devil102 Opublikowano 7 Marca 2012 Autor #21 Opublikowano 7 Marca 2012 Witam, jednak zdecydowalem się na s.fryeri, wczoraj zakupiłem parkę u Malawiana. Jak na razie jest jedną z mniejszych ryb w akwa, ale już widzę że najnowszy narybek auratusa jest przetrzebiony po jednym dniu, musiały być głodne:). Zobaczymy jak to się sprawdzi w dalszym okresie.
harisimi Opublikowano 8 Marca 2012 #22 Opublikowano 8 Marca 2012 Frejka to bardzo zły pomysł. Nie wskazywałbym jednak na zagrożenia dla innych ryb ale własnie dla niej. Delikatny drapieżnik nie do końca nadaje się do żywiołowych Mbuna a już zupełnie nie pasuje do twojej obsady ze względów żywieniowych. W przeciwieństwie do yellow ( świetny i napalony na mięcho w obsadzie roślinnej ) czy melano nie jest mbuną i jest ściśle wyspecjalizowanym drapieżnikiem. Tragedii nie ma w większych zbiornikach u mnie w baniaku dekoracyjnym 720 litrów przeżył ponad 3 lata ale mógłby pewno z 10 więc robi to różnice. Dokarmiałem go nieraz z ręki kostką bo ryba podpływała ale jednak nie liczyłbym na wielką skuteczność tego myśliwego i szczęśliwy byt w baniaku twojej wielkości. Problemem są skały o wiele skuteczniej radziło by sobie stadko wszędobylskich yellow a i to też jest w dużej mierze zależne od wielu czynników np obecności ryb 2-4 cm które te najmniejsze przepędzają ze szczelin. Myślę że problemu nie rozwiążesz póki nie zlikwidujesz rybkom kryjówek. Frejka to fajny dodatek do non- Mbuna w dość skromnym wystroju.
devil102 Opublikowano 8 Marca 2012 Autor #23 Opublikowano 8 Marca 2012 Czyli 450l to za mało dla nich pomijając wszelkie inne okoliczności przy obsadzie 17 ryb plus 2 s.freyi? Martwi mnie tylko jedno że od dwóch dni nie ruszyły się od dna na 5 cm w górę nawet podczas karmienia nie podpływaja tylko czekają przy dnie, jest to niewątpliwie kłopotliwe ale doraźnie rozwiązałem to tak że reszcie daje pływające kulki w innym rogu a im tonące.
eljot Opublikowano 8 Marca 2012 #24 Opublikowano 8 Marca 2012 Tu nie chodzi o wielkość akwa tylko o to że fryeri może zostać zamęczony przez hongi i auratusa o czym pisałem. Pozostaje mieć nadzieję że trafiłeś na spokojniejsze osobniki. Co do yello to łowi nieźle ale jego młode to mistrzowie przetrwania. U mnie zawsze uchowało się ich najwięcej a i w obecnym akwa z "krokodylami" gdzie pływają, przeżywalność maluchów była spora, do momentu aż w obsadzie pojawił się fryeri (może zbieg okoliczności ).
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się