Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. tom77 Opublikowano 17 Kwietnia 2013 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. #1 Opublikowano 17 Kwietnia 2013 Pierwszy post w tym wielostronicowym wątku, jest jednocześnie jego ostatnią aktualizacją i samodzielnym artykułem. Wątek jest czynny „dożywotnio” i w sposób ciągły będzie wypracowywał zmiany artykułu (pierwszego postu). Zmiany te oczywiście będą dokonywane, jak czynny wątek zbierze jakąś porcję uzupełnień lub korekt. Nowatorskim (jak sądzimy) rozwiązaniem, jest włączenie wszystkich zainteresowanych forumowiczów do uczestnictwa w tworzeniu artykułu lub w „kibicowaniu” jego zmianom. Zmiany w treści Artykułu z dnia 21.06.2013r opisane w poście nr 52, naniesiono wówczas kolorem zielonym, ale w grudniu 2014 zostały pozbawione kolorku i "wtopiły" się w treść pierwotną. Zmiany w treści Artykułu z całego 2014r i stycznia 2015r są naniesione kolorem żółtym, zostały opisane w poście nr 70 zdjęcie stadka A3 dodano w marcu 2015 Ale do rzeczy: Autorami poniższego artykułu są: Harisimi, jjacek, Krzysiek S i tom77 Autorami zdjęć są: jjacek (doszły zdjęcia: "powitalne", pary A1, drugiego samca A1, cztery zdjęcia A4, drugich samców B5, B8 i C3, samicy C3, trzy zdjęcia C4) z wyjątkiem zdjęć rybek: wstępu do rybek A - autorstwa ari'ego1988 A2 (dwa zdjęcia samca i jedno zdjęcie samicy - autor Maciej A3 (stada) - autor pozner A3 (rybki ciemniejszej), B1 (samca pierwszego) - autor stan A5 (samca), (młodego samca i samicy), B1 (samca drugiego), B3, B7 (samca dorosłego i samicę), C2 (samca pierwszego) - autor mars A5 (samicy), B6 (samca i samicy) – autor Harisimi B1 (samicy) - autor eljot B2 (drugiego samca) - autor JEFFIK B7 (młodego samca) - autor ryba1 B9 (samca i samicy) - autor sowa C1 - autor jack C5 - autor mwiniu Witamy w świecie non-mbuna! Wielu akwarystów odczuwa tęsknotę za stadkiem rybek pływających w sposób choć trochę zorganizowany. Akwarium z rybami grupy mbuna, mimo swoich wielu zalet, czasami sprawia wrażenie, że wszystko dzieje się bez składu i ładu. Można czasem odczuwać przesyt ciągłymi podszczypywaniami, chowaniem się, ganianiem wszystkich za wszystkimi oraz zdarzającymi się zgonami „pobiciowymi”. Dla osób z tych powodów chcących porzucić Malawi lub iść w stronę akwariów jednogatunkowych – mamy ciekawą propozycję. Non-mbuna! Nasze akwarium By sensownie rozpocząć przygodę z tymi rybkami, potrzebne jest akwarium 150cm. Jest to kompromis, między potrzebami non-mbuna, a ograniczonymi możliwościami (lokalowymi, „wniesieniowymi” lub finansowymi) większości akwarystów. Dlatego zajmiemy się znalezieniem obsady do akwarium o wymiarach w przedziale od 150x50x50 do 160x60x60. Dwa słowa o urządzeniu akwarium: podłożem piasek, skał mniej niż przy mbuna, spore fragmenty dna pozbawione kamieni, tło strukturalne wskazane, ale nie konieczne. Naszym celem jest zaproponowanie prostego algorytmu wyboru ciekawej obsady, zarówno dla początkujących, jak i dla poszukujących w miarę spokojnej obsady zaawansowanych Malawistów. Tylko jeden z trzech gatunków, z których składać się będzie nasza obsada, może mieć brzydkie samice.Trzon koncepcji to stadko + 2 haremy. Zestawienie gatunków bytujących w różnych rejonach zbiornika. Również dla możliwego dodatkowego zróżnicowania „zachowaniowego” adoptowaliśmy do non-mbuna najmniejszego drapieżnika (Sciaenochromis fryeri) i nieagresywnego przedstawiciela mbuna (Labidochromis caeruleus „yellow”), które to rybki pasują do naszej koncepcji „jak ulał”. Adopcja była konieczna, by nie nazywać naszej obsady mixem. Ryby „A” Nowemu adeptowi non-mbuna, proponujemy rozpocząć wybór swojej obsady od gatunku, mającego tendencje do zachowań stadnych. Zdajemy sobie przy tym sprawę, że osiągnięcie czystej ławicowości w akwarium naszej wielkości jest utopią. Czytelnikowi artykułu rekomendujemy do wyboru gatunki, które w warunkach naturalnych wykazują zachowania stadne, a w akwarium zbliżone do stadnych. Odległości w akwarium są tak małe, że czują się one, jakby cały czas były w tym stadzie. Jednak nawet w skali naszego zbiornika, młode regularnie formują stada, a dorosłe w chwilach lęku, w nocy lub "dla fantazji" zbiją się w naturalnie wyglądające stadko. Rybki „A” (bo tak roboczo je nazwaliśmy) znaleźliśmy wśród nieagresywnych, nieterytorialnych pyszczaków non-mbuna. By obsada była atrakcyjna wizualnie i „zachowaniowo”, uznaliśmy za konieczne, by gatunek ten funkcjonował w układzie kilkusamcowym (i każdy z nich był wybarwiony), a samice były co najmniej średnio atrakcyjne. Dla ułatwienia późniejszego dopasowania reszty obsady (rybek „B” i „C”), do wybranego przez użytkownika algorytmu, gatunku „A”, przy każdej rybie podajemy „pigułkę informacyjną”. W nawiasie - rejon bytowania naszych pyszczaków (używając wygodnych skrótów myślowych Harisimi) oraz dietę i wielkość danej ryby. Po myślniku - zalecany przez nas układ płci. Do wyboru mamy pastelowe Lethrinopsy oraz wyraziste kolorystycznie Placidochromisy i Copadichromisy. Jest w czym wybierać. Nasze propozycje rybek „A”: 1/ Lethrinops sp.”red cap” (grzebacz, mięsożerny, 11cm) – 2/3+5 („przetrenowany” przez jjacka) Ryby „A” powinny być podobne właśnie do lethrinopsów!! Ich grupa jest kwintesencją stada. Naturalne pożywienie to bezkręgowce znajdowane w piaszczystym dnie jeziora. Te zachowania widzimy również w akwariach, gdzie większość czasu spędzają przy dnie zbiornika przesiewając skrzelami piasek, szukając pożywienia. To wspaniałe, fascynujące i nieprawdopodobnej urody ryby. Czerwona czapka samców „red-cap”, kolorystycznie jest tak niedościgniona jak żółć msobo, a srebrzyste samice spełniają kryterium średnio ładnych. Niepowtarzalny „myślący” kształt pyska, dzięki czemu ryby sprawiają wrażenie ciekawych świata. Ważne: przeczytaj uwagi nr 1 i 2 pod listą. Zdjęcia przedstawiają samca w pozie statycznej i dynamicznej oraz parę podczas tarła. 