Skocz do zawartości

Podmiany wody i sposób jej uzyskania.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@deccorativo

Często to nie wina akwarysty tylko kranówy która ma pod 30 mg/l NO3. a jeszce rok dwa temu miała 0 albo 5 mg/l . Nawet tego nie zauważył bo nie mierzył tylko podmieniał - jak od lat nakazuje sprawdzony zwyczaj. To jest tragedia że na pamięć podmieniamy a pomijamy pomiar NO3 - bo to zbędne laboratorium się robi zamiast podziwiania ryb - dopóki nie zaczną zdychać. Wtedy oczywiście blout i Metronidazol.�*


IMHO nie ma reguły a zależy to od wiedzy i zaangażowania pasjonata Malawi i jego warunków wody i nawet nie od zasobów finansowych. Przecież woda niemal za darmo w porównaniu do tej okropnej chemii , to z podmianami nie powinno być problemu - a jest.


I nie jest to przykład akwariów z blokiem lub NGBC bo ci kolesie nawet nie wiedzą co to jest oni jeszcze odstają wodę albo wręcz zbierają deszczówkę i właśnie robią podmianki.



Dla przypomnienia woda to także paskudna chemia - to związek chemiczny H2O a w akwarystyce używamy jeszcze innych chemicznych wód�*


Heh... aż mi się cisnie na usta: Woda, moi drodzy może zabić! I to nie tylko przez utopienie.

Woda, jak praktycznie kazda substancja, w dużych ilościach jest prostu toksyczna


Ile wody zabije człowieka?

:)


635452651549126884.png



Dlaczego takie ilości zabiją człowieka, nie chce mi się szukać, ale domyślam się, że chodzi o rozregulowanie gospodarki mineralnej. Najprawdopodobniej dochodzi do obrzęku jakichś ważnych organów, zaburzenia równowagi sodowo-potasowej (potencjału błonowego komórki). Woda napływa do komórek, a one pęcznieją.


Widzisz Eljot, ja tego nie muszę testować, to jest wiedza ogólna. Ja wyciągam wnioski. Tak samo jak tutaj w Malawi.

To, ze inni stosują tak, a nie inaczej, wcale a wcale nie oznacza, że robią to lepiej, niż można. Stoją w miejscu... a Harisimi stosując stałą podmianę śmieje się z wszystkich :)

mam nadzieję, ze nie do czasu, kiedy stanie się to, co opisał deccorativo.


deccorrativo

Mateusz to co ja robię to nie jest zamykanie się w łazience tylko zamknięcie się na ISS�*- może ten przykład przemyśl i zanalizuj bo to już XXI wiek



MatiK – OK rozumiem Twoje podejście – rozszerzone hobby – dla mnie akurat, hobby związane z hodowlą ryb z Malawi ma inne określenie:


"Jest to hodowla ryb z Malawi, gromadzenie wiedzy, a przede wszystkim obserwacja."

Są tacy, dla których Malawi jest pasją... A to już jest o wiele więcej niż hobby :) Pozdrawiam Harisimi :)

Mam nadzieję, że mnie rozumiecie. Każdy osobiście postrzega swoje hobby.


Dlatego właśnie z chęci posiadania piranii doszedłem do wniosku, że chcę Malawi. Tutaj jest co obserwować. A że ich hodowla nie jest łatwa.... Tym bardziej mnie to kręci.


Nie każdy tak ma jak Ty I tak chce. A osoby uznające podmiany za świętość, po prostu nie widza alternatywy. A te alternatywy po prostu są.


deccorativo

z synkiem pograć a z córeczką na spacer

tylko z sobotą , wodą i kubłem się zgadza.



Na razie jest jak napisałem :) łobuz ma dopiero 10m, a córka 5 lat, więc inaczej się nie da :)



Guban88

każdy ma swój pogląd na to ja spróbowałem i wiem że przy każdym projekcie będę rozwiązywał sposób by ograniczyć podmiany co spowoduje że mam STABILNE akwa bo mierzę i wiem , czego nie uzyska robiący podmiany co tydzień bo chociażby NO3 skacze z podmian do podmian nie mówiąc już o innych jak SiO2


Nie rozumiem dlaczego takie argumenty do Was nie docierają.... Człowiek to robi, testuje, ma wyniki... I ma STABILNE akwarium (oczywiście w tej skali, w której jest w stanie zaobserować I pomierzyć).



