Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
ZaQaDYTo nie jest wskazane, bo mimo że panuje takie przekonanie - woda w Jeziorze Malawi wcale nie jest twarda.

Nie jesteśmy ignorantami, zdajemy sobie sprawę, że woda w jeziorze jest miękka, jesteśmy również w stanie preparować tą wodę w ten sposób aby miała pH w odpowiednim zakresie i przy okazji była miękka. Jednak najważniejsze parametry niezbędne dla naszych ryb to pH, w wodzie miękkiej brak jest bufora jakim jest twardość wody, dobowe wahania pH w wodzie miękkiej mogą zabić nasze ryby, więc nawet Ad Konings w swojej książce poleca podwyższanie twardości wody poprzez dodawanie wodorowęglanu sodu i wapienia.

W którymś już poście piszesz o strasznych skutkach zatwardzania wody, jednak jakie to miały by być skutki nigdzie nie doczytałem.

-- dołączony post:

ZaQaDYTo nie jest wskazane,

no właśnie jest i nie tylko przez doświadczonych wieloletnim chowem ryb z tego biotopu, ale i takich ludzi jak Ad Konings.

Opublikowano
Nie jesteśmy ignorantami, zdajemy sobie sprawę, że woda w jeziorze jest miękka, jesteśmy również w stanie preparować tą wodę w ten sposób aby miała pH w odpowiednim zakresie i przy okazji była miękka. Jednak najważniejsze parametry niezbędne dla naszych ryb to pH, w wodzie miękkiej brak jest bufora jakim jest twardość wody, dobowe wahania pH w wodzie miękkiej mogą zabić nasze ryby, więc nawet Ad Konings w swojej książce poleca podwyższanie twardości wody poprzez dodawanie wodorowęglanu sodu i wapienia.

W którymś już poście piszesz o strasznych skutkach zatwardzania wody, jednak jakie to miały by być skutki nigdzie nie doczytałem.

-- dołączony post:


no właśnie jest i nie tylko przez doświadczonych wieloletnim chowem ryb z tego biotopu, ale i takich ludzi jak Ad Konings.



To słabe doświadczenie musi mieć ten Wasz Ad Konings,, skoro twierdzi, że wodorowęglan sodu podwyższa twardość wody :P

Jeżeli są ludzie zajmujący się badaniem jeziora, badaniem wody w nim, to ja wolę korzystać z ich pracy, która kosztuje ich naprawdę wiele wysiłku i poświęceń, i opierać się na wynikach tejże pracy, a nie stwierdzać sobie, że to guzik prawda. Jestem cienkim bolkiem w porównaniu z ludźmi znającymi te aspekty, dlatego opieram się na ogólnodostępnych danych na temat jeziora, a nie uważam że ja wiem lepiej ;)

To, że pyszczaki tolerują wodę twardszą niż ta w jakiej żyją, nie oznacza, że dobrze się im robi w takiej je hodując. Bo tolerancja to odporność na szkodliwe czynniki środowiskowe. Duża tolerancja nie oznacza, że należy ją sobie wykorzystywać - zwłaszcza, że nie jest żadnym problemem zrezygnowanie z niewłaściwych skał, negatywnie wpływających na wodę. Zrozumiałbym, gdyby to wymagało naprawdę jakiegoś poświęcenia.

Opublikowano
To słabe doświadczenie musi mieć ten Wasz Ad Konings,,.


Greek opamiętaj się, co ty wygadujesz chłopie.

Jesteś mleczakiem 20- sto letnim z dużą wiedzą teoretyczną a zerową praktyką i wcinasz się w dyskusje z ludzmi którzy po 50 lat chowają pyszczaki i ich pouczasz.

Nie masz żadnego szacunku do ludzi z doświadczeniem i robisz wodę sodową z mózgów młodzianków :D to jest takich kolegów którzy mają lub właśnie zakładają baniaczki Malawi.

Ty nawet nie jesteś młodziankiem:D tylko ignorantem bo nie masz akwarium z Malawką bo gdybyś miał takich oczywistych gaf byś nie walił.

Te kilka kotników jakie masz nic o naszym biotopie ci nie powiedzą.

Nie unoś się i nie odpisuj tylko wyhamuj i więcej czytaj a mniej pisz.

no i bez urazy i kwasów :D

Opublikowano

Szukasz skrótów myślowych i chcesz zarzucać brak wiedzy?

