Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

witam po ....... 2 latach

ostatni post na forum napisałem 31-03-2011 :( .... zdarza się .... czasami życie pisze inny scenariusz niż sobie wymyślimy


tak jak pisał Yaro, rozmawialiśmy ze sobą jak zwykle dłuuuuuuugo

zaproponował mi cud imprezkę - jako że dawno nie wyjeżdżałem 'towarzysko' pomysł bardzo mi przypadł do gustu

właśnie przelałem pieniążki na konto ... zatem moja obecność już nie 99% a 100%


jeśli są miejsca na imprezę a ktoś się waha bo ma kłopot z dojazdem to chętnie pomogę "w transporcie klubowym"

będę jechał w piątek po południu (19-04) z Sokołowa przez Warszawę, potem katowicką na południe a po drodze mogę zgarniać potrzebujących :D

jakby co - proszę na pv


leeri

Opublikowano

Normalnie aż żałuje, że nie będę mógł z Wami być, dozbierała się niezła ekipa a jak przeczytałem, że Leeri zmartwychwstał to normalnie uwierzyłem w potężną moc Klubu Malawi ( i imprez śląskich ;) ). Mam nadzieję, że będziecie stosowali dietę kompromisową co by Bloat wam głowy nie rozerwał :mrgreen:


Swoją drogą jako typowy roślinożerca żyto, jęczmień, kartofelki mógłbym spożywać a i Perezowi jako drapieżnikowi zapewne jako substancje balastowe nie zaszkodzą ;).


Bawcie się dobrze i choć kielich spiruliny za moje zdrowie spożyjcie :D


Swoją drogą troszkę szkoda że nie spotykacie się w tym wcześniejszym terminie zawsze fajnie by było się porzucać śnieżkami ;)

Opublikowano
a jak przeczytałem, że Leeri zmartwychwstał to normalnie uwierzyłem w potężną moc Klubu Malawi ( i imprez śląskich ;) ).


No widzisz ;)

ale muszę powiedzieć, że zmartwychwstanie Leeriego było znacznie wcześniejsze - i muszę aż powiedzieć że nasza współpraca rozwijała się bardzo owocnie - po spotkaniu mam nadzieję że nasz kolega nie opuści nas znów na dłuższy czas, zaktywizujemy Go ;) i rzeczy które ruszyliśmy kiedyś znów odkopiemy.

Ale tak jak pisałeś - trochę spirulinki trzeba będzie przelać :D

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Dla jednakowego smaku - proponuję każdemu w zaopatrzenie się na długie wieczory w jednakowy rynsztunek.

"zestaw obowiązkowy - kieliszek i wyborowa"

zupa chmielowa wg potrzeb i zamiłowania.

Opublikowano

Jak skończycie z tym co przywieźliście to pojedziecie, Jarek po prostu dba o aperitif i boi się o Wasze kręgosłupy cobyście za dużo na raz nie dźwigali :mrgreen:

Opublikowano

bez zakupów się nie da, ale warto na piątek mieć już wszystko przygotowane na ognisko :)

pieczonki przygotuje "wielki talib" il mah ibt ibrahim zbig, ale "zupkę trzeba przywieźć ze sobą :).

W kolejnych dniach pójdzie z rozpędu :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.