Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
ZaQaDYTo nie jest wskazane, bo mimo że panuje takie przekonanie - woda w Jeziorze Malawi wcale nie jest twarda.

Nie jesteśmy ignorantami, zdajemy sobie sprawę, że woda w jeziorze jest miękka, jesteśmy również w stanie preparować tą wodę w ten sposób aby miała pH w odpowiednim zakresie i przy okazji była miękka. Jednak najważniejsze parametry niezbędne dla naszych ryb to pH, w wodzie miękkiej brak jest bufora jakim jest twardość wody, dobowe wahania pH w wodzie miękkiej mogą zabić nasze ryby, więc nawet Ad Konings w swojej książce poleca podwyższanie twardości wody poprzez dodawanie wodorowęglanu sodu i wapienia.

W którymś już poście piszesz o strasznych skutkach zatwardzania wody, jednak jakie to miały by być skutki nigdzie nie doczytałem.

-- dołączony post:

ZaQaDYTo nie jest wskazane,

no właśnie jest i nie tylko przez doświadczonych wieloletnim chowem ryb z tego biotopu, ale i takich ludzi jak Ad Konings.

Opublikowano
Nie jesteśmy ignorantami, zdajemy sobie sprawę, że woda w jeziorze jest miękka, jesteśmy również w stanie preparować tą wodę w ten sposób aby miała pH w odpowiednim zakresie i przy okazji była miękka. Jednak najważniejsze parametry niezbędne dla naszych ryb to pH, w wodzie miękkiej brak jest bufora jakim jest twardość wody, dobowe wahania pH w wodzie miękkiej mogą zabić nasze ryby, więc nawet Ad Konings w swojej książce poleca podwyższanie twardości wody poprzez dodawanie wodorowęglanu sodu i wapienia.

W którymś już poście piszesz o strasznych skutkach zatwardzania wody, jednak jakie to miały by być skutki nigdzie nie doczytałem.

-- dołączony post:


no właśnie jest i nie tylko przez doświadczonych wieloletnim chowem ryb z tego biotopu, ale i takich ludzi jak Ad Konings.



To słabe doświadczenie musi mieć ten Wasz Ad Konings,, skoro twierdzi, że wodorowęglan sodu podwyższa twardość wody :P

Jeżeli są ludzie zajmujący się badaniem jeziora, badaniem wody w nim, to ja wolę korzystać z ich pracy, która kosztuje ich naprawdę wiele wysiłku i poświęceń, i opierać się na wynikach tejże pracy, a nie stwierdzać sobie, że to guzik prawda. Jestem cienkim bolkiem w porównaniu z ludźmi znającymi te aspekty, dlatego opieram się na ogólnodostępnych danych na temat jeziora, a nie uważam że ja wiem lepiej ;)

To, że pyszczaki tolerują wodę twardszą niż ta w jakiej żyją, nie oznacza, że dobrze się im robi w takiej je hodując. Bo tolerancja to odporność na szkodliwe czynniki środowiskowe. Duża tolerancja nie oznacza, że należy ją sobie wykorzystywać - zwłaszcza, że nie jest żadnym problemem zrezygnowanie z niewłaściwych skał, negatywnie wpływających na wodę. Zrozumiałbym, gdyby to wymagało naprawdę jakiegoś poświęcenia.

Opublikowano
To słabe doświadczenie musi mieć ten Wasz Ad Konings,,.


Greek opamiętaj się, co ty wygadujesz chłopie.

Jesteś mleczakiem 20- sto letnim z dużą wiedzą teoretyczną a zerową praktyką i wcinasz się w dyskusje z ludzmi którzy po 50 lat chowają pyszczaki i ich pouczasz.

Nie masz żadnego szacunku do ludzi z doświadczeniem i robisz wodę sodową z mózgów młodzianków :D to jest takich kolegów którzy mają lub właśnie zakładają baniaczki Malawi.

Ty nawet nie jesteś młodziankiem:D tylko ignorantem bo nie masz akwarium z Malawką bo gdybyś miał takich oczywistych gaf byś nie walił.

Te kilka kotników jakie masz nic o naszym biotopie ci nie powiedzą.

Nie unoś się i nie odpisuj tylko wyhamuj i więcej czytaj a mniej pisz.

no i bez urazy i kwasów :D

Opublikowano

Szukasz skrótów myślowych i chcesz zarzucać brak wiedzy?

