Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wychodzi na to że szkło można u nich zamówić nad reszta trzeba się poważnie zastanowić. Dziwi mnie to bo do tej pory słyszałem same pochlebne opinie.

Opublikowano

na dodatek listwa LED którą dostałem trzeba było przerabiać bo połowa świeciła a druga nie, na szczęście mam kumpla elektronika który mi to naprawił, ale powiedział że jedna listwa (moja listwa to dwie połączone 60cm) była używana i w środku polutowana przez co 6 diod nie świeciło w ogóle, dopiero znajomy to wszystko rozbebeszył i naprawił usterkę.


Baniak ok, ale czy macie ochotę czekać miesiąc na dostawę? Gdybym mógł się cofnąć w czasie i jeszcze raz wybrać sprzedawcę na pewno nie byłby to Aquarium-fish. Ceny ma konkurencyjne to fakt, ale podejście do klienta - bez komentarza.... zachowanie jak by to był PRL i puste półki w sklepach...

Opublikowano

Witam!

Czytając post od Pana "Mahone" chciałbym się do niego odnieść w pełni - nie połowicznie jak to uczynił Pan "Mahone". Nie będę się znacznie rozpisywał.


Akwarium - klient zadowolony - cieszy mnie to:)


Szafka - zamówiona w kolorze WENGE, - klient ma obiekcje że to nie jest WENGE. Dla prostego rozwiązania podsyłam link do kolornika Firmy KRONOPOL. http://www.mdm.kronopol.pl/Plyty-laminowane/Kolekcja. Płyta WENGE D2227 BS. - byłoby miło aby Pan "Mahone" podesłał zdjęcie szafki - w czym kolor się nie zgadza z zamówionym.


Pokrywa aluminiowa - zamówiona także w kolorze wenge - zgadza się dostarczyłem w kolorze złotym, klient został o tym fakcie powiadomiony na miejscu, podałem przyczynę (uszkodzenie lakiernicze pokrywy) takiego zajścia, jak i nie pobrałem żadnej kwoty za pokrywę (o tym Pan "Mahone" chyba zapomniał). Pokrywa uszkodzona wenge, miała być przez nas pomalowana i dostarczona do klienta. Dla mnie na ten moment niestety jest okres wakacyjny (urlopowy) i lakiernicy nie mieli czasu (zbyt długie terminy, ich urlopy) na pomalowanie uszkodzonych elementów, a o tym fakcie także powiadomiłem Pana "Mahone". Klient nie chcąc dłużej czekać stwierdził, że pomaluje ją sobie sam. Moja odpowiedź była oczywista - "Dobrze, proszę pomalować i po Pana powrocie z wakacji proszę podać koszty jakie Pan poniósł, ja je uiszczę".


Oświetlenie LED - zasilacz został uszkodzony wraz z pokrywą i belką (belka została założona nowa) a zasilacza nie mieliśmy na stanie drugiego. Kupiłbym w np "Castoramie", lecz musiałem się śpieszyć do klienta bo czekał.... (było po godzinie 20.00)


Na koniec chciałem podkreślić - ZA POKRYWĘ (RAMĘ 370zł) + ZASILACZ DO LED (10zł) + SZYBY NAKRYWKOWE (40zł) - I TRANSPORT ( kwota umówiona z klientem 80zł) NIE POBRAŁEM ŻADNEJ OPŁATY - CZY O TYM PAN "MAHONE" ZAPOMNIAŁ - ODPOWIEDŹ ZOSTAWIAM DLA NIEGO !!!


Byłoby miło aby kto chce się wypowiadać na dany temat podchodził do sprawy jasno i w porządku z jednej jak i z drugiej strony, a nie widział tylko siebie... nie było by potrzeby pisać sprostowań, lub nie zachodziłyby jakieś niejasności.


Serdecznie pozdrawiam wszystkich czytających.

Karol Mączka Aquarium-Fish


P.S.

W okresie wakacyjnym (01.07.2014 - 31.08.2014) dla CZYNNYCH KLUBOWICZÓW "KLUBU MALAWI" firma AQUARIUM-FISH udziela promocji w postaci RABATU 2%, 5%, 10%, 12% na wybrane produkty (AKWARIA I SZAFKI STANDARD ORAZ NA WYMIAR). SZCZEGÓŁY TELEFONICZNIE EW E-MAIL.

Usunąłem kolor czerwony bo zarezerwowany jest dla moderatorów.