2/ Lethrinops marginatus (grzebacz, mięsożerny, 13cm) – 2/3+5 („przetrenowany” przez Krzyśka S w połączeniu z Copadichromis azureus oraz przez Kolegę piwko28 w połączeniu z Sciaenochromis fryeri, Copadichromis trewavasae i Aulonocarą baenschi). U kolegi Macieja największy samiec osiągnął 14-15cm. Król Pasteli!! Dla Krzyśka S jest to najpiękniejsza ryba non-mbuna. Uwagi podobne do „red-cap” i innych lethrinopsów, można jeszcze uzupełnić o informację, że w towarzystwie agresywnych ryb słabo się wybarwiają, więc może to jest powodem, że na zdjęciach i filmach często nie prezentują w pełni swoich walorów. Ważne: przeczytaj uwagi nr 1 i 2 pod listą Zdjęcia przedstawiają tego samego samca przy różnym oświetleniu oraz samicę. 3/ Placidochromis phenochilus Mdoka white lips (wyjadacz towarzyszący kopaczom (raczej bliżej dna), mięsożerny, 17cm) – 2+3 , (w czasie pierwszej wersji Artykułu ryba była nieobecna w akwariach forumowiczów, wcześniej mieli ją brazylia i jjacek, a obecnie: toffik9999, ari1988, g.pajak, krzysiutoja, mathias, nabe, pozner, rafał-w-77, RAI3, ryba1, tomek-o26 i tom77) Utrzymanie kilku samców nie jest żadnym problemem, soczysty niebieski kolor, pogodne usposobienie i te białe pyszczki. Samice niewiele mniej intensywnie ubarwione od samców (trudne do odróżnienia). Szybkie satysfakcjonujące wybarwienie!! Łagodność prawie na poziomie lethrinopsów. Jest w ich zachowaniu pewna sprzeczność – z jednej strony na filmach z akwariów, Mdoki prezentują się jak stuprocentowo stadna ryba, z drugiej z opisów Ada Koningsa wynika, że jako "wyjadacze" podążając za rybą „kopaczem żywicielem” tworząc najwyżej „kilkurybowe” grupki, często kilkugatunkowe, w których ich udział raczej nie przekracza dwóch, trzech sztuk. W akwarium, o pozycje w stadzie toczą częste, efektowne potyczki. Nie robiąc sobie przy tym krzywdy. O co się "przepychają? Chociaż pływają po całym akwarium, to jednak miejsce bliżej dna postrzegają jako bardziej atrakcyjne. Jako "wyjadacze" są grzebaczami raczej mniej "dogłębnymi" niż Lethrinopsy. Od czasu pierwszej wersji naszego Artykułu nastąpiła prawdziwa eksplozja popularności tych rybek. Link do wątku monograficznego z serii "opis i spostrzeżenia hodowcy" http://forum.klub-malawi.pl/placidochromis-phenochilus-mdoka-p-sp-phenochilus-t21729.html Zdjęcia przedstawiają ryby przy różnym oświetleniu. 4/ Placidochromis sp. „Phenochilus Gissel” (wyjadacz towarzyszący kopaczom (raczej bliżej dna), mięsożerny, 17cm) – 2+3 , W czasie pierwszej wersji Artykułu ryba była nieobecna w akwariach forumowiczów (ale Jacek miał możliwość jej fotografowania), obecnie pływa u eljot12, jjacka, toma77 i yaro. Lider w kwalifikacji „nie oddawania przez zdjęcia piękna i rzeczywistego koloru ryb”. Dominującymi barwami „czarnych podgardli” są: fiolet w przypadku samców i piaskowo-beżowy w przypadku samic. W naturze są tak jak Mdoki „wyjadaczami”. W stosunku do swych bardziej popularnych krewniaków rosną trochę wolniej i są bardziej zadziorne wewnątrzgatunkowo. Biją się (krótkie [sekundowe] złapania się za pyski, pozycja ciała rybek 45 stopni do góry) częściej i jeszcze bardziej widowiskowo niż Mdoki, ale nadal bez robienia sobie krzywdy. Link do wątku monograficznego z serii "opis i spostrzeżenia hodowcy" http://forum.klub-malawi.pl/placidoc...us-t21729.html Zdjęcia przedstawiają dwa samce i dwie samice w różnych ujęciach. 5/ Copadichromis borleyi „Mbenji” (toniowiec, mięsożerny- plankton, 17cm) – 2+4/5 (rekomendacja Harisimi) Ryba stadna. Samce walczą ze sobą, jednak nie jest to nazbyt uciążliwe i pielęgnacja więcej niż jednego przedstawiciela płci męskiej jest jak najbardziej możliwa. Większa ilość samców wpływa stymulująco na dominującego osobnika, który dzięki temu osiąga ładniejsze barwy. Pomimo braku równowagi zdominowane samce nie są tożsame z samicami i wyróżniają się o wiele ładniejszą kolorystyką, a do tego są większe i mają dłuższe płetwy. Ryby nie wykazują terytorializmu. Nie przejawiają jakiegokolwiek zainteresowania dnem i przebywają głównie w toni. Wskazana jest pielęgnacja przynajmniej grupki kilku ryb. Opisywana odmiana jest delikatniejsza i smuklejsza niż popularniejszy od niej wariant geograficzny z Kadango. Charakterystyczne dla samców są bardzo wydłużone płetwy brzuszne, które są atrybutem męskości i pozycji w stadzie. Dominującemu osobnikowi płetwy te natychmiast się wydłużają, w skrajnych przypadkach sięgają nasady płetwy ogonowej...bajka. Samice ładne, jasne, z dużą ilością żółtych przebarwień. Samce modą walczyć ze sobą, co nie przeszkadza, że np. w momentach zagrożenia wszystkie rybki i tak zbiją się w stadko. Zdjęcia przedstawiają samca i samicę 6/ Copadichromis sp.”Virginalis gold” (toniowiec, mięsożerny - plankton, 12cm) – 3+4 (rekomendacja jjacka jako potencjalnie dobre towarzystwo dla lethrinopsów) Kontrastowo żółte: górna część głowy i płetwa grzbietowa. Reszta ciała srebrzysta, a podczas tarła ciemnosrebrzysta. Ryba pływająca po całym akwarium. Copadichromisy zasadniczo są stadne, a te w stosunku do innych są małe i samice nie mają plam na ciele. Zdjęcia przedstawiają kolejno: dwa samce, młodego samca i samicę 7/ Lethrinops sp.”nyassae” (grzebacz, mięsożerny, 14cm) – 2+5 (rekomendacja jjacka) W stosunku do „red-cap” jest trochę większy i czerwoną czapeczkę zastąpił pomarańczową. Często sprzedawany pod nazwą handlową L.orange top Nkhata Bay. Jest jeszcze Lethrinops nyassae „Mbawa” z żółtą czapką. Uwagi podobne do „red-cap” i innych lethrinopsów. Ważne: przeczytaj uwagę nr 2. Zdjęcia przedstawiają samca i samicę. 8/,…??? - rybkę A8 może odkryjemy w przyszłości? Ryby „B” Mając wybrany, kluczowy dla charakteru obsady, gatunek stadny „A” (ewentualnie „z tyłu głowy” rybkę rezerwową), użytkownik listy może dobrać do niego rybkę „B” – czyli swojego „Mistera Non-Mbuna” z minimalną dla jego potrzeb liczbą samic. Tutaj czytelnik może naprawdę zaszaleć, przygotowaliśmy dla niego ciekawe propozycje ryb z superładnym samcem, niezbyt agresywnym, by nie męczył spokojnych, już wybranych rybek „A”. Samice rybek "B" będą jedynymi brzydulkami w naszej obsadzie. Nasze propozycje rybek „B”: 1/ Sciaenochromis fryeri (skalniako-toniowiec, mięsożerny- rybki, 16cm) - 1+3/5 - (mądrość zbiorowa wątku monograficznego w dziale „chów pyszczaków”) Dla toma77 to najpiękniejsza ryba non-mbuna. Dzięki metalicznie intensywnie niebieskiemu samcowi, gatunek ten nie darmo dorobił się nazwy handlowej electric blue. Dodatkowo skuteczny tępiciel narybku. Link do wątku monograficznego z serii "opis i spostrzeżenia hodowcy" http://forum.klub-malawi.pl/sciaenochromis-fryeri-opis-spostrzezenia-hodowcy-t20762.html Zdjęcia przedstawiają samca z rozpostartymi płetwami, w ostrym zakręcie oraz samicę. 