aditu
Użytkownik-
Postów
505 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez aditu
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 8
-
yaro - ja sie z Toba tez nie zgadzam, poniewaz: znaczna wiekszosc ludzi ma "fizia" na pktcie powierzchni biologicznej - skutkiem czego jest ladowanie do filtrow max "drobno-porowatych", "skomplikowynych" ceramik - owszem, byloby to wydajne jesliby caly czas przepuszczana przez to byla krystalicznie czysta woda - no ale tak nie jest jak wiadomo - w efekcie powoli zapychaja sie wszelkie porowatosci, poczynajac od tych najmniejszych i potem juz po kolei, czego dalszym nastepstwem jest to w samym filtrze zaczyna powstawac amoniak i azotyny bakterie w filtrze nie dosc ze musza czyscic to co produkuja ryby to do tego to co produkuje sam filtr -to ze daja rade sobie z tym i glownym objawem jest "jedynie" wysokie stezenie azotanow w akwa, znaczy tylko tyle ze tych bakterii naprawde nie musi byc jaka szalona ilosc i ze niepotrzebne jest stosowanie mega skomplikowanych ceramik i tym podobnych rzeczy; problem niestety jest taki ze we wszystkich produkowanych filtrach, media filtracyjne, ktore powinny miec f-cje jedynie biologczna, pelnia przy tez f-cje mechaniczna - niestety jest to nie do unikniecia ze wzgledu na wielkosc tych filtrow, jedynie zbudowanie wlasnego filtra, daje nam jakies mozliwosci manewru, gdzie mozemy regulowac sprawy wg wlasnego widzimisie; dlatego tez wg mnie filtry powinno sie czyscic jesli zaczna wykazywac spadki w przeplywie - dlatego ze jest to najlatwiejszy chyba wyznacznik; chociaz czyscic to troche za duze slowo - poprostu przeplukac i co ktorys taki zabieg podmieniac z polowe ceramiki czy co tam kto uzywa do biologii
-
yaro ma racje czester - te bable to tlen produkowany przez glony, z tego sie strefu beztlenowe nie robia za bardzo przy przedniej szybie to zjawisko normalne ale tak czy siak wzruszac dno by sie recznie przydalo, jesli ktos nie chce miec swiderkow, nie kazdemu musza sie podobac
-
mogly go nie chciec jesc dzieki otoczce witaminowej - wszystkkie ryby musza sie do niej na poczatku przyzwyczaic bo smaczna to ona nie jest ja np mlode trofeusy karmilam duzym colorem fx - zarly jak goopie:) kazda zabierala swoja granulke do swojego konta i sobie ja skubala
-
a spoko mozemy sie spiknac jak bedziesz wracac zaraz Ci wysle mejla z nowym podsumowaniem
-
to zalezy od preferencji Twoich rybow - ja daje tylko tonace, a granulacja w zaleznosci od wielkosci ryb poza tym jesli tonace to masz rozmiar 1mm i 3mm, w przypadku plywajacych rozmiry sa o 0.5mm wieksze tak wiec moje mniejsze ryby dostaja 1mm, wieksze 3mm
-
To może brzmi śmiesznie, ale może mieć nieciekawe skutki. Wczoraj wieczorem ponad 10cm samica rzuciła się na tą samą kulkę Dainichi, co dominujący samiec. Niestety "wyszła" z tego starcia w foliowym worku z przetrąconym kręgosłupem... To tak dla przestrogi . Dobre pokarmy czasem bywają zbyt dobre . hehe, no to sie zgadza moj jeden ryb raz tak sie rzucila na Dain-granulke ze z rozpedu wyskoczyl nad wode wyzej niz normalnie i dziabnal mnie w reke ale zauwazylam tez inny ciekawy zwyczaj - jak podaje pokarm, to niektore napychaja sobie w pyski na maxa, ile sie da (a duuuuuzo sie da ) i potem sobie gdzies "we wlasnym kacie" wypluwaja i palaszuja na nowo i bardziej spokojnie oczywiscie od razu ten wlasny kat robi sie wspolny
-
wydaje mi sie ze mozna troche ciekawych rzeczy znalezc tutaj http://klub.chip.pl/akwaria/akk/index3.html
-
to pewnie to samo jak gdzie indziej ze to akurat najpopularniejszy topic
-
taaaa, sie teraz tlumacz.... :>
-
mi tez sie ciezko odnalezc ale wszystko wroci do normy w najblizszym czasie mam nadzieje
-
dawanie jakichkolwiek przyspieszaczy ma sens jedynie jak potrzeba szybko wpuscic ryby, w innym przypadku to bez sensu - lepiej poczekac spokojnie jakis czas, co jakis czas wsypac troche pokarmu, on juz sam z siebie nie zjedzny bedzie dobra pozywka dla bakterii - jesli zaszczepimy akwa bakteriami z flaszki to ich na poczatku bedzie duzo, ale z braku zarcia czyli braku ryb czy innej plywajacej przemiany materii, to wiekszosc z tych bakterii padnie trupem
-
ja nie mowilam o samej dyslokacji kregow, a raczej o oderwaniu tychze kregow od reszty lacznie z uszkodzeniem mozgu, mozna to nazwac zmiazdzeniem - malo to przyjemne dla wykonawcy wyroku, ale ryba za to ginie odrazu; nie zrobilabym nigdy tegow przypadku duzych ryb, tj np przyslowiowy karp, bo to juz za duza ryba, zeby byc pewnym szybkiego efektu; ale przy malych rybach jest to najskuteczniejsza metoda z tych "najprostszych" a tak btw - kur biegajacych po obcieciu glowy naogladalam sie jako dziecko nie malo i zawsze mnie wtedy zastanawialo co bardziej zyje - biegajacy korpus czy odcieta glowa - taki dylemat malego dziecka
-
nie chcialabym umierac przez tyle czasu.. 5-10min to naprawde jest szmat czasu w takiej sytuacji; moze sie myle, ale jednak bez poslugiwania sie chemia i jakimikolwiek narzedziami, znacznie szybciej mozna, delikatnie rzecz ujmujac, poprostu skutecznie uszkodzic kregi szyjne - trwa to w sumie kilka sekund - zeby sie nie pobrudzic tudziez nie zachlapac krwia wystarczy wspomoc sie woreczkiem foliowym; sision - jesli chodzi o to jak to zrobiles to ja wcale nie zamierzam Ciebie krytykowac, miec pretensje czy cus - ja chce jedynie uswiadomic i Ciebie i innych ze zamrazanie nie jest w zadnym stopniu humanitarne; a umieranie przez 5-10min... no coz, to naprawde wiecznosc....
