kunta Opublikowano 6 Maja 2010 #1 Opublikowano 6 Maja 2010 Zastanawiam się czysto teoretycznie na razie jak to jest z tą obsadą... Powiedzmy że chcemy trzymać w akwarium 30 ryb, co byłoby lepsze: * 3 gatunki po 10 ryb * 8 gatunków po 3-4 ryby. Z obserwacji na forum widzę że jest tendencja do trzymania możliwie małej liczby gatunków - czemu tak jest (może tylko mi się tak zdaje) Na zdrowy rozum to za trzymaniem większej ilości gatunków przemawia to że: * w akwarium mamy możliwość poznania większej ilości gatunków * przeważnie większa jest agresja wewnątrzgatunkowa * w tym samym gatunku rzadko mamy możliwość podziwiać 2 na 2 wybarwione samce (zawsze gdzieś tam jeden pływa poobijany, wyblakły) * możemy wybrać ryby zajmujące zupełnie inne rewiry (choć i w "małogatunkowym" też możemy tak ustawić obsadę) Co przemawia za trzymaniem mniejszej ilości gatunków? Macie jakieś doświadczenia, wiedzę ....
yaro Opublikowano 6 Maja 2010 #2 Opublikowano 6 Maja 2010 każdy z samców będzie chciał mieć swoje terytorium Łatwiej jest podzielić akwarium na 3 terytoria czy na 8?
kunta Opublikowano 6 Maja 2010 Autor #3 Opublikowano 6 Maja 2010 Ok czyli w tym przypadku 3x (1+9) Powiem Ci szczerze że chyba nie chciałbym mieć takiego akwa z Aulonkami. 3 fajne ryby reszta to szarzyzna...
yaro Opublikowano 6 Maja 2010 #4 Opublikowano 6 Maja 2010 sorki ale inaczej wybierają terytoria mbuna i non mbuna
kunta Opublikowano 6 Maja 2010 Autor #5 Opublikowano 6 Maja 2010 No dobra więc skupmy się na mbunie. W tej chwili mam akwarium 260 litrów i w nim 4 gatunki. Nie widziałem jeszcze ani razu (no dobra raz widziałem saulosi z Yellowem) agresji międzygatunkowej. Poza tym jednym przypadkiem brak agresji międzygatunkowej, za to wewnątrzgatunkowa aż kipi... Rewiry ryb się nakładają na siebie ale ryby różnych gatunków jakby się ignorowały. Nie wiem o co w tym chodzi ale chyba lepiej "dogadują" się rożne gatunki między sobą niż ten sam.
Kroczek33 Opublikowano 6 Maja 2010 #6 Opublikowano 6 Maja 2010 No dobra więc skupmy się na mbunie. W tej chwili mam akwarium 260 litrów i w nim 4 gatunki. Nie widziałem jeszcze ani razu (no dobra raz widziałem saulosi z Yellowem) agresji międzygatunkowej. Poza tym jednym przypadkiem brak agresji międzygatunkowej, za to wewnątrzgatunkowa aż kipi... Rewiry ryb się nakładają na siebie ale ryby różnych gatunków jakby się ignorowały. Nie wiem o co w tym chodzi ale chyba lepiej "dogadują" się rożne gatunki między sobą niż ten sam. No tak jest, agresja przejawia się właściwie tylko wewnątrzgatunkowo. Tak mi się wydaję.Moje redziki mają 3-4cm a są takie małe urwisy. Już zauważyłem jak tam się kotłowały(mam 2+4). A kunta 260l na 4 gatunki może wystarczyć a może nie, no ja w 240l mam 3 gatunki . I na razie są małe ale boję sie aby jak urosną nie było im ciasno i możliwe żę zostawię tylko 2 gat
yaro Opublikowano 7 Maja 2010 #7 Opublikowano 7 Maja 2010 Gdy potrzymasz ryby dłużej, pewnie zaobserwujesz parę razy że nie chodzi tylko o agresję, gdy miałem za dużo gatunków nie mogłem obserwować zachowań ryb, takich jak dzisiaj. W czasie tańców godowych zawsze wpierdzielał mi się samiec innego gatunku do "zabaw" drugiego - dzisiaj mogę obserwować jak samiec z samicą kotłują się wśród skałek i nikt im nie przeszkadza, ciekawiej jest również gdy samiec stara się o względy samicy chcąc ją zaciągnąć do swojej jaskini. Przy dużej liczbie gatunków, ryby robiły to szybko i nie tak widowiskowo. Chociaż zawsze można powiedzieć że i wcześniej mi się ryby rozmnażały tak samo jak i teraz, jednak mi bardziej pasi obserwacja ryb teraz, niż wcześniej. Nikt nie zabroni ci mieć zupy rybnej w akwarium, jednak gdy przekonasz się że nawet jeśli chodzi o nonmbune - gdzie będzie pływać 10 mało kolorowych samic z 4 samcami przy których opada szczęka to obserwacja takiego akwarium wcale nie musi być nudna. W pewnym momencie też liczyło się dla mnie kolorowo na maksa - dzisiaj cieszą mnie już troszkę inne rzeczy.