2/ Otopharynx orange black dorsal (toniowiec blisko podłoża?, mięsożerny?, 16cm?) - 1+3 - (zgłoszony przez jjacka) - "akcent pomarańczowo-czarny" - dla piotrioli to najpiękniejsza ryba non-mbuna To czy akcent jest pomarańczowy, czy żółty i czy ryba wydaje się czarna, czy ciemnogranatowa z jaśniejszymi przebarwieniami, w dużej mierze zależy od oświetlenia i sposobu zrobienia zdjęcia. Duże prawdopodobieństwo (ale nie pewność), że ryba jest wyhodowana sztucznie. Dochodzą sygnały (m.in. w wątku http://forum.klub-malawi.pl/samice-otopharynxa-t24121.html ), że samice często rosną bardzo małe. Ktoś, kto chce wprowadzić dorsale do swojej obsady, musi o tym wiedzieć. Świadomie powinien położyć na jednej szali ten fakt, a na drugiej ponadprzeciętną urodę samców. 3/ Otopharynx lithobates Zimbawe Rock (toniowiec blisko podłoża, mięsożerny, odchody ryb, 16cm) – 1+3 - (rekomendacja Harisimi i danielja). Odmiana Zimbabwe rock zdejmuje z nóg ale i pozostałe ujmują urodą. Intensywnie żółte: góra pyska i płetwa grzbietowa. W sumie pomimo wskazywanej diety wygląda podobnie jak drapieżnik i z powodzeniem w baniaku wszystkożerców sprawdza się jako tępiciel narybku. Ryba na zdjęciu to młody samiec B3. 4/ Copadichromis trewavasae (toniowiec , mięsożerny - plankton, 12(do16)cm) – 1+3 (rekomendacja jjacka jako potencjalnie dobre towarzystwo dla lethrinopsów, ) Górna część głowy i płetwy grzbietowej białe. Reszta ciała „bardzo ciemnogranatowo-metalicznie niebieska”. Jeśli biały może być kolorem kontrastowym, to tutaj jest na pewno. Słowem „klasyczna elegancja”. Kilkusamcowość funkcjonująca u krzysiutoja - u nas jest za mało miejsca na dwa stadka, ale przy akwarium 180cm........trzeba jednak pamiętać, że istnieje ryzyko nie idealnego wybarwienia wszystkich samców, ważne jest wtedy towarzystwo innych łagodnych ryb. Jeżeli czytelnik chce kupić ten gatunek, a nie znajduje ryby o tej nazwie w ofercie handlowej, powinien zapoznać się z wątkiem http://forum.klub-malawi.pl/nazwy-handlowe-suplement-nr-1-artykulu-t24087.html , a co najmniej z jego pierwszym postem. 5/ Copadichromis azureus (toniowiec , mięsożerny, 16cm) – 1+3 („przetrenowany” przez Krzyśka S z lethrinops marginatus) Jedna z najbardziej „niebieskich” ryb w Malawi!! Jedynie brzeg pletwy grzbietowej biały. Na ciele pionowe pasy trochę jaśniejszego i trochę ciemniejszego niebieskiego. Na zdjęciach samiec i ...drugi samiec. 6/ Protomelas teaniolatus Boadzulu "Red" (toniowiec, wszystkożerny - peryfiton, plankton, 19cm) - 1+4 (rekomendacja Harisimi) - "akcent czerwono-niebieski" U samca dominują barwy wpadające w czerwień, co jest rzadkie u ryb z Malawi. Żywi się peryfitonem i zeskrobuje go ze skał podobnie jak przedstawiciele grupy Mbuna. Oczywiście pozyskuje przy okazji organizmy zwierzęce ale podstawę stanowią jednak glony. Uzupełnia też dietę planktonem co pozwala na bardziej elastyczną dietę niż typowych roślinożerców. Samce potrafią wykazywać znaczny temperament i bezpieczniej jest posiadać co najmniej 4 samice. Pielęgnowanie 2 samców w akwariach 150 czy 160 cm jest niewskazane, gdyż samiec potrafi osiągać 19 cm a do tego posiadać znaczny temperament zwłaszcza gdy dominuje w akwarium. Konieczne są skały, które pozwalają ukryć się samicom a także przy odpowiednich warunkach, gdy porosną je glony są naturalną spiżarnią dla opisywanego gatunku. Ryba poza okresem tarła nie jest terytorialna. W okresie godów buduje konstrukcje tarliskowe i przepędza inne ryby w znacznym promieniu od tego tymczasowego rewiru. Nie zapominajmy, że ten gatunek jest wszystkożerny i przy diecie typowo mięsnej potrafi się otłuszczać, co nie jest wskazane ze względów estetycznych i zdrowotnych. Ważne: przeczytaj uwagę nr 3 pod listą. Jeżeli czytelnik chce kupić ten gatunek, a nie znajduje ryby o tej nazwie w ofercie handlowej, powinien zapoznać się z wątkiem http://forum.klub-malawi.pl/nazwy-handlowe-suplement-nr-1-artykulu-t24087.html , a co najmniej z jego pierwszym postem.. Zdjęcia przedstawiają samca i samicę B6. 7/ Placidochromis sp.phenochilus Tanzania (wyjadacz towarzyszący kopaczom (raczej bliżej dna), wszystkożerny – resztki, 17cm) - 1+3 (rekomendacja Harisimi) Ryba dostojnie piękna. Dorosły samiec niebiesko-błękitny, jakby „oblepiony kawałkami szkła”. Ryby na zdjęciach to samiec dorosły, młody oraz samica 8/ Aulonocara sp.stuartgranti maleri „Maleri” (grzebacz, mięsożerny, 13cm) – 1+3 (rekomendacja harisimi i danielja) - "akcent żółty" Na zdjęciach samiec i ...drugi samiec. 9/ Aulonocara baenschi (grzebacz, mięsożerny, 12cm) – (rekomendacja Krzyśka S) - "akcent żółty" Na zdjęciach samiec i samica 10/ Aulonocara kandeense (grzebacz, mięsożerny, 14cm) - 1+2 (rekomendacja w artykule Mateusza T w NA jako dobre towarzystwo dla lethrinops red-cap) Mimo że mało popularna, jest zarówno ładna (dorobiła się nawet nazwy handlowej „blue orchid”) jak i dostępna w sklepach internetowych. Ciemnoniebieska z białym brzegiem płetwy grzbietowej. 11/,…??? Ryby „C” Na koniec zostawiliśmy naszemu „klientowi” wybór gatunku z conajmniej średnioładnymi samicami, z przeznaczeniem na harem – czyli ryby „C”. Samce oczywiście muszą być ładne, ale w przeciwieństwie do rybek "A" - nie muszą dawać rękojmi wielosamcowości. Dopuszczamy przy tym jedyny wyjątek od nie-mbunowości w postaci „yellow”. "Adoptowanie" tego gatunku do obsad non-mbuna, było przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Nasze propozycje rybek „C”: 1/ Labidochromis caeruleus (skalniak, mięsożerny - bezkręgowce, 10cm) – 1+3 - (rekomendacja harisimi) – jedyny wyjątek od „non-mbunowości" - "akcent żółty" Ładne samice. Soczyście żółte ubarwienie z kontrastowymi czarnymi elementami czyni z tego gatunku bardzo atrakcyjnego mieszkańca zbiornika z pyszczakami. Dodatkową zaletą jest jego relatywnie łagodny temperament i dieta. W akwarium 150 cm i większym można pokusić się o więcej niż jednego samca lecz nie ma gwarancji, ze się to uda. No i nie jest to naszym celem. Ryba przynależy do grupy Mbuna i nadal pozostaje żywiołową i dynamiczną. W połączeniu z rybami z grupy non – Mbuna szczególnie w większych akwariach zazwyczaj nie jest nazbyt uciążliwa a w konfrontacji z większymi od niej samcami części gatunków ( Protomelas, Aulonocara, Othoparynx ) nie będzie w stanie zdominować całej obsady. Jako ryba wykazująca tylko czasowy terytorializm ( w okresie tarła ), znajdując się nawet niżej w hierarchii nie utraci swojej urody. Dieta oparta na organizmach żywych wybieranych z pefyfitonu pozwala łączyć ten gatunek z rybami opierającymi dietę na składnikach zwierzęcych. Pomimo tego jako ryba żerująca na peryfitonie toleruje w diecie znaczne ilości składników roślinnych. Ogromną zaletą tego gatunku jest to, że samice tylko nieznacznie odbiegają urodą od samca. 