Opublikowano

Dla mnie jako osoby bezstronnej czytającej ten wątek i wyrozumiałej, tylko jedną rzecz mógłbym zarzucić p.Karolowi to to, że nie dotrzymał terminu niestety był świadom tego, że jest sezon urlopowy mógł nie przyjąć zamówienia albo wydłużyć czas realizacji za obopólną zgodą.

Opublikowano
Na koniec chciałem podkreślić - ZA POKRYWĘ (RAMĘ 370zł) + ZASILACZ DO LED (10zł) + SZYBY NAKRYWKOWE (40zł) - I TRANSPORT ( kwota umówiona z klientem 80zł) NIE POBRAŁEM ŻADNEJ OPŁATY[/size][/b][/color] - CZY O TYM PAN "MAHONE" ZAPOMNIAŁ - ODPOWIEDŹ ZOSTAWIAM DLA NIEGO !!!


Napisałem wyraźnie kilka postów niżej


pokrywę za którą nie zapłaciłem


Druga sprawa to że rachunek ogólnie za wszystko wyniósł 1920zł (mogę wkleić skan faktury dla zainteresowanych) a do ręki dałem 1500zł po odjęciu obu kwot otrzymujemy 420zł a nie jak w cytacie na samej górze 370+10+40+80 co daje 500zł więc jednak 80zł za coś z wymienionych wyżej rzeczy Pan wziął, załóżmy że za transport, ale nie zapominajmy że łaski Pan nie robił bo kto normalny zapłaciłby za coś innego niż zamawiał osobie która przez tyle czasu ją zwodziła i do momentu przyjazdu utajniała fakt że wiezie nie kompletny zestaw.


Co do koloru szafki, myślałem że skoro robi Pan to na co dzień to wie Pan jak wygląda kolor wenge. To że kronopol opisał coś jako wenge nie oznacza że faktycznie przypomina to ten kolor, wystarczy sobie zobaczyć na stronie blackredwhite czy agatameble czy innym sklepie meblowym jak wygląda kolor wenge, forumowicze sami spójrzcie czy ten numerek na tej stronie choć trochę przypomina Wam wenge?! Dla mnie to jakiś ciemny brąz z domieszką mahoniu, numer D2229 BS już mi bardziej przypomina wenge ale na pewno nie D2227 BS. No i jeszcze ten brak maskownicy...


Pokrywa uszkodzona wenge, miała być przez nas pomalowana i dostarczona do klienta. Dla mnie na ten moment niestety jest okres wakacyjny (urlopowy) i lakiernicy nie mieli czasu (zbyt długie terminy, ich urlopy) na pomalowanie uszkodzonych elementów, a o tym fakcie także powiadomiłem Pana "Mahone". Klient nie chcąc dłużej czekać stwierdził, że pomaluje ją sobie sam.


Warto byłoby napisać kiedy zostałem o tym poinformowany. Streszczę to wszystko od początku do końca. W środę (nie pamiętam dokładnej już daty) został przywieziony do mnie zestaw, miał być o 15:00 a w ostateczności był po 21:00 (docelowo miał być w sobotę na 21:00 ale Pan Karol miał wyłączony telefon przez cały weekend i nie dał nawet znaku że go nie będzie) Na miejscu dowiaduje się że pokrywa jest w innym kolorze i niema zasilacza do listwy LED ale w poniedziałek mi to wszystko dowiezie (czyli za 5 dni) powiedziałem że w takim razie nie będę płacił za pokrywę na razie tylko zrobię to jak dojedzie do mnie nowa zgodna z zamówieniem. Oczywiście sprzedający się zgodził, zapytałem więc ile mniej mam zapłacić, Pan Karol powiedział że 400zł, zgodziłem się. W poniedziałek po południu ok 15:00 (na taką porę się umówiliśmy) dzwonie dowiedzieć się za ile z tym będzie. Dopiero koło 18:00 odebrała jego żona mówiąc że zostawił telefon w domu, wtedy już się zdenerwowałem ale zapewniła mnie że oddzwoni zaraz jak wróci do domu. Czekałem, w końcu zadzwoniłem z obcego numeru i już o 19:30 odbiera Pan Karol (chyba zapomniał do mnie zadzwonić ;/) i mówi że go nie będzie bo lakiernik nie zdążył mu pomalować ale obiecuje mi na mur beton że choćby ziemia się miała walić to w piątek będzie na 100%. Jest piątek popołudnie nikt nie odbiera dopiero w sobotę po kilku próbach dodzwonienia się wysłałem smsa że rezygnuje z jego usług na to otrzymałem po krótkim czasie informację że może mi to zrobić za dwa tygodnie bo lakiernik jednak poszedł sobie na urlop.


