Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Discus ZOO na Radzymińskiej mają duży wybór. Czy 100% zdrowe tego Ci nikt nie zagwarantuje, ale z tego co oglądałem sklep jest porządny i ryby w bardzo dobrym stanie. No i przede wszystkim WYBÓR, jest z czego wybierać to największy sklep skwarystyczny w stolicy i w Polsce chyba też.

Opublikowano

Brałeś u nich rybki ?, byłem tam i faktycznie wybór mają spory nie mniej jednak nie mam jak zrobić kwarantanny a przy najmniej na razie i dlatego pytam.

Opublikowano

Tak byłem i jestem zadowolony :) Innym razem kupowałem u nich neony do roślinnego i chyba miały ospe, bo potem wszystkie ryby ją dostały. Z moich obserwacji wynika, że w każdym sklepie trafią się nie do końca zdrowe sztuki. Tym niemniej sklep nadal polecam, bo ryby mają w dobrej kondycji i czyste akwaria. Kwarantannę powinno się zawsze robić, też nie mam ku temu zbiornika, więc jest to ryzyko, ale taki mój wybór. Tak, czy inaczej i tak nie znajdziesz w Warszawie sklepu z większą ilością pysków.



pozdrawiam

  • 7 miesięcy temu...
Opublikowano

Podczepię się. Jak cenowo wychodzi? Szukam też ewentualnie hodowcy. Póki co nie zdecydowałem się na obsdę bowiem poprzednio przed przerwą jak sobie coś uwstaliłem to część ryb była nie do dostanie (kilka lat temu). Jak patrzyłem na Allegro to ryby widzę tak po 10-20 zł chodzą w zależności od wielkości. Prócz tego na Radzymińskiej coś jest ciekawego (nie mieszkam w stolicy więc chciałbym pozwiedzać kilka)

Opublikowano

Na Radzymińskiej jest największy sklep, jest co oglądać ale nie wiedzą które pokolenie mają ;) i chyba nie jest to dla Nich istotne, liczy się sprzedaż. Najlepiej sprawdzone źródła lub giełda klubowa.

Opublikowano

Dzięki za info. Przejdę się zobaczyć, ale mam chęć na zamówienie u dr Pawlaka. Na Allegro też patrzyłem, ale średnio to wygląda. Zobaczymy:)

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Sklepu na radzymińskiej nie polecam. Jest drogi, a podejście sprzedawców to byle tylko coś ci wepchnąć.

No i tak wielkich wypławków łażących po szybach to nawet w kakadu nie widziałem.

Opublikowano

Niestety w sklepie bedzie drogo Tym bardziej w Warszawie(czynsz),co do wpychania ryb no coz jak nie wiesz czego chcesz sprzedawca zrobi to za Ciebie;) Nie ma w Warszawie innego sklepu z takim wyborem pyskow najlepiej brac w sobote po dostawie z tego co pamietam jest w ostatni piatek kazdego miesiaca.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.