2/ Protomelas sp.”steveni taiwan” (skalniako-toniowiec ?, wszystkożerny,16cm) – 1+4 - (mądrość zbiorowa wątku monograficznego w dziale „chów pyszczaków”) Intensywnie czerwona płetwa odbytowa, metalicznie niebieska głowa, tyłów żółto-niebieski - czy brzydka ryba mogłaby być na stronie startowej Serwisu KM? Średnioładne samice Link do wątku monograficznego z serii "Opis i spostrzeżenia hodowcy" http://forum.klub-malawi.pl/protomelas-sp-steveni-taiwan-opis-spostrzezena-t20985.html Jeżeli czytelnik chce kupić ten gatunek, a nie znajduje ryby o tej nazwie w ofercie handlowej, powinien zapoznać się z wątkiem http://forum.klub-malawi.pl/nazwy-handlowe-suplement-nr-1-artykulu-t24087.html , a co najmniej z jego pierwszym postem. Zdjęcia przedstawiają dwa samce oraz parę ryb. 3/ Aulonocara jacobfreibergi Otter Point (grzebacz, mięsożerny, 14cm) – 3+5 (rekomendacja danielja) Kolor tego „pawia” - pomarańczowo-żółto-czerwono-niebieski. Średnioładne samice. Jeżeli czytelnik chce kupić ten gatunek, a nie znajduje ryby o tej nazwie w ofercie handlowej, powinien zapoznać się z wątkiem http://forum.klub-malawi.pl/nazwy-handlowe-suplement-nr-1-artykulu-t24087.html , a co najmniej z jego pierwszym postem. Zdjęcia przedstawiają dwa samce i samicę. 4/ (nowość) Protomelas sp.”johnstoni solo” (toniowiec blisko dna, mięsożerny, 14cm) - 1+3 - Ładne samice. [bardzo często spotykana poprzednia nazwa - Placidochromis sp.”johnstoni solo”. Ryby pływały u jjacka i toma77. Samice w pasy pionowe podobne do samic C2, ale ładniejsze. Podekscytowane samce (samice również) znacznie zmieniają ubarwienie, co dziwne raczej niekorzyść Na pierwszych dwóch zdjęciach samce, na trzecim - dwa podekscytowane samce i samica. 5/ Protomelas fenestratus (skalniak, wszystkożerny - bezkręgowce, 15cm) - 1+3 (rekomendacja Harisimi) Średnioładne samice. Ryba warta rozpowszechnienia.[/i] 6/,… ??? Po wyborze obsady A+B+C lub A+B lub A+C, upewnijcie się jeszcze, czy jesteście w zgodzie z „ważnymi uwagami”, zerknijcie na poniższe konkretne propozycje obsad i realizujcie Wasze akwarystyczne plany. Powodzenia !! Ważne uwagi: 1/ Przy wyborze na rybę „A” lethrinopsów (ryb A1,A2 i A7) obsada raczej tylko dwugatunkowa, dodatkowo łączenie z B6, C1, C2 i C3 obarczone pewnym ryzykiem (nie zweryfikowane). 2/ Uwaga o „delikatności” lethrinopsów: ryby bardzo łagodne, przy agresywnym towarzystwie prawie bezbronne, delikatne (dbać o parametry wody) i wymagające pokarmowo (w tym, nie przekarmiać) – spełnienie tych warunków odwzajemniają pięknym wyglądem i pogodnym usposobieniem – ryba dla ambitnych. 3/ Przy wyborze ryby B6 obsada raczej tylko dwugatunkowa z rybą "A" raczej inną niż lethrinops. 4/ Nie zaleca się łączenia w jednej obsadzie kilku gatunków aulonocar (z uwagi na podobieństwo zachowań i że wszystkie są "grzebaczami") 5/ Jeżeli czytelnik chce kupić gatunek, którego nazwy nie znajduje w ofercie handlowej, powinien zapoznać się z wątkiem http://forum.klub-malawi.pl/nazwy-handlowe-suplement-nr-1-artykulu-t24087.html , a co najmniej z jego pierwszym postem. Podane przez użytkowników, którzy mieli kontakt z non-mbuna, konkretne propozycje obsad (pojawiły się w naszym wątku), nie wszystkie ryby spełniają komplet naszych założeń (i są wpisane na listę) choć obsady same w sobie są bardzo atrakcyjne : 1/ A2 + B5 + B9 – obsada zaproponowana przez Krzyśka S jeśli chodzi o koegzystencję L. marginatus (A2) i C. azureus (B6), to w akwarium Krzyśka S te dwa gatunki zamieszkiwały całkiem spokojnie, samiec miał swój rewir u podstawy dużego kamienia i stamtąd odganiał inne ryby, ale na pozostałym obszarze nikogo nie zaczepiał. U copadichromisów układ 1+3 (co najmniej) jest optymalny, bo samiec czasami umie dokuczyć samicom, a z kolei samice też między sobą się kłócą - więc agresja jest rozłożona. Lethrinopsy w układzie 2+5. Akcent kolorystyczny żółty – Aulonocara baenschi (B9). obsada w stosunku do skorygowanych założeń ma za dużo brzydkich samic 2/ A5 + B8 + C5 – obsada zaproponowana przez Harisimi obsada mięsna [toniowiec (Copadichromis borleyi „Mbenji” A5) + grzebacz(Aulonocara sp.stuartgranti maleri „Maleri” B8)] + skalniak (Protomelas fenestratus C5] 3/ Placidochromis elektra + B3 + B6 – obsada zaproponowana przez Harisimi obsada wszystkożerna [grzebacz (Placidochromis elektra) + toniowiec blisko dna (Otopharynx lithobates Zimbawe Rock B3) + skalniak (Protomelas teaniolatus Boadzulu "Red" B6)] obsada w stosunku do skorygowanych założeń ma za dużo brzydkich samic 4/ Protomelas sp.spilonotus Tanzania + B7 + C1 – obsada zaproponowana przez Harisimi obsada non-mbuna + "adoptowany" yellow - [toniowiec (Protomelas sp.spilonotus Tanzania) + grzebacz (Placidochromis sp.phenochilus Tanzania B7) + skalniak (Labidochromis caeruleus „yellow”)] wielosamcowość Protomelas sp.spilonotus Tanzania, przy tej wielkości akwarium, raczej niezbyt pewna 5/ A1 + Copadichromis sp. „fire-crest mloto” – obsada planowana przez jjacka, z drugą rybą (na zdjęciu) raczej trudnodostępną - dla jjacka jest to ulubiona ryba non-mbuna. lethrinopsy jak wiadomo oddają sie ulubionemu zajęciu czyli przesiewaniu drobnego piaseczku w poszukiwaniu bezkręgowców a fire-crest to "plankton" . Drobny, wolno opadający pokarm będzie dobrym kompromisem i NSL Grow formula może być tutaj idealny. Copadichromis sp. „fire-crest mloto” nadal mało dostępny. 