no nie widzę by było inaczej jak zarząd nie postawi - to na taczkach do jeziora wywieziemy:)
Co do spotkania - zbliża się wielkimi krokami. Po wczorajszych nocnych rozmowach na czacie chciałbym uspokoić, że z głodu i przy pustym stole nie będziemy siedzieć. Stroną logistyczna zajmę się ja. Przy tylu osobach nie ma co lecieć na żywioł, aby każdy coś tam kupował, bo wydamy dużo więcej niż trzeba pieniędzy, dużo rzeczy pójdzie do śmieci a bez wspólnego planu możemy usiąść tylko przy paluszkach i ogóreczkach
Wracając do meritum:
Zbyszek na piątek przygotuje pieczonki.
Każdy z uczestników musi mieć "bilet wstępu" - wybraliśmy "Wyborową" - jednak jak ktoś ma do niej zbyt dużą awersję i jej nie cierpi, niech kupi inny bilet (zawsze możemy polewać mu z jego buteleczki indywidualnie).
Ze swojej strony zajmę się zapewnieniem posiłku w czasie wieczornych śpiewów przy ognisku w sobotę i na pozostały czas.
Pozostaje kwestia zakupów na pozostałe części dnia gdy nie będziemy się smażyć przy ognisku.
W przypadku gdybyście zobaczyli w liście zakupów jakiś istotny brak, proszę o zwrócenie uwagi na ten aspekt.
- wędlina na kanapki (śniadania, lunchy i przegryzka)
- smalczyk własnej roboty
- sałatka jarzynowa - też
- jajka w majonezie
- pieczywo
- masło
- słone przegryzki
- herbata, cukier
- ogórki, grzybki i inne pikle z domowej spiżarni
- kiełbasa do pieczenia lub smażenia
Na sobotę na obiad będzie pomidorowa (z własnych pomidorków) z makaronem.
Co do popitki - pewnie sprite, cola, jakieś soki.
Do zobaczyska i czekam na uwagi, spostrzeżenia i zastrzeżenia
Sławku - mam nadzieję że nie przyjedziesz smartem - byśmy się zabrali z tym wszystkim