jest za małe:confused: Dla zainteresowanych - namiastka takich zachowań na filmiku w poście nr 15.

Bardziej podoba mi się takie „zbieractwo” lub "minikopanie" niż łapanie żarcia w toni, więc chyba zastąpię płatki granulkami. Nie będę ich też rzucał na powierzchnię, tylko podawał „ręcznie” blisko dna.

Opublikowano

Feeding time in My New 1200 Liters Malawi Biotope Tank 2 - YouTube



Też bym chciał sobie pozakopywać.

W akwarium "wyjadaczowi" przydałby się "kopacz",

a "kopaczowi" - "zakopywacz":D

Lethrinopsy nie są "kopaczami" (wyczynowymi),

to raczej "grzebacze" (amatorzy),

dłubią sobie na własne potrzeby.

Chciałbym je też mieć, ale muszą być w stadzie,

a warunki litrażowe ograniczone.

Reasumując, mając same "wyjadacze",

bez "kopaczy" i "grzebaczy",

nie mogę się zrealizować jako "zakopywacz":confused:

Tomek-o26 - zamiast zastanawiać się nad małym stadkiem,

trzeba zakupić duże,

cobyś mógł "objuczony wracać do domu".:D
Opublikowano

tom77 ma widocznie duży sentyment do tych ryb bo wszystkich namawia:)

jutro ja odbieram kolo 14 swoje stadko White lips 7 sztuk i mam nadzieje ze dowiem sie co on takiego oprucz piekna w nich widzi, Pozdro tom

Opublikowano

:D Nie ma to, jak dobra wiadomość przy wieczornym piwie:D

Te rybki same namawiają:

1/ piękno samców (zdjęcia nie do końca je oddają)

2/ samice prawie nie odstają urodą od samców

3/ wczesne satysfakcjonujące wybarwianie (potem już tylko "udoskonalanie")

4/ bezproblemowa wielosamcowość

5/ fajne zachowania (patrz m.in. post Harisimiego)

6/ możliwość "eksperymentowania": zależność stadności od nurtu, z towarzystwem "kopacza" wyczynowego, by uruchomić w nich naturalny zew "wyjadaczy",.........

Czego chcieć więcej:D


Dla mnie ważne jest, że nie zamierzam nic redukować, czy będzie X+Y, czy Y+X - to tak zostanie.:)


Z papuguję zwrot po krzysiutoja - Pozdrawiam i powodzenia w hodowli:D

Opublikowano

Instrukcja pkt 6


a) kupić większy baniak

B) kupić Taenioletrinops

c) zakopać jedzonko

d) nagrać zachowanie ryb

e) pokazać kolegom :mrgreen:.

  • Dziękuję 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Placki zaczynaja powoli sie wybarwiac:) wyglada to dosc ciekawie placki rywalizuja poprzez podplywanie do tafli wody i kto wyzej i duzej zachecajac tym do siebie samice