6/ A1 + A6 – obsada zaproponowana przez jjacka czerwone czapki lethrinopsów (grzebiących w piasku) i żółta „góra” Copadichromis sp.”virginalis gold” (pływających w toni) Niezgodne z założeniami, ale może rzeczywiście dwa stadka? 7/ A1 + B4– obsada zaproponowana przez jjacka zestawienie obsady marzeń do takiej akwy, a mianowicie: Lethrinops sp."red cap" i ....Copadichromis trewavasae, Lupingu - to tez przyjaznie usposobiony " plankton" a kolorystycznie razem red cap ..po prostu bajka i tak bym to zostawił .. obsada w stosunku do skorygowanych założeń ma za dużo brzydkich samic 8/ Aulonocara stuartgranti Cobwe + B8 + C3 – obsada zaproponowana przez danielja Aulonocary: stuartgranti Cobwe + stuartgranti maleri „Maleri” B8 + jacobfreibergi Otter Point C3 obsada w stosunku do skorygowanych założeń ma za dużo brzydkich samic no i same grzebacze, ale dla miłośników Aulonocar, którym nie przeszkadza ryzyko krzyżowania w obrębie stuartgranti obsada idealna Na zakończenie PS1. Jeśli czytelnik artykułu ma (albo będzie miał) własne doświadczenia, obserwacje akwariów „zaprzyjaźnionych”, uwagi własne lub wynikające z lektury innych źródeł informacji, zapraszamy do dzielenia się nimi w dalszej części wątku. Tam lista będzie omawiana na bieżąco, a co jakiś czas, nasz artykuł (czyli pierwszy post w wątku) będzie przechodził lifting (posiłkując się nowymi postami). Niewykluczone, a raczej pewne, że przeoczyliśmy jakieś ciekawe rybki, spełniające nasze założenia. Podkreślamy to przez znaki zapytania na końcach list rybek . Chcemy, by „nasz artykuł” i „wątek właściwy” wzajemnie się napędzały, a przede wszystkim uczyniły z non-mbuna istotną gałąź malawistyki. PS2. Posiadaczy większych akwariów od naszego, zachęcamy również do korzystania z algorytmu wyboru obsady. Od 180cm długości zbiornika, można np myśleć o wyborze lethrinops albus (na zdjęciu) jako gatunku stadnego (ryby „A”). Poza rozszerzeniem wachlarza rybek, można zwiększyć liczbę rybek „A” i tym samym potęgować efekt ławicowości.” Ci forumowicze, którzy śledzili wątek - zauważyli, że koncepcja się trochę zmieniła Z technicznego punktu widzenia Artykuł powstał, przez wyedytowanie pierwszego postu. Wypada jednak zostawić również pierwotną „historyczną” postać pierwszego postu: W związku z oddolną inicjatywą yaro w wątku „Kącik Redakcyjny”, postanowiłem zredagować artykuł do serwisu KM, o tytule identycznym jak tytuł mojego wątku. Być może nie powinien się za to brać człowiek o „0”-wej reputacji, ale nikt bardziej godny na razie się na to nie zdecydował. Jako współautorów zamieszczę – userów najaktywniejszych w tym wątku (liczę na ciekawe opisy). Jeżeli artykuł przejdzie przez sito Kącika Redakcyjnego (może o innej nazwie), to być może KM zyskałby kilku członków. Myślę, że współautorzy niebędący klubowiczami będą chcieli go przeczytać. Celem wątku jest zaproponowanie co najmniej kilku ciekawych propozycji obsad, przy nieprzekraczalnych założeniach: - wielkość akwarium od 150x50x50 do 160x60x60, w mniejszych zbiornikach z non-mbuna niewiele da się zrobić, a większe są dla wielu ludzi raczej trudno dostępne. - obsada non-mbunowa maksymalnie 3-gatunkowa: A/ gatunek A – gatunek non-mbuna nieagresywny, nieterytorialny, najlepiej o zachowaniach stadnych, w układzie wielosamcowym z przynajmniej średnio ładnymi samicami lub w układzie jednosamcowym z naprawdę ładnymi samicami. B/ gatunek B – gatunek non-mbuna z superładnym samcem z minimalnym dla jego potrzeb haremem (niekoniecznie ślicznych samic), z umiarkowana agresją międzygatunkową występującą jedynie w okresie tarła C/ gatunek C – akcent kolorystyczny żółty lub czerwony (i tu ewentualnie jedyny wyjątek „od non-mbunowości” (do przedyskutowania) w postaci nieterytorialnego Yellow) Chciałbym, żebyśmy wybrali po kilka propozycji ryb A, B i C, co da nam kilkanaście kombinacji obsad i umożliwi dopasowanie się do różnych upodobań i gustów. Zakładam, że charakter będzie nadawał zbiornikowi głównie gatunek A, więc jego obecność jest w naszych finalnych obsadach obowiązkowa. Jeżeli dla potrzeb tej ryby, potrzebna będzie rezygnacja z trzeciego gatunku to tak zrobimy. Na pytanie, dlaczego jako ryby A zaproponowałem małe lethrinopsy, odpowiadam – ryby A powinny być podobne właśnie do lethrinopsów!! Ich grupa jest kwintesencją stada. Czy ktoś kto je trzymał może opisać ich widok przy zgaszonym świetle głównym z lekką poświatą ledową? Dodatkowo utrzymanie kilku samców wg relacji na naszym forum nie jest żadnym problemem, a samice spełniają kryterium średnio ładnych. Niepowtarzalny „myślący” kształt pyska, dzięki czemu ryby sprawiają wrażenie ciekawych świata. W towarzystwie agresywnych ryb słabo się wybarwiają, więc może to jest powodem, że na zdjęciach i filmach często nie prezentują w pełni swoich walorów. Ale żeby się w nich zakochać wystarczy spojrzeć na zdjęcia red-capów i albusów autorstwa jjacka. Zdjęcia te rzucają zupełnie nowe światło na te ryby – dla mnie to kompletny odlot. Co do placidochromis phenochilus white lips Mdoka – popatrzcie na filmiki na you tube lub na forach – soczysty niebieski kolor, pogodne usposobienie i te białe pyszczki. Stan wyjściowy do dyskusji (w nawiasie dieta i maksymalny rozmiar) – po myślniku aktualny status danej ryby Ryba A: 1/ lethrinops red cap (mięsożerny, 11cm) – prawie pewniak, potrzebne potwierdzenie od posiadacza 2/ lethrinops marginatus (mięsożerny, 11cm) – ? 3/ lethrinops albus (mięsożerny, 13cm) – ? (być może akwa 2-gatunkowe) 4/ placidochromis phenochilus white lips Mdoka (mięsożerny, 17cm) – ? (być może akwa 2-gatunkowe i w mniejszej liczbie) 5/, 6/, … ??? Ryba B: 1/ sciaenochromis fryeri (mięsożerny,18cm) – pewniak (mądrość zbiorowa wątku monograficznego w dziale „chów pyszczaków”, później jeszcze napiszę w naszym wątku o swoich doświadczeniach z fryerii jako towarzyszu innych ryb). 2/, 3/,… ??? Ryba C: wybór zostawmy chwilowo na później Czekam na wasze propozycje gatunków, mogących być ozdobą naszego akwarium – będę je wprowadzał na naszą listę ze znakiem zapytania (małym, średnim lub dużym). Dla zatwierdzenia ryby będą potrzebne relacje szczęśliwych posiadaczy tych gatunków i to dla wątku będzie kluczowe. Najfajniejsze byłyby opowiadania z życia waszych konkretnych akwariów (zachowania, pozycja w hierarchii, ulubione rejony zbiornika, odżywianie, czy wielkościowo pasują do wymiarów naszego baniaka, dlaczego uważacie je za atrakcyjne itp.). Niech każdy uczestnik naszej zabawy zajmie się jedną rybą, co do której ma największe przekonanie. Uwaga: dla przejrzystości, naszą listę rybek będę aktualizował co kilka postów. Zapraszam do uczestnictwa:) 1 11
