Skocz do zawartości

Moje pierwsze akwarium (200L)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja mam u siebie małą kaskadę chyba 300l/h ze skimmerem i polecam zainstalowanie.Po założeniu tej malutkiej kaskady lustro wody mam czyściutkie,wbrew pozorom sporo dodatkowo filtruje,pobór mocy to jedyne 2W,natlenia wodę.Wylot z mechanika można wtedy skierować w dowolny sposób tak żeby zajął się tylko zbieraniem zanieczyszczeń a nie łamaniem tafli wody.Po zainstalowani tej kaskady zrezygnowałem z atmana-203 na rzecz chińczyka 1400l/h i mam czyściej niż przy samym atmanie.

Opublikowano
Ja mam u siebie małą kaskadę chyba 300l/h ze skimmerem i polecam zainstalowanie.Po założeniu tej malutkiej kaskady lustro wody mam czyściutkie,wbrew pozorom sporo dodatkowo filtruje,pobór mocy to jedyne 2W,natlenia wodę.Wylot z mechanika można wtedy skierować w dowolny sposób tak żeby zajął się tylko zbieraniem zanieczyszczeń a nie łamaniem tafli wody.Po zainstalowani tej kaskady zrezygnowałem z atmana-203 na rzecz chińczyka 1400l/h i mam czyściej niż przy samym atmanie.


Nierozumiem zamiast mechanika masz tylko kaskade tak (oczywiscie kubełek tez)? Bo wlasnie o takim rozwiazaniu mowi mi kolega.

Opublikowano

Mam kubełek jebao 1200l/h(Chiny)20W,mechanik 1400l/h(Chiny)18W i dodatkowo kaskada 300l/h(Chiny)2w,to tyle prądu co pobiera sam atman-203.Kaskadę dokupiłem bo nie mogłem sobie poradzić z filmem bakteryjnym na tafli wody i jestem miło zaskoczony jej pracą.Dodam jeszcze że jest całkowicie bezszelestna.Zapłaciłem 16pln i jest praktycznie niewidoczny w akwa.

Opublikowano

właśnie zastanawiam się nad tymi opcjonalnymi chinczykami. Mówicie że dobrze wam chodzą ? Eheim no cóż jest drogi co tu dużo mówić. Jakie macie z nimi doświadczenia ? Dzieki wszystkim

Opublikowano

U mnie pracują bez zarzutu,a cena... Ja dzisiaj jak miałbym kupować to kupiłbym:http://allegro.pl/filtr-kubelkowy-aqua-nova-do-500-l-1500l-h-i2089170333.html,http://allegro.pl/super-filtr-wewn-do-180-360l-1400l-h-sprawdzony-i2094750834.html,a kaskadę kupiłbym gdzieś w okolicy,bo koszt wysyłki mógłby być wyższy od samego filtra.Koszt całej filtracji to ok 270pln+wkłady.Wewnętrzny:http://allegro.pl/super-filtr-wewn-do-180-360l-1400l-h-sprawdzony-i2094750834.html

Opublikowano

Zapewne będzie tyle zwolenników co przeciwników chińskich filtrów, ja osobiście śmiało mogę polecić. Posiadam kubełek HW302, nie cieknie, bez problemu się odpowietrza, jedyne 18W i co najważniejsze niemal że bezszelestny.

Opublikowano
właśnie zastanawiam się nad tymi opcjonalnymi chinczykami. Mówicie że dobrze wam chodzą ? Eheim no cóż jest drogi co tu dużo mówić. Jakie macie z nimi doświadczenia ? Dzieki wszystkim


Nie chcę się bawić w moderatora, ale jeśli coś mogę zasugerować, to ja proponuję koledze trochę więcej samodzielności i dokładnego poszukania na forum informacji, bo w zasadzie większość z poruszanych przez Ciebie kwestii była już szczegółowo omawiana na forum np. tutaj jest coś takiego na temat sprawdzonego chińczyka:


http://forum.klub-malawi.pl/jhw-302-t15003.html


http://forum.klub-malawi.pl/uzytkownicy-filtrow-jbl-t17161.html?t=17161


Generalnie dużo ludzi z tego forum używa chińczyków JHW, a z postów wynika, że ich odczucia są jak najbardziej pozytywne.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Jaranos link ma jakiś błąd.

--

bo w zasadzie większość z poruszanych przez Ciebie kwestii była już szczegółowo omawiana na forum np.


W takim razie forum należałoby zamknąć bo w zasadzie już chyba każdy temat był poruszony i omówiony;)

Ma chłop pytania to niech pyta, byle nie o obsadę:-P

Opublikowano

Można poszukać samemu na allegro.Wybór jest spory.Pisałem o:FILTR KUBEŁKOWY AQUA NOVA do 500 L 1500l/h:,oraz SUPER FILTR WEWN DO 180-360L 1400l/h SPRAWDZONY

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.