Bo akurat te ryby nie koegzystują w sposób bezkonfliktowy. Na początku swojej przygody z malawi ostały się kilkuletnie zbrojniki (bo szkoda mi było je wydać zżyłem się ). Puki mbuniaki były małe wszystko było ok (nawet glonki doczekały się potomstwa), po pewnym czasie zbrojniki zaczęły im przeszkadzać zwłaszcza, że te ryby lubią groty i zakamarki traktowane przez mbuniaki jak rewir. Jeden zbrojnik skończył tragicznie zagoniony w ciasną szczelinę gdzie się zaklinował i padł, drugiego oddałem.
Ryby z tej grupy po prostu nie występują w malawi w przeciwieństwie do synodontisów i mają problem z dostosowaniem.