  • 1 miesiąc temu...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Czyli mniej więcej tak jak myślałem🙂   Wiem, czytałem od deski do deski wielokrotnie... Ale ja nie jestem małym chemikiem😉 myślałem, że to co robiłem wystarczy, no niestety życie zweryfikowalo... Czekam, nic innego nie zostało. Może dla pewności kupię jakaś używana pompę obiegową i zrobię ten filtr. Dzięki raz jeszcze!👍
    • Ja mam wolną Jebao DCP 2500. Jak coś namieszam, to fitr piankowy oparty o dno (nie mam piasku, tylko pcv na dnie; jak piasek, to można korek od dołu...)) dociśnięty wlotem pompy od góry. W pompie wymienione amortyzatory na przyssawki - przyklejone do szyby. Sposób nie ważny, istotne by przepuścić wodę przez filtr... A co do biologii... to dojrzewała u mnie w wiaderku  przez  miesiące na karmie I NH3/NO2- (https://forum.klub-malawi.pl/topic/25309-projekt-akwarium-280x60x60-pokrywa-filtr-szafka/?do=findComment&comment=371935. ) Przy starcie akwa wrzuciłem medium do filtra + cukier + fosforany +  Nh4Cl, NaNO2 i brud z dna wiaderka. Po pewnym czasie (godziny ?) zmętniało... i po 3-4 tygodniach zrobiło się klarowniej, ale nie idealnie.  Potrzeba czasu...   
    • Mam nieużywany korpus 10" z filtra RO, mam jeszcze Pata Mini ale raczej nie jest to "wydajna głowica"😉 co można by było dobrać do tego i jak ogóle ma to działać? Głowica tłoczyła by wodę przez korpus mam rozumieć, nie wiem czy moja wyobraźnia działa dobrze😉
    • Wrzucam raz jeszcze. VID_20250404_102632.mp4   Mam nadzieję, że teraz będzie widział 
    • Nie widzę twoich filmików. Nie wiem czy przyczyna leży po mojej czy Twojej stronie. Zakładam , że po mojej bo nikt nic na ten temat nie napisał.
    • Dziękuję za cenne rady. Nie pozostaje mi chyba nic innego niż czekać jak polecacie. Jedno mnie zastanawia z N03 było ono praktycznie niewykrywalne od samego początku. Wynik max 2. Tłumaczyłem to sobie tym, iż  azotany są pochłaniane na bieżącą przez bakterie które się cały czas namnażają bo mają ku temu dobre warunki (chodzi o powierzchnię na 70l kształtek). Jeżeli kolonia ma gdzie się rozwijać, to robi to do osiągnięcia max powierzchni jaką jej zapewnimy. Taka moja teoria apropo niewykrywalnych NO3. Biologię praktycznie przeniosłem z innego zbiornika dodając jeszcze na start brud z gąbek. Miałem jedną przygodę ze skokiem N02 ucząc się dozować karmienie (pisałem o tym wcześniej) a tak to, do tej pory woda była w miarę klarowna. Skąd to nagłe zachwianie biologii teraz po czasie, jeżeli żadne zmiany nie zostały wprowadzone. Pierwotniaki teraz? Kurcze trochę nie chce mi się wierzyć...( Oczywiście nikogo nie krytykuję, po prostu jestem mocno zdziwiony) Znaczyło by to, że cykl jest jeszcze nie zamknięty? Idąc tym roku myślenia wypadałoby wyciągnąć żywice i grzecznie czekać na dojrzenie zbiornika? Zalane było ok 3 mc temu, ryby pływają 2 mc. Biologia dalej nie hula? Dla mnie mega dziwna sprawa. Wrzucam jeszcze filmik na którym dokładniej widać to zmętnienie: VID_20250404_102632.mp4  
    • Jeżeli chcesz sprawdzić czy to pierwotniaki to nic nie rób a same znikną. Jeżeli nie znikną to znaczy , że problem leży w tym co wyżej koledzy napisali.
    • Wg mnie pierwotniaki, NO3 niewykrywalne? A powinno być. Duża wymiana wody powoduje klarowność, a potem zmętnienie ponownie wraca. Dla mnie to typowy objaw braku sprawnie działającej biologii. Nie martwił bym się w tej chwili o klarowność, uważał bym na parametry, nie podmieniał wody ponad miarę, a nawet przez chwilę w ogóle. Jak zacznie pojawiać się NO3 , podejrzewam, że zbiornik zacznie się klarować i pierwotniaki zaczną się wycofywać.
    • Możesz spróbować filtr piankowy 1 mikron + wydajna głowica. Jeśli zmętnienie nie ustąpi, to prawdopodobnie jest pochodzenia mineralnego - czyli coś może z modułów się uwalniać o rozmiarach poniżej 1 mikron. Jeśli filtr będzie się szybko zapychał (minuty) i klarowność będzie się poprawiała, to mogą być to bakterie/pierwotniaki lub coś powyżej 1 mikrona. Moduły też mogą uwalniać jakąś pożywkę dla bakterii... Z drugiej strony to dopiero 6 tygodni prawdziwego "życia" ....  biologia potrzebuje miesięcy aby wszystko grało. Może trzeba poczekać...
    • Prośba o pomoc, skończyły mi się pomysły😕 Chodzi mianowicie o przejrzystość wody a konkretnie o jej brak. Z nieznanych mi przyczyn od jakiś 2-3 tygodni walczę z mętna wodą. Nie jest to stan który występuje od początku zalania, pojawił się niedawno. Po całkowitym dojrzeniu zbiornika, woda była w miarę klarowna. Co najdziwniejsze nie zmieniło się nic jeżeli chodzi o dokładanie czegoś nowego, zmianę pokarmu czy cokolwiek innego w zbiorniku z czym mógłbym powiązać ten stan rzeczy... VID_20250331_135859.mp4 Zmętnienie wody jest w kolorze białym, widoczne normalnie gołym okiem jakby falowało w toni wodnej. Na początku myślałem, że to pierwotniaki jak przy świeżo zalanym zbiorniku. No ale nie jest to możliwe patrząc na testy wody.NO2, NO3, PO4 niewykrywalne. Woda dobrze natleniania przez sump. Biologia działa normalnie. Pokarm aller futura oraz spirulina forte podawane przez karmnik, znika w 15 sekund.  Dołożyłem do sumpa watę filtracyjną/owatę polecaną kiedyś już u nas oraz mała głowice filtra ze ściereczka z mikrofibry w zbiorniku idąc w stronę zanieczyszczenia mechanicznego. Nie pomaga. Również w zbiorniku znajduje się litr węgla aktywnego (został zalany dwukrotnie wrzątkiem). Też nie pomaga. Jedyną rzeczą jest podkręcenie podmiany wody i po ok 1,5 dnia jest w zbiorniku klarowna lecz po powrocie do kropelkowania staje się po 2 dniach znowu mleczna. Próbowałem w odstępach czasu już 3 razy i problem nadal wraca. Od wczoraj rana wrzuciłem litr żywicy PA202 luźno w pończochach do sumpa. Na razie brak zauważalnej różnicy. Prawie skończyły mi się pomysły😕 Mam jeszcze jeden ale mam nadzieję, że to nie to. Zacząłem podejrzewać moje skały DIY. Wykonane z cementu( atest BHP do kontaktu z wodą pitną) siatki rabatowej, waty szklanej oraz farb śnieżki również atest BHP do zabawek dla dzieci. Co tu może puszczać do wody? Wszystko wyschło bardzo dobrze zanim wylądowało w zbiorniku oraz wcześniej było odmoczone. Nagle zaczęło puszczać syf do wody? Po 2 miesiącach od zalania? Jak już coś to chyba powinno odrazu?  Ktoś, coś, jakieś pomysły? Na szczęście zmętnienie nie wpływa na zachowania ryb. Ale jak patrzę na akwarium to płakać się chce...    
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.