Myślę, że Ad doskonale wie że dodatek wapienia podwyższa pH i twardość wody i buforuje poziom pH który wielu z nas podnosi sodą.

Wracając do tematu zgadzam się z deccorativo, po pierwsze ten piasek to doskonałe siedlisko bakterii i po drugie świetny bufor pH o które warto dbać w celu dobrego samopoczucia ryb a nawet ich zdrowia.


Co innego czy chciałbym mieć taki piasek w akwarium, mi nie podoba się tak biały piasek, jednak jeżeli kolega likwiduje morskie to ma pewnie sumpa i tam ten piasek u mnie znalazł by miejsce.

Opublikowano

Błagam, ogarnijcie się, czytajcie ze zrozumieniem... Nie pouczam tutaj nikogo w kwestii hodowli pyszczaków, tylko w kwestii chemii wody, o której została napisana bzdura - stąd ją prostuję.

deccorativo, nie potrzebna jest Malawka do oceny wody, bo akurat chemia wody jest taka sama niezależnie od biotopu.

Zarzucasz mi robienie wody z mózgu młodzianków :D , a jedyne co ja robię to zaprzeczam wyświechtanym hasłom i mitom, które właśnie prędzej zaszkodzą owym młodziankom :D Chociażby Twój cudowny start na WA, o którym już dwukrotnie Ci pisałem dlaczego może zaszkodzić, ale jakoś nie kwapiłeś się do obrony swojego stanowiska...

Jeszcze jedno mnie dziwi - z tego co się orientuję to sam mineralizujesz wodę RO do odpowiednich stężeń, nie mam pojęcia dlaczego krytykujesz teraz moje idealistyczne podejście do parametrów wody w Malawi.


yaro, bufor pH... super... Po pierwsze, zasadowość (czyli właśnie bufor) w Malawi wynosi do 7,5 stopni niemieckich. Nie jest to dużo, problem z osiągnięciem wysokiego pH przy takiej zasadowości w akwarium wynika z wielu różnych zanieczyszczeń, oraz większej ilości dwutlenku węgla w pomieszczeniach - więc tutaj zgoda, to KH warto utrzymać większe. Tylko po co jednocześnie z podnoszeniem zasadowości podnosić twardość wody, skoro taka w Jeziorze nie występuje? Piszesz, że Ad Konings twierdzi iż wodorowęglan sodu podnosi twardość - a tak nie jest. W takim wypadku po prostu on się myli, dogmat o nieomylności Guru tutaj nie działa. Chyba że Ty po prostu przeinaczyłeś jego zdanie (bo w sumie sam bym się zdziwił, gdyby autor publikacji na temat biotopu tak napisał) no to w takim razie zrobiłeś po prostu mu złą reklamę ;)

Ponadto, czy uważasz, że ten piasek to doskonałe siedlisko bakterii, a np. kwarcowy już taki nie będzie?


Zarzucacie mi, że nie mam akwarium Malawi, więc nie mam pojęcia o czym piszę. I że młody jestem to już w ogóle nie powinienem otwierać mojego szczeniackiego pyska. Z tym, że praktycznie wszystko co ja tu wyciągam opiera się na logice i nie wymaga żadnego wytężonego myślenia, żadnego doświadczenia. Ba, to nie ma bezpośredniego związku z biotopem na którym się nie znam!

Po pierwsze, jak już wspomniałem chemia jest taka sama, niezależnie czy woda jest malawijska czy jakakolwiek inna. Zresztą bawiłem się wodą również o parametrach malawijskich.

Po drugie, parametry wody w Jeziorze może sobie sprawdzić każdy: http://malawicichlids.com/mw01011.htm Proszę powiedzcie mi, czy to wymaga ode mnie doświadczenia z biotopem? Następnie skojarzenie faktu, że skoro w jeziorze jest taka woda, a w nim pływają takie i takie ryby, to jak pływają one w akwarium to przydałaby się taka sama woda - czy to wymaga ode mnie doświadczenia? Czy dojście do wniosku, że rybom będzie lepiej gdy w akwarium będzie woda o takich własnościach jak w Jeziorze, niż gdyby była ona 2x bardziej twarda, również wymaga ode mnie posiadania akwarium z Malawi?