piotriola Opublikowano 18 Kwietnia 2013 #2 Opublikowano 18 Kwietnia 2013 Wariant B proponuje Sciaenochromis,Protomelas,Aulonocara powinno być ok zero agresji. Proponuje obsadę 1+1 lub 1+2
Krzysiek S Opublikowano 18 Kwietnia 2013 #3 Opublikowano 18 Kwietnia 2013 Cóż, pojawię się może jako "etatowa maruda" ale niestety obawiam się, że zestawiane obsady będą prezentowane li tylko na zasadzie doboru kolorystycznego (coś w rodzaju schematycznej układanki). Po pierwsze dlatego, że z moich obserwacji wynika iż na forum jest bardzo mało osób, które mają duże doświadczenie w akwariowej hodowli typowo Non-Mbuna (chodzi mi tutaj o najszersze pojęcie tej grupy- wszystkie inne ryby od mbuny), po drugie dostępność na naszym rynku ryb z tej grupy, nawet z uwzględnieniem zorganizowanych przedsięwzięć importowych (listy oferowanych gatunków, mimo ich obszerności nie zawsze nadają się do zestawienia obsady), jest bardzo słaba, po trzecie non-mbuna między innymi z powodów wyżej wskazanych jest stosunkowo droga (z kolei nieco tańsze młode ryby są absolutnie nie do rozróżnienia jeśli chodzi o płeć, co z kolei determinuje konieczność nabywania większej ilości zwierząt). Tak więc zestawienie naprawdę ciekawej obsady jest niełatwym wyzwaniem. Oczywiście można przedstawić swoje typy, ale moim zdaniem jest to typowy "koncert życzeń" jednak aby nie być gołosłownym podam mój typ do akwarium 160X60X60: - Aulonocara baenschi 2/5 - Copadichromis azureus 1/3 - Lethrinops marginatus 2/5
tom77 Opublikowano 18 Kwietnia 2013 Autor #4 Opublikowano 18 Kwietnia 2013 Wciągam na listę ryb „B” - protomelasa steveni taiwan jako pewniaka, bo w dedykowanym wątku w dziale „chów pyszczaków” praktycy (harisimi i piotriola) uznali, że jest to ryba „relatywnie łagodna” i że akwa 150cm nie będzie za małe dla jej potrzeb, chociaż „szału tam nie będzie miała”. Pozycją steveni taiwan na naszej liście, podobnie jak w przypadku fryerii, może zachwiać jedynie wyraźne veto hodowcy, który osobiście sparzył się na konkretnym ich połączeniu z lethrinopsami lub innymi rybami A. W następnym poście wpiszę propozycje zgłaszanych przez piotriole protomelasów i sciaenochromisów, spełniających warunki – pokojowy, niezbyt duży, superładny i dostępny (przyjmuję, że dał mi do wyboru:grin: ). Aulonocar jako ryb o zachowaniach podobnych (poza „stadnością”) do lethrinopsów na razie nie wpisuję, dobierzemy je później do ryb typy A (nie lethrinopsów). Taeniolatus ma technikę pobierania karmy polegajacej na mniej wicej zasysaniu glonów nitkowatych do otworu gębowego i nie ma wątpliwości, że to one są jego celem. Zasysanie odbywa się troszkę tak jak czyścimy syfony w zlewach tym gumowym czymś aby je udrożnić. Natomiast Taiwan ani w peryfiton nie dmucha ( tak jak fenstratus ) ani nie czyni z pyska zasysaczki. Trudno wiec z całą pewnością wskazać czy w tym peryfitonie najważniejsze są dla niego glony tak jak dla taeniolatusa czy organizmy zwierzęce jak u fenestratusa. Wpisuję na listę naszego taiwana, jako wszystkożercę Cóż, pojawię się może jako "etatowa maruda" ale niestety obawiam się, że zestawiane obsady będą prezentowane li tylko na zasadzie doboru kolorystycznego (coś w rodzaju schematycznej układanki). Po pierwsze dlatego, że z moich obserwacji wynika iż na forum jest bardzo mało osób, które mają duże doświadczenie w akwariowej hodowli typowo Non-Mbuna (chodzi mi tutaj o najszersze pojęcie tej grupy- wszystkie inne ryby od mbuny), po drugie dostępność na naszym rynku ryb z tej grupy, nawet z uwzględnieniem zorganizowanych przedsięwzięć importowych (listy oferowanych gatunków, mimo ich obszerności nie zawsze nadają się do zestawienia obsady), jest bardzo słaba, po trzecie non-mbuna między innymi z powodów wyżej wskazanych jest stosunkowo droga (z kolei nieco tańsze młode ryby są absolutnie nie do rozróżnienia jeśli chodzi o płeć, co z kolei determinuje konieczność nabywania większej ilości zwierząt). Tak więc zestawienie naprawdę ciekawej obsady jest niełatwym wyzwaniem. Oczywiście można przedstawić swoje typy, ale moim zdaniem jest to typowy "koncert życzeń" Takich „etatowych marud”, które zgłaszają propozycje ryb lub jako praktycy je zatwierdzają, chcę więcej:-D . Zwróć uwagę, że napisałem: Dla zatwierdzenia ryby będą potrzebne relacje szczęśliwych posiadaczy tych gatunków i to dla wątku będzie kluczowe. Poza tym wydaje mi się podział na typy ryb A, B i C jest przeciwieństwem „koncertu życzeń”. Nie zgłaszać mi całych obsad :grin: !!!:grin: , tylko propozycje ryb A, B i C. Przyjmuję, że zgłosiłeś lethrinopsa na rybę A, copadichromisa na rybę B i aulonocarę na rybę C Stan naszej listy na 18 kwietnia (w nawiasie dieta i maksymalny rozmiar) – po myślniku aktualny status danej ryby Ryba A: 1/ lethrinops red cap (mięsożerny, 11cm) – prawie pewniak, potrzebne potwierdzenie od posiadacza 2/ lethrinops marginatus (mięsożerny, 11cm) – ? (już dwóch zgłaszających) 3/ lethrinops albus (mięsożerny, 13cm) – ? (być może akwa 2-gatunkowe) 4/ placidochromis phenochilus white lips Mdoka (mięsożerny, 17cm) – ? (być może akwa 2-gatunkowe i w mniejszej liczbie) 5/, 6/, … ??? Ryba B: 1/ sciaenochromis fryeri (mięsożerny,18cm) – pewniak (mądrość zbiorowa wątku monograficznego w dziale „chów pyszczaków”) 2/ protomelas sp.”steveni taiwan” (wszystkożerny,18cm) – pewniak (mądrość zbiorowa wątku monograficznego w dziale „chów pyszczaków”) 3/ copadichromis azureus (mięsożerny, 19cm) – ? (duży więc tylko do akwa160cm, wydaje mi się, że może być trochę zbyt agresywny do naszych założeń) 4/, 5/,… ??? Ryba C: 1/ aulonocara baenschi (mięsożerny, 13cm) – prawie pewniak, potrzebne potwierdzenie od posiadacza, idealna - bo to żółta non-mbuna „naturalna”, ale wydaje mi się, że ze względu na podobieństwo zachowań aulonocar i lethrinopsów (poza „stadnością”) - idealna tylko do ryb typu A innych niż lethrinopsy 2/, 3/,… ???
