Daro W. Opublikowano 4 Stycznia 2012 #1 Opublikowano 4 Stycznia 2012 Taka mnie myśl naszła przy okazji szukania rybek. nie wiem czy był ten temat poruszany i nie wiem czy ten dział jest właściwy. Kupujac rybki z odłowu, bądź F1, mamy pewność pięknych, nie skażonych hodowlą osobników, ale czy w ten sposób nie przyczyniamy się do degradacji jeziora Malawi? Wiem, że jest ono długie jak cała Polska od Tatr, po Bałtyk, ale chętnych w Europie i na świecie też jest całe mnóstwo.
yaro Opublikowano 4 Stycznia 2012 #2 Opublikowano 4 Stycznia 2012 czy przez to, że Polacy na wielką masę jedzą kurczaki i wieprzowinę to czy nie doprowadzi to do całkowitego wyginięcia tych gatunków? Hodowle i sprzedaż ryb z jeziora malawi jest pod ostrą kontrolą, prowadzona jest mądra polityka hodowli i utrzymania tych ryb w ich naturalnym środowisku - nie jesteś jedynym co się nad tym zastanawia (i dobrze) ale rybom masowy odłów raczej nie grozi.
nabe Opublikowano 4 Stycznia 2012 #3 Opublikowano 4 Stycznia 2012 Gatunkom bardziej szkodzi niekontrolowana konsumpcja i kłusownictwo.Ryby WF z importu dostarczane są z hodowli przyjeziornych (basenowych) i jest to pod kontrolą. Więcej na temat na filmiku o problemach mieszkańców okolic Niasy, który jest gdzieś podlinkowany na forum.
makok Opublikowano 4 Stycznia 2012 #4 Opublikowano 4 Stycznia 2012 nie wszędzie Yaro - wielokrotnie na filmach z nurkowania mówi się o przełowieniu na lokalnych rafach... ponadto eksplozja populacji lokalnej doprowadziła do tego że co większe kolorowe pupilki sa odławiane do jedzenia...
nabe Opublikowano 4 Stycznia 2012 #5 Opublikowano 4 Stycznia 2012 Do jedzenia to wyciągają kampango, usipa itd. Pielęgnice poławiane przypadkiem w sieci są uważane za niesmaczme ale na bezrybiu...tam jest taka bieda,że kłusownictwo na terenie parku narodowego to norma.
kunta Opublikowano 4 Stycznia 2012 #6 Opublikowano 4 Stycznia 2012 Co do ryb WF to raczej będzie pewność że będą ładne, co do F1 to już raczej niewiadoma. Dowiedziałem się kiedyś od hodowcy prowadzącego hodowlę selektywną że najwięcej "odpadów" jest właśnie w pokoleniu F1.
eljot Opublikowano 4 Stycznia 2012 #7 Opublikowano 4 Stycznia 2012 Dowiedziałem się kiedyś od hodowcy prowadzącego hodowlę selektywną że najwięcej "odpadów" jest właśnie w pokoleniu F1. Chyba dla tego że najbliższe oryginału jeśli hodowla selektywna to szuka unikatowych cech.
kunta Opublikowano 5 Stycznia 2012 #8 Opublikowano 5 Stycznia 2012 Oczywiście przy hodowli selektywnej szuka się takich jak najbardziej zbliżonych (a nawet ładniejszych) do oryginału. Nie wiadomo czemu ale u F1 tych najładniejszych jest najmniej.
Ksiaze_Kluska Opublikowano 5 Stycznia 2012 #9 Opublikowano 5 Stycznia 2012 Gatunkom bardziej szkodzi niekontrolowana konsumpcja i kłusownictwo.Ryby WF z importu dostarczane są z hodowli przyjeziornych (basenowych) i jest to pod kontrolą. Więcej na temat na filmiku o problemach mieszkańców okolic Niasy, który jest gdzieś podlinkowany na forum. zawsze zylem w przekonaniu ze wf a snz to co innego, twierdzisz ze ryby oznaczone wf nie sa wylowione z jeziora ale z basenow?
Siwy1973 Opublikowano 5 Stycznia 2012 #10 Opublikowano 5 Stycznia 2012 zawsze zylem w przekonaniu ze wf a snz to co innego, no mnie też się wydawalo ,że WF to odłów , a SNZ - to hodowla przyjeziorowa ( czytac baseny)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się