A teraz drodzy koledzy forumowicze który z Was w takiej sytuacji by się nie wkur... i zrobił tak jak ja?


Panie Karolu zsumuje jeszcze raz, z akwarium czyli samego szkła jestem bardzo zadowolony, dobre wykonanie za dobrą cenę, kolor szafki jestem w stanie jeszcze przełknąć, ale tym zwodzeniem, złym kontaktem, braku informowania o wszystkim na bieżąco nie jestem w stanie wystawić pozytywnej opinii, właśnie przez to olewanie które jest irytujące bo jak nie mam na coś czasu to po prostu się za to nie biorę i tyle, nie kupowałem zbiornika 100l za 200 czy 300zł tylko zestaw za prawie 2000zł!!! Moim zdaniem to bardzo duża suma przynajmniej dla przeciętnego Polaka.


Pozdrawiam.

Opublikowano

80zł - koszty transportu które były po między nami umówione.


Podałem kolornik od firmy KRONOPOL (PRODUCENTA PŁYT - chyba każdy tę markę zna, a nie od pierwszego lepszego...), Płyta D2229 BS, to płyta WG Wenge Magia to jest całkiem inna płyta niż płyta Wenge... (D2227 BS) (zamówiona).



Czytając trzeba by skorygować te dni i te godziny ale szkoda pisania... efekt będzie ten sam.

Jest historia połączeń - biling, wiadomości mam do dziś na telefonie... itp.... Jest sekretarka....


Za przedłużony termin klient otrzymał rekompensatę... jeszcze może zbyt małą?


Proszę pamiętać, że jeśli nie odpowiadał Panu zamówiony zestaw ewentualnie miał Pan jakieś niestosowne uwagi zawsze w przeciągu 10dni może/mógł Pan go zwrócić bez poniesionych przez Pana kosztów, ewentualnie zrezygnować z zamówienia.

Nasze rozpisywanie raczej nie przyniesie pozytywnych relacji. Możemy tak pisać do upadłego, cytować smsy, e-maile, wiadomości itp...

Daję Panu możliwość (choć jest już po 10 dniach i z tego co wiem zbiornik jest zalany wodą) - oficjalnie przed całym Forum - jeśli Pan odwiezie zestaw dziś, jutro, w niedziele czy najpóźniej w poniedziałek - (07.07.2014) to zwrócę Panu koszty (1500zł) które Pan wpłacił. Jeśli nie to uznam, że Panu on odpowiada i "spełnia Pana oczekiwania", - sprawa dla mnie będzie zakończona, a Pana kolejne odpowiedzi nie stosowne do sytuacji.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Kolornika nie dostałem, dopiero teraz na forum pierwszy raz go widzę. Napewno bym dowiózł cały zestaw yariską z pewnością :) oba kolory się różnią bo jeden przypomina wenge a drugi nie, ja mam ten drugi. Powiedziałen już niżej że przełkne już ten kolor, akwarium jest ok a pokrywę pomaluje sam a moje posty mają pokazać innym z kim robią transakcje i co może ich spotkać. Tyle odemnie

Opublikowano

Z tym kolorem venge to ciekawa sprawa jak zamawiałem szafkę pod akwarium ,właśnie w kolorze venge żeby mi do mebli pasowała ,to dowieziałem się że jest kilka odmian venge tak że ciężko jest ten kolor dopasować,bo każdy producent ma swój kolor venge.

Opublikowano

Nie wiem czym by on został przywieziony, to była moja propozycja (jest ona do poniedziałku aktualna włącznie), aby wyjść na przeciw dla Pana.


Kolornik z firmy KRONOPOL wyraźnie przedstawia dwie różne płyty opisane jako Wenge i Wenge Magia. Można podesłać oficjalnie zdjęcie koloru szafki tak aby każdy mógł porównać czy to jest Wenge, ewentualnie jeśli by nastąpiły nadal niejasności z miłą chęcią jestem w stanie wystąpić do rzeczoznawcy o wystawienie opinii na bieżący temat.


Ja także odpisałem na te posty, aby sprawa była w pełni, a nie połowicznie jasna dla nas jak i dla czytających.

Nie napieram lecz decyzje zawsze zostawiam KLIENTOWI !!!


Z serdecznymi pozdrowieniami dla czytających.

Karol Mączka

Aquarium-Fish

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.