Eljot


Tak jak pisał Hari podmiany to staroć ale sprawdzony i działający,


Widzisz... W ogóle nie odnosisz się do tego co napisał deccorativo.... On swoje, a Ty swoje. Odnieś się prosze do tego, ze nagle w wodociągu masz azotanów cała masę...

albo walą Ci chemię,. Która mieści się w normach dla człowieka a dla ryb już niekoniecznie.


Co do przywoływanych przez kolegę trójpolówki (sprawdzona przez wieki) i DDT zbawienna nowość niestety niesprawdzona przez lata, to do tej pierwszej zaczynają wracać w hodowlach ekologicznych a o drugiej jej propagatorzy chcieli by pewnie zapomnieć�*


Wiesz. Co ja mam napisac.... że uprawy ekologiczne to pic na wodę fotomontaż?

Że, aby wyżywić cała ludzkosć to te uprawy należało by zrównać z ziemia?


Mam paru znajomych co porobili doktoraty z rolnictwa I powiem Ci, że teraz na roli jest taka technologia i wiedza. . . Skończyły się czasy ciężkiej pracy w polu... Skończyły się czasy, ze chłop siał co miał. Teraz wszelkie nowinki tak szybko docierają na wieś, że sam byś się ostro zdziwił. A co do wspomnianej trójpolówki, to właśnie widze, że nie do końca zrozumiałeś o co mi chodziło.

Pierwszą część zrozumiałeć perfecto: trójpolóka jest generalnie “dobrym” dla ziemi I chłopa rozwiązaniem. Ale są po prostu metody lepsze! Po co tracić 1/3 pola skoro mozna poprzez zbalansowane nawożenie, przemyślany płodozmian + masę technologii nie doprowadzić do zubożenia gleby. Działa? Jak się robi z głową, to działa.


Można lepiej? MOŻNA. A to że paru wariatów cofa się w rozwoju do trójpolówki.... No cóż. Na koniach też mozemy jeżdzić... do Londynu... Już to widzę, jak ludzie pod blokiem zamiast garażu stajnię mają :)


Czy Ty na prawdę nie widzisz, że ta trójpolówka to pic na wodę, komercyjna zagrywka cwaniaków, co chcą Ci sprzedać kartofla 5 razy drożej, bo sobie naklejkę przykleją? :)


Tak samo w akwarium... Gdyby w szkole zamiast religii, muzyki, j. polskiego i innych nienaukowych przedmiotów uczono biologii, matematyki, chemii i fizyki i prawdziwej nauki, to wielu z nas miałoby większa wiedzę nt biologii otaczającego nas świata.


Rzucam hasła: ekosystem, łańcuch troficzny, obieg materii i energii.. i cisza... Nie mam do Was pretensji. To nie Wy układacie programy w szkołach.

Chodzi mi o to, że wydaje mi się, że nie widzicie sporej części obrazu.... obraz ten nazywa się ekosystem i znajduje się on nawet w zubożałym akwarium Malawi...

Ekosystem to samowystarczalna jednostka i na prawdę można ją stworzyć w akwarium. Tak jak pisałem było by to brzydkie akwarium, ale z pomocą z zewnątrz może być ładne.



Tylko że my poruszamy się w obrębie naszego biotopu a nie akwa roślinnych. Aha zapomniałem będziesz miał roślinne malawi�*, przepraszam za sarkazm ale trochę robisz z tematu dyskusję akademicką i niestety teoretyzujesz.


Eljot... a Ty nie teoretyzujesz? Przetestowałeś sposób Gubana I deccorativo?


A czy to jakaś ujma. Że dyskusja jest na takim, a nie na innym poziomie? Lepiej aby była na poziomie podwórkowym?