Po trzecie, gdy piszę komuś jak płynnie wystartować biologię w akwarium to potrzebuję do tego doświadczenia z Malawi? Czy w Malawi są jakieś inne bakterie nitryfikacyjne? Tylko błagam - nie piszcie mi, że nitryfikacja zachodzi inaczej przy innym pH, bo oczywiście tak jest, tylko ma marginalne znaczenie praktyczne. I nie piszcie mi też, że pyszczaki to "brudasy", bo po pierwsze to jest kolejny mit, bo to nie ryba zanieczyszcza wodę, a my, wrzucają co niej materię, którą ona dopiero przetworzy; a po drugie - ja właśnie zalecam zawsze zadbanie o to, by biologia była wydajniejsza, pewnie wystartowana (dlatego, żeby właśnie mogła udźwignąć sporą obsadę), a nie takie wyścigi jak Kolega deccorativo proponuje ;)


Zastanówcie się naprawdę nad tym co mi zarzucacie, bo krytykować kogoś tylko za to, że jego stanowisko jest w zgodzie z dobrem zwierząt to niepoważne :D Serio tak Was boli, że proponuję ludziom żeby zapewnili im dobre warunki?

Opublikowano

Zarzucasz nam czytanie bez zrozumienia a sam omijasz to co napisałem. Jeszcze raz napiszę- to ja użyłem skrótu myślowego. Uważasz że demonizujemy to co piszesz, ale to Ty straszysz przed dodaniem kilku litrów wody z kranu.

Uważasz że twardość wody szkodzi rybom. Ja twierdzę że wahania pH jest niebezpieczne. Szczególnie częste w akwarium z miękką wodą. Akwarium z wodą nawet bardzo twardą nie zrobią krzywdy w przeciwności do niskiego pH.

-- dołączony post:

Czy posiadanie ryb przez ciebie by coś zmieniło? Raczej tak. Na własnym doświadczeniu byś mógł mieć własne zdanie i opinię poparte życiem. Teraz powielasz tylko suche dane naciągane do swoich teorii.

Mam pyszczaki kilkanaście lat żyjące w twardej wodzie. Moja opinia jest inna niż twoja a doświadczenie nie polega na nauczaniu się danych z książek.

Opublikowano
Zarzucasz nam czytanie bez zrozumienia a sam omijasz to co napisałem. Jeszcze raz napiszę- to ja użyłem skrótu myślowego.

Dobrze, ale nie zaznaczyłeś tego w pierwszym poście, stąd ja nie wiedząc, że to skrót myślowy, zwróciłem na to uwagę. W drugim poście już dopisałem, że domyślam się, że przeinaczyłeś wypowiedź (czy też jak wolisz, użyłeś skrótu myślowego) - i wszystko gra :)


Uważasz że demonizujemy to co piszesz, ale to Ty straszysz przed dodaniem kilku litrów wody z kranu.


W tamtym wątku wszak wyjaśniłem po Twojej uwadze, że nie chodzi mi o jednorazowe dolanie (każdy przecież może sobie obliczyć jak zmieni się twardość po odparowaniu danej ilości wody i/lub po dolaniu kranówki o znanych parametrach - i wyjdzie że to minimalna zmiana), ale o ogólną postawę. Wszystko sobie wyjaśniliśmy w tamtym wątku i jasnym jest, że o żadnym "straszeniu" nie było tam mowy :)


Uważasz że twardość wody szkodzi rybom. Ja twierdzę że wahania pH jest niebezpieczne. Szczególnie częste w akwarium z miękką wodą. Akwarium z wodą nawet bardzo twardą nie zrobią krzywdy w przeciwności do niskiego pH.

No i co, znowu muszę się czepić, i znowu będzie że ignorant-młodzianek pyskuje :( Jakie ma znaczenie twardość względem pH? Nie ma takowej zależności. Parametry, które proponuję i które można sobie sprawdzić w linku, czyli twardość 5n, zasadowość 7,5n (w akwarystycznej praktyce niestety trzeba się uciec do 10n, a nawet 12-14n (zależnie od możliwości), bo pH jest jednak ważniejsze) oraz pH 8,5 można spokojnie osiągnąć w akwarium i dadzą one stabilne pH, a nie tak jak piszesz wahania pH.

