Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Wiedzieliście że circulator 2000 może pracować poza akwarium jako pompa przepływowa :) ja odkryłem to dopiero dziś :D zaraz wyjmę go z wody i zamontuje przy korpusie na odpływie wody z filtra. To pozwoli na uzyskanie lepszego ssania i może wtedy lepiej wyłapie syfy z toni...


maciek_wawa , a nie byłoby lepszego zasysania gdy właśnie pompa ssąca będzie znajdowała sie bezpośrednio w akwarium i dalej podawała ją do filtra zewnętrznego ?

Opublikowano

Może i tak ale cyrkulator nie jest pompą ssącą tzn zasysa ale nie w takim stopniu jak bym tego chciał. Dopiero umieszczenie go na wylocie powoduje w korpusie filtra coś jakby prużnie i wtedy ssanie filtra jest bardziej efektywne

Opublikowano

Maciek dobrze kombinuje -tak samo działają pompy pożarnicze, chodzi o to aby to właśnie ciśnienie atmosferyczne powodowało wtłaczanie wody do węży.

W tym rozwiązaniu musisz mieć zalany zbiornik z pompą (manowakuometr pokazałby ci jakie powstało podciśnienie -przed pompą, a manometr za pompą),

Jeśli chodzi o Nasz cyrkulator to jak z głośnością? i druga sprawa jak ustawiłeś wylot aby powodował "przedmuchiwanie" dna?

Pytam bo też o tym myślałem, ale rośnie mi ilość sprzętu w szafce, która proporcjonalnie nie rośnie :)

Jak będzie działać to przyjadę popatrzeć jak to działa.

Opublikowano

No właśnie dopytuję bo i ja będę składał właśnie taki filterek z tym że ja mam inny cyrulator ale o przepływie 900l i jestem ciekaw czy i on może tak pracować ?

cyrkulator

http://allegro.pl/pompa-wielofunkcujna-1400-l-h-cyrkulator-filtr-i2851727737.html


a jako kubełka będę używał takiego prefiltra

http://allegro.pl/filtr-prefiltr-zewnetrzny-hw-603-nowosc-i2844835315.html

Opublikowano
A ja myślę o takim prefiltrze http://allegro.pl/filtr-wody-do-myjek-karcher-blackdecker-bosch-i2825556754.html. Bo czy jest sens tyle gąbek wstawiać do mechanika?


Oczywiście, że nie. Wystarczy jedna + wata + mam jeszcze miejsce na np. purigen ;) .

Też myślałem o narurowcu , ale własnie tak jak napisał eljot może się szybko zapchać no i nie mam dodatkowych miejsc na purigen.

Opublikowano

No dokładnie , mam go już w domku i przy czyszczeniu wystarczy zakręcić zawory i następnie bezproblemowo wykręcić je od kubełka !

Na zawory wchodzi wąż od JBL 1501 bodajże 22mm (jak będę w domu to dokładnie zmierzę średnice wewnętrzną i podam )! Zastanawiam sie nad ta moją pompą czy może chodzić na zewnątrz.

Dokładnie tak jak na twoim rysunku chce zamontować filtr z tym , że wylot chce puścić jako deszczownię , a JBL 1501 będzie robi za cyrkulartor ( ta cholera ma swoją moc bez gąbek robi nie zły młyn w akwarium)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.