Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chcąc się pochwalić swoimi rybkami i chęcia posłuchania mądrzejszych - posłuchałbym opinii o takiej obsadzie:

rybki są narazie niewielki 2 do 3 cm więc nie ma mowy chyba o rozpoznaniu płci, wszystkich jest po 7 szt.

- Petrotilapia tridentiger

- Maylandia hajomaylandi

- Pseudotropheus elengatus mphanga

- Melanochromis maingano

- Pseudotropheus acei

- Cynotilapia afra likoma

- Otopharynx auromarginatus

- Pseudotropheus esthera

Opublikowano

Zdecydowanie za dużo, zgadzam się z tym zdaniem. Ja jestem zwolennikiem mbuny i proponowałbym zostawić tylko mbunę.

Opublikowano

Podałeś wymiary: 200 x 60 x 60 (720 l.).


W takim akwarium możesz trzymać od 48 do 60 ryb

oraz do 12 gatunków.


Sugerowane proporcje płci to: 1 samiec na 3-4 samice dla każdego gatunku.


taką informację wyliczył mi kalkulator.

Więc nie do końca mnie przekonuje ze 8 gatunków to za dużo.

przerybienia też nie mam a chemia wody jak na razie jest ok.

NO2 - 0

NO3 - 20

więc nawet filtry dają radę.

Co do otopharynxa zwrócę na niego uwagę i gdyby źle się czuł w tym towarzystwie to wtedy pomyślę co z tym zrobić.

Opublikowano

No tak...słynny kalkulator malawi... Czasami się zastanawiam jaki jest jego sens, skoro jego wyliczenia są tak "orientacyjne", że i tak większość z nas sie z nim nie zgadza... I dlaczego w końcu ktoś z Ważnych tego nie zdejmie???? Albo dlaczego ja u siebie nie trzymam 40 ryb :evil::evil:


Już kiedyś to pisałem: widać jak na przestrzeni kilku lat zmienia się podejście do biotopu malawi (pewnie do akwarystyki jako takiej również) Wystarczy przejrzeć naszą galerię i zdjęcia z 2003 czy 2004 roku plus opinie: "Wow! Ale śliczne!!" :twisted:


Może sam kalkulator pochodzi z tamtego okresu? :twisted::twisted:

Opublikowano
... I dlaczego w końcu ktoś z Ważnych tego nie zdejmie????


Kalkulator ten znajduje się na serwisie co do którego obecny zarząd KM nie ma rzadnych praw i nie ma absolutnie najmniejszego wpływu na prezentowane tam treści, co więcej obecnie serwis ten jest "martwym" tworem w którym pliki są tylko do odczytu i nie są aktualizowane przez własciciela serwisu.

Opublikowano

aha ;) Dzięki Mars za wyjaśnienia.

A jakiś koment co do samego kalkulatora? Chyba sam przyznasz, że jest trochę takich opinii: "Co wy nam tu (...) skoro kalkulator mówi, że (...)"


Ps. Właśnie podmieniam wodę w akwa ;)

Opublikowano
Już kiedyś to pisałem: widać jak na przestrzeni kilku lat zmienia się podejście do biotopu malawi (pewnie do akwarystyki jako takiej również) Wystarczy przejrzeć naszą galerię i zdjęcia z 2003 czy 2004 roku plus opinie: "Wow! Ale śliczne!!" :twisted:


Może sam kalkulator pochodzi z tamtego okresu? :twisted::twisted:



Tutaj imho trafiłeś w sedno sprawy,

kalkulator pochodzi sprzed około 5-6 lat a od tego czasu wiele wiedzy przybyło.

Nie skreślałbym go jednak całkowice bo nie jest on czymś złym ale podchodziłbym do niego z pewną dozą rezerwy. Kalkulatory te przeliczają suche liczby mbunowy np bez rozrózniania poszczególnych gatunków

i prosty przykład

np kalkulator poda 3 gatunki

I obsada

- M. Lombardoi

- T. Tropheops

- M. auratus

II obsada

- P. saulosi

- L. yellow

- P. polit

i w 1 i w 2 obsadzie sa po trzy gtunki zgodnie z wyliczeniem kalkulatora, a chyba nie musze wyjaśniać że obsada nr 1 potrzebuje ze dwa razy większe akwa niż obsada nr 2


Pozatym kalkulator mbunowy podaje max ilości takie na granicy i to granicy bardzo chwiejnej zarówno pod względem ilości gatunkowej i agresji z tego wynikającej jak i ilości ryb ogólnie i problemów z utrzymaniem parametrów wody jakie z tego mogą wyniknąć.

Opublikowano

Jeszcze jedno :D

to wcale nie jest tylko problem kalkulatorów ale co więcej nawet badacze spieraja się o to jakie dany gatunek ma wymagania i tak na przykładzie który mnie najbardziej uderzył - jest najbardziej kontrastowy,

Dwaj bardzo znani i uznani badacze i specjaliści od Malawi - oraz gatunek M. Lombardoi

Ad Konings podaje dla niego jako minimum akwa 120 cm długosci i 250 l pojemności

Andreas Spreinat podaje dla niego jako zalecana wielkość akwa 600 l

więc jak widać rozrzut w opiniach jest dość spory.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.