-
Hipotermia (obniżanie temperatury) Włożenie ryb do zamrażarki lub do pokruszonego lodu przedłuża okres przytomności i nie zmniejsza zdolności odczuwania bólu. Z tego powodu nie dopuszcza się stosowania hipotermii jako metody eutanazji. to cytat z dokumentu podanego przez sabotage "Zalecenia dotyczące eutanazji zwierząt doświadczalnych"
-
hmmm, twierdzisz ze wyjmujac rybe z wody i wsadzajac ja do zamrazarki oszczedziles jej meczarni? wyobraz sobie siebie w odwrotnej sytacji - ktos Cie topi w lodowatej wodzie - myslisz ze bys nie cierpial?
-
okrzemki to glony - poprostu w tym kawalku ktory zacytowales musieli sie poprostu machnac pomylka moze wynikac stad ze okrzemki maja skorupki krzemionkowe
-
w albumie jest dzial klubowicze i tam mozna wrzucac swoje focisze
-
po pierwsze - sinice to nie glony po drugie - sinice nie sa nigdy brunatne po trzecie - jesli chodzi o te zielone i o to ze trudno je oderwac - to jasna sprawa - nie sa to sinice - zielenice jak w morde szczelil jesli chodzi o przeczesywanie kolonii sinic przez pysie czy inne ryby to co do upodoban to nie wiem - natomiast, jako ze jedynie "leżą" one niejako na powierzchni na ktorej tworza kolonie, to mozna by przypuszczac ze po jednym przeczesaniu od razu "killwater" slad zostal
-
a co do mieszania roznego rodzaju skal - to ja jestem przeciwna bo wyglada to deko kiczowato i nienaturalnie, tzn jesli sa takie roznice w ich wygladzie jak miedzy lawa i piaskowcem czy wapieniem - no ale, o gustach sie nie dyskutuje i kazdy robi jak lubi - rybom wyglad obojetny
-
lawa wulkaniczna jest tez sprzedawana jako wypelnienie kubelka, w ktoryms z kubelkow sama jej uzywam
-
szkoda tylko ze wlasciwy temat czyli swietlowek sie zgubil w tych ironiach.... generlanie zawsze trzeba patrzec na widmo - od tego zalezy czy bedzie sie nam podobac nasze akwarium czy nie - mowie to oczywiscie o akwariach gdzie nie ma roslin, albo nam na nich nie zalezy - bo przy roslinach to juz ich gusta sa w pierwszym rzedzie a nie nasze jak narazie najlepsza strona dla porownania widm to http://saurama.aqua-web.org/
-
ja wapienia drazonego nie lubie, ale lawa wyglada dosc fajnie; ma jedna swietna zalete - jest baaaardzo lekka w stosunku do innych skal - i wlasnie dlatego mam ja w jednym z akwatiow, ktore stoi nad unnym akwarium w tym akwarium trzymam narybek i rosnie jak glupi o do tego zdrowo, wiec jakos nie widze zeby miala zle dzialanie; poza tym znam pare innych baniakow w ktorych jest trzymana i sa to akwaria hodowlane jej wada to jest jej ostrosc i to dosc spora - wiec przy duzych rybach, szybko smigajcych po akwa, albo przy rybach ktore obskubuja wszystko co im pod pysk podlezie to bym zrezygnowala z lawy a jesli chodzi o groty to lawa akurat daje duzo mozliwosci - bo raz ze sama w sobie nie rzadko ma bardziej spore dziury i to naprawde duze, chociaz to chyba rzadkie, ale jest tez bardzo plastyczna skala i przy odpowiednich narzedziach da sie nia lanie obrobic i dostosowac dla wlasnych potrzeb - ale tu nie moge powiedziec nic wiecej, bo sama nie modelowalam
-
nie mowilam ze byly z sufitu ale Twoje stwierdzenie zabrzmilo jednoznacznie erytro - anihilacja glonow a to bzdura natomiast ja mowie o "czystych" tabletakch erytro a nie wzbogaconych jak davevin; nie chce mi sie na ta chwile ustalac co ta reszta moze robic moze cos moze nic ale napewno same czestsze i wieksze jak sadze podmianki wody obojetne dla glonow tez nie byly
-
a jakiez to erytro miala wplyw na glony??? przeca to zabija bakterie a nie glony... a sinice to przypominam cyjanobakterie; nie widze tutaj zwizku erytro z glonami - podpowiedz mi jak erytro wplynela na Twoje glony
-
ja zawsze biore piasek z plazy nigdy nie gotuje, jedynie plucze porzadnie w goracej wodzie i wsio a pare ton juz takiego piachu zuzylam
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 8
