Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witajcie,


W lutym jedną z moich ryb, która miała dość charakterystyczne "tęczowo rozmyte" oko, została dotkliwie pogryziona i okaleczona przez pozostałe ryby. miala wygryziony totalnie lewy bok, odgryzione pletwy brzuszne, odbytowe i caly ogon. Na szczescie umieściliśmy rybkę w tekstylnym kotniku, ktory umieściliśmy w naszym akwarium i po kilku miesiącach ryba doszła do siebie. Wszystko zagoilo się a rybka swietnie sie czuje. Postanowiliśmy ją z powrotem wpuscić do zbiornika. Niestety wszystkie ryby, zwłaszcza z jej haremu atakowały ją i aby uniknąć kolejnej jatki umieściliśmy ją znów w kotniku. Nie wydawala się ani osowiała, ani źle nie wyglądała. 4 dni temu zauważylam na jej głowie bialego guzka - dziś zamienił sie on w ranę. Ryba zachowuje się normalnie, tylko wygląda źle i za pewne musi jej to doskwierać.


Mam wrażenie, że mógł jej zaszkodzić kotnik, który był tylko 2 razy dokładnie czyszczony, ostatni raz 1,5 miesiaca temu. Dziś gdy go wyjęłam cuchnął stęchlizną mimo, że dbamy i czyścimy akwarium należycie, a nadmiar pokarmu odsysamy pompką.



Co to jest za choroba i jak ja leczyć? Będę wdzięczna za Waszą wszelka poradę



Poniżej zdjęcia z dzisiaj.



6bcf8bac9f5aa67fmed.jpg


e19ff5e9197b37d2med.jpg

Opublikowano

też o tym myślałam, z tymże warunki w zbiorniku są świetne, a wszystkie rybki zdrowe - tylko ta w kotniku ma jakiekolwiek negatywne objawy skórne.


Wyprałam i wyparzyłam kotnik i trzymam ją nadal w akwarium dodając raz dziennie CMF.


Rana się spłaszczyła, nie ma już guza, ale nadal jest biała rana - 8 cm rybka ma ranę ok. 1 cm długości.


Jakie są Wasze doświadczenia i wiedza, przypuszczenia niewiele pomagają choć jestem za nie wdzięczna :-)

Opublikowano

"w myśl regulaminu proszę podać parametry wody" proszę wybaczyć, ale to brzmi dość osobliwie.


woda na zdjęciach jest zielonkawa, bo robiłam zdjęcie komórką, w tle mam szarą ścianę i nieco okrzemków na kamieniach.



parametry wody zmieniły się nagle i niespodziewanie. Zrobiłam test 6 w jednym dziś i naprawdę wiele się zmieniło od ostatniego badania.


Wysokie stężenie NO3 250<x<500

wysokie NO2 ok.5-7 mg/l

GH powyżej 21d

KH ok ale podwyższone 10d

ph ok. 7,2

cl2 0


coś się musiało chyba z filtrem stać, bo 2 miesiące temu testy były zupełnie pozytywne.

Opublikowano

Czyli nie robiłaś testów.

Testy ileśtam w jednym są niemiarodajne.

Zbadaj porządnie wodę, wtedy będzie można podumać co jest nie tak.

Opublikowano

Nawet jeśli testy 6w1 są niemiarodajne dają chociaż przybliżone wartości. A u Ciebie jeżeli NO3>250 to już mega tragedia a NO2>5 to już śmierć dla ryb. A Ty piszesz, że warunki w zbiorniku są świetne:mad:. Musisz koniecznie zrobić z tym porządek. No i zbadaj porządnie wodę jak radzi kunta.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.