Krzysiek S Opublikowano 19 Kwietnia 2013 #5 Opublikowano 19 Kwietnia 2013 OK, nie do końca zrozumiałem założeń, kolejna uwaga, C. azureus absolutnie nie 19 cm. moim zdaniem max. 15, moje egzemplarze w wieku około dwóch lat miały 12 cm. (samce) i nie zauważałem już powiększania wymiarów, tak że 160 jak najbardziej. Co do jego agresji względem innych mieszkańców akwarium, raczej słaba, natomiast w tym rozmiarze zbiornika dwa samce wykluczone, ja w 200 cm. miałem dwa samce,gdzie słabszy miał zdecydowanie "przewalone" i nie wybarwił się zbytnio, dopiero w akwarium zdecydowanie większym miałem dwa pięknie wybarwione samce.
tom77 Opublikowano 19 Kwietnia 2013 Autor #6 Opublikowano 19 Kwietnia 2013 Wielkość copadichromisa azureus (19cm) wziąłem z bazy ryb KM, przy aktualizacji listy zmienię na 16cm (wg BTN). Ryba „B” z założenia ma mieć jednego samca i minimalną dla jego potrzeb ilość samic. Nie mamy wielkiego akwarium, a chcemy mieć stadko ryb"A". Czy to co zaproponowałeś wcześniej (1+3), to jest ta minimalna liczba? Trzymałeś tą rybę w większych akwariach niż nasze, ale Twój opis funkcjonowania zbiornika z konkretną obsadą i na tym tle zachowania c.azureus, mógłby nam pomóc. Czy Twoim zdaniem, nie byłby zbyt agresywny dla lethrinopsów? Na forum pamiętam opinię o kolizji na linii copadichromis borleyi – lethrinops (red cap lub albus). Zdjęcia „naszych” ryb typu "A" nr 1,3 i 4 http://www.ciklid.org/artregister/artreg_visa_art.php?ID=2008 http://www.ciklid.org/artregister/artreg_visa_art.php?ID=1643 http://www.ciklid.org/artregister/artreg_visa_art.php?ID=2017 Miałem rację w pierwszym poście, że zdjęcia naszego kolegi to kompletny odlot? Myślę, że będzie to zachęta do zainteresowania non-mbuna. I oczywiście do zgłaszania nowych propozycji ryb A, B i C, mających szansę spełnienia nieprzekraczalnych założeń, wymienionych w pierwszym poście tego wątku. Dołączcie do grona sympatyków non-mbuna i włączcie się do naszej zabawy. Może umeblujecie sobie w głowie przyszłą własną obsadę.
Krzysiek S Opublikowano 19 Kwietnia 2013 #7 Opublikowano 19 Kwietnia 2013 Wielkości ryb w bazie KM, z tego co się orientuję, są podawane wg. cichlid-forum, a tamtejsze informacje, moim zdaniem, nie zawsze są wiarygodne. Jeśli chodzi o koegzystencję C. azureus i L. marginatus, to w moim akwarium te dwa gatunki zamieszkiwały całkiem spokojnie, samiec miał swój rewir u podstawy dużego kamienia i stamtąd odganiał inne ryby, ale na pozostałym obszarze nikogo nie zaczepiał. Układ 1+3 (co najmniej) jest optymalny, bo samiec czasami umie dokuczyć samicom, a z kolei samice też między sobą się kłócą- więc agresja jest rozłożona. 1
tom77 Opublikowano 20 Kwietnia 2013 Autor #8 Opublikowano 20 Kwietnia 2013 Zdjęcia „naszej” ryby typu "B" nr 3 http://www.ciklid.org/artregister/artreg_visa_art.php?ID=571 A takie zdjęcie, może być? Krzysztof S – Masz/miałeś bezcenną dla naszego wątku (osobiście „przetrenowaną”) obsadę, a piszesz 2,5 linijki (nie liczę recenzji naszej bazy ryb), nic o żywieniu, o lethrinopsie itd !!! Muszę jednak przyznać, że jest to „minimum słów – maksimum treści” i że jest krokiem milowym dla naszego wątku. Przyszli (chociaż może o tym jeszcze nie wiedzący) sympatycy non-mbuna – pomóżcie mi wybrać na następną rybę „B”, pasującego do naszych założeń protomelasa, takiego żeby Wam się podobał
harisimi Opublikowano 20 Kwietnia 2013 #9 Opublikowano 20 Kwietnia 2013 Wrrr ... skasowałem sobie napisany wcześniej elaborat i piszę po raz drugi ... już w Wordzie . Na początek chciałem się odnieść do wielkości ryb. Trudno się nie zgodzić z Krzyśkiem że jednak 19 cm to dla azareusa za dużo również postulowałbym okolice 16cm . Co prawda Baza Ryb jest częścią KM ale będą trwały nad nią prace i zostanie ulepszona na tyle aby stała się miarodajna ... na razie nie jest. Podobnie zresztą zbyt duży wydaje się Protomelas bo 16 cm to chyba bardziej realna wielkość. Teraz kilka uwag o tej wielkości. Wielkość maksymalna podobnie jak grupy , jest jakąś miarą umowną. Trzeba wiedzieć, że ta maksymalna może być przekroczona przez pojedyncze egzemplarze i to znacznie. Szczególnie w akwariach gdzie w wyniku chowu wsobnego istnieją ryby, które skoligacone nagle z jakimś egzemplarzem lepszej jakości wybuchają zgodnie ze zjawiskiem heterozji i rosną nienaturalnie duże. Pokory nauczyła mnie możliwość obserwowania takich dziwolągów i co zabawne najczęściej dotyczy to ryb u których pseudoakwaryści łamią wszelkie zasady . Przykładem takiego zjawiska był choćby 18 a może nawet 20 cm samiec Pseudotropheus socolofi, który dłuższy czas pływał w akwarium w zoologu jednego ze szczecińskich centrów handlowych. Ryba była za gruba, wiekowa ale wielkaaaaa !!!. Podobne zjawisko to Aulonocara calico ( może nawet 25 cm ), wielkie red-redy czy auratusy o kilka centymetrów przekraczające wskazywane maksima. Ryba rośnie całe, Zycie a w jeziorze sobie nie pożyje zbyt długo a u nas bywa z tym różnie. Częste wymiany obsad, oddawanie ryb ludziom nie do