Skocz do zawartości

harisimi

Członek Honorowy
  • Postów

    9 394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez harisimi

  1. W sumie chodziło mi o ta liczbe samców, a co za tym idzie również samic. Moim zdaniem gatunek Labidochrmis jest takim, w którym samce bardzo, ale to bardzo mocno daja sie we znaki samicom.. Tj. Lubią je męczyć Mbamba, jest też dość agresywnym gatunkiem, którego na pewno nie mozna porównac np. do yellowka. Widziałem je kilka razy w akcji... aniołek to to nie jest...... Więc 3 samce wydały mi sie troche odważnie z Twojej strony. Lecz jesli juz mamy dawac 3 samce, to imho powinno dołozyc do tych planowanych 5 samiczek minimum dwie, zeby zmniejszyc presje samców Ja zdecydował bym sie na max 2 samce na 5 samic Ale to moje skromne zdanie. Piotr. Nie do końca się z tym zgodzę. O ile zgadzam się, że na jednego samca musi przypadać 3-4 samice to już na 2 samce może być ich 4-5 a na 3 samce wystracza 5-6. Przyczyna jest prosta ... i tak wszystkie samce nie mają szans na tarło, najsilniejszy samiec na to nie pozwoli a gdy siły są wyrównane samce tak są zajęte rywalizacją między sobą, że samice są aż nadto odciążone. Wynika z tego taka sytuacja, że samiec dominant ( nawet jeżeli jest to dominacja czasowa) ma w układzie 1 na 3 - trzy partnerki, w układzie 2 na 4 - cztery partnerki a w układzie 3 na 5 - pięć partnerek. Nawet gdy samce mają odrębne rewiry to i tak samica zdolna do tarła wybiera tego najsilniejszego w danym dniu, rzadko w ferworze namiętności zaliczy dwa czy wszystkie trzy samce. Mnogość samic stosunkowo silnych ryb takich jak mbamba często wywołuje inny problem. Samice tłuką słabsze gatunki a ich duża liczba powoduje, że pacyfikują akwarium. O ile samice mbamby nie należą do terytorialnych, o tyle silne rybki jakimi są samice socolofi z ich terytorializmem w moim baniaku są zmorą i rozważam nawet ich redukcje do 3 ( obecnie mam 1 na 4 ). Nie zgodze się też z tym, że samiec mbamba jakoś szczególnie dużo męczy samice jest w tym względzie raczej standardowy. Poziom agresji tych ryb oceniam jako średnioagresywne, porównawczo poziom socolofi czy maingano. Rybki są faktycznie bardzo żywe ( widzę je na żywo kilka razy w tygodniu ) ale nie są takimi killerami jak np auratus. Układ z 3 samcami powoduje, że tłuką się one "we własnym sosie" i inne gatunki praktycznie nie zajmują ich mózgu. W swojej propozycji zawarłem 5 samic, gdyż większa ich ilość IMHO nie jest sprawą absolutnie konieczną a obawiałbym się o los słabszych samic yellow. Oczywiście 6 sztuk też by jeszcze przeszło w proponowanym przeze mnie układzie.
  2. Ciekawa obsada jedyne czego bym się obawiał to tego czy samiec chewere nie traktowałby samców saulosi jako worków treningowych ze względu na ich pasiasty wygląd.
  3. Osobiście nie mam tego gatunku ale u kolegi bez jakiegokolwiek większego problemu ryby współistniały ponad rok w baniaku 120x40x50. Fakt, że wybarwiony idealnie był tylko 1 a dwa raczej rzadziej niż częściej ale uroda tych ryb jest taka że proponuje 3 samce. Obecnie te ryby pływają u mojego szwagra gdyż kolega miał nazwijmy to pewne przygody w życiu osobistym i szwagier je odkupił. Pływają w baniaku 150x50x60 obecnie wybarwione są dwa i mają ścisłe rewiry, jeden jest chłopcem do bicia. Nie do końca rozumiem Piotrku co spowodowało twój uśmiech i wesołość dlatego nie mogę skontrować ... co Ci się nie widzi w tym układzie liczba samców czy samic czy w ogóle Ci się nie widzą ?
  4. Osobiście zdecydowałbym się na obsadę z łagodnymi mbuna z ewentualnym dodatkiem tych średnioagresywnych ( cały ten podział jak dla mnie jest trochę sztuczny ale jednak jakieś rusztowanie musi istnieć ). Z tego czego się domyślam zaczynasz przygodę z malawi więc na początek lepiej "coś" łagodnego bo czym ryby bardziej agresywne tym bardziej przydatne doświadczenie którego jak domniemam nie posiadasz. Mam dwie propozycje. Pierwsza czterogatunkowa i bardzo standardowa a jednak piękna labidochromis caeruleus 1 + 3-4; pseudotropheus saulosi 3 + 5; iodotropheus sprengerae 1 +3 -4; melanochromis cyaneorhabdos 1 + 3-4; druga trzygatunkowa : labidochromis sp mbamba 3 + 5; pseudotropheus socolofi 1 + 3-4; labidochromis caeruleus 3 + 5; Oczywiście są to obsady jak najbardziej "moje" ... dlatego też proponowałbym Ci dużo poczytać i pooglądać a później podyskutować o konkretnej obsadzie.
  5. W związku z tym że kolega Komandor wylewa teraz tylko żółć ... temat zamykam.
  6. Osobiście nie preferuje takich zabiegów gdyż obawiam się niespodziewanych efektów ... napewno wiem jednak, ze dodatek czosnku nie zaszkodzi i działa bakteriobójczo. Zresztą natknęłem sie na pokarm z dodatkiem czosnku ale nie pamiętam jego nazwy.
  7. harisimi