eljot Opublikowano 7 Maja 2010 #8 Opublikowano 7 Maja 2010 Mnie się wydaje że zależy to od wielkości akwa, gdy będzie za małe to przy 30 rybach (niezależnie od konfiguracji) będzie zupa rybna. Gdy akwa będzie odpowiednio duże i odpowiednio dobierzemy gatunki (chodzi o zachowanie i strefy zajmowane przez dany gatunek) to takie akwarium będzie ciekawsze od tego z mniejszą ilością gatunkową a dużą ilością samic. Będziemy mogli obserwować zarówno ciekawe zachowania wewnątrz jak i zewnątrz gatunkowe. Jeden problem to akwa musi być naprawdę duże Tak na marginesie to u mnie samiec Callainosa i Saulosi mają rewiry z tej samej strony akwa, praktycznie "grotka w grotkę" i choć Callainos podczas tarła przegania wszystko, to Saulosi rewiru nie zmienia mimo tego że ma miejsce z drugiej strony.
kunta Opublikowano 7 Maja 2010 Autor #9 Opublikowano 7 Maja 2010 Gdy potrzymasz ryby dłużej, pewnie zaobserwujesz parę razy że nie chodzi tylko o agresję, gdy miałem za dużo gatunków nie mogłem obserwować zachowań ryb, takich jak dzisiaj. W czasie tańców godowych zawsze wpierdzielał mi się samiec innego gatunku do "zabaw" drugiego - dzisiaj mogę obserwować jak samiec z samicą kotłują się wśród skałek i nikt im nie przeszkadza, ciekawiej jest również gdy samiec stara się o względy samicy chcąc ją zaciągnąć do swojej jaskini. Przy dużej liczbie gatunków, ryby robiły to szybko i nie tak widowiskowo. Chociaż zawsze można powiedzieć że i wcześniej mi się ryby rozmnażały tak samo jak i teraz, jednak mi bardziej pasi obserwacja ryb teraz, niż wcześniej. Nikt nie zabroni ci mieć zupy rybnej w akwarium, jednak gdy przekonasz się że nawet jeśli chodzi o nonmbune - gdzie będzie pływać 10 mało kolorowych samic z 4 samcami przy których opada szczęka to obserwacja takiego akwarium wcale nie musi być nudna. W pewnym momencie też liczyło się dla mnie kolorowo na maksa - dzisiaj cieszą mnie już troszkę inne rzeczy. O I wlasnie o takie argumenty mi chodzilo. W sumie masz racje z tym wpieprzaniem sie do tarla. W niedziele przygladalem sie jak wycieraja sie trewcie I niestety ale tak jak napisales rdzawy praewi caly czas trzymal morde miedzy nimi. Wlasnie rozmyslam nad nowa obsada bo prace nad nowym baniakiem na dobre powinny zakonczyc sie w polowie/pod koniec wakacji ale juz teraz kombinuje z obsada zeby wiedziec jak I'm ten baniak urzadzic. Chyba raczej ogranicze sie do 3-4 gatunkow chociaz sprawa wciaz otwarta...
ŁUKASZ SZIN Opublikowano 7 Maja 2010 #10 Opublikowano 7 Maja 2010 Wlasnie rozmyslam nad nowa obsada bo prace nad nowym baniakiem na dobre powinny zakonczyc sie w polowie/pod koniec wakacji ale juz teraz kombinuje z obsada zeby wiedziec jak I'm ten baniak urzadzic. Chyba raczej ogranicze sie do 3-4 gatunkow chociaz sprawa wciaz otwarta... Jak duży nowy baniak szykujesz, oraz jaka odsada chodzi ci po głowie :?:
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się