Podając parametr no2 koło zera nie oznacza 0,3mg/l tylko pewnie w granicach prawie nie mierzalnych. Już kiedyś na ten temat prowadziłem rozmowę z eljotem, gdzie u mnie no2 jest praktycznie nie mierzalne, a u niego czy wielu innych kolegów wynosi 0,01-0,02mg/l. Wychodzi najprawdopodobniej na to, że każdy widzi ten pomiar po swojemu , jednakże nadal są to wartości nie mające wpływu na ryby. Skoro wcześniej kolega nie zauważył mniejszego czy większego ocierania ryb i po zbiciu no3 do wartości 5-10mg opisuje w jednym poście, że ma wysyp dziwnych glonów plus opisuje w innym że występuje ocieranie ryb to wyraziłem swoją opinie, że może właśnie wzrost po4 (brak podmian) może być pośrednim czynnikiem tego ocierania. I nie napisałem że to tylko to jest ten powód ;-).