    Pokarm granulowany

    Zawsze moczę granulki, gdyż moje rybcie są tak zachłanne iż mogłyby eksplodować. Przykładowo spirulina granulat rośnie niesamowicie. Moczę tak długo aż pokarm wyraźnie sie powiększy nie robię z granulek papki.
  8. Obyś cieszył się długo , niestety pysie mają swoje humory, życzę aby u Ciebie tak nie było.
  9. Oczywiście, "jackoby" wyszly z przyzwyczajenia, że to one pływają w akwarium basiora...a to w końcu okazały się hansbaenschi i mi się wszystko popierdułkowało . Co do tego, czy rubin red to jackobfreibergii, czy stuartgranti, to o ile dobrze pamietam jest to "w większości" stuartgranti maleri. Jednak teraz tyle tych odmian, rubin red, eureka, albino eureka red, candy, strawberry... jak się przegląda cennik tajlandzkich dostawców, to oczopląsu można dostać... :roll: . Jak ktoś się w tym wszyskim orientuje, to najszczersze gratulacje . W sumie to czym są rubin red-y czy red-y wiedzą tylko Ci którzy umieją je tworzyć. Potomstwo mojego red-a najbardziej przypomina a. sp "yellow collar", tak więc przynajmniej one nie są stałą odmianą. Jak jest z rubin red-ami czy mama i tata tej odmiany dają dzieci tej odmiany jeszcze nie wiem ale nie wykluczam, że też wychodzą rybki "jak się uda" z rubin red-ami mające niewiele wspólnego.
  10. Rubin red nie jest jacobem nie jest też stuartgranti jest czymś pośrednim pomiędzy nimi chyba nawet z lekkim wskazaniem na te drugie ... to tak dla porządku
  11. Akwa basiora jest praktycznie pozbawione kryjówek a trochę więcej IMHO nie zaszkodzi chociaż by poto aby ryby odczuły zmianę nie zalecam zagruzowania zbiornika bo to akurat przy aulonkach nie ma sensu. Co do przerybienia ... mi nie chodzi o przerybienie tylko rozbicie agresji na kilka samców ... 12 aulonek to IMHO nie zbyt wielkie przerybienie można pozostać np przy jednym hansie i przy 2 rubinach, niezłym rozwiązaniem jest też zostawienie jednego gatunku aulonek ale nie poleciłem tego bo wiem jak boli oddawanie ryb dlatego zaproponowałem ich dodanie.
  12. Nikt się z tobą nie kłóci poprostu Cię napomina ... jaki jest sens pomagania osobie która nie chce pomocy ... co z tego, że nakarmisz ryby spirutabinem czy czym innym skoro i tak w Twoim baniaczku pływają żywe trupki Czy sam nie widziesz bezsensu męczenia opuszków palców ... chłopie jesteś niereformowalny w kwestii najistotniejszej ... wobec powyższego porady ode mnie już nie otrzymasz :?
  13. Odnośnie aulonek to IMHO najlepiej dołożyć 1 samca hansbaenschi i 2 samice tego gatunku oraz samca i samice rubinków. Układ 2+4 powinien rozładowac atmosferę. Odnośnie protomelasów to również uważam że zbiornik 150 cm to minimum, sama obsada jest bardzo ciekawa ale niestety zbiornik jednak za krótki. Nie robi to z ciebie mordercy czy sadysty ale gdy ryby dorosną sam zauważysz, że Twój baniak jest dla nich za mały.
  14. Czyli powinienem dołożyć do swojego akwa więcej kryjówek, lub przynajmniej "coś dołożyć" (czyt. jakiś kamień jeden lub dwa) - aby dać swoim aulonkom możliwść podzielenia akwa na własne terytoria ?? tak też więc zrobiłem i z tego co widzę, to Aulonocara sp. rubin red ma chyba lekko nadgryzioną górną wargę Już częsciej wychodzi z kryjówki, ale jednak na 100% Aulonocara hansbaenschi ją przegania :x Jak tylko rubin się pokaże (zwykle w trakcie karmienia, lub gdy podchodzę do akwa ) , to hansbaenschi delikatnie podpływa i momentalnie ją atakuje - rubin w tym momencie ucieka ... Zauważyłem też, że rubin pływa ze złożynymi płetwami ... rozwija je dopiero wtedy, gdy nie ma w pobliżu hansbaenschi ... p.s. oczywiście postaram się załączyć zdjęcia - jak tylko mi sie uda "pstryknąć" interesujący nas/mnie temat [/quote:c4q6qnv0] Wygląda więc na zdominowanie. Radziłbym Ci całkowicie przebudować wystrój, dołożyć skały zwiększyć ilość kryjówek a w ostateczności dołożyć jeszcze aulonek ... słabszy samiec mógłby bardzo dodatnio wpłynąć na obsadę .
