Skocz do zawartości

Dojrzewanie akwarium 480l


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

09.12.2011 uruchomiłem akwarium.

Parametry startowe (woda kranowa):

amoniak - 0,08 mg/l

pH - 7,8

NO2 - 0

NO3 - 0

Od razu wpuszczone dwa gupiki.

Parametry na dziś (03.01.2012):

amoniak - 0,07 mg/l

twardość - 21,1 dGH

pH - 8,2

NO2 - 0 mg/l

NO3 - 20,4 mg/l

W międzyczasie ani pomiarów, ani podmian wody nie robiłem.

Wydaje mi się, że cykl azotowy mam już zamknięty, jednak z uwagi na kompletny brak doświadczenia proszę Was o wypowiedzenie się.


Zastanawia mnie jedynie stosunkowo wysoka wartość NO3.

Jeżeli dwa gupiki tak "nabrudziły" to co będzie przy ok. 20 pyszczakach?

Może wysoki poziom NO3 spowodowany jest brakiem podmian wody przez ponad trzy tygodnie?

Chyba że cykl azotowy jeszcze się nie zamknął?

Tak czy siak ryb jeszcze nie chcę wpuszczać, może za ok. dwa tygodnie.

Czy czas zacząć już podmiany wody?

Opublikowano

No właśnie dwa gupiki.

Musiały one nabrudzić, gdyż nic innego żywego tam nie mam (chyba że o czymś nie wiem :) )

1. Do filtracji służy sump wypełniony, gąbkami, watą sery, biobalami oraz ceramiką.

2. Testy robione w laboratorium (ja w kolorki wolę się nie bawić). Jakich oni tam testów używają to nie wiem, ale podejrzewam, że wynik jest dużo bardziej wiarygodny niż ten który uzyskałbym testami akwarystycznymi.


Zdziwiłem się, że po pomiarach brak jest amoniaku i azotynów. Myślałem, że pełen cykl będzie trwał dużo dłużej, gdyż nie stosowałem żadnych wspomagaczy.

Opublikowano

Oj... i tu ciekawostka...


Nie chce NIKOGO obrażać, ale muszę stwierdzić, że co niektórzy dziwnie nie zauważają Twojego tematu... Jakby woleli ominąć go, albo speniali..


Nie wiem, może to przez to, że testy były robione w laboratorium, i są w sumie niepodważalne..


PS: ciekawe czy po moim poście stanie się to co podejrzewam...

Opublikowano
Nie chce NIKOGO obrażać, ale muszę stwierdzić, że co niektórzy dziwnie nie zauważają Twojego tematu... Jakby woleli ominąć go, albo speniali..
Zamiast podpuszczać mogłeś sam coś doradzić :).

Kuszand jak napchałeś brzuchy gupikom do granic możliwości to mogły tak nasyfić;)

Jak za tydzień wzrośnie NO3 to możesz zacząć wpuszczać ryby.

Opublikowano
że skoro testy są niepodważalne, to już mądrych nie ma..
Ale w czym tu problem ? Każde akwa jest inne a tu między pierwszym a drugim pomiarem minął prawie miesiąc, więc wzrosty / spadki NH3 i NO2 pewnie nastąpiły.
Opublikowano

A no, każde akwa inne, czy to 400 czy też 150 litrów, wg mnie czytając nie tylko to forum a i również wiele innych artykułów, nie ma reguły na ten cały cykl, na jego zamknięcie, to czysty przypadek choćby nie wiadomo co, i prócz tego uważam, że bez wpuszczenia rybek startowych, czy to docelowych, nie da się uzyskać dobrego efektu. No chyba że jakieś bakterie, a i tak po wpuszczeniu ryb parametry skaczą przecież, więc dziwi mnie dlaczego niektórzy piszą "niemożliwe, napewno cykl się nie zamknał, za wcześnie ryby itp".


Kiedyś nie robiło się żadnych testów - rybki żyły...

Oczywiście, może pyszczaki są bardziej wymagające.


Bardzo dobrze zrobił kolega Kuszand wpuszczając jakiekolwiek byle co nawet do akwarium (gupik to całkiem fajna rybka..)


Ale mam pytanie, gdzie, lub w jakim zakładzie czy to instytucji zrobiłeś testy wody??? No i czy dużo to kosztuje?



Jeszcze jedno, skoro nie dawałeś żadnych bakterii, tylko te 2 szt gupika, to z kąd te bakterie po miesiącu w takim zbiorniku się narodziły?? A może kożystasz z używanego filtra np, to by dużo wyjaśniało. Jak wpuścisz ryby, to zdaje mi się że parametry się mocno zmienią... Może się myle, ja na nowym akwa, nowym filtrze i kranówie po miesiącu mam ciągle od tygodnia NO2-0,3 NO3-10 rybek pływa 7 w 120L.

Opublikowano
bez wpuszczenia rybek startowych, nie da się uzyskać dobrego efektu.


Wierz mi, że się da.Startowałem tak wszystkie swoje baniaki.

Co do samego "użycia" rybek startowych, uważam za bardzo niehumanitarne, wystawiasz je na działanie trujących związków.Są lepsze sposoby ...

Opublikowano

Szczerze??


Gdyby ryby mogły nas trzymać w akwarium i obserwować, to też wpuszczały by 3 gatunki do pokoju 20m2 bo fajnie wygląda.


Dlatego że człowiek jest na szczycie łańcucha pokarmowego, nie rozumiem skąd podejście do niehumanitarności.


A humanitarnie jest trzymać ryby w akwarium?? Wiecie ile wody jest w jeziorze Niasa?? Czy tam Malawi (nie wiem dokładnie..) Każdy z Was i Nas ma kałużę a nie zbiornik..


YYY przepraszam, ale proponuje przejść bardziej do tematu, bo trochę odbiegamy.. Bedziemy sie przekomarzać gdzie indziej.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
    • Generalnie chodzi o konstrukcję samego komina. Wklejasz standardowy komin, ale nieco niższy (górna krawędź musi być poniżej lustra wody) i obudowujesz go drugą ścianą, która u góry musi wyjść ponad taflę wody, a dół zostawiasz otwarty i wklejasz grzebień. Mniej więcej tak w dużym uproszczeniu  
    • Po śmierci Jarka firma została sprzedana. Ta spirulina to był chyba jakiś "patent" Jarka, on to porcjował i wysyłał, więc po sprzedaży nikt chyba tego nie ciągnął.
    • Sumpa też da się zbudować z zasysem z dna 😉
    • No właśnie... Też mnie to ciekawi, gdybym miał sumpa to musiałbym ręcznie te kupy odmulaczem usuwać, ewentualnie dobrze zagruzować tak że te kupy będą niewidoczne w gruzach się rozkładały.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.