Mylisz niestety twardość wody z zasadowością i przypisujesz twardości wpływ na pH. Żebyś uwierzył, mogę "zrobić" wodę o zerowej twardości i mającej pH np. 9 (stabilne!) jak sobie życzysz, oraz wodę bardzo twardą, ale o bardzo niskim, w dodatku niestabilnym pH (a przecież twierdzisz, że jak jest twarda to pH jest stabilne). Nawet wyślę Ci próbki na własny koszt :)



Dodano:


Mam pyszczaki kilkanaście lat żyjące w twardej wodzie. Moja opinia jest inna niż twoja a doświadczenie nie polega na nauczaniu się danych z książek.


Czyli Twoim zdaniem dane dotyczące jeziora Malawi są zafałszowane? Doszło do mistyfikacji i pyszczaki tak naprawdę żyją w twardej wodzie, ale jakieś lobby chce nam wcisnąć kit?

Czy twoim zdaniem fakt, że trzymasz pyszczaki w wodzie twardej jest mocniejszym wskaźnikiem tego w jakich warunkach powinny żyć, niż parametry wody, w której żyją od setek tysięcy lat?

Opublikowano
Piszesz, że Ad Konings twierdzi iż wodorowęglan sodu podnosi twardość - a tak nie jest
Tu skrót myślowy Kh podnosi bufor i Guru się nie myli :)
Zastanówcie się naprawdę nad tym co mi zarzucacie, bo krytykować kogoś tylko za to, że jego stanowisko jest w zgodzie z dobrem zwierząt to niepoważne Serio tak Was boli, że proponuję ludziom żeby zapewnili im dobre warunki?
Nie uogólniaj bo klub liczy aktualnie blisko 100 osób :).

Myślę że twoje wyidealizowanie jest OK ale trochę za ostro krytykujesz mniej idealne ale proste i sprawdzone metody. Podobnie jak ty uważam że start na tzw. ryby startowe jest najlepszym i bezpiecznym startem biologii. Propozycja Decco na WA jest alternatywą na niepochwalany przeze mnie start na urynę (blee :)). Niemniej jednak w każdym starcie osoba że tak powiem będąca pełnym ignorantem może popełnić błędy i nic przed tym nie zabezpieczy. Jeśli chodzi o właściwości chemiczne wody to w naszych kranach płynie różna woda, nieraz bardzo twarda a dążenie do doskonałości może przynieść więcej strat niż korzyści (zdrowie podopiecznych i portfel). Jeśli dobrze pamiętam wystarczającym buforem do utrzymania Ph na stabilnym poziomie jest Kh > 6 (popraw mnie jak mam sklerozę ;)) ale IMHO nie ma co walczyć z obniżaniem Kh gdy w kranie płynie 15, czy też zmieniać piasek czy też dekoracje które będą je podnosić (zgodzisz się że zrobią to w niewielkim stopniu). Oczywiście bzdurą jest sypanie sody przy wysokim buforze bo i po co skoro i tak jest wystarczający.

Jak pisał Yaro ryby dobrze znoszą wysoką twardość w przeciwieństwie do zmian Ph, czyli nie ma co grzebać chemii wody aby obniżać twardość skoro przy podmianach twardą wodą i tak ją podniesiemy. Oczywiście nie będę potępiał osoby które chcą wydawać kasę i tracić czas na preparowanie wody aby była malawijska :) mnie to nie kręci a skoro to nie konieczność to cieszę się swoim hobby ( m. in. dla tego zdecydowałem się na ten biotop bo nie chce mi się zakwaszać swojej kranówy :D).

Opublikowano

Zrobisz. Tylko czy w tej wodzie przeżyją ryby?

Nie przypisuje twardości wody wpływ na pH tylko piszę o wpływie twardości wody na stabilność parametru pH.

Jeżeli nie chcesz się zgodzić z tym że mając w swoim akwarium wodę o twardości 20 stopni nie martwię się o wahania pH a tym bardziej o wpływ tej twardości na zdrowie ryb to jak mamy rozmawiać skoro sam nigdy tego nie spróbowałeś a twoja opinia nie jest poparta niczym innym jak tylko teorią.

polecasz ludziom zaczynającym przygodę nie tylko z malawi ale i z akwarystyką w ogóle takie teorie,że próby posłuchania się Ciebie przez nich mogą skończyć się tylko kłopotami.

jednak jeżeli się mylę i jest to takie proste opisz nam sposób w jaki mam w swoim akwarium obniżyć twardość wody do poziomu zbliżonego w jeziorze bez obawy zmiany pH .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.