luck83
Użytkownik-
Postów
1 066 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez luck83
-
Testera wpuszczać jutro, pojutrze?
-
No dobra, uruchomiłem test, zgodnie z pomysłem Henryka. Filtry chodzą na pustych zlozach. Mam nadzieję, że teza będzie słuszna Jutro spróbuję pobawić się z oderwaniem tła.
-
Zrobię podpory z kołków drewnianych i zaprę je o przeciwległą ściankę, jak szalunki na budowie W nowym baniaku, nowe łupki będę kleił niezmiennie Soudal Fix All i w ten sam sposób przykleję tło do szyby. Nie będę kombinował już z żadnym super mamutem (zachodzę w głowe co mnie podkusiło...). No ale stało się, trudno. Rozpocząłem mentalnie nowy etap, odpalam wszystko od zera, łącznie ze szkłem. Przekonajmy się zatem
-
np. jakim środkiem / w jaki sposób?
-
Idzmy dalej.. Czy możemy mieć pewność, że ten klej Mamut, bądź pianka, nie weszła w reakcje z silikonem zastosowanym przez producenta akwarium? Trudno, to sporo pieniędzy, ale wolę wyrzucić cały baniak, tlo, węże itd, i zrobić wszystko od nowa. Nie ma pewności, że wymiana tylnej szyby, gdzie koszt operacji będzie i tak spory, przyniesie oczekiwany efekt. Jeśli ta trucizna w jakiś sposób osiadla się na szybach to będzie to kolejna nieudana próba, bardzo kosztowna. Oswajam się z myślą utylizacji baniaka z zatrutymi elementami. Kubelki filtrów, przyłącza pewnie też do wymiany. Nie wiem co z grzałka i drogim cyrkulatorem...
-
Mam jeszcze trochę węgla aktywnego...., powinno wystarczyć - spróbuję. Jedna rzecz nie daje mi cały czas spokoju. Dzisiejszy tester padł momentalnie, po 20-30 minutach. Wpuściłem go jakieś 40-60 min po zalaniu baniaka przez ustrojstwo i odpaleniu filtracji. Zbiornik był całkowicie wyjałowiony przez nadtlenek wodoru, może to wykończyło tym razem testera? Spróbuje z tym węglem w kuble.. Spróbuję też wystartować biologię.. Jak nie wypali, wyrzucam akwarium i kupuję nowe. Nie znajdę nerwów na rwanie tła i kolejne domysły.
-
Dzisiaj nalewałem przez ustrojstwo. Nie dawałem natomiast węgla do biologa.
-
Słuchajcie, jestem bliski wywalenia całkowicie obecnego baniaka.. Nie wiem czy jest sens bawić się w zrywanie tłą, domysły, czy pozostałości kleju Mamut nie są szkodliwe, etc. etc. Ponadto, jeśli wyrzucę baniak, to wymienię także cały sprzęt (filtr, prefiltr, rurki, węże). Za dużo w tym wszystkim jak dotąd domysłów Wygląda na to, że trucizna z pianki (chociaz sam już nie wiem czy to oby tylko na pewno pianka), jest wszędzie, w kazdym miejscu, które miało stycznośc ze skazoną wodą
-
Rybka testowa padła po pół godziny, jeszcze szybciej niż poprzednio wpuszczona ryba (tamte padła po dwóch godzinach). Zastanawiam się czy ta moja woda po prostu nie jest za świeża dla tych ryb, mimo że przepuszcza przez ustrojstwo? Zastanawiam się też, czy na tym zalanym baniaku spróbować uruchomić cykl?
-
Ok, wszystko zrobione. Po ponownym zalaniu woda jest nieporównywalnie przejrzysta niż ostatnim razem. Jadę po rybkę kamikaze... Późnym wieczorem będzie wszystko wiadomo. A tak to wygląda Trzymajcie kciuki
-
Z tyłu klejenie mamutem wygląda tak jak na zdjęciu. Spoiny są jednolitego białego koloru, nigdzie nie widać przebarwień itp. Wyplucze to porządnie bo mam z góry na dół przelot między spoinami. Fragmentów pianki nie widać na szczęście zakleszczonych między PCV a szkłem.
