Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przepraszam że tak długo to trwało ale w końcu mi się udało.


[ame]

[/ame]

[ame]

[/ame]


Ogólnie padły mi już 3 sztuki z tego gatunku i wykryłem ospę, dlatego pewnie się ocierały. Walka trwa.

Przy okazji szybkie pytanie proszę nie wyzywać, węgiel włożyć po kuracji na jak długo? 2-3 dni ?

Opublikowano

Kupiłem te rybki jako pundamilia nyererei a w necie znalazłem że prawidłowa nazwa to haplochromis nyererei, sam nie wiem co myśleć. Czy ktoś hodował już ten gatunek?

Bo ten zakręcony był pierwszy potem padły jeszcze dwa ale nie wiem dlaczego, myślałem że już wszystko ok. A dziś zauważyłem że kolejny siedział spłoszony na kamieniach i nie podpływał do szyby aby się domagać pożywienia. Jak go wyławiałem nie stwarzał większych problemów. Siedzi w kojcu i się zbytnio nie rusza.

Inne ryby zachowują się normalnie walczę z ospą używam tropicala ichtio i podwyższyłem temperaturę do 29C.

Akwa 500l brutto mechanik 2000l/h, kubełek chinol 2000l/h, cyrkulator JVP-201 6000l/h, lampa t8 x2 największe chyba 58W, grzałka 300W.

55kg żwiru koralowego, kilka muszli, duże kamienie granit około 100kg, kilka kryptokoryn


Obsada proszę bez wyzywania:

Wyżej wymieniony nyererei F1

Paralabidochromis sp. rock kribensis

Cyphotilapia Frontosa blue Mpimbwe

Iodotropheus sprengerae F1

Copadichromis borleyi kadango F1


Pokarmy tropicala spirulina w grnulkach, malawi w płatkach, oraz tanganika w płatkach( bardzo rzadko używam), oraz mrożony wodzeń również rzadko, po kwarantanie mam zamiar dołożyć do akwa ślimaki oraz krewetki lub będę dorzucał krewetki tylko jako pokarm jeżeli nie można trzymać ich z pyszczakami.


Parametry wody ostatnio mierzone 21.12.2011r.

Temp 27C

KH 14

GH 12

PH 8 około

NH4 0,05

NO2 było pomiędzy 0,01 a 0,05

NO3 pomiędzy 1 a 5

PO4 0,02 lub zero


Dawno nie mierzyłem ze względu na kwarantanne( zalecane 20% podmiany co 3 dni)

Normalnie podmieniam 10% co tydzień czyli 40L.

Mam nadzieję że znajdzie się ktoś kto hoduje ten gatunek lub ma wiedzę na temat tego gatunku ponieważ w internecie za dużo nie znalazłem, i coś mi poradzi z góry dzięki, pozdrawiam.

Opublikowano

Wiem wiem w dłuższej perspektywie mam zamiar założyć większe akwa, a niedługo zrezygnować z malawi zostawię viktorie i tanganike taki plan, niepotrzebnie je kupiłem po dłuższych przemyśleniach.

To forum oblukam jak ruszy a w między czasie może się ktoś znajdzie kto ma jakąś wiedzę na ten temat.

--

Nowy objaw maluszek jest wychudzony i po woli nie ma siły pływać.

Jakieś pomysły??

Opublikowano

To znowu ja. Kolejna rybka dziwnie wygląda tym razem to coś innego.

Zarażona jest Copadichromis borleyi kadano, ma zanik, poszarpane pletwy boczne i trzyma je prawie cały czas przy ciele, oraz biały nalot na grzbiecie w okolicy płetwy grzbietowej oraz na pysku jak by sól morska na skórze człowieka, apatia, i na jednym boku ma jakby wytarte a może to łuski się stroszą nie mam pojęcia pierwszy raz takie coś widzę. Pokarm pobiera i siły też ma chyba 1h walczyłem z tym osobnikiem.

Myślałem że to pleśniawka ale nie widzę jak to piszą "waty na ciele"

Tylko jak pisałem biały osad jakby sól, chyba że to początkowe stadium.

Rybkę odłowiłem tymczasowo do kotnika.

Co to może być i jak zapobiegać?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.