I uwierz mi... Bardzo daleko mi do poziomu akademickiego. Staram się na prawdę używać języka zrozumiałego, a wszelkie hasła można wygooglować, albo na Wikipedii sprawdzić.


Cieszę się z poziomu dyskusji w tym wątku, ale moim marzeniem jest aby strony odnosiły się argumentem kontra argument :) a nie, że jedna strona coś pisze, a druga to ignoruje :)


Ja odnoszę się do każdego argumentu, jeśli coś mi umyka, to zawszę mogę wrócić :)



Zakończę mój wywód najcudowniejszym w mojej ocenie cytatem geniuszu, jakim jest Rysiu:


“...when two opposite points of view are expressed with equal intensity, the truth does not necessarily lie exactly halfway between them. It is possible for one side to be simply wrong.”

― Richard Dawkins


Jeśli dwa sprzeczne punkty widzenia wyrażane są z równą siłą, prawda niekoniecznie leży pośrodku. Jest możliwe, że jedna strona jest po prostu w błędzie! :)


O co mi, chodzi, to o to, że już najwyższa pora pójść z biegiem czasu!


Podmiany coś robią, mają coś na celu. Co? Dowiedzcie się tego w PEŁNYM zakresie.

Można zrobić to inaczej? TAK!.

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano
13 kieliszków dawka śmiertelna? to chyba zombi mnie otaczają


A ja zaczynam wierzyć w swoją nieśmiertelność. To ja chyba mam więcej żyć niż kot.


Uwielbiam takie info-grafiki. Ciekawa jaka jest ilość śmiertelna dla człowieka przy herbacie i piwie. Będę musiał zapisywać sobie na lodówce, ponieważ nie znam dnia i godziny. Postuluje za tym aby na wodzie mineralnej umieszczać napis: picie wody grozi śmiercią :)


Mam paru znajomych co porobili doktoraty z rolnictwa


Ja też znam. Jedna znajoma ze swoim promotorem wymyśliła taki preparat, który powoduje, że mięso po 10 dniach "wygląda" jakby dopiero co trafiło z ubojni. Życzę smacznego :)

Opublikowano
Ja też znam. Jedna znajoma ze swoim promotorem wymyśliła taki preparat, który powoduje, że mięso po 10 dniach "wygląda" jakby dopiero co trafiło z ubojni. Życzę smacznego


a Ty myślisz, że co innego jesz? Moga Ci nawet napisac, że to krowa prosto z alpejskiej łąki :)


Widze, że zamiast skupic się na merytoryxcznej dyskusji, to śmiechy i chichy wzbudza grafika.


Jeżeli do Was nie dociera fakt, że woda w odpowiednim stężeniu jest trucizną, nie mnie dyskutować z takim niedowierzaniem i brakiem wiedzy na temat tak podstawowej substancji


Tlen tez zabija - śmiejcie się tez z tego.


Wkleiłem Wam prostą grafikę, a Wy zamiast wziąć udział w merytorycznej dyskusji to sobie jaja robicie...........


i naprawdę proszę sobie przeliczyć te kieliszki i jaj sobie nie robić.

Jeśli ktoś na raz tyle wypije to gratuluję.