-
A to fragment etykiety tej pianki, który cokolwiek mówi co ta pianka ma w sobie. Nic innego na opakowaniu nie ma napisane, sprzedawca też niewiele wiedział. Biorę się za robotę.
-
Ja myślę, że wyszoruje wszystko perhydrolem, wyplucze całość dwukrotnie woda z ustrojstwa, a później zaleje baniak do pełna z dodatkiem perhydrolu i uruchomie pełna filtracje żeby przeleciec tym węże, rurki, wnętrza kubełkow itd. Później wszystko zleje, zaleje sama woda z ustrojstwa, podgrzeje do 24 st. i wpuszcze rybkę...
-
Panowie, ja się na tym za grosz nie znam , chemia, stężenia itd to kompletnie nie mój świat . Ok, kupię w hurtowni fryzjerskiej .
-
W hurtowni fryzjerskiej niedaleko mają też rozwtór 12% w cenie 7,50 zł za 1 litr. I teraz się zastanawiam, czy kupić baniak 5 litrów 30% i rozcieńczać, czy kupić z 3 litry 12% i szorować bez rozcieńczania (?).
-
Czyli muszę mieć go więcej niż 100ml, które w dodatku kosztuje 15zł W lokalnym sklepie "chemicznym" mają 5 litrów za niecałe 60zł. Do wyszorowania mam baniak 240litrów, plus tło z łupków, plus sprzęty, kamienie.. Kupię chyba te 5 litrów, trudno. Czas mam dzisiaj i jutro na tą robotę, później dopiero po długim weekendzie majowym, a nie mogę patrzeć na ten baniak w takim stanie.
-
No dobrze. Dopytam jeszcze, czy buteleczka 100 ml perhydrolu wystarczy mi na wyszorowanie baniaka i tła? Z jaką ilością wody rozcienczyć te 100ml ?
-
Zadzwoniłem do tej apteki ponownie i pani się pomyliła, chodzi o perhydrol w płynie 100 ml i sprzedadzą mi, dopytałem się o to. Odnośnie środków ostrożności - grube, długie, gumowe rękawice. Czy jakaś maska na twarz - opary z baniaka mogą podrażnić oczy, nos?
-
W aptece niedaleko mnie mają 100g tego perhydrolu za 15 zł. - Czy taka ilość mi wystarczy?
-
Spróbuję tego działania zatem. Chcę uniknąć, jeśli to możliwe, wyrywania tła.. Bo o ile na pewno zastosuję nowe węże, gąbki, watoliny, złoża, itd itd., to kubełki HW302 i HW603 zostaną te same, jak również cyrkulator RW-4, grzałka i rurki plastikowe od filtracji, kamienie. - Czy można je, mając już ten perhydrol przygotowany także tym wyszorować?
-
Nie mam już opakowania od tej pianki, ale będę dzisiaj a markecie budowlanym to zrobię zdjęcie etykiety.
-
Jasne, rozumiem. Nawarzyłem piwa, to je wypiję. Jutro wyczyszczę baniak, i sprzęty.. Spróbuję oderwać to tło. - Gorzej, jak nie będzie chciało się odkleić..
-
Może objechać dookoła przeźroczystym sylikonem akwarystycznym to tło, w taki sposób, aby zaślepić szczeliny pomiędzy pcv, a szybą? W efekcie, to co za tłem, wraz z mamutem, zostałoby odizolowane od wody.. - może to jest jakiś sposób?
-
Rozumiem, że węże też wyrzucam? Co z osprzętem - grzałka, cyrkulator - czym to umyć? Ocet? Tło kleiłem Mamutem do szyby od wewnątrz.., wątpię aby udało mi się to oderwać bez uszkodzenia szkła... Nadmanganianem potasu, czy octem?
-
Chodziło mi o jakieś preparaty "eko", bądź "biologiczne". Nawet nie myślę o jakiejkolwiek chemii.