Myślę, że Ad doskonale wie że dodatek wapienia podwyższa pH i twardość wody i buforuje poziom pH który wielu z nas podnosi sodą.

Wracając do tematu zgadzam się z deccorativo, po pierwsze ten piasek to doskonałe siedlisko bakterii i po drugie świetny bufor pH o które warto dbać w celu dobrego samopoczucia ryb a nawet ich zdrowia.


Co innego czy chciałbym mieć taki piasek w akwarium, mi nie podoba się tak biały piasek, jednak jeżeli kolega likwiduje morskie to ma pewnie sumpa i tam ten piasek u mnie znalazł by miejsce.

Opublikowano

Błagam, ogarnijcie się, czytajcie ze zrozumieniem... Nie pouczam tutaj nikogo w kwestii hodowli pyszczaków, tylko w kwestii chemii wody, o której została napisana bzdura - stąd ją prostuję.

deccorativo, nie potrzebna jest Malawka do oceny wody, bo akurat chemia wody jest taka sama niezależnie od biotopu.

Zarzucasz mi robienie wody z mózgu młodzianków :D , a jedyne co ja robię to zaprzeczam wyświechtanym hasłom i mitom, które właśnie prędzej zaszkodzą owym młodziankom :D Chociażby Twój cudowny start na WA, o którym już dwukrotnie Ci pisałem dlaczego może zaszkodzić, ale jakoś nie kwapiłeś się do obrony swojego stanowiska...

Jeszcze jedno mnie dziwi - z tego co się orientuję to sam mineralizujesz wodę RO do odpowiednich stężeń, nie mam pojęcia dlaczego krytykujesz teraz moje idealistyczne podejście do parametrów wody w Malawi.


yaro, bufor pH... super... Po pierwsze, zasadowość (czyli właśnie bufor) w Malawi wynosi do 7,5 stopni niemieckich. Nie jest to dużo, problem z osiągnięciem wysokiego pH przy takiej zasadowości w akwarium wynika z wielu różnych zanieczyszczeń, oraz większej ilości dwutlenku węgla w pomieszczeniach - więc tutaj zgoda, to KH warto utrzymać większe. Tylko po co jednocześnie z podnoszeniem zasadowości podnosić twardość wody, skoro taka w Jeziorze nie występuje? Piszesz, że Ad Konings twierdzi iż wodorowęglan sodu podnosi twardość - a tak nie jest. W takim wypadku po prostu on się myli, dogmat o nieomylności Guru tutaj nie działa. Chyba że Ty po prostu przeinaczyłeś jego zdanie (bo w sumie sam bym się zdziwił, gdyby autor publikacji na temat biotopu tak napisał) no to w takim razie zrobiłeś po prostu mu złą reklamę ;)

Ponadto, czy uważasz, że ten piasek to doskonałe siedlisko bakterii, a np. kwarcowy już taki nie będzie?


Zarzucacie mi, że nie mam akwarium Malawi, więc nie mam pojęcia o czym piszę. I że młody jestem to już w ogóle nie powinienem otwierać mojego szczeniackiego pyska. Z tym, że praktycznie wszystko co ja tu wyciągam opiera się na logice i nie wymaga żadnego wytężonego myślenia, żadnego doświadczenia. Ba, to nie ma bezpośredniego związku z biotopem na którym się nie znam!

Po pierwsze, jak już wspomniałem chemia jest taka sama, niezależnie czy woda jest malawijska czy jakakolwiek inna. Zresztą bawiłem się wodą również o parametrach malawijskich.

Po drugie, parametry wody w Jeziorze może sobie sprawdzić każdy: http://malawicichlids.com/mw01011.htm Proszę powiedzcie mi, czy to wymaga ode mnie doświadczenia z biotopem? Następnie skojarzenie faktu, że skoro w jeziorze jest taka woda, a w nim pływają takie i takie ryby, to jak pływają one w akwarium to przydałaby się taka sama woda - czy to wymaga ode mnie doświadczenia? Czy dojście do wniosku, że rybom będzie lepiej gdy w akwarium będzie woda o takich własnościach jak w Jeziorze, niż gdyby była ona 2x bardziej twarda, również wymaga ode mnie posiadania akwarium z Malawi?

