Skocz do zawartości

Dodatkowe witaminy do pokarmu - jak często?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam!

Zgodnie z zamieszczonymi artykułami w sieci postanowiłem wzbogacać pokarm dla pyśków dodatkowymi witaminami w postaci Vibovitu Bobas waniliowy podczas namaczania pokarmu. Teraz moje pytanie, jak często go dodawać, raz dziennie czy przy każdym karmieniu a może raz na kilka dni? Czy najlepiej rano podczas pierwszego karmienia czy na wieczór? a może rano i wieczorem? Karmie pokarmami O.S.I spirulina płatki oraz granulki, Hikari Cichlid exel, spirulina JBL, wkrótce także Tetra Pro Vegetable crisp, Sera granugreen, Sera Flora i być może Dainichi. Dodam że pokarmy wzbogacone tym Vibovitem są zjadane znacznie bardziej łapczywie. Narazie podaje raz dziennie.

Opublikowano

Imho niepotrzebnie kombinujesz z vibovitem.

Pokarmy które posiadasz, zawierają wystarczające ilości witamin.

Btw. tu chyba Mutra się wypowie - czy u ryb można zaobserwować hiperwitaminozę ?

Ja nie pamiętam, od czasów szkolnych trochę minęło :wink:

Opublikowano
Btw. tu chyba Mutra się wypowie - czy u ryb można zaobserwować hiperwitaminozę ?


A co, czyżby Mutra był klasycznym przypadkiem przedawkowania "witaminek"? ;)

Opublikowano
Hehe... Nie - Mutra to nasz nadworny lekarz ;)


No to w takim razie czekam na jego lekarską poradę na moje pytanie :)

Opublikowano

Sławek słusznie zauważył, że "witaminizowanie" komercyjnego pokarmu nie ma większego sensu. Szczególnie kiedy mówimy o pokarmie wyższej klasy jak OSI czy Hikari.

Czy możliwe jest przedawkowanie witamin u ryb? Tak, oczywiście. Najistotniejsze jest dawkowanie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, szczególnie A i D. Ryzyko kumulacji witamin nierozpuszczalnych w tłuszczach (głównie B i C) jest niewielkie. Przedawkowanie witaminy A i D u ryb prowadzi głownie do zmian w wątrobie, konsekwencją których może być jej stłuszczenie.


Odmiennym zagadnieniem jest faktyczne zapotrzebowanie ryb na witaminy, które dla ryb ozdobnych nie zostało rzetelnie opracowane (przynajmniej ja nie dysponuję takimi opracowaniami). Nie ma też jednoznacznych danych na temat wchłanialności witamin z grupy B z przewodu pokarmowego ryb ozdobnych. Producenci pokarmów zazwyczaj określają dodatek witamin A,D i E oraz C (o ile są stosowane).


W hodowli amatorskiej nie polecałbym dodatkowych witamin do pokarmów komercyjnych, aczkolwiek nie sądzę żeby rybom stało się coś złego (lub dobrego ;) ) od porcji Vibovitu raz w tygodniu. W mojej opinii to bardziej kuracja na dobre samopoczucie opiekuna ryb :mrgreen:.

Przyjęło się dodawać witaminy (np Vibowit) do wszelkiego rodzaju shrimp-mixów i w tym wypadku ma to IMO większy sens, chociaż również nie jest konieczne.


Podsumowując:

1. Nie ma to większego sensu

2. Raz w tygodniu jeżeli chcesz to OK, codziennie raczej nie

3. Zjadają chętniej ze względu na wanilinę - dodatek aromatu waniliowego potrafi skłonić ryby do zjedzenia różnych rzeczy, o czym doskonale wiedzą wędkarze

4. Jeżeli masz pokarmy OSI i Hikari excel to odpuść sobie Tetrę i Serę bo są jakościowo gorsze, podobnie IMO nie warto zastępować Hikari i OSI JBLem

Opublikowano

Wypowiedź godna dobrego lekarza podczas wizyty prywatnej :)

Ogólnie lekarzy należy słuchać więc i ja tak zrobię. Będę im podawał witaminki raz w tygodniu w poniedziałki akurat po cotygodniowych niedzielnych głodówkach i zobaczę czy widać jakieś efekty na plus bądź na minus - jak to się mówi "leczenie zachowawcze"

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.