  15. Bartek sprawdzone w praktyce, żeby zmiękczyć kości nalezy moczyć palce dość długo około 2 godzin ... praktykowali to ludzie ze szkół zawodowych w internatach aby łatwo złamać palca i mieć kilka miesięcy zwolnienie lekarskie :shock: . Tak więc bez obawy. Kolorowa gąbeczka ocet i 5-15 minut ... nie polecam kapieli
  16. Osobiście pozostałbym przy ceramice + grys koralowy, grys naprawdę dobrze stabilizuje TWW a dzięki temu i PH, jak dla mnie grys jest też dostatecznie porowaty i IMHO stanowi wspaniałe siedlisko dla bakterii. Zeolit trzeba często zmieniać co przy kubełku jest raczej pomyłką.
  17. Osobiście nie ufam uzdatniaczom nie w mniejszym stopniu tym z wodociągów jak i tym z butelki dumnie nazwanym akwarystycznymi. Jedno i drugie jest chemią, która nie pozostaje bez wpływu na organizm ryb. Jestem pewien jakości swojej wody w kranie ... nie jest to woda idealna ale wieloletnie doświadczenia wykazały że nigdy nie miałem jakichkolwiek gwałtownych zejść po podmianie wody. Znajomość ryb i swojej wody jest tu nie bez znaczenia. Początkujący z dwóch chemicznych "badziewi" powinni jednak wybrać te profesjonalne czyli akwarystyczne. Raz niedostatecznie zna ryby dwa nie ma doświadczenia z wodą. Chodzi mi tu o rozpoczynających hodowlę ryb akwariowych a nie tych któzy zjedli zęby na rybach innego biotopu. Nie wiem czy byłbym takim piewcą wyższości kranówki nad uzdatnioną gdybym mieszkał w dużej aglomeracji, choć siostra mieszka w Szczecinie i leje kranówkę delikatnym rybkom kąsaczowatym i nie dzieje sie nic dramatycznego.
  18. W sumie jak polejesz ocet na szmatkę/gąbke to nie jest tak źle, szybkie zmywanko, płukanie szmatki/gąbki i otwarte okna w okresie letnim ale już z arystokratyczną skórą nic nie poradzisz .
  19. Za późno ale tak przeliczając kolorowa gąbka + trochę cilit-u i/lub octu z kuchni współmałżonki wychodzi dużo taniej
  20. Szyby wreszcie doczyściłem ... sprawdziła się kolorowa gąbka i ... ocet. Zastosowałem więc metode wiązaną. Na początek na gąbke poleciłbym zamiast octu np. cilit kamień i rdza ( sądze, ze odkamieniacz do czajników mógłby być nawet lepszy ) jednak wykończeniówka kiedy smugi są ledwie widoczne wykazała że z octem idzie najdokładniej i błyskawicznie. DZIĘKI ZA RADY.
  21. To nie jest najlepszy przykład. Wręcz przeciwnie, obsadę Komandora nazwał bym "amerykańską". Wystarczy poprzeglądać galerię na pierwszym lepszym serwisie akwarystycznym z USA, a zobaczy się, że takie obsady są na porządku dziennym. Ale w końcu dla przeciętnego mieszkańca USA, podobnie jak i Komandora, liczy się tylko estetyka, dobro ryb jest daleko w tyle... Myśle, że faktycznie jonia poniosło ... może i pomoc zwierzakom stoi tam wyżej ale nie aż tak wysoko. Nie zmienia to faktu, że kolega Komandor jak i wielu mu podobnych z ignorancji lub egocentryzmu połączonego z fałszywym wyczuciem piękna krzywdzi ryby. Mateusz ja mam duże wątpliwości czy w USA liczy sie estetyka raczej typowe dla tej nacji czym wieksze i więcej tym lepiej .
  22. Pewnie że za darmo bym wziął ... niektórym się podoba ... opchnąłbym a za uzyskaną kasę kupiłbym porządny porosty 2,5 m baniaczek
  23. Nie podoba mi się bo wygląda prawie jak holender . Kształt też do bani. Jedyne co mi się podoba to pomieszczenie w którym stoi baniak i rybki.
  24. Podobnie jak przedmówcy nie stosuje chemii w zbiorniku. Mam tam tylko wodę i generalnie jestem przeciwnikiem stosowania uzdatniaczy. W wielkich aglomeracjach woda jest często do bani ale skoro nawet warszawiacy nie stosują chemii to chyba nie jest tak źle.
  25. Dzięki za wszystkie rady zaczne z kolorową gąbką ( myślałem o niej ale troche sie bałem porysowac szybkę ) skoro jest przetestowane biorę się za chwilę za robotę. Jeżeli to nie pomoże spróbuję z tym odkamieniaczem. O efektach nie omieszkam poinformować. Pozdrowienia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.