Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich pasjonatów Malawi chciałem się dowiedzieć czy mogę trzymać razem Maigano Niebieskie1+4,Yellowki 1+4,Red-red 1+4,Lombardo 1+4, czy niedojdzie do krzyżówek pomiędzy nimi

Opublikowano

Maigano Niebieskie? Co to jest?

Chyba chodziło ci o Melanochromis cyaneorhabdos 'maingano'.

Co do krzyżowania, to krzyżówki zawsze są mozliwe, jednak zauważając, że każde samice mają tutaj "własnego" samca nie powinno być większych problemów. Dobrze by było gdybyś wyrzucił z akwarium l.caeruleus(żywienie) i dał zamiast niego jakiś innych gatunek lub zwiększył ilość samców w pozostałych gatunkach.

Opublikowano

Sorry za nietakt z mojej strony z tym 'maigano' :) powiedz mi jeszcze jakiego pyszczaka o podobnej kolorystyce i usposobieniu dałbyś zamiast l.caeruleusa,a może podasz inny "skład"o podobnym upodobaniu żywieniowym i zróżnicowanej kolorystyce.

Opublikowano

Kolejny raz polecam te samą obsadę :D :



- Pseudotropheus fainzilberi OB morph

- P.msobo

- L.trewavasae chilumba

- no i ew. możesz się pokusić o czwarty gatunek : M.maingano


lub obsadę taką, jaką ja mam czyli:

-p.saulosi

-L.trewavasae

-M.emmiltos

-M.estherae redred

Opublikowano

Rajwus Red Redy i Msobo nie robią sieki twoim sauloską. One są teoretyczne najsłabsze i jak dla mnie te dwie rybki wyżej mogą im pokazać kto rządzi...

Opublikowano

czester ja nie mam msobo :D mam : emmiltos, trewki, saulosi oraz redredy. Oczywiście, że sauloski śa najsłabsze "teoretycznie". Narazie samiec( około 11cm) sobie jakoś radzi i jest na 3 miejscu po emmiltosie( 13-14cm) i redredzie( 9cm). Za nim jest jeszcze dominujący samczyk wśród trewavasae( około 8cm). Zobaczymy co będzie dalej. Jeśli będzie coś nie tak wtedy będę działał.

Opublikowano

jeżeli zaczynasz przygodę z Malawi to nie zaczynaj jej od lombardów ... ryba bez wątpienia piękna ale jednak agresywna. Jej dominacja nawet w takim zbiorniku mogła by sie przy układzie z jednymi z najłagodniejszych yellow i red red oraz niewiele agresywniejszymi maingano zamienić sie w katorgę. Jeśli lombardy to dodaj do nich ze 2 silne gatunki które sobie poradzą z łobuzem a przynajmniej nie dadza sie zamęczyć. Jeżeli bez lombardów to można kombinować, kombinować i kombinować ;) Wybierz najpierw ze 2 gatunki które będą stanowiły trzon i beda musiały być napewno i wtedy kombinuj bo inaczej zamęczysz siebie i pomocników ;).

Opublikowano

Hari-> Czemy uważasz, że redredy są łagodniejsze od maingano? U mnie samiec redred( killer) wyrąbał w pień 17 ryb w tym 8 maingano... Zawsze był przed trzema samcami maingano mimo tego, że były od niego większe...

Opublikowano

Uważam tak z tego powodu, że mimo że znam dziesiatki red redów słysze pierwszy raz o red redzie killerze. Generalnie jest to ryba relatywnie spokojna choć nie wykluczam że może się znależć agresywny osobnik i w tym gatunku. Zastanawiające jest jednak to jak mogłes pozwolić na zarąbanie kilkunastu ryb nic nie robiąc i jakie w takim razie masz akwarium że skuteczność rażenia twojego red red-a jest wręcz porażająca. Osobiście gdy samiec yellow zarąbał mi jedną samice yellow byłem smutny gdy zarąbal druga już włączała się kontrolka że trzeba coś robić a gdyby zarąbał trzecią samice musiałbym coś zrobić i ryba najprwdopodobniej trafiłaby do akwarium ozdobnego gdzie nie zarąbałby już nikogo ;). Maingano jest melanochromisem i pomimo tego, że jest to ryba stosunkowo łagodna w swojej rodzinie, wykazuje bardzo silny terytorializm, łącząc to z torpedowatym kształtem i dynamiką tych ryb, gwarantuje ci że znajdziesz o niebo wiecej melanochromisów killerów niż red red-Ow z takim przydomkiem. Gdybym miał się opierać tylko na własnych doświadczeniach to przez 3 lata krzyczałbym że yellow to najagresywniejsza ryba a przecież wiadomo że było to tylko incydentalne a do tego czasowe, teraz nie jest już nawet dominantem w zbiorniku choć samce swego gatunku nadal prześladuje gdy tylko młode podrosną na tyle że czuje sie zagrożony.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series.   (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.