Po trzecie, gdy piszę komuś jak płynnie wystartować biologię w akwarium to potrzebuję do tego doświadczenia z Malawi? Czy w Malawi są jakieś inne bakterie nitryfikacyjne? Tylko błagam - nie piszcie mi, że nitryfikacja zachodzi inaczej przy innym pH, bo oczywiście tak jest, tylko ma marginalne znaczenie praktyczne. I nie piszcie mi też, że pyszczaki to "brudasy", bo po pierwsze to jest kolejny mit, bo to nie ryba zanieczyszcza wodę, a my, wrzucają co niej materię, którą ona dopiero przetworzy; a po drugie - ja właśnie zalecam zawsze zadbanie o to, by biologia była wydajniejsza, pewnie wystartowana (dlatego, żeby właśnie mogła udźwignąć sporą obsadę), a nie takie wyścigi jak Kolega deccorativo proponuje ;)


Zastanówcie się naprawdę nad tym co mi zarzucacie, bo krytykować kogoś tylko za to, że jego stanowisko jest w zgodzie z dobrem zwierząt to niepoważne :D Serio tak Was boli, że proponuję ludziom żeby zapewnili im dobre warunki?

Opublikowano

Zarzucasz nam czytanie bez zrozumienia a sam omijasz to co napisałem. Jeszcze raz napiszę- to ja użyłem skrótu myślowego. Uważasz że demonizujemy to co piszesz, ale to Ty straszysz przed dodaniem kilku litrów wody z kranu.

Uważasz że twardość wody szkodzi rybom. Ja twierdzę że wahania pH jest niebezpieczne. Szczególnie częste w akwarium z miękką wodą. Akwarium z wodą nawet bardzo twardą nie zrobią krzywdy w przeciwności do niskiego pH.

-- dołączony post:

Czy posiadanie ryb przez ciebie by coś zmieniło? Raczej tak. Na własnym doświadczeniu byś mógł mieć własne zdanie i opinię poparte życiem. Teraz powielasz tylko suche dane naciągane do swoich teorii.

Mam pyszczaki kilkanaście lat żyjące w twardej wodzie. Moja opinia jest inna niż twoja a doświadczenie nie polega na nauczaniu się danych z książek.

Opublikowano
Zarzucasz nam czytanie bez zrozumienia a sam omijasz to co napisałem. Jeszcze raz napiszę- to ja użyłem skrótu myślowego.

Dobrze, ale nie zaznaczyłeś tego w pierwszym poście, stąd ja nie wiedząc, że to skrót myślowy, zwróciłem na to uwagę. W drugim poście już dopisałem, że domyślam się, że przeinaczyłeś wypowiedź (czy też jak wolisz, użyłeś skrótu myślowego) - i wszystko gra :)


Uważasz że demonizujemy to co piszesz, ale to Ty straszysz przed dodaniem kilku litrów wody z kranu.


W tamtym wątku wszak wyjaśniłem po Twojej uwadze, że nie chodzi mi o jednorazowe dolanie (każdy przecież może sobie obliczyć jak zmieni się twardość po odparowaniu danej ilości wody i/lub po dolaniu kranówki o znanych parametrach - i wyjdzie że to minimalna zmiana), ale o ogólną postawę. Wszystko sobie wyjaśniliśmy w tamtym wątku i jasnym jest, że o żadnym "straszeniu" nie było tam mowy :)


Uważasz że twardość wody szkodzi rybom. Ja twierdzę że wahania pH jest niebezpieczne. Szczególnie częste w akwarium z miękką wodą. Akwarium z wodą nawet bardzo twardą nie zrobią krzywdy w przeciwności do niskiego pH.

No i co, znowu muszę się czepić, i znowu będzie że ignorant-młodzianek pyskuje :( Jakie ma znaczenie twardość względem pH? Nie ma takowej zależności. Parametry, które proponuję i które można sobie sprawdzić w linku, czyli twardość 5n, zasadowość 7,5n (w akwarystycznej praktyce niestety trzeba się uciec do 10n, a nawet 12-14n (zależnie od możliwości), bo pH jest jednak ważniejsze) oraz pH 8,5 można spokojnie osiągnąć w akwarium i dadzą one stabilne pH, a nie tak jak piszesz wahania pH.