Opublikowano

Odnosząc się do tego co pisaliście o stałej podmianie o tym co może mnie spotkać gdy chłop coś tam zrobi i mi się podniesie ☺ poziom azotanów. To pewnego rodzaju nadużycie. Woda jest uzdatniania w stacji uzdatniania i jest odcięta od chłopa bo inaczej te azotanów to było by najfajniejsze co może mnie spotkać ☺. Ta woda jest uzdatniania dla ludzi a to, że w tym zatrutym świecie truje nas dokumentnie wszystko nie przeszkadza żyć nam dłużej i nie każe robić sobie kawy raz na rok i to przepuszczonej przez 7 wymienników i na końcu podanej w tabletce ☺. Atak na kranowke jest tu wg mnie totalnie przesadzony a na stałą podmiane w tym kontekście zupełnie tendencje. Kto jak kto ale Heniu zdaje chyba sobie sprawę jakie makabryczne zmiany może wywołać 30 mg/l NO3 w moim akwarium. Traktuje więc to jako niedopatrzenie w ferworze walki ☺. 80 litrów wody z podmiany z takim parametrem lane przez tydzień do 1200 litrów wody o no3 poniżej 10 mg/l nie ma prawa wpłynąć znacząco na ten parametr. Musieli by chyba uzdatnianie wodę arszenikiem czy cyjankiem aby kropelkująca przez 24 godziny woda wpłynęła negatywnie na ryby ... tyle, że już bym tego nie dożył ☺. Raz na tydzień czy dwa można zmierzyć parametry i cieszyć się tym, że jedynym zabiegiem w szkle jest zmuszenie dna i przetarcie szyby a raz na pół roku czy rok tła. Nigdy w życiu nie zanotowalem w kranowce mierzalnego no3. Nieporozumieniem jest też sugerowanie, że kranie się zapcha. Jest na to prosty i niedrogi sposób, wystarczy kupić zaworem używany przy RO. Nigdy się nie zapcha. Przecież to czysta woda płynąca 24 na dobę a nie glony i kamienie. Dlatego z pełną odpowiedzialnością napiszę, że osoby mające dobrą wodę nie znajdą niczego lepszego. Zakochałem się w tym rozwiązaniu bo jest najlepsze. Jego wyższość nad brakiem podmiany polega na jeszcze wg mnie na jednym czynniku ale o tym później. Problem pojawi się gdy mamy kiepską wodę. Każda podmiana musi być wtedy celebrowana. Wtedy doświadczenia deccorativo bardzo by się przydały i można by je wprzegnąć w służbę stałej podmiany ☺. Trzeba by było pomyśleć o wymiennikach eliminujących nadmiar czegoś czego mamy za dużo . Czasami byłby to problem bo o ile nadmiarowe azotanów łatwo wyeliminować poprzez montaż na rurze zasilającej kolumny wypełnionej odpowiednim wkładem o tyle podwyższanie poziomu twardości wèglanowej za pomocą sody juz jest problematyczne. Cały czas wypłukiwalibyśmy to co byśmy nasypali a wkłady z korala nic by tu nie pomogły. Zapewne coś bym wymyślił ale na razie nie miałem potrzeby myśleć ☺. Jednak największym problemem stałej podmiany jest to, że nie każdy może ja mieć. Tak jak napisał Spiochu czy Olobolo oczywiście to zauważam. Nie wszyscy mają blisko kanalizację czy wodę i wtedy nikt nie wywlaszczy sąsiadów aby mieć stałą podmiane. Zanim napiszę co wtedy dodam jeszcze moja opinię dlaczego stała podmiana jest lepsza niż brak podmiany. Z prostej przyczyny. Deccorativo czy inne osoby preferujące akwarystykę bez podmian rysują obraz swoich doświadczeń jako kompletny a przecież tak nie jest. Skupiają się na co najwyżej kilku związkach chemicznych pozostawiając resztę samym sobie. Związków chemicznych jest ogrom i to że znaleziono pomysł na fosforany czy krzemiany oraz azotany nie świadczy jeszcze, że to jest sposób na pozostałe rzeczy. Przykładowo deccorativo sugeruje, że producenci karm dodają do nich wszystko co potrzebne i to z górką. Czy to wszystko zostaje wchłonięte ? Bo jeśli choć częściowo wydalone do wody to przecież tam zostaje i się kumuluje. Być może cześć nigdy rybom nie zaszkodzi ale bardzo prawdopodobne jest to że przekroczy masę krytyczną i później będzie, że bloat i metronidazol ☺. Stała podmiana do tego nie dopuści bo powolutku, stale i w sposób regularny rozciecza i wyrzuca z obiegu nadmiar wszystkiego. Czy można to zrobić wg metody Henia. Zapewne można ale trzeba poczytać i pomierzyć to co faktycznie zostaje i znaleźć to co szkodzi i wypracować metodę eliminacji. Może być tak, że jednak nie ma nic takiego w co osobiście wątpię, może być tak, że trzeba dołozyć jeden czy dwa wymienniki i dwie butle czegoś tam a może być tak że trzeba stworzyć mini stacje uzdatniania wody. Dla mnie to nadal faza badania bo czasookres jest zbyt krótki a już kilka razy sam deccorativo informował o nowym odkryciu rozpoczynając nowy wątek. I nie gniewać się Heniu za to laboratorium bo nie jest twoja pasją ryba tylko woda nawet gdy finalnie jest to dla ryb. Moja pasją jest to czy Cyrtocara moorii faktycznie i każdorazowo zakładania ikrę zewnętrznie a dla ciebie istotne jest to czy to zielone w narożniku to już efekt zastosowania środka xclxp . Cieszę się, że jest taka osoba bo różnorodność wzmacnia ale ze względu na Twój głęboki hurraoptymizm pozwoliłem sobie być adwokatem diabła choć tracę na wizerunku a mój konserwatyzm wywołuje domniemania mojej wiary w to, że ziemia jest płaska ☺.