końca mającym tyle serducha co my. Nie należy jednak podobnie jak przy grupach wyjątków traktować jako burzycieli bo napisanie, że maksymalna wielkość Pseudotropheus socolofi wynosi 18 czy 20 cm na pewno byłoby prawdziwe w kontekście tego giganta ale już nie prawdziwe w kontekście większości ryb. Te dodatkowe uwagi chciałbym napisać zanim zacznę wpisywać swoje ryby i ich rozmiary. Dam 3 obsady z lekkim komentarzem oparte na rybach dostępnych choć w większości jednak drogich ;(. Obsada I – mięsożerna, A – DIETA MIĘSNA Copadichromis borlei „Mbenji" ( 17 cm, mięsożerna plankton) Cudo natury, samiec jest przepiękny, jego subtelne barwy są kompensowane przez piękne płetwy brzuszne, u dorosłego dominanta potrafią sięgać, gdy ułoży je wzdłuż ciała do połowy płetwy ogonowej ... bajka. Samice są ładne, jasne z dużą ilością żółtych przebarwień ( IMHO ładniejsze niż Kadango ). Ryby walczą ze sobą ta straszną techniką pysk w pysk ( kontuzjoenność ) ale zazwyczaj nie robią sobie krzywdy. Możliwa pielęgnacja większej ilości samców, oderwana od substratu, nie sądzę jednak, ze będzie więc zbijał w stado w tak małym akwarium, u mnie w znacznie większym, robi to w czasie zagrożenia i super bo pływa jednak w toni. Próbowałbym 2+4-5. B Protomelas fenestratus ( 15 cm, mięsożerna bezkręgowce ) W tej dominującej w żółtych odcieniach obsadzie śliczny niebieski samic przydałby się jak nic. Ryba mięsożerna, grzebiąca w peryfitonie więc przebywająca przy skalach i zajmując w tej obsadzie 3 nisze. Myślę, ze z wieloma samcami mogłoby się udać ale Protomelasy są w tym względzie bardziej nieprzewidywalne niż choćby powyższe i poniższe. Do tego ryba relatywnie nie duża. Przy dość dużych Copadichromisach można by się ograniczyć do układu 1 samiec i 4 samice. C Aulonocara sp. stuartgranti maleri „Maleri” ( 13 cm, mięsożerna bezkręgowce ) Śmiem twierdzić, że to najbardziej żółty samiec non - Mbuna w Malawi. Wielosomcowość możliwa jak najbardziej ( ryzyko uszkodzeń w wyniku walk pysk w pysk ) samice niestety nie dekoracyjne ale niezbędne . Pływająca przy dnie i zajmującą się piaskiem. Próbowałbym 2+4-5. II OBSADA - DIETA Z DOMINUJĄCĄ KARMĄ ROŚLINNĄ A Placidochromis elektra ( 17 cm, wszystkożerna – bezkręgowce, glony ) Grzebacz w piasku zaklepany, ładna ryba, w zależności od wariantu geograficznego posiadająca bardziej lub mniej niebieskiego samca. Samice niezbyt ładne ale u non – Mbuna nie najgorsze. Wielosamcowośc jak najbardziej możliwa. Próbowałbym 2+4-5. B Othoparynx lithobates ( 16 cm, wszystkożerna, odchody innych ryb ) Odmiana Zimbabwe rock zdejmuje z nóg ale i pozostałe ujmują urodą. W sumie pomimo wskazywanej diety wygląda podobnie jak drapieżnik i z powodzeniem w baniaku wszystkożerców sprawdza się jako tępiciel narybku. Próbowałbym 1+3. Ryba raczej pływa po całym baniaku. Dla mnie to taka atrapa drapieżnika . C Protomelas sp. taeniolatus wariant Boadzulu Red lub Namalenje ( 19cm, wszystkożerna - peryfiton, plankton ) Ze względu na piękną i niepowtarzalna kolorystykę ( czerwienie ) w takiej obsadzie nie może go zabraknąć. Samiec ujmuje uroda. W tak małym baniaku tylko z 1 samcem drugi ma iluzoryczne szanse na wybarwienie. Ciągnie je wyraźnie do skał wiec aby mieć ją troszkę wyżej nie wystarczy dąć kilku głazów na dno lepsze usypisko. Próbowałbym w układzie 1+4-5. III OBSADA – DIETA KOMPROMISOWA – Malawi - Mix A Protomelas sp. spilonatus Tanzania ( 17cm, wszystkożerna – owady, peryfiton ) Cudny samiec i stadny gatunek. Samica śledzik ale już samiec palce lizać, próbowałbym wielosamcowo 2+5 ( Protomelasy są lekko nieobliczalne ale szansa istnieje ), ryba toniowa. B Placidochromis sp. phenochilus Tanzania ( 17 cm, wszystkożerna – resztki pozostawione przez duże gatunki przesiewające ) Bardzo interesujący gatunek, kolorystyka samca ujmująca, samice maja ładny niebieski połysk i są ciekawe, ryba grzebacz. Planowałbym 1+4. C Labidochromis caeruleus żółte odmiany Kakusa, Lions Cove, yellow ( 10 ( odmiany jeziorowe, 12 cm popularne Fxx , mięsożerna – bezkręgowce ) No tego gatunku nie muszę przedstawiać, jeśli zdecydujecie się na Fxx to paciorek, żeby toto się z czasem nie zrobiło brzydkie i przyczerniałe ale takie jak mój pamiętny i ukochany . Dlatego proponuje pomyśleć o pokazujących się F1 z konkretnych obszarów jeziora ryby powinny nie zaliczać takich defektów. Próbowałbym wielosamcowo nawet 3+5 ale wbrew pozorom wcale to nie takie łatwe . Może zostać 1+5 ale i tak będzie żółciutko. No i tyle . Obsad jest jeszcze w każdej kategorii naście ale przyznam że z moim niefortunnym restartem pisałem to 1,5 godziny tak więc musi wystarczyć ... przynajmniej na razie . 5
Krzysiek S Opublikowano 20 Kwietnia 2013 #10 Opublikowano 20 Kwietnia 2013 Dla zobrazowania informacji, które wcześniej podałem podaję tutaj linka do zdjęcia jednego z moich samców: no jakoś tak mi wyszło, że jest zdjęcie, a nie link http://s162.photobucket.com/user/krzysiopysio/library/?sort=3&page=4 jest i link
Rekomendowane odpowiedzi