Jak zaczynałeś start sposobem na urynę to się go trzymaj. Poczekaj aż NO2 będzie niewykrywalne i dopiero wpuszczaj ryby ( nie dolewaj więcej nitrivecu).
No niestety trzy wybarwione samce to nie jest norma a IMO wręcz przeciwnie wyjątek. U mnie w 240l przez rok pływały 3 samce z czego jeden wybarwiony drugi w połowie a trzeci udawał samicę (w efekcie ostał się jeden). Natomiast u forumowicza od którego dokupowałem samice, pływały dwa pięknie wybarwione.
Wszystko zależy od cech osobniczych i może się udać ale nie musi. Szanse maleją wraz z dorastaniem.
Jak rurę ssącą masz niedaleko tego "syfonu" to jak najbardziej jest możliwe że kubeł zassie wodę z bąbelkami. Wyłącz bąble, odpowietrz kubeł poprzez potrząsanie i zobaczysz czy po kilku dniach pojawi się ponownie.
Ja nawet bez kotników miałem problem z narybkiem (dlatego przy zmianie akwa i nowym aranżu starałem się unikać małych "schowków" ) a liderami w przetrwaniu były Yello z każdej inkubacji kilka przetrwało
Ale po kiego takie cudowanie, ja mam narurowca z wkładem węglowym zamontowanego pod zlewozmywakiem w kuchni i używam na co dzień (również do podmian ). Wymieniam raz na 3 miesiące i korzystają domownicy na równi z rybami
A ja nic bym nie dokładał, bo mimo fajnej szerokości to jednak tylko 90 cm długości. Zostaw dwa gatunki i z czasem będzie fajnie wielopokoleniowo, zawsze jakieś maluchy w głównym przeżyją.
Zrobiłeś ten sam błąd co ja kiedyś, wpuściłeś dorosła obsadę do świeżego akwa. (gdyby to były 2-3 cm maluchy pewnie skok byłby niewielki). Dolałeś SERA BIO NITRIVEC ale ten preparat oprócz bakterii zawiera pożywkę więc od razu spadku nie będzie, możesz dolać Prodibio BioDigest który nie zawiera pożywki i u Kunty spisał się bardzo dobrze. No i oczywiście zrób rybom głodówkę do momentu ustabilizowania parametrów.
Powinny być ok. Co do ustawienia to jak zamontujesz nowy filtr sprawdzisz, dużo zależy od ustawienia dekoracji. Aquael ma fajną możliwość kierowania strumieniem co znacznie ułatwia sprawę (można chyba dokupić taką końcówkę i może będzie pasować do tych chińczyków).
Paputek to nic dziwnego, zdarza się że niedoświadczona czy przestraszona samica przedwcześnie wypuści młode, połknie ikrę (jest na forum parę wątków) a że glonojady sobie podjadły - chyba żadna ryba nie pogardzi ikrą czy też maluchami, nie ma to jak świeże mięsko
Na twoim miejscu nie czekałbym tylko teraz odessał co się da i przy okazji zrobił podmianę. Jak to faktycznie sinice to mogą uwalniać do wody jakieś paskudztwo a to nie jest dobre dla ryb. U mnie obyło się bez całkowitego zaciemnienia, po "posprzątaniu" nie włączaj światła i zobaczysz, czy i w jakim tempie odrasta.