Tyle o podmianie. Teraz już na prawdę kilka słów o podmiana wiaderkami / wężem kontra brak podmiany. Olobolo wskazuje wielki problem wzięty z życia. Wiaderko jest ciężkie, wąż jest problematyczny szczególnie dla żony. No i ma rację. Podmiana 250 litrów wody wiaderkiem zniechęcić by mnie do akwarystyki a malawistyki szczególnie ☺. Śmiganie po pokojach z wężami tez może straszyć. Szuka więc alternatywy. Najpierw akwarium roślinne ... z kilku względów dla mnie nie do zaakceptowania i niewykonalne bez szkody dla ryb. Teraz bezwymianowości by deccorativo. Rozumiem, że ma potrzebę ale czy juz znalazł. Olobolo musisz przewartosciować to co przeczytałeś, wiem jak ważna jest dla ciebie sama ryba i rozumiem twoja potrzebę. Woda z wiadra nie ma już tej zalety co stała podmiana a więc małej dawki szkodliwej substancji bo podmiana wymaga sporej ilości wody wylewane nabrać. Osobiście zapłaciłem 2 razy a raczej zapłaciły moje ryby za chęć zrobienia czegoś na siłę ( podmieniłem zbyt dużo wody na raz i poznałem co to choroba gazowa ) . Nie jest to więc już takie bezpieczne jak stała podmiana. Jednak standardowe podmiany dobrą wodą nadal pozostają bardziej sprawdzone niż metoda chemiczna. Osobiście nigdy bym się nie bawił w robienie baniaka na zielono ale hybrydowe rozwiązanie a więc łączenie metody deccorativo z mniejszą ilością podmian za pewne bym rozważył. Oczywiście na narurowcach bo jestem zbyt przerwy na miejsce w szkle ale na pewno kaseciakach jest opcja do rozważenia.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Rzucam hasła: ekosystem, łańcuch troficzny, obieg materii i energii.. i cisza... Nie mam do Was pretensji. To nie Wy układacie programy w szkołach. Chodzi mi o to, że wydaje mi się, że nie widzicie sporej części obrazu.... obraz ten nazywa się ekosystem i znajduje się on nawet w zubożałym akwarium Malawi... Ekosystem to samowystarczalna jednostka i na prawdę można ją stworzyć w akwarium. Tak jak pisałem było by to brzydkie akwarium, ale z pomocą z zewnątrz może być ładne.

Powodzenia w jego stworzeniu w naszym biotopie w akwa. Jak już pisałem wcześniej taką namiastkę można stworzyć przy kilku małych rybach w akwarium które planujesz i to przy założeniu że, uda się z roślinami. Niestety będzie miało to niewiele wspólnego z biotopem malawi, w którym to czy chcesz czy nie rośliny stanowią niewielki procent w całości ekosystemu jeziora.

Widzisz... W ogóle nie odnosisz się do tego co napisał deccorativo.... On swoje, a Ty swoje. Odnieś się prosze do tego, ze nagle w wodociągu masz azotanów cała masę... albo walą Ci chemię,. Która mieści się w normach dla człowieka a dla ryb już niekoniecznie.

