pioro Opublikowano 26 Czerwca 2012 #1 Opublikowano 26 Czerwca 2012 Bardzo proszę o radę w sprawie pochliwości. Posiadam zbiornik 120/50/40, w nim 1+4 saulosi i 7 młodych C. afra. hara. Od jakiegoś czasu ryby stały się bardzo płochlliwe. Za każdym razem jak podchodzę do akwarium ryby uciekają w popłochu. Parametry wody są ok. (NH4 i NO2 - 0, NH3 dochodzi do 20, pH 8, GH 14, KH 11). Fotoperiod 10h oświetlenie stosunkowo słabe - 20W lampa fluorescencyjna i 50cm sznur LED. Po zastosowaniu 2 dniowej głodówki ryby stały się mniej płochliwe, niemniej nadal szczególnie samiec saulosi i 1 samica (najstarsze) uciekają na mój widok. Po chwili podpływają do przedniej szyby akwarium, ale nadal podchodzą do mnie z dużym dystansem. Czy powinienem wydłużyć głodówkę? Do tej pory ryby były karmione dwa razy dziennie o stałych porach. Dodatkowo zauważyłem, że ryby są znacznie mniej płochliwe w godzinach rannych. Czym później tym płochliwość wzrasta. Będę bardzo wdzięczny za wszystkie sugestie.
Perez666 Opublikowano 26 Czerwca 2012 #2 Opublikowano 26 Czerwca 2012 NH3 dochodzi do 20 Mam nadzieję, że się pomyliłeś i miało być NO3.
pioro Opublikowano 26 Czerwca 2012 Autor #3 Opublikowano 26 Czerwca 2012 Tak. Oczywiście NO3 do 20. Dzięki
pablojogi Opublikowano 26 Czerwca 2012 #4 Opublikowano 26 Czerwca 2012 Też mam podobny problem już od dłuższego czasu w swoim akwa 200l tyle że z Yellow i Maingano, wczoraj wlałem im nawet preparat od pasożytó, jak narazie bez zmian, a NO3 mam takie po tygodniu, reszta parametrów ok. Proszę również o pomoc i radę.
jose Opublikowano 26 Czerwca 2012 #5 Opublikowano 26 Czerwca 2012 Witam, ja też miałem taki problem. Zadając pytania na tym forum i czytając chyba już wszystkie posty dotyczące płochliwości czasem nadal borykam się z tym problemem. Jeśli mogę coś podpowiedzieć to u mnie pomogło (chociaż nie zniwelowało całkiem) podwyższenie temperatury o ok 2 st. W tym samym czasie zacząłem podawać kryla mrożonego. Zestawienie tych dwóch elementów złagodziło płochliwość, głodówka niewiele pomogła. U mnie problem pojawia się przy świetle dziennym, po zachodzie słońca moge tańczyć przy akwarium a ryby jak nakręcone za mną, zero strachu. Na tą chwilę odpuściłem sobie szukanie powodów płochliwości, bo mi brakło sił i nadziei, może samo się to uspokoi, jednak w głebi duszy szlag mnie trafia, że jest tak a nie inaczej. Jeśli ktoś ma jakieś inne pomysły to również proszę o radę i w moim przypadku.
pablojogi Opublikowano 27 Czerwca 2012 #6 Opublikowano 27 Czerwca 2012 Hej u mnie takie zestawienie nie pomogło więc nie tutaj jest problem, spróbuję podmienić więcej wody i usunąć sinice z kamieni bo ponoć je mam a one też mogą być tego przyczyną, napiszę później czy ten zabieg pomógł. Pozdrawiam.
jose Opublikowano 27 Czerwca 2012 #7 Opublikowano 27 Czerwca 2012 Ok, ja też miałem sinice na początku ale się ich pozbyłem w standardowy sposób, jeśli chodzi o płochliwość to to nie pomogło. Mam prośbę, jakby coś udało Ci się wykombinować to proszę o info, może być na priv
makok Opublikowano 27 Czerwca 2012 #8 Opublikowano 27 Czerwca 2012 Mi się wydaje, jak czytam te posty o płochliwości, że płochliwość bierze się z doświadczenia akwarysty. Żeby nie było wątpliwości, jak założyłem swoje pierwsze malawi w 2007 roku też pisałem na forum tego typu posty - dokładna kopia postu z góry. Idealne parametry, może sinice, bo też nie byłem pewien... itp. Jak sobie z tym problemem poradziłem? Nie poradziłem sobie w pierwszym akwarium. Dopiero założenie kolejnego większego, zminimalizowanego pod względem dekoracji kamiennych, czy wreszcie przesiadka z "tanich ryb z zoosklepów" na dobrej jakości ryby z hodowli pozwoliła poczuć różnicę. Nie bez znaczenia było też światło (moje hqi emitowało znaczne ilości UV) oraz przede wszystkim doświadczenie w pielęgnacji zbiornika. Na płochliwość nie ma jednoznacznej rady, ale przyczyn można szukać w: - częstotliwości grzebania rękami w zbiorniku, - sposobie i wielkości podmiany wody, - jakości wody w zbiorniku i tej do podmian, - oświetleniu, - chorobach/pasożytach, - żywieniu - doborze gatunków, - ilości i jakości ryb w zbiorniku, - filtrach (złożu bio, jak i sile przepływu), - sinicach i innych ogniskach skażeń. wypisane raczej losowo... każdy powinien samodzielnie przemyśleć w których punktach może się poprawić
jose Opublikowano 27 Czerwca 2012 #9 Opublikowano 27 Czerwca 2012 Coś w tym zapewne jest, jeśli chodzi o grzebanie. Przedwczoraj podmiana wody = grzebanie, wczoraj płochliwość, dziś zero płochliwości i to cały dzień bez znaczenia na oświetlenie i inne czynniki.
pioro Opublikowano 27 Czerwca 2012 Autor #10 Opublikowano 27 Czerwca 2012 Bardzo dziękuję. Chciałbym się odnieść do jednej kwestii poruszonej w poście "makoka". Nie widzę żadnych śladów kolonizacji zbiornika przez sinice. Nie zauważyłem również żadnych zachowań wskazujących na możliwość infekcji drobnoustrojami chorobotwóczymi, z wyjątkiem sporadycznego ocierania się ryb o podłoże (być może to zachowanie jest symptomem na który należy zwróćić uwagę). Czy zastosowanie, profilaktycznie środka przeciwbakteryjnego/przeciw robakom pasożytnicznym ma sens, a jeżeli tak to jaki? Ponadto, przyszło mi do glowy, że w związku z posiadaniem drobnego piasku na dnie, być może produkty uboczne metabolizmu organizmów beztlenowych mogą powodować pogorszenie jakości wody??? Co prawa wymieszałem piasek ze żwirem, ale tak czy inaczzej doostęp tlenu do dolnych warstw jest dalece ograniczony. Jeszcze raz dziękuję i proszę o doświadczenia.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się