Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

więc już wiem że kalkulator nie może być żadną wykładnią, wcześniejsze moje informacje ze 10 litrów na rybę pewnie też, jednak z obecnych 8 gatunków które posiadam w ilości po 7 sztuk zostaną mi góra 4 czy 5 dorosłych więc chcecie mi powiedzieć że w takim baniaczku nie powinienem trzymać około 30 do 40 pysiów ??

Jeżeli tak to których byście radzili mi sie pozbyć ?

Opublikowano

akórat litrów na rybę to będziesz miał około 20.

yaro tak naprawdę to o obsadzie jak coś nie jest wybitnie źle to nie lubie pisać bo moze być bardzo różnie - pyszczaki mają naprawdę swoje własne charaktery i potrafią być bardzo zmienne i teoretycznie łagodne gatunki rozrabiają i odwrotnie - tzn rozrabiaki są grzeczne, a i inna sprawa ze na temat obsady nie zawsze mam poglądy zgodne z ogólnie przyjetymi :wink: zwłaszcza na tym forum

Ale jako że już w tym Topicu zabrałem głos to nie będę pisał tylko OT :wink::D ale i troche na temat.

Co do twojej obsady to bym powiedział ze jest ona max i moze się udać ale i mozesz miec kłopoty

Najbardziej bym się obawiał o Otopharynksy auromarginatusy [ciekawi mnie jaka odmiane kupiłeś ?] na temat Petrotilapi nie będę się mądrować bo z ta rybcią styczności nie miałem [ jako ciekawostka to Spreinat podaje dla niej jako zalecane akwa 1000 l ] i jak bym miał coś redukować to chyba te dwa gatunki aby zostac przy typowj mbunie, ale to do Ciebie zależy co z tym fantem zrobisz czy odłowisz na zapas czy będziesz czekał jak się rozwinie sytuacja, może Ci coś z mbuny odpadnie a może będziesz musiał faktycznie odłowic coś z w/w. Jeżeli zachowasz zdrowy rozsądek i poważnie podejdziesz do tematu to bym obserwował i działał przy najmniejszych kłopotach, bo powierzchnię akwa jak na taka ilość samców masz przymałą ale czasem się zdarza że na jednym terytorium urzedują samce dwóch gatunków i już kłopt mniejszy. Otopharynksy poza okresem tarła to terytorium prawdopodobnie nie będą miały wcale.

Co to ilości ryb to aby parametry były oki to bez cotygodniowych podmian sie nie obędziesz a w taki litrażu jest co robić.

Opublikowano

Dzięki Mars.

Tego właśnie oczekiwałem, wyodrębnienia tego co może robić kłopoty albo z czym mogę je mieć.

Natomiast mocno zastanawiała mnie kiedyś filozofia Spreinat'a jest w całkowicie w opozycji do Koningsa pierwszy podaje 1000 l a drugi 100 l

taka jakaś duża różnica.

Opublikowano

No bez przesady nie aż taka ogromna ta różnica :wink::D

Konings dla Petrotilapi podaje 350 l a Spreinat 1000 l

IMHO to co podaje Konings to ja zawsze uznaje za absolutne minimum poniżej którego zejść się już nie da w żaden sposób a w wielu przypadkach jest to minimum które pozwala rybą w takim akwa żyć ale nie zapewnia im dobrych warunków bo np podane przez Koningsa dla L fuelleborni jako min akwa o długości 100 cm i pojemności 250 l jest przegięciem, ta ryba nie ma szans się tam wypływać i śmiem powątpiewać czy kiedykolwiek by osiągneła swoje docelowe gabaryty 15-18 cm. I w przypadku tego gatunku podane przez Spreinata jako docelowe akwa o poj 600 l jest zdecydowanie rozsadniejsze i dla ryby na pewno korzystniejsze bo przy tym litrażu to akwa i ze 200 cm dł będzie mieć. Wydaje mi się że róznica ta bierze się z tego ze Konings podajewartości zaniżone i co najmniej minimalne i przez to dyskusyjne a Spreinat lekko zawyżone ale stważające dla ryby idealne waruki. Jak mnie jakaś ryba interesuje to sobie sumuje wyniki podawane przez obu w/w Panów i wtedy wychodzi chyba najrozsądniej

bo np dla Fulków to

100 cm Koningsa + 200 cm Spreinata = 300 : 2 = 150 cm

250 l Koningsa + 600 l Spreinata = 850 : 2 = 425 l

i chyba nikt nie zaprzeczy że w akwa o dł 150 cm i pojemności około 425 l mozna L. fuelleborni z powodzeniem trzymać. :D

Opublikowano

Nie wiem na co patrzysz bo dla petrotilapi Konings podaje 100 l i 80 cm.

Strona 125 Back to Nature. Przewodnik po Świecie Pielęgnic z Malawi.

całą wiedzę czerpałem z tej książki.

Ale mniejsza juz o różnice przyjmuję radę i będę je obserwował, gdyby coś złego sie miało dziać.

Opublikowano
Nie wiem na co patrzysz bo dla petrotilapi Konings podaje 100 l i 80 cm.

Strona 125 Back to Nature. Przewodnik po Świecie Pielęgnic z Malawi.

całą wiedzę czerpałem z tej książki.

Ale mniejsza juz o różnice przyjmuję radę i będę je obserwował, gdyby coś złego sie miało dziać.




A ja właśnie przeglądam Back to Nature i podana jest minimalna długość baniaka na 150cm , przy pojemności min. 350l :D

Opublikowano

Yaro - trochę namieszałeś z nazwami :D bo na stronie 125 nazwa Petrotilapia Tridentigr jest podana jako nazwa handlowa :shock: Iodotropheus sprengarae czyli naszego popularnego rudzielca.

Widocznie kiedyś był on w systematyce zaliczany do Potrotilapi i z tąd pozostałość w nazywnictwie ale obecnie jest używana praktycznie wyłącznie nazwa Iodotropheus sprengerae jako nazwa główna i to nie tylko u Koningsa ale w sklepach też. Natomiast u Koningsa rodzaj Petrotilapia jest wyodrębniony na stronach159-161 choć nie ma tam Twojej odmiany tridentiger bo ta jes wyodrebniona u Spreinata ale akurat jego książka zawiera więcej gatunków. A petrotilapia o której cały czas myślałem jest zdecydowanie rózna od sprengerae bo choćby jest ponad dwa razy większa :)

Dla Twojego I sprengerae Spreinat podaje akwa 200 l jako dobre :wink::D

Opublikowano

Petrotilapia Tridentiger to nazwa handlowa Petrotilapii sp. "yellow chin" i dla tej rybci akwa powinno mieć min 150cm, przy poj 350l , chociaż w akwarium rybcia ta może urosnąć nawet do 19cm , więc te 150cm to troszkę ciasno :cry:

Opublikowano

Zgadza się pisząc petrotilapia tridentiger bo pod taką nazwą ja kupiłem miałem na myśli właśnie rdzawego.

Wracajac do tematu uściślając nie pasuje mi już tylko więc otopharynx ??

Opublikowano

Daniel z ta systematyką to nie nadążysz :wink::)

w AquaLexie Spreinata "Yellow Chin" i "Tridentige" są wyodrębnione jako zupełnie inne odmiany i na fotach faktycznie się kolorystycznie mocno róznia a i gabaryty końcowe też są ciut inne.


A wracając do tematu to sie chyba wyjaśniło że u yaro to pływają jednak rudzielce a nie te wieloryby :wink::D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.