Piszesz o sytuacjach awaryjnych, równie dobrze mogę napisać że kolegom przytka się filtr lub braknie prądu podczas ich długiej nieobecności w efekcie wytworzy się się siarkowodór który po ponownym włączeniu prądu zabije ryby.

Takie argumenty można porównać z tym że nie będę jeździł samochodem bo mogę mieć wypadek :).

Eljot... a Ty nie teoretyzujesz? Przetestowałeś sposób Gubana I deccorativo?

Ale ja go nie muszę testować bo wiem że koledzy robią to dobrze i te "preparaty" działają, ja po prostu mam obawy co do skrajnych zastosowań tychże bo nie wiem czy nie będzie to miało negatywnego wpływu na ryby (koledzy również tego nie wiedzą) i nie piszę tu o tym że ryby pozdychają. Ba bardzo prawdopodobne że skuszę się na wykorzystanie ich pomysłu z tą różnicą że połączę stare z nowym podobnie jak.

mozna poprzez zbalansowane nawożenie, przemyślany płodozmian + masę technologii nie doprowadzić do zubożenia gleby. Działa? Jak się robi z głową, to działa.

Co do twojej teoretycznej tabeli to chwała najwyższemu że Polacy nie wiedzą że 13 kieliszków ich zabije bo grabarze by nie nadążyli z pochówkiem :D.

  • Dziękuję 1
Opublikowano
a Ty myślisz, że co innego jesz? Moga Ci nawet napisac, że to krowa prosto z alpejskiej łąki :)


Widze, że zamiast skupic się na merytoryxcznej dyskusji, to śmiechy i chichy wzbudza grafika.


Jeżeli do Was nie dociera fakt, że woda w odpowiednim stężeniu jest trucizną, nie mnie dyskutować z takim niedowierzaniem i brakiem wiedzy na temat tak podstawowej substancji


Tlen tez zabija - śmiejcie się tez z tego.


Wkleiłem Wam prostą grafikę, a Wy zamiast wziąć udział w merytorycznej dyskusji to sobie jaja robicie...........


i naprawdę proszę sobie przeliczyć te kieliszki i jaj sobie nie robić.

Jeśli ktoś na raz tyle wypije to gratuluję.

Wszystko co napisałeś być może jest prawdą ale nie zmienia faktu, że 6 litrów wody wypite na raz być może zabije ale w praktyce to niewykonalne. Kto zmiesci w sobie taka ilość ? Jeśli jest to jednak w dłuższym czasie to też jest realne ale wtedy te 17 kieliszków już budzi wątpliwość ☺. Duża flaszka z gwinta to na prawdę śmierć ale już literek na weselu to co najwyżej kiepski stan na dzień po tym weselu. Po prosiłbym w swoim zwyczaju o doprecyzowanie ale robi się już chyba OT. Zagłoba twierdził , że picie wody szkodzi więc jednak łebski był facet ☺
Opublikowano

A się przyczepiliście do grafiki. Widzę, że trzeba ją wyjaśnić jak krowie na miedzy. ;) To są dawki śmiertelne przy wypiciu NA RAZ. A nie rozciągnięte na godzinę czy dwie. Wpiszcie w google "zmarł po wypiciu pół litra wódki" i możemy porozmawiać :)

Przykład: http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,8447007,Wypil_pol_litra_wodki_w_cztery_sekundy__Zmarl.html


Wysłane z telefonu

Opublikowano

Śpiochu takie grafiki i wyliczanki są po prostu śmieszne, nie znam nikogo kto byłby w stanie wypić na raz 6 litrów wody czy 118 filiżanek kawy ;) co do wypicia flaszki to znałem delikwenta co tego dokonał i chyba dalej żyje co nie zmienia faktu iż jest to głupotą i igraniem ze śmiercią.

Proszę skończmy z OT w tym temacie.

Opublikowano

Temat jak kwadratura koła.

Ponieważ koronnym argumentem za podmiankami wody jest nie wątpliwe i zawsze zauważalne ożywienie ryb , przystępowanie do tarła itp to przenoszę moje spostrzeżenia przyczyn tego zjawiska - w nowym temacie przeniesionym z forum KMT.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.