Mylisz niestety twardość wody z zasadowością i przypisujesz twardości wpływ na pH. Żebyś uwierzył, mogę "zrobić" wodę o zerowej twardości i mającej pH np. 9 (stabilne!) jak sobie życzysz, oraz wodę bardzo twardą, ale o bardzo niskim, w dodatku niestabilnym pH (a przecież twierdzisz, że jak jest twarda to pH jest stabilne). Nawet wyślę Ci próbki na własny koszt :)



Dodano:


Mam pyszczaki kilkanaście lat żyjące w twardej wodzie. Moja opinia jest inna niż twoja a doświadczenie nie polega na nauczaniu się danych z książek.


Czyli Twoim zdaniem dane dotyczące jeziora Malawi są zafałszowane? Doszło do mistyfikacji i pyszczaki tak naprawdę żyją w twardej wodzie, ale jakieś lobby chce nam wcisnąć kit?

Czy twoim zdaniem fakt, że trzymasz pyszczaki w wodzie twardej jest mocniejszym wskaźnikiem tego w jakich warunkach powinny żyć, niż parametry wody, w której żyją od setek tysięcy lat?

Opublikowano
Piszesz, że Ad Konings twierdzi iż wodorowęglan sodu podnosi twardość - a tak nie jest
Tu skrót myślowy Kh podnosi bufor i Guru się nie myli :)
Zastanówcie się naprawdę nad tym co mi zarzucacie, bo krytykować kogoś tylko za to, że jego stanowisko jest w zgodzie z dobrem zwierząt to niepoważne Serio tak Was boli, że proponuję ludziom żeby zapewnili im dobre warunki?
Nie uogólniaj bo klub liczy aktualnie blisko 100 osób :).

Myślę że twoje wyidealizowanie jest OK ale trochę za ostro krytykujesz mniej idealne ale proste i sprawdzone metody. Podobnie jak ty uważam że start na tzw. ryby startowe jest najlepszym i bezpiecznym startem biologii. Propozycja Decco na WA jest alternatywą na niepochwalany przeze mnie start na urynę (blee :)). Niemniej jednak w każdym starcie osoba że tak powiem będąca pełnym ignorantem może popełnić błędy i nic przed tym nie zabezpieczy. Jeśli chodzi o właściwości chemiczne wody to w naszych kranach płynie różna woda, nieraz bardzo twarda a dążenie do doskonałości może przynieść więcej strat niż korzyści (zdrowie podopiecznych i portfel). Jeśli dobrze pamiętam wystarczającym buforem do utrzymania Ph na stabilnym poziomie jest Kh > 6 (popraw mnie jak mam sklerozę ;)) ale IMHO nie ma co walczyć z obniżaniem Kh gdy w kranie płynie 15, czy też zmieniać piasek czy też dekoracje które będą je podnosić (zgodzisz się że zrobią to w niewielkim stopniu). Oczywiście bzdurą jest sypanie sody przy wysokim buforze bo i po co skoro i tak jest wystarczający.

Jak pisał Yaro ryby dobrze znoszą wysoką twardość w przeciwieństwie do zmian Ph, czyli nie ma co grzebać chemii wody aby obniżać twardość skoro przy podmianach twardą wodą i tak ją podniesiemy. Oczywiście nie będę potępiał osoby które chcą wydawać kasę i tracić czas na preparowanie wody aby była malawijska :) mnie to nie kręci a skoro to nie konieczność to cieszę się swoim hobby ( m. in. dla tego zdecydowałem się na ten biotop bo nie chce mi się zakwaszać swojej kranówy :D).

Opublikowano

Zrobisz. Tylko czy w tej wodzie przeżyją ryby?

Nie przypisuje twardości wody wpływ na pH tylko piszę o wpływie twardości wody na stabilność parametru pH.

Jeżeli nie chcesz się zgodzić z tym że mając w swoim akwarium wodę o twardości 20 stopni nie martwię się o wahania pH a tym bardziej o wpływ tej twardości na zdrowie ryb to jak mamy rozmawiać skoro sam nigdy tego nie spróbowałeś a twoja opinia nie jest poparta niczym innym jak tylko teorią.

polecasz ludziom zaczynającym przygodę nie tylko z malawi ale i z akwarystyką w ogóle takie teorie,że próby posłuchania się Ciebie przez nich mogą skończyć się tylko kłopotami.

jednak jeżeli się mylę i jest to takie proste opisz nam sposób w jaki mam w swoim akwarium obniżyć twardość wody do poziomu zbliżonego w jeziorze bez obawy zmiany pH .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.