Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wznawiam temat i proszę Was pomóżcie mi, bo ja już po prostu nie mam sił.

Sytuacja wygląda następująco:

Minęło 15 dni od restartu akwarium z dojrzałym filtrem zewnętrznym, oraz z 1/4 dojrzałej wody. Przez te 15 dni miałem problem z wysokim NH3. Podmieniałem 10 - 15% wody co dzień lub co dwa dni. Na dzień dzisiejszy, czyli 15-ty dzień parametry wyglądają bardzo dobrze:


pH: 8,2

GH: 12 st dh

KH: 11 st dh

NO2: 0 mg/l (lub o "piczy włos" ponad 0)

NO3: 40 mg/l

NH3: 0,25 -> co daje 0,01 mg/l


Teraz jeszcze raz opiszę problem jaki mam w swoim akwarium.

Po dwóch dniach głodówki (z racji tego, że nie ma mnie w weekendy w mieszkaniu) rybki czekają przy szybie aż dam im "papu". Pięknie jedzą. Zjadają wszystko. Pływają zadowolone jakieś 10 minut a potem siup w zakamarki i do jaskiń. Chowają się i nie chcą się pokazać. Dobra. Gaśnie światło o 22 i po kilku minutach ryby wyskakują w toń wody i wspaniale pływają. Idę spać. Budzę się rano o 8 (światła w akwarium jeszcze nie włączone). Patrzę na rybki a te po całym zbiorniku hulają w najlepsze. Daję im "papu" i znów wszystko zjadły (jak fajnie sobie myślę). Przychodzi godzina 10 rano i włącza się światło. A te momentalnie dostają przyspieszenia jak torpeda i chowają się po kątach. Myślę, zrobię eksperyment -> wyłączę światło. Tak też robię i co? One znowu pięknie pływają. Zapalam światło i znowu kicha.

Dodam, że akwarium stoi jakieś 5 metrów od okna i do tego skierowane w stronę okna jest tylko boczną szybą.

Oświetlenie jakie mam jest prawie identyczne od 9 miesięcy i identyczne od 3 miesięcy. Różnica polega tylko na świetlówce. Na początku miały świetlówkę koloru WARM WHITE. A trzy miesiące temu zmieniłem na COOL WHITE. Moc świetlówki 18W.

Nie wiem co jest grane z tym światłem zwłaszcza, że przez ponad 2 miesiące na tym oświetleniu pływały rewelacyjnie. A nagle po restarcie takie zachowanie? Mówię wam, mając włączone światło nie można tych ryb obserwować, a co dopiero mówić o podziwianiu ich piękna.

Ryby nie są przekarmiane, karmię je tym samym od 9 miesięcy (TROPICAL, HIKARI, OSI). Proszę, powiedzcie mi co ja mogę zrobić, bo powoli tracę już siły na walkę z tym problemem.

Opublikowano

Ale te ryby mają dwa dni głodówki w każdym tygodniu. Pół piątku, cała sobota oraz 3/4 niedzieli bez jedzenia. Mam je karmić dwa razy w tygodniu tylko? Chyba nie. Poza tym ryby były zawsze karmione przy zapalonym świetle (przed restartem i po restarcie). Dlaczego głodówka ma im pomóc?

Opublikowano

Przebicia brak, poza tym podnosząc oświetlenie do góry (bo mam taką możliwość, to oświetlenie stoi na przykrywce ze szkła) ryby reagują na światło tak samo.

--

Podmieniłem oświetlenie na dużo słabsze, aby zobaczyć jak będą reagowały. Teraz mają 8W w